HOME     SZKOLENIA     FACEBOOK     ZAPYTAJ WANDE     CENTRUM POMOCY  
 
   
   


Jak przyciągnąć i utrzymać klienta – #4

4. Twoj klient nie chce byc przecietnym klientem
Pamietaj, ze kazdy ma aspiracje – nikt nie lubi sie czuc przecietnym. A wiec pamietaj, ze twoj klient jest wyjatkowy i postaw sobie za glowny cel, ze ty nie bedziesz przecietny w swojej dzialalnosci. Twoim celem powinno byc, zeby twoj klient nie spotkal sie z przecietnym produktem, z przecietna obsluga, z przecietnym sposobem komunikowania sie.

PYTANIE: W jaki sposob komunikujesz, ze oferujesz nieprzecietnych rozwiazan i ze klienci nie powinni sie zadowalac tym co przecietne? Powinienes to wyrazac na kazdym kroku w swojej dzialalnosci!

Wpis “Jak przyciągnąć i utrzymać klienta – #4” skomentowano 7 razy

  1. Krystyna Borawska pisze:

    Przede wszystkim nasze figury wyglądają nieprzeciętnie.
    Mam swój system, który powoduje, że klienci jak wchodzą, to komentują:
    Ale bajka, Ale jak w bajce,Ależ pięknie.
    Nawet Ci co nie znoszą tego typu ozdób się zachwycają.
    Kuszę klienta nieprzeciętnym wyglądem.
    Syn , który jeździ po całej Polsce mówi ,że nikt tego robi tak jak my,
    ale to jest system, który załatwia 80% naszej pracy.
    Inni też przecież sprzedają figury ogrodowe,
    ale jak popatrzymy, to wiemy, że nie mają żadnego systemu.
    Najdziwniejsze jest to, że jest to tak proste,
    Że nie rozumiem dlaczego inni tego nie robią.
    I bardzo dobrze. :-)

  2. Krystyna Borawska pisze:

    Jak wygląda obsługa?
    Nie rzucamy się na klienta, pozwalamy spokojnie obejrzeć wszystko.
    Wymieniamy wszystko wg życzenia klienta i bez problemu.
    Uszkodzone , nieuszkodzone bez rożnicy, inni tego nie robią w ogóle.
    Używamy czarodziejskich słów:
    proszę, dziękuję, przepraszam, dzień dobry, do widzenia.
    Tak, tak, inni tego nie robią. :-)
    Załatwiamy wszystko dla klienta łacznie z przewiezieniem.
    Inni tego nie robią.
    Jednym słowem staramy się,żeby było miło
    i żeby klient wyjeżdżał uśmiechnięty.
    Figury ogrodowe to ma być przyjemność .
    Inni tego nie robią.

    Jesteśmy nieprzeciętni na zasadzie kontrastu z konkurencją.
    I dlatego klienci wracają.

  3. Dorota Madejska pisze:

    Twój klient nie chce być przeciętnym klientem – jakież to ważne !!!

    Dziś w komentarzu, słów kilka z pozycji nie przedsiębiorcy, a osoby, która korzysta z usług innych.

    Potrafię być bardzo lojalnym klientem, ale mam swoje wymagania.
    Oczywiście im więcej się szkolę, one może nie tyle rosną, co wyraźniej widzę każde niedociągnięcie. To często bardzo przeszkadza w korzystaniu z usług, ale jest konieczne w dostrzeganiu potrzeb swojego klienta.
    Niektóre miejsca (niestety, ciągle ich przybywa) już omijam szerokim łukiem. Zaczynam się jednak niepokoić czy niedługo w ogóle zos tanie mi jakikolwiek sklep czy przybytek usługowy.

    Niedawno zmieniłam gabinet kosmetyczny.
    Z zabiegów byłam zadowolona, zachowanie kosmetyczki – było, na dłuższa metę, nie do zniesienia.

    W nowym gabinecie pani miła, efektywność zabiegów – póki co, bez rewelacji, ale powiedzmy, w porządku. Żeby uniknąć kolejnego rozczarowania, w trakcie jednej z pierwszych wizyt wytłumaczyłam jakie są moje oczekiwania. Zaznaczyłam, że może nawet nie tyle nie mam czasu, co specjalnej ochoty (bo się na tym nie znam) do śledzenia tego, co aktualnie dzieje się w jej branży. Dlatego, chcę by sama ustalała kiedy i jakiemu zabiegowi powinnam się poddać, co w danej chwili będzie dla mnie najbardziej optymalne. Daję jej wszelkie pełnomocnictwa w tej sprawie, proszę o powiadamianie itd.
    Otrzymałam zapewnienie, że właśnie w taki sposób będę traktowana.

    Ponieważ czas mija, a pani nie wykazuje żadnej inicjatywy, wysłałam sms-a z prośbą o ustalenie daty kolejnego zabiegu, w pierwszym możliwym terminie, po 15 – tym lipca.
    Jakież było moje zaskoczenie (to zresztą delikatnie powiedziane), kiedy otrzymałam odpowiedź: „Ale na co ?” Cierpliwie odpowiedziałam.
    Po dwóch dniach, kolejny mój sms i wiadomość zwrotna: „Ale jaki i na co ?”
    Po następnej wyważonej odpowiedzi, owszem, otrzymałam daty zabiegów, z tym, że … przed 15 – tym lipca.

    Mój Boże, widzisz i nie grzmisz !

    Podobno na świecie kryzys. Czy aby na pewno ?
    Przychodzi klient gotowy do korzystania z usług, które gabinet oferuje. Nie dość, że przychodzi, to chce płacić. Nie mówi, że drogo, że chce taniej, że to, że tamto.

    Chyba na zabiegi przeniosę się spod Szczecina do Skierniewic, do Lucynki Wiewiórskiej. Tam, podobno rozumieją jakie narzędzie mają w ręku i jak go używać.

    Wando, dobrze, że jesteś i wlewasz w nas tyle cennej wiedzy i przekazujesz swoje przeogromne doświadczenie ! Pozdrawiam Ciebie i wszystkich uczestników warszawskiego spotkania „Sukces Eksperta”.

    Dorota

  4. Agata pisze:

    Witam moja komunikacja z klientem polega na poznaniu go,klienta traktuje jak przyjaciela,ludzie chetnie kupuja u kogos kogo lubia,chce sie dowiedziec co lubi,czym sie interesuje,co go zadowoli,jakie ma wymagania,co wie na temat naszego produktu,co w nim lubi a czego nie.Bardzo wazne sa zwoty grzecznosciowe i taktowanie klienta personalnie,wazne jest zaufanie,profesjonalizm,kompetencja ,otwarcie i zyczliwosc,mysle,ze to sa cechy,ktore ceni sie u sprzedawcow najbardziej.Pozdawiam.

  5. Roman Torkowski pisze:

    Świetny wpis.

    W pierwszej chwili przyszło mi do głowy (w trakcie czytania tytułu wpisu), że każdy człowiek chce czuć się wyjątkowo i chce być traktowany wyjątkowo.

    W momencie, kiedy zacząłem czytać spotkało mnie mile zaskoczenie.
    Jeśli klient ma się czuć wyjątkowy to (w skrócie), muszę mieć wyjątkową ofertę.

    W głowie dźwięczą mi ostatnio usłyszane słowa “to Ty jesteś odpowiedzialny za sukces Twojego klienta”.

    Sprowadza się to chyba w tej kwestii do jednego, dawania z siebie wszystkiego co możliwe.

    Od razu w tym kontekście przypomina mi się pewne zdanie z książki
    “Cztery umowy” autor: Ruiz don Miguel

    “Zawsze rób wszystko najlepiej jak potrafisz.”

    oraz wyjaśnienie tej myśli:

    “Pamiętaj jednak, że Twoje “najlepiej”, nigdy nie będzie takie samo przez cały czas. Wszystko żyje i zmienia się w każdej chwili, więc Twoje “najlepiej” będzie się czasem odznaczało bardzo wysoką jakością, a znów kiedy indziej nie będzie aż tak dobre.”

    Tak więc, życzę Tobie Wando i innym czytającym Twojego bloga:
    wszystkiego “najlep(iej)szego!

  6. Elzbieta Gralewska pisze:

    Klient ktory przychodzi po raz pierwszy do mojej tarterii otrzymuje w prezencie magdalenke, male drozdzowe ciasteczko, ktore w tym celu zaczelam produkowac, ale ktore rowniez bardzo dobrze sie sprzedaje. Najmlodsi klienci rowniez dostaja w prezencie ciasteczko, magdalenke lub galetke. Dla mnie nie jest to kosztowne, a rodzice sa zachwyceni.
    Klienci moga sobie wybrac : filizanka ? czy kubek ? do herbaty, i czesto wybieraja kubek, maja nawet swoje ulubione. Niektorzy stali klienci maja swoje wlasne kubeczki, zarezerwowane tylko dla nich.
    Mam duzy wybor piosenek francuskich i klienci moga sobie wybrac wykonawce. Znam upodobania stalych klientow i kiedy wchodza, zmieniam plyte specjalnie dla nich.
    Kiedy klient kupuje tarte i z rozmowy wynika ze zaraz bedzie konsumpcja, proponuje podgrzanie tarty w piecu i pokrojenie jej. Bardzo to ulatwia podanie jej gosciom. Mozna tez zamowic podgrzana tarte na okreslona godzine i wyjmujemy ja z pieca kiedy klient wchodzi. Klienci czesto mowia, ze bardzo dobrze sie u nas czuja i ze przyjda ze znajomymi.
    Poza serdeczna obsluga, oferuje tarty najlepszej jakosci, z najlepszych produktow i nigdy nie zmieniam receptury. Klienci to doceniaja i czesto mowia, ze ciesza sie ze trzymamy dobry poziom caly czas, nie tylko na otwarcie lokalu.
    Pozdrawiam Cie Wando i dziekuje za to, ze nauczylas mnie ze mam pomagac klientom i starac sie rozwiazywac ich problemy.

  7. Agnieszka pisze:

    Dopiero kilka dni temu trafiłam na informację o prowadzonych przez p. Wandę działaniach wspierających zarówno rozwój osobisty jak i zawodowy i bardzo przypadła mi ta forma do gustu. Teraz nadrabiam zaległości:)
    Jeżeli chodzi o podkreślanie wyjątkowości i indywidualności Klienta to w mojej firmie (branża Wellness) mam szansę realizować to w dwóch kierunkach. Pierwszy to odpowiednia opieka o cerę: zabiegi i kosmetyki dostosowane do potrzeb każdej Klientki indywidualnie, a przede wszystkim długoterminowa opieka i obsługa Klienta. To ja pamiętam kiedy Klientka potrzebuje ponownie nałożyć odpowiedni dla niej kosmetyk. Pamiętam również o jej urodzinach i odpowiednim prezencie dla urody mojej Klientki:)
    Drugi kierunek to dbałość o dobry wygląd, samopoczucie i przeciwdziałanie efektom starzenia. Tutaj bazuję na szczegółowym wywiadzie z Klientem, idenyfikacji jego potrzeb i celów oraz odpowiednich pomiarach jego ciała. Klient decydując się na program bierze go w pakiecie ze mną aż do osiągnięcia zakąłdanych rezultatów:)

    PS. Bardzo zainteresowała mnie tarta pani Eli. Gdzie można panią znaleźć?

Dodaj komentarz