Możesz mieć przewagę nad dużymi firmami

    Mała firma jest dziś dużą firma – jeśli tylko jej właściciel myśli dużymi myślami. Bez tego dużego myślenia niestety mała firma pozostanie tylko nie tylko małą, ale w ogóle taką sobie firmą.

    Być może nie wiesz, ale w tej chwili prawie każdy guru, prawie każdy konsultant który doradza wielkim firmom, mówi im, że kluczem do sukcesu w dzisiejszym świecie jest działać tak jakby były małymi firmami.

    Tak, w dzisiejszych świat, żeby przyciągnąć więcej klientów, duże firmy udają w miarę swoich sił, że wcale nie są takimi dużymi firmami jak się może wydawać.

    Oczywiście kolosom się trudno na to zdobyć, bo okropnie im przeszkadza skomplikowana hierarchia i biurokracja. Jeśli więc jesteś właścicielem małej firmy, masz już od samego początku nad nimi przewagę. Bo ty nie masz tej biurokracji, wszystkie decyzje zależą od ciebie.

    Nie musisz udawać, ze jesteś małą – ty juz nią jesteś. Wykorzystuj wiec te swoja małość w konkurencji z wielkimi i z natury powolnymi kolosami, którzy także starają się zdobyć tego samego klienta.

    A już z pewnością nie warto udawać, że twoja firma jest kolosem.
    A wiele osób stara się to robić.
    Wielki błąd.

    Pamiętaj, że bycie dużym nie pomogło dinozaurom ;)

Tylko dla ambitnych przedsiębiorców

jeśli chcesz zarabiać 10x więcej robiąc to co kochasz robić!

Twoje dane są bezpieczne - ja też nie cierpię spamu!

3 Responses to “Możesz mieć przewagę nad dużymi firmami”

  • Irek

    ale tylko duzo malych rybek może zagrozic wielkiej rybie.
    Nie w kazdym sektorze to sie sprawdzi.
    Ale czesto po prostu klientowi wystarczy mały – tylko trzeba mu to uwiadomić ze małe jest piekne :)

  • Marta Konieczna

    Mali chcą być Wielkimi, a Wielcy udają Małych > troszkę to skomplikowane i do końca przeze mnie nie zrozumiałe.
    Irku napisałeś, ze tylko duzo małych rybek moze zagrozić wielkiej rybie > to prawda. Jednak jak trudno zrzeszyć te małe rybki w jednym konkretnym celu, nie trzeba tłumaczyć. Każda organizacja jest indywidualnością i z reguły indywidualiści nimi zarządzają, a to oznacza wiele róznych punktów widzenia itd. Nie zapominajmy, ze małe rybki są też względem siebie konkurencyjne i ze kazda z nich ma na celu zdobycia dla siebie jak najwięcej i w miare mozliwości jak najszybciej zdobyc wiodąca pozycję na rynku i utrzymac ją. Nasuwa mi się pytanie, a mianowicie, czy aby sięganie po sukces, zawsze musi oznaczać eliminację, wykończenie innej organizacji?

  • Marto – z ust mi to wyjelas!

    Nie chodzi o to, zeby konkurencji ZAGRAZAC, pokonywac, doskwierac – kiedy tylko moge, staram sie unikac takiego negatywnego jezyka. Konkrencja jest naprawde DOBRA dla biznesu!

    Skuteczna konkurencja to nie alienacja. Swiat jest wielki, tylu w nim klientow, tyle niezaspokojonych potrzeb, ze JEST w nim miejsce na nas wszystkich.

    Przewaga nad konkrencja polega na przewadze w oczach klienta – TWOJEGo klienta, tego wlasnie ktorego chcesz zdobyc, a jak chcesz zdobyc wszystkich jak leci, to znaczy ze masz nierealistyczne plany bo nie jestes w stanie dostarczyc uslugi na swiatowym poziomie wszystkim jak leci. I przez to staranie sie o wszystkich jak leci nie zaslugujesz na klientow!

    Twoim celem nie powinno byc unicestwianie konkurencji, ale zdobywanie klientow. Kiedy sie skoncentrujesz na tym co najbardziej istotne, na swoim kliencie, okaze sie, ze mala rybka nie tylko MOZE miec przewage konkurencyjna – moze sobie zjednac tylu klientow, zeby calkowicie dominowac w stawie, w ktorym plywa.

    Mala rybka wygrywa kiedy nie stara sie dominowac na wielkich wodach (na szczescie to jej niepotrzebne). Mala rybka przegra za kazdym razem kiedy bedzie starac sie zjesc na sniadanie rekina – na szczescie madra mala rybka wie, ze to byloby glupie i calkowicie bezcelowe wiec sie na to nie porywa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *