Ze wzgledu na wiek…
W jednym z ostatnich listow wyczytalam:
“…Jednak ze wzgledu na wiek (62)
wydaje mi sie, ze nie wszystkie
rady moge zastosowac….”
Tego typu stwierdzenie, w roznych mozliwych wariacjach stale sie przewija przez moja skrzynke pocztowa. Osoby piszace nie zdaja sobie najwidoczniej sprawy, ze ja sama juz popycham szescdziesiatke, bo niedawno skonczylam 58 lat – nie chce mi sie wierzyc, ale taka jest naga prawda :)
Czy wiek jest powodem, ze nie wszystkie rady mozna zastosowac? Tak, to prawda. Odnosi sie to do kazdego wieku. Kazdy wiek ma przewage i kazdy wiek powoduje ze sa jakies tam, na ogol nieznaczne, ograniczenia.
Nie tylko wiek, sa wszelkiego rodzaju inne ograniczenia, ktore kazdy z nas ma. Chodzi jednak o to, zeby dazac do spelnienia sie w zyciu wykorzystac maksymalnie to co sie ma, nie koncentrujac sie na brakacch, pamietajac o tym, ze jakies tam braki i ograniczenia ma kazdy. Tak bylo, jest i bedzie i jest to zwyczajna normalka, zadna wielka przeszkoda. Ot, czasami slonce swieci, czasami pada. Jedni maja takie ograniczenia innni siakie – no jasne, ze nie kazdy moze skorzystac z kazdej rady.
Jesli jestes osoba w dojrzalym wieku, nie mysl o tym czego ze wzgledu na wiek nie mozesz zrobic – koncentruj sie na tym jaka masz przewage ze wzgledu na wiek i na tym co mozesz zrobic wlasnie ze wzgledu na swoj wiek. To od ciebie zalezy w jaki sposob na to patrzysz – na cos co cie hamuje, czy na cos co ci dodaje skrzydel.
Kiedys napisalam caly artykul na ten temat – Za Pozno Jest po Smierci
2007-07-01 o godz. 15:55
1 – He he, dużo by pisać. Dzieci namawiają mnie bym napisała książkę z bajkami, które im opowiadałam. Wymyślałam je za każdym razem, każdego wieczoru. Córka twierdzi, ze to było TO. CZEKAM NA WNUKI!!!!!!!!!
2 – Znam 101 letnią panią, która pracuje jeszcze. Jest dermatologiem. Mieszka SAMA w niewielkim domku. W zimie narzekała na konieczność “wiecznego” odśnieżania ścieżki do domu. Pojazdu nie posiada i nie pozwala sobie nic (np do jedzenia) przywozić. Chodzi sama ok. 10km.
3 – Mam 62 (prawie). 60 – tki nie obchodziłam bo załamała mnie ta liczba lat. :-( Następnej “załamki” oczekuję przy 90. Planów mam bardzo wiele. Rąk mi nie starcza :-).
Jak sie trafi jakieś wesele to nie wiem czy mam sie cieszyć czy wstydzić: Młodzi często odpoczywają, drepczą, podrygują delikatnie. Ja natomiast fruwam dokąd w głowie mi sie nie zakręci (alkoholu nie lubię).
Eeee, ja tak tylko napisałam. Liczę, ze choć trochę NA TEMAT.
Ania
2007-07-02 o godz. 03:17
Aniu, jestem pod wielkim wrazeniem Twojego listu. Z calego serca Ci gratuluje, a szczegolnie kondycji w tancu. Mam nadzieje, ze tez taka bede miala nawet po 60 :-) Uwielbiam tanczyc! I zycze Ci wnukow, bys miala dla kogo pisac ksiazki!
A co do wieku – spojrzmy na bylego ministra spraw zagranicznych, prof. Wladyslawa Bartoszewskiego, jest po 80-tce, a werwe ma 30-latka (oczywiscie takiego z werwa).
Podoba mi sie szczegolnie jedna jego odpowiedz na pytanie jego syna, pana po 50-tce: tato dokad tak biegniesz? Odpowiedzial: widzisz synu, ty masz czas, mozesz sobie chodzic, ja juz niestety musze biec.
Moze jeszcze nie jestem kompetentna, bym wypowiadala sie na temat wieku
2007-07-02 o godz. 03:24
cd- wlaczyl mi sie enter :-)
mam dopiero 34 lata, ale zdaje sobie sprawe, jakie to proste wytlumaczenie.
Moja babcia ‘umierala”, gdy poszla na emertyure w wieku 55 lat!
Ale za to moj tata w wieku 61 uczy sie grac na gitarze :-)
Pozdrawiam wszystkich przebojowych 60 i wiecej latkow!
Malgorzata
2007-07-02 o godz. 03:56
Moja ulubiona prelka na tenat wieku to zdarzenie, ktorego bylam swiadkiem. Rozegralo sie to w 1984 roku podczas przedwyborczej debaty miedzy Ronaldem reaganem i Walterem Mondale transmitowanej na zywo przez TV w USA.
Reagan staral sie wowczas o druga kadencje. Mial juz 76 lat – kiedy objal urzad po raz drugi mial juz 78 lat. Prowadzacy debate Thewhitt zadal nastepujace pytanie Reaganowi:
- Panie Prezydencie. Chce poruszyc sprawe, ktora niepokoi wiele osob, jest to istotna sprawa szczegolnie jesli chodzi o bezpieczenstwo kraju. Jest pan juz najstarszym prezydentem w historii USA. Ostatnio osoba z pana gabinetu stwierdzila, ze byl pan zmeczony potyczka z panem Mondale. Pamietam, ze podczas kryzysu z Kuba prezydent Kennedy nie mogl spac przez wiele nocy – czy ma pan jakies watpliwosci co do swojej wytrzymalosci i tolerancji na zmeczenie w podobnej sytuacji?
Reagan odpowiedzial z usmiechem:
- Nic podobnego. Ponadto Panie Threwhitt, chce pana zapewnic, ze nie bede juz wiecej mowic na temat wieku w czasie tej kampanii wyborczej, bo nie chce wykorzystywac dla politycznych korzysci mlodego wieku i braku doswiqadczenia mojego przeciwnika.
Sala zahuczala smiechem i juz nikt podczas tych wyborow nie kwiestionowal wieku Reagana.
2007-07-06 o godz. 01:07
Droga Wando !
Myślę, że poprzesz moje słowa. W życiu nie ważne jest ile mamy lat lecz ważne jest jak czujemy się wewnętrznie jaką tworzymy wokół siebie aurę i do czego dążymy. Znam osoby w wieku niespełna 30 lat i ciut starsze, a czują się i zachowują jak starcy 90 letni, a znam uśmiechniętych pełnych werwy zadowolenia z życia 70 latków.Na to jak się czujemy jak wyglądamy i co robimy ma wpływ nasz styl życia, zdrowe podejście , uśmiech na twarzy i życzliwość w stosunku do ludzi.Takie podejście wynosimy z domu, mamy go w swojej osobowości i chęci życia.Mam 60 lat, prowadzę biznes, bardzo dużo podrózuję po świecie i nie zamierzam przestawać gdyż lubię to co robię, kocham ludzi/choć dali mi mocno “popalić”, uczę się języków i pracy przy komputerze.Uważam, że nigdy nie jest za póżno.Z różnych szkoleń wiem, że nasz mózg może pracować intensywnie nawet gdy będziemy mieli 100 lat i więcej tylko należy go trenować czyli uczyć się, uczyć się……Życzę samych sukcesów Irena