Jak pisac w taki sposob, zeby czytelnik nie tylko CHCIAL to czytac, ale zeby pod wplywem czytania zadzialal!


1. USTAL CEL TEGO CO PISZESZ
Nie probuj teraz sprzedawac. Mozna sprzedac cos za jednym zamachem, w jednym tylko liscie -- ale do tego trzeba naprawde silnego listu. Mimo, ze sama ucze ludzi jak pisac by sprzedawc, jak juz naprawde chce miec list ktory sprzedaje to zatrudniam fachowca.

Podkreslam to, zebyscie generalnie rzecz biorac UNIKALI sprzedawania w listach. O wiele latwiej stworzyc serie listow i zamiast sprzedawac, po prostu rozwijac znajomosc piszac o tym co interesuje adresatow najbardziej. To powoduje, ze ludzie z checia czytaja to copiszesz, nawet wypatruja twoich listow, w pewnym momencie do ciebie lgna i sami zechca kupowac, bo beda zaintrygowani twoja osoba i w trakcie tej wymiany nabieraja juz do ciebie takze zaufanie.

A wiec jaki masz cel?Zawsze kiedy cos piszesz zastanow sie co chcesz wywolac u czytajacego? Rozne moga byc te cele. Czy chcesz zeby sie o czym dowiedzial, zeby nabyli wiedzy? zeby wygrac ich zaufanie? czy chcesz ich oczarowac? albo zmusic do myslenia? albo chcesz, zeby na ciebie zaglosowali? albo zeby zapisali sie na prenumerate darmowego biuletynu? albo spowodowac, zeby cie polecili komus innemu? moze chcesz ich rozbawic?

W wypadku tego Specjalnego Raportu twoim celem jest stworzenie atmosferey zaufania. To co piszesz nie moze ich zawiesc. To musi byc cos, co wzbudzi w nich po przeczytaniu zadowolenie, ze sie zapoznali z ta informacja bo przynioslo to im jakies korzysci. Nawet wdziecznosc, ze sie podzieliles z nimi tymi informacjami.

2. ZORGANIZUJ CO PISZESZ
Z gory zadecyduj co gdzie umiescisz. Generalnie rzecz biorac poczatek i koniec sa najwazniejsze. Bo wszyscy czytaja naglowki i ... koniec. W listach czyta sie zawsze PS, nawet jesli sie nie czyta calego listu. Podobnie jest z ksiazkami - nawet jak nie czytamy ksiazki zagladamy na koniec (no, chyba ze to kryminal :-)

Warto wiec poswiecic troche czasu, zeby napisac dobry naglowek. Bo to od naglowka wlasnie zalezy czy ludzie w ogole beda czytac nawet pierwszy akapit. Jesli nie chwycisz czytelnika jak byka za rogi zaraz na poczatku, to moze sie okazac, ze po prostu NIE MASZ czytelnika, wiec niewazne co dalej. Jesli naglowek ich nie wciagnie, to chocby nie wiem jak wartosciowe bylo to co napiszesz, nie beda tego czytac. Wiec naglowek jest ogromnie wazny. Ja czesto tworze 10-20 roznych naglowkow zanim wybiore ten jeden ktory uzyje.

3) PISZ PROSTYM JEZYKIEM
Proste wyrazy i krotkie zdania sa latwe do zrozumienia. Pamietaj, ze teraz nie chodzi o to, zeby dostac piatke z polskiego popisujac sie swoja znajomoscia jezyka. W marketingu trzba zapomniec wiele rzeczy, ktorych nas pani od jezyka polskiego uczyla. W szkole nas uczono zeby sie "madrze" wyrazac. Ogromnie liczyla sie elokwencja i uzywanie niekonwencjonalnych wyrazow, ktorych znaczenia mozna sie doszukac zagladajac do slownika wyrazow obcych.

Jesli chcesz pisac, zeby byc zrozumialym w zyciu na codzien, wszelkie trudniejsze wyrazy to plaga. A w zasadzie kazdy wyraz dluzszy niz trzy sylaby jest juz "trudniejszy" i zniechecajacy wiele osob do czytania - nawet tych oczytanych, ktorzy nie maja problemow ze zrozumieniem bardziej skomplikowanych slow. Jesli chcesz ludzi ZACHECIC do czytania tego co piszesz (a na pewno chcesz) staraj sie uzywac jak najkrotszych i najprostszych slow.

Pisz tak jak mowisz. Nie obawiaj sie zaczac zdania od "bo" albo od "ale". Nie boj sie jednego wyrazu zamiast calego zdania. Albo dwoch slow. Jak tu. Urwane zdania sa OK. Bo tak sie mowi. To nie znaczy, ze to bedzie glupio wygladac. Albo niepoprawnie. To bedzie tylko latwe do czytania.

Kiedy piszesz swoj Specjalny Raport - albo list albo broszure, albo strone internetowa - twoim celem nie jest popisanie sie tym co potrafisz. Twoim celem jest czytelnika do czegos przekonac. A pierwszym krokiem do przekonania jest, zeby przeczytali od poczatku do konca to co piszesz. Bez trudnosci, bo niestety jak beda trudnosci to czytac nie beda. Podkreslam jeszcze raz: zeby to co piszesz czytalo sie szybko, latwo i przyjemnie, musi to miec latwa i przyjemna forme. Zapomnij wiec ten oficjalny jezyk nafaszerowany slowami, ktorych nikt na codzien nie uzywa.

Oczywiscie to nie oznacza, zeby zapomniec o gramatyce. Nie, nie, nie. Gramatyka jest bardzo wazna, bo porzadkuje ona wiele rzeczy. Nie chodzi o to, zeby lekcewazyc gramatyke, ale nie trzeba sie jej scisle trzymac. Gramatyka powinna nam zycie ulatwiac - nie utrudniac. To powinno byc poprawne gramatycznie, zeby ludzi to nie razilo w oczy. Jezyk potoczny nie razi tylko wciaga do czytania, ale wystrzegaj sie bledow ortograficznych jak ognia - TO rzeczywiscie razi.

Unikaj wszelkiego typu zargonu! To prawdziwa plaga. Zargon jest swietny jesli sie komunikujesz z tymi, ktorzy znaja go roznie dobrze co ty - a to rzadko kiedy sa twoi potencjalni klienci. Dobrym sprawdzianem czy to co piszesz jest dobrze napisane jest dac to do przecyztania na glos 14 letniemu dziecku. Niech to przeczyta na glos i spytaj czy zrozumial. Jak nie zrozumial, to musisz to przeredagowac, zeby bylo latwiejsze do czytania i do zrozumienia.

Chodzi przede wszystkim o to by pisac tak, zeby sie chcialo czytac to co piszesz. Zeby w przyszlosci nie unikano twoich listow, zeby ich nie odkladano na kupe i nie wyrzucano do kosza - ale zeby to CZYTANO!'

Pytanie. Ile z tych roznych listow, broszur, reklamowek ktore ty dostajesz, czytasz naprawde od poczatku do konca? Chyba niewiele? Dlaczego? Bo sa koszmarnie NUDNIE napisane. Napuszonym, pelnym zargonu jezykiem, ktory kompletnie do ciebie nie przemawia. Nawet jesli ludzie MOGA zrozumiec ten trudniejszy jezyk, to nie znaczy ze zaraz to LUBIA czytac. Pamietaj, ze kicze sa bardziej poczytne niz literatura piekna, niestety. Nie bojcie sie kiczu :-)

4. KONCENTRUJ SIE NA CZYTELNIKU To nie powinno juz cie zaskoczyc, bo stale sie tu przewija temat koncentrowania sie na odbiorcach, a nie na sobie. A wiec nawet jesli piszesz o sobie, albo o swojej firmie - koncentruj sie na czytelniku, bo twoj czytelnik jest teraz wazniejszy. Mysl o tym w jaki sposob to co piszesz moze jemu POMOC.

Samo napisanie jest dosc proste, chodzi jednak nie tylko o to, zeby przelac slowa na papier, ale o to, zeby pisac w taki sposob, aby to dotarlo do twojego czytelnika. A co dociera? Wszystko co dotyczy wlasnie czytelnika. To dlatego najbardziej wciagajace do czytania i "docierajace" do czytelnika slowa to TY, TWOJE itp. odpowiedniki gramatyczne. Mozesz latwo zmierzyc swoja efektywnosc pisania. Na czym sie koncerujesz? Przyjrzyj sie blisko temu co piszesz i policz ile razy uzyles slowa JA, MOJE itp. a ile razy TY, TWOJE itp. Relacja miedzy tymi grupami slow powinna byc przynajmniej 1:3 - to znaczy powinno byc przynajmniej trzy razy wiecej TY, TWOJE, TOBIE itp. niz JA i MNIE, MOJE...

To jeden z tych sekretow pisania - jak cos jest o TOBIE, to bardziej prawdopodobne ze to przeczytasz niz jak to jest o mnie - albo nawet o nas wszystkich. Moja ulubiona zabawa to zmiana podmiotu w zdaniach moich klientow - np. zamiast "Nasz firma zaprasza" mozesz napisac "Jestescie Panstwo zaproszeni". Choc to moze przesada, bo specjalne zaproszenie i tak wciaga :-)

5. PISZ O TYM CO *ICH* INTERESUJE
Z pisaniem jest troche jak z mowieniem. Zeby wciagnac kogos do rozmowy, zawsze mow na tematy interesujace rozmowce. A wiec takze PISZ na tematy ktore absorbuja czytelnikow, bo chcesz ich wciagnac do czytania, prawda? Pamietaj, ze ich kompletnie nie interesuje co TY bedziesz z tego miec - ich interesuje tylko co ONI beda z tego miec. A wiec musisz im dostarczyc najbardziej pozadanych przez nich informacji. Uwaga: nie zakladaj, ze tylko opisujac swoj produkt albo usluge, zaraz ich INFORMUJESZ o czyms co ich interesuje. To jest nagminnie popelniana pomylka. To jest informowanie - to sprzedawanie!

Dlatego znajomosc tych, do ktorej sie zwracasz jest tak ogromnie wazna. Wejdz w skore czytajacego. Tak, to wymaga dobrej znajomosci grupy docelowej - bez tego ani rusz. Na czym im zalezy? Co chca? Czego sie obawiaja? Dopiero kiedy sobie zdajesz z tego sprawe, mozesz pisac w taki sposob zeby sie to jak najbardziej odnosilo do tego co oni chca wiedziec. Pamietaj, ze nawet jesli ktos zaczal to czytac, czytelnik i tak moze przerwac czytanie w kazdej chwili i wzrzucic to do kosza.

6. ZROZUM PRZEWAGE PISANIA
Piszac masz spora przewage w porownaniu z rozmowa, szczegolnie jesli chodzi o rozmowe z kims kogo nie znasz. Mowiac latwo sie rozproszyc i zboczyc z tematu - latwo tez zrobic zle wrazenie nie umiejac dobrze sluchac. Piszac, mozesz spedzic tyle czasu ile chcesz, zeby dokladnie przemyslec co piszesz. Masz wiele kontroli - mozesz sie przygotowac i ujac to w slowa dokladnie tak jak chcesz, bez ryzyka, ze cos ci wymknie nieopatrznie pod wplywem chwili albo w ogole wypadnie z glowy i zapomnisz o tym wspomniec. Nie musisz sie nawet obawiac swojego jakania albo tremy. W ogole nie ma sie czego wstydzic.

W mowieniu, jak juz popelnimy pomylke albo palniemy glupstwo, nawet jesli sie szybko polapiemy i chcemy to sprostowac, slowo sie rzeklo i czesto te nasze starania o to, by sprostowac nieporozumienie powoduja, ze brniemy jeszcze glebiej. W pisaniu mozna wszystko dokladnie przemyslec, zredagowac i wyszlifowac tak, zeby uniknac wszelkich nieporozumien.

Pamietaj, ze KAZDY moze pisac dobrze, ale trzeba tutaj wiecej niz tylko chciec. Trzeba takze to co piszemy skracac i redagowac. I to nie tylko za pierwszym podejsciem. Nie raz, ale kilka razy. Ludzie, ktorzy narzekaja, ze nie umieja dobrze pisac, tak naprawde to nigdy nie probuja wystarczajaco. Spodziewaja sie, ze to co napisali bedzie wystarczajaco dobre za pierwszym zamachem - a poniewaz to sie rzadko zdarza nawet doswiadczonym ludziom piora, od razu sie poddaja mowiac "nie mam talentu do pisania". Nie wpadnij w te pulapke negatywnego myslenia.

Ernest Hemoingway przepisywal swoja powiesc "Pozegnanie z Bronia" ponad 50 razy! Wiekszosc z nas nie pisze powiesci na szczescie :-) wiec nie potrzebny jest nam talent na miare Hemingwaya. Ale warto o tym pamietac - jeslio Hemingway musial przepisywac, nie licz na to, ze ty za pierwszym, drugim, albo nawet trzecim podejsciem napiszesz naprawde dobry list, naprawde dobra ulotke, naprawde dobry raport... Musisz to kilka razy zredagowac. Na szczescie dzisiaj redagowanie jest o wiele latwiejsze niz w epoce Hemingwaya. Przepisywac w ogole juz nie musimy, choc w dalszym ciagu jest to ogromnie pomocne.

Podkreslam, ze zeby to co piszesz naprawde sie dobrze czytalo, trzeba zawsze wielokrotnie to przeredagowowywac. Ja sama mam wrodzona latwosc pisania, ale kazdy list, kazdy artykul, nawet kazdy zapis do tego blogu redaguje kilka razy. A wiec nawet jesli masz dryg do pisania, pamietaj o tej koniecznosci redagowania. Jesli zas tego drygu nie masz, nie poddawaj sie i nie machaj reka - to po prostu znaczy, ze musisz sie bardziej starac, zeby uzyskac podobne wyniki - nie mniej!

7. ZROZUM WADY PISANIA
Pisanie ma ogromna przewage, ale ma takze wiele wad w porownaniu z mowieniem. W rozmowie mozesz sledzic reakcje rozmowcy na to co mowisz i szybko dostosowac sie do tych reakcji. Jako autor mie masz okazji do tego, zeby widziec twarz osoby, ktora czyta to, co napisales. Na przyklad w tej chwili, czytajac moje slowa moglbys umierac z nudy, albo zasmiewac sie ze mnie do rozpuku a ja tego bym nie widziala.

Co wazniejsze, nie widze kiedy cos co napisalam jest dla ciebie niezbyt zrozumiale, zbyt zawile. Nie widze tez twojego wyrazu twarzy kiedy masz swoj "acha" moment albo kiedy sie probujesz nad czyms zastanowic. Nie wiem kiedy kiwasz glowa ze zrozumieniem, a kiedy sie niecierpliwisz bo rozprawiam o czyms o czym od dawna wiesz.

Chyba najwazniejsza rzeca do zrozumienia tutaj jest, ze ludzie o wiele szybciej przestana czytac cos co przestaje interesowac, niz przestaliby sluchac. Jesli np. masz okazje by zrobic prezentacje w jakiejs grupie i to co mowi nie jest dla nich interesujace, wiekszosc osob i tak pozostanie na sali, na ogol nawet udajac ze sluchaja. Niewiele osob czuje sie wystarczajaco swobodnie by wstac i wyjsc z wykladu, ktory ich nudzi - nie chca przeszkadzac innych, nie chca obrazic wykladowcy i czesto nawet nie chca sie sami do tego przyznac

Kiedy rozmawiamy z kims osobiscie, wiekszosc osob stara sie stwarzac wrazenie, ze nas sluchaja i w jakis sposob nawet podtrzymuja rozmowe NAWET wtedy gdy ich... nudzimy. Po prostu z grzecznosci. Niestety nic takiego sie nie zdarza przy czytaniu. Nie licz tutaj na grzecznosc czytelnika. Tylko moment nudy, tylko moment straty zainteresowania - i do widzenia. Ciao! List trafia na biurkowa kupe papierow, albo wprost do kosza. A w sieci czytelnik klika w myszke i odchodzi w sina dal. Szczegolnie teraz w erze internetu, ludzie maja bardzo krotka uwage. Ja musze sie stale koncentrowac i pamietac o Tobie drogi czytelniku - a ty podczas pisania musisz stale o tym myslec i koncentrowac sie na NICH, na TWOICH czytelnikach. PKoniecznie pamietaj o tym jak latwo stracic ich uwage.

8. WEZWANIE DO DZIALANIA
Koniecznie popros czytelnika zeby cos zrobil. Zeby w jakis sposob odpowiedzial na to co piszesz. Wzywajac czytelnika do dzialania, mozesz latwo zmierzyc ile osob odpowiedzialo na ten apel. Takie wymierzalne wyniki pozwola ciocenic na ile efektywne jest twoje pisanie. Do czego mozesz wezwac? Zeby sie na cos zapisal, zeby na cos odpowiedzial, zeby wyrazil swoja opinie, zeby poprosil o wiecej informacji na dany temat albo zeby do ciebie napisal, albo zadzwonil... To cos posunie naprzod te tworzaca sie miedzy toba i czytelnikiem relacje - to cos co czytelnik zrobi w odpowiedzi na twoje wezwanie przyblizy go znacznie do tego by od ciebie kupil.

Latwo zauwazyc, ze kazdemu kto wyladuje na moich stronach, nawet w blogu, oferuje prenumerate mojego biuletynu, albo zeby sie zapisac na poniedzialkowe czaty, albo zeby zobejrzec prezentacje multimedialna, albo zeby polecic moje strony znajomym itp. Takze na koncu kazdego artykulu publikowanego w gazetach albo na innych witrynach internetowych zawsze zachecam czytelnika do odwiedzzenia moich witryn.

Zaleznie od tego co jest twoim produktem albo usluga i zaleznie od tematu ktory poruszasz, powinienes takze poprosic czytelnika by na ciebie zaglosowal, zeby ci przyslal ci email ze zgloszeniem, nawet zeby ten ktos przyszedl z kuponem do twojego sklepu.

Unikaj jednak czegos w stylu "zapraszamy do odwiedzenia naszej firmy" - bo samo to nie daje nikomu zadnej korzysci. Zaczecaj do dzialania ale badz ostrozny. Oferty sa konieczne w biznesie, ale nie rob ich w momencie nawiazywania znajomosci, bo latwo sploszysz kogos kto dopiero co zaczyna nabierac do ciebie zaufanie. Kiedy ktos odmowi zaraz przy tym pierwszym podejsciu i nawet nie pozwoli sie zidentyfikowac, nie masz juz pozniej szans na to by tej osobie zaoferowac cos innego. Dlatego wlasnie podalam powyzej cala litanie rzeczy, o ktore mozna poprosic bezpiecznie, nie narazajac sie na odmowe.

Pamietaj, umiejetnosc pisania nie jest kwestia wyboru w dzisiejszym swiecie dominowanym przez wymiane informacji. Teraz, bardziej niz kiedykolwiek w historii swiata, tak wiele sie opiera na slowie pisanym. Listy, ulotki, reklamy itp. ktore nie sa dobrze napisane oznaczaja przegapione okazje, strate czasu i DUZO niezarobionych pieniedzy, ktore zamiast ciebie.... zarabia ktos inny. Oczywiscie tutaj sie to wszystko znowu obraca wokol tego twojego celu, ktory powinien byc realistyczny - popros czytenika o cos, co realistycznie MOGA zrobic. To powinna byc propozycja nie do odrzucenia. Cos co zechca zrobic z wielka ochota.


Warunki Bezplatnych Przedrukow
Mozesz wykorzystac ten artykul bezplatnie na wlasnej stronie internetowej, albo w czasopismie poza internetem -- pod warunkiem, ze nie bedziesz niczego zmieniac bez porozumienia sie ze mna. Pod tytulem musi ukazac sie moje nazwisko - a na dole artykulu musi byc umieszczona nastepujaca informacja (w internecie, musza byc takze linki do moich stron):