Jak przyciągnąć i utrzymać klienta – #6
6. Zakochaj sie w swoim kliencie
Wiekszosc wlascicieli firm zakochuje sie w swojej firmie i w swoim produkcie. Oczywiscie twoj produkt jest ogromnie wazny i super wazne jest miec pasje do tego co robisz. Ale tutaj ogromnie latwo wpasc w ten stan zakochania sie w swoim planie dzialania. A kluczem do sukcesu jest zakochac sie w kliencie.
Kiedy pierwszy raz zetknelam sie z tym podejsciem zakochania sie w kliencie wydawalo mi sie to sztuczne, udawane, pretensjonalne nawet. Calkiem prawdopodobne, ze ty tez masz opory. Bo jakos bardziej naturalne sie wydaje klienta szanowac, dobrze mu zyczyc, nawet cholernie go lubic – ale kochac?
A wlasnie to podejscie, ze klienta kochasz a twoj produkt jest drugorzedny, ma niesamowite nastepstwa. A wiec zakochaj sie w swoim kliencie.






Muszę stwierdzić ,że jeszcze o tym nie słyszałam ,
żeby zakochać się w kliencie
i nawet nie wiem jak to zrobić ?!
Będę klientów bardzo, bardzo lubić,
to na początek.
Wiem, to moze byc szok, ale nie stawiaj sobie jako celu, ze bedziesz klientow lubic bo na tym wlasnie poprzestasz.
Wazne, zeby sobie uzmyslowic jaka jest roznica miedzy lubieniem i kochaniem. Na czym polega to, ze kogos kochamy w porownaniu z kims kogo lubimy?
Jeżeli kogoś kochamy to chcemy zostać z nim długo a nawet na zawsze.
A jeżeli kogoś tylko lubimy , to nie na zawsze.
Witam serdecznie …Krystyno :) ..że się tak zwrócę do ciebie , i na tym wic polega , …. na zawsze , na długo …lub tylko na krótko .. pozdrawiam
ps. zakochanie ma wiele płaszczyzn , wiele innych przyczyn i powodów …a nawet wiele więcej
Myślę, że jeśli ktoś robi biznes z autentyczną pasją, ma do tego niezbędną szeroką wiedzę, spełnia te wszystkie istotne kryteria i nadal się biznesu uczy, to z czasem pojawią się tacy klienci, których pokocha.
W zasadzie wszystkim nam należy życzyć takich relacji z klientami.
Przecież o to chodzi, żeby klient, to znaczy ten dobry dla nas klient został z nami na zawsze. No a potem jeszcze jeden i jeszcze jeden itd.
Tu z mogą pojawiać się różne wyzwania: odległość, kontakt tylko drogą mailową, anonimowość itp. Widać są możliwe różne rodzaje kochania klienta.
Sądzę, że jest to jeden z najwyższych stopni w relacjach z klientami.
Robię tak.Kocham wszystkich moich uczniów.Interesuję się ich życiem,problemami a nie tylko czy dobrze kładą palce.Jednak mimo to,chcę porzucić profesję nauczyciela.Nawet bardzo chcę.
Potrzebuję zmiany.Mam za małą satysfakcję z tej bardzo ciężkiej pracy.Wiem,że właśnie to,iż traktuję te dzieciaki krótko mówiąc dobrze,przyprowadzają mi kolejnych uczniów i nie muszę wcale zabiegać o nowych uczniów.Myślę,że sporo się nauczyłam pracując z dziećmi.Przede wszystkim mam większą cierpliwość.Doceniam wszelkie przejawy niekonwencjonalności i kreatywności.Mimo to chcę porzucić ten zawód.Najlepiej bezpowrotnie.Oby mi się to udało.
Iza, ja też porzuciłem bezpowrotnie zawód muzyka :)
Życzę Tobie powodzenia!
Rafal
@ Krystyna Borawska
Myślę, że Wanda w dużej mierze miała na myśli, że jak kogoś lubimy, to jak dzieje się u tej osoby źle, to niekoniecznie znaczy, że jesteśmy gotowi dużo dać z siebie by tej osobie pomóc.
Natomiast jeśli kogoś kochamy, to leży nam na sercu dobro tej osoby i jesteśmy gotowi dużo dla tej osoby zrobić.
Właśnie dlatego mamy kochać klientów, by dużo dla nich robić, by się autentycznie interesować ich problemami i by czasami odsyłać ich do konkurencji, jeśli nie jesteśmy wstanie im pomóc.
Ważne jest by unikać jak ognia traktowania klientów tylko i wyłącznie jak chodzących worków pieniędzy.
Kiedy wprowadzamy nowa tarte, zapraszam klientow do degustacji i prosze o opinie. Zdarzylo sie, ze ich opinia byla negatywna i wtedy wycofalam ten produkt, chociaz mnie samej bardzo smakowal. Kiedy mowia, czego oczekuja, staram sie to wlasnie dla nich przygotowac. Na przyklad kilka osob pytalo o tarte z dynia. Szukalam przepisow, robilysmy proby i teraz mam w sezonie dynie na slono i na slodko i do tego klienci sami sugeruja ich nazwy i bardzo sie z tego ciesza.