Zostalam zaproszona do udzialu w nietypowym “Dniu Wolnosci” 4 lipca - a Ty jestes zaproszony wraz ze mna. Nie moge zdradzic szczegolow jak to bedzie wygladac, ale moge w skroce powiedziec o co chodzi:
4 lipca to największe święto narodowe w USA Independence Day. Mirek Szmajda, Basia Szumocka i Lech Nowak postanowili, ze warto wykorzystac te okazje, zeby zainspirowac do wiekszej wolnosci Polaków. zczegolnie do uniezależnienia się od standardowego podejścia do pracy i nudnego stylu życia.
Bardzo mi sie ten pomysl spodobal i od razu przylaczylam sie do tego projeku. 4 lipca bedzie zatem wielkie świętowanie - i to na żywo w Internecie. Z pompa i z fajerwerkami… no i oczywiscie z duza doza inspiracji.
Zapraszam cie zatem do swietowania swojej wlasnej niezależności - zaplanuj sobie, ze spedzisz ten dzien z nami. A warto, bo przez cały dzień bedzie sporo różnego rodzaju atrakcji z kulminacyjnym momentem wieczorem.
A wiec 4 lipca spotykamy się na żywo.
Gdzie? - tutaj w blogu 4 lipca rano ukaze sie specjalny link do specjalnej strony!
Mysle, ze wielu z was fascynuje tworczosc Michaela Jacksona - ja sie zdecydowanie zaliczam do wielkich fanow. Nigdy nie zapomne, kiedy wiosna 1983 roku pierwszy raz zobaczylam jego slynne wykonanie “Billy Jean” , podczas specjalnego jubileuszu Motown - lezalam chora w lozku i ogladalam ten program w sypialni, na malutkim przenosnym telewizorze.
Zaczelo sie od wystepu Jacksons Five - to byla dla mnie wielka frajda, bo oczywiscie znalam ich juz z Polski, ale tylko z radia i teraz po raz pierwszy ich widzialam w telewizji - a byli wysmienici. Szczegolnie Michael, oczywiscie, ktory byl niesamowicie utalentowany i uroczy. Wowczas on byl bardzo przystojnym chlopcem…
Jak sie jednak okazalo, wystep braci Jackson to byl tylko poczatek.
Bo zaraz potem zgodnie z zapowiedzia Michael zaprezentowal swoja nowa piosenke…
Ludzie czesto - powiem wiecej przytlaczajaca wiekszosc ludzi przewaznie - zmierzaja do sukcesu, nie zdajac sobie naprawde sprawy z tego co naprawde jest dla nich sukces i jakie im to da poczucie, kiedy juz sukces osiagna.
Z pozoru wydaje sie to oczywiste - wszyscy przeciez chca miec wiecej czasu na to co w zyciu dla nich najwazniejsze, wszyscy chca miec piekny dom, ciuchy, samochody, chca byc niezalezni finansowo i miec wystarczajaco duzo pieniedzy, zeby sobie pozwolic na to co chca, chca sie cieszyc szacunkiem, no i w ogole chca byc szczesliwi.
Uzbrojeni w takie tesknoty wyznaczaja sobie cele i rozwijaja swoj biznes. Oczywiscie na ogol te cele osiagaja - lacznie z niezaleznoscia finansowa, z pieknym domem, z ciuchami, z samochodem. I nawet ciesza sie szacunkiem otoczenia.
Ale jednak mimo osiagniec jakos nie czuja sie spelnieni wewnetrznie, nawet z tym sczesciem roznie bywa. Bo okazuje sie, ze to co maja to nie jest naprawde to co chca od zycia - a co naprawde chca jest w dalszym ciagu niesprecyzowanie, w zwiazku z tym czuja sie sfrustrowani.
Bo wprawdzie mieli cele, to jednak nigdy nie zadali sobie najwazniejszego pytania. A tym najwazniejszym pytaniem jest “co sprawi, ze bede sie czuc czlowiekiem sukcesu?”
Wprawdzie w tym roku nie przyjade do Polski, planuje jednak specjalna impreze w Paryzu. Wiecej napisze na ten temat wkrotce, ale juz moge podac kiedy to bedzie:
14 i 15 listopada (sobota i niedziela)
To bedzie dla bardzo malej grupy, maksymalnie 7 osob, uprzedzam, ze tanio nie bedzie, ale program bedzie wspanialy. No i oczywiscie bedzie duuuuuuzo czasu na rozmowy - kazdy z uczestnikow bedzie miec mnie do dyspozycji jako osobistego coacha i moim glownym celem bedzie pomoc ci usprawnic dzialalnosc TWOJEJ firmy.
Obiecuje, ze faktycznie spedzimy ze soba caly weekend (tylko z przerwami na spanie i przebieranie sie :)
Zaczniemy od sobotniego sniadania w Cafe Le Faubour przy Hotelu Sofitel, ktory bedzie nasza baza wypadowa - pozniej lunch na Wiezy Eiffla, szampanska kolacja w Mullin Rouge, a w niedziele m.in. wizyta w Notre Damme i przejazdzka statkiem po Sekwanie.
Poniewaz ilosc miejsc bedzie wyjatkowo ograniczona, jesli cie to interesuje sledz uwaznie poczte, zeby nie przegapic naglowa “Weekend w Paryzu” rejestracja bedzie na zasadzie kto pierwszy ten lepszy.
Kiedy zaczynalam swoja przygode z internetem i budowalam pierwsze listy mailingowe, najgorsza wiadomoscia bylo dla mnie ze ktos sie z mojej listy wypisywal - co zawsze sie zdarzalo, dalej sie zdarza i zdarzac sie bedzie.
Ale teraz oczywiscie zupelnie inaczej patrze na to wypisywanie z listy - niektore wiadomosci, ktore wysylam nawet formuluje w ten sposob, zeby niepozadane osoby sie wlasnie z listy wypisaly.
Na przyklad dzisiaj niejaki Heniek w odpowiedzi na emaile na temat kursu Dynamiczny Rozwoj Firmy wyslal do mnie taka krotka wiadomosc:
Nie interesuje mnie kurs za pieniadze…
Dzieki za te cenna informacje! Oczywiscie, w tym wypadku nie czekalam juz nawet na to, zeby sie Heniek wypisal - wypisalam go sama, bo kursu za kasze manna na razie nie mam zamiaru oferowac, a te gratisowe naleza sie tym, ktorzy nawet jesli nic nie kupuja teraz, to jednak biora pod uwage ewentualnosc, ze kiedys cos kupia i platne kursy ich interesuja.
Gratisy sa dla tych, ktorzy sie potrafia wykazac znajomoscia podstawowych zasad grzecznosci - zdecydowanie nie sa dla tych, ktorzy mi przysylaja aroganckie emaile.
No bo w koncu dlaczego mam tracic czas na to, zeby czytac ze Henia nie interesuje to co mam do zaoferowania za pieniadze? Czy jest jakis inteligentny powod dla ktorego mam czytac takie emaile? Co tak naprawde bylo celem Henia kiedy wysylal te wiadomosc?
To retoryczne pytania oczywiscie, nie poddaje tego pod dyskusje. Ale wyobraz sobie przez chwile co by bylo gdyby kazdy kogo nie interesuje co Ty masz do zaoferowania, wysylal ci tego typu wiadomosc…
Czy inteligentnuy czlowiek wszedlby do jakiegos sklepu z produktami, ktore go nie interesuja po to tylko zeby powiedziec - “interesuje mnie byc moze to co dajecie za darmo, ale nie interesuje mnie to co sprzedajecie za pieniadze”. - Kon by sie usmial, prawda?
Dlatego ten email od Henia jest irytujacy, bo to strata czasu czytac - ale jednoczesnie taki rozsmieszajacy.
Dzisiaj dostalam takze taki email:
Pani Wando… czy nie wydaje się Pani, że grupa osób do której kieruje Pani te pytania to przedsiębiorcy, którzy raczej inwestując pieniądze w swoją firmę wiedzą co robią… Bardzo nie podoba mi się trop którym Pani idzie zachęcając do swoich kursów… Proszę o skreślenie mnie z listy mailowej i nie przysyłać więcej wiadomości…
Tutaj znowu, kiedys by mi sie serce kroilo, bo taka kulturalna osoba sie wypisuje. Ale teraz po prostu wiem, ze nie kazda mila osoba zapisujaca sie na moja liste jest odpowiednim kandydatem na moje kursy. Na przyklad w tym wypadku chodzilo o takie pytania…
Juz dzisiaj o godz. 21:00 w czasie specjalnego webcastu podziele sie z wami moimi najcenniejszymi lekcjami, ktore otrzymalam od zycia - koncentrujac sie oczywiscie przede wszystkim na rozwoju biznesu.
Juz po webcascie - ale beda nastepne, wiec warto sie zapisac na moja liste (na gorze tej strony)
Zaczelo sie od kwiatow - okolo 15:30 przyszedl poslaniec z Benevy, mojej ulubionej kwiaciarni w Sarasocie, mowiac, ze ma dla mnie kwiaty. Troche mnie zdziwilo, ze nie przyniosl ich od razu ze soba, bo normalnie poslancy pojawiaja sie przy wejsciu juz z bukietem, ktory doreczaja. na co on, ze to duza wiazanka - 60 roz.
60 roz????? - WOW!
Wiec stalam w drzwaiach zastanawiajac sie kto mi przyslal te 60 roz - a w miedzyczasie poslaniec mi przyniosl ten wielki wazon z rozami…
Ale te roze to byl dopiero poczatek.
Siegnelam po zalaczona karte i przeczytalam ze zdziwieniem…
Dostaje sporo pytan “kiedy konczy sie promocja?” - niektorzy sadza, ze JUZ sie skonczyla, bo w Polsce juz jest po polnocy.
Otoz nie - promocja dalej trwa.
Poniewaz to moje urodziny - wiec obchodze je wg czasu amerykanskiego, z szesciogodzinnym poslizgiem za czasem warszawskiem.
Ta urodzinowa promocja bedzie zatem trwac do konca MOJEGO urodzinowego dnia 10 czerwca, do polnocy mojego czasu - to znaczy do szostej rano 11-go w Polsce.
Jest jeszcze zatem sporo czasu, zeby sie zdecydowac, bo u mnie jest teraz dopiero godz. 18:55 - pozostalo wiec jeszcze kilka godzin w czasie ktorych mozesz zakupic tylko za 60% normalnej ceny:
Jednym z waznych powodow dla ktorych warto sie zapisac do Klubu Przedsiebiorcy jest nieustajacy konkurs na Najbardziej Ulepszony Biznes - w ubieglym roku wygral ten konkurs Mirek Szmajda i w nagrode przyjechal z zona na moj koszt na siedem dni do Sarasoty.
Oto jego relacja:
A moze nastepnym razem TY wygrasz ten konkurs? - Oczywiscie, zeby wygrac najpierw musisz sie zapisac do Klubu - warto wiec jeszcze dzisiaj skorzystac ze specjalnej znizki - szczegoly tutaj >>>
Zgodnie z zapowiedzia mozna juz zapisac sie na moje programy po specjalnych cenach. Z okazji moich 60-tych urodzin dzisiaj zaplacisz tylko 60% normalnej ceny za:
Dynamiczny Rozwoj Firmy - dzisiaj tylko $118 (normalna cena wynosi $197) - to podstawowy program szkoleniowy, ktory powinien zaliczyc KAZDY wlasciciel firmy
Zarabiaj Na Wiedzy - na ten program w ogole nie przyjmuje w tej chwili zapisow, ale dzisiaj otwieram wrota z okazji moich urodzin na jeden dzien! - Specjalna cena wynosi tylko $111 (normalna cena $185)
Klub Przedsiebiorcy - tylko $270 na caly rok (normalna cena $450) - UWAGA: zeby sie zapisac do klubu musisz takze wykupic program “Dynamiczny Rozwoj Firmy”, takze po obnizonej cenie, masz wiec w srode okazje do sporych oszczednosci