Jak przyciągnąć i utrzymać klienta – #3
3. Twoj klient woli stracic pieniadze niz wyjsc na idiote
Musisz sobie zdac sprawe z tego, ze twoj klient jest czlowiekiem i jak wiekszosc z nas podejmuje czasami decyzje niezbyt racjonalne. Pamietaj, ze ludzie robia trudne do zrozumienia rzeczy, po to tylko, zeby nie wyszlo na to, ze robia cos glupiego.
PYTANIE:
Podaj przyklad kiedy twoj klient podjal jakas nieracjonalna decyzje, ktora spowodowala, ze nie wyszedl na tym dobrze finansowo, a moze nawet przynioslo mu to straty, tylko dlatego, ze nie chcial wyjsc na glupca?






Mężczyźni klienci.
Kupują figurę, pakują do samochodu,a trzeba to umieć zrobić.
Moje młode ekspedientki usiłują pomóc i wytłumaczyć jak to zrobić,
ale facet oczywiście wie lepiej , nie słucha ich, chce sie popisać
i szast prast supermen na sile wepchnął i zrobił dziurę w figurze.
Udał ,że nic się nie stało, zrobił głupią minę i pojechał.
I po co się było popisywać przed dziewczynami… :-)))
A taki konik 300,- zł jednak.
I z dziurą…
A mogliśmy wymienić na cały.
Od czasu do czasu trafia nam się taki klient supermen. :-)))
Witam serdecznie …myśle że , najczęstszą przyczyną , ” strat ” , być może pośrednio , są emocje , emocje które powodują że czegoś , tak bardzo pragniemy , kupujemy , dopiero po ochłonieciu okazuje się co się stało , czy było to potrzebne i czy na to nas stać .Przykładem mogą być wszelkiego rodzaju firmy zapraszające na spotkania , naktórych przedstawiają swój produkt , w taki sposób by wywołać tylko pozytywne emocje i byśmy zapragneli kupić .
Czasem nieracjonalna decyzja dotyczy tego, by czegoś nie kupić. Klient decyduje się na oszczędność 100 zł miesięcznie, by dodać sobie 20, 50 czy jeszcze więcej godzin miesięcznie pracy i to często w godzinach, kiedy inni już nie pracują.
Niektórym moim klientom uświadomienie tego faktu zabiera pół roku czy nawet rok albo czasem 5 lat. A są i tacy, którzy nie przyznają się do pomyłki nigdy, jeśli ich sobie “odpuszczę” i nie dam szansy, by bez “uszczerbku na honorze” naprawili ją.
To, co napisałaś Wando uświadomiło mi, że mogę stwarzać jeszcze więcej możliwości klientowi, by mógł zmienić swoją decyzję i czuć się z tym wspaniale.
Dziękuję.
Wiem po sobie, bo zdarzało mi się i nadal zdarza (niestety), przytakiwać w chwili kiedy nie mam pojęcia o co chodzi.
Np. kiedy ktoś opowiada mi o jakimś miejscu za miastem, pyta czy wiem gdzie to, odpowiadam, że nie, zaczyna mnie naprowadzać, ja nadal nie wiem gdzie, ale odpowiadam, że już wiem.
Wiele osób robi podobnie przy zakupie.
Często zdarza się, że przy rozmowie o produkcie, klient nie ma pojęcia jak działa, jak go obsłużyć itd. a jednak na pytanie “Czy wszystko jasne?” odpowiada często “tak”, bo nie chce wyjść na idiotę, czy osobę, która czegoś nie wie, nie potrafi.
Warto jest to wcześniej zabezpieczyć, czyli albo przygotować specjalne ulotki/instrukcje, odpowiednie pytania albo zmienić ton wypowiedzi w taki sposób, by nie brzmiał, jak coś oczywistego.
Wszystko po to, by klient dobrze czuł się zadając kolejne pytanie.
Warto też pamiętać, że ludzie często mają 2 powody podejmowania jakichś działań.
Jeden prawdziwy i jeden, który dobrze wygląda.