HOME     SZKOLENIA     FACEBOOK     ZAPYTAJ WANDE     CENTRUM POMOCY  
 
   
   


Czy zdarzylo ci sie rozmawiac z wampirem energii?

Czy zdarzylo ci sie ze po rozmowie z przyjacielem, czlonkiem rodziny albo z kims w pracy, poczules sie o wiele gorzej niz przed rozmowa? Tematem takich rozmow jest czesto sytuacja ekonomiczna w kraju, paskudni tesciowie albo bezczelni sasiedzi… W kazdym razie nic pozytywnego…

Przed rozmowa wszystko w twoim zyciu bylo okey, ale po rozmowie ogarnelo cie jakies przygnebienie i apatia – poczules sie w dolku…

Skad sie to wzielo?

Rozmowca zarazil cie negatywnoscia!

Tak! Niewiele osob zdaje sobie sprawe z tego, ze negatywnoscia mozna sie zarazic od kogos w otoczeniu – jak grypa. Mozna sie tez zarazic pozytywna energia, ale o wiele latwiej tutaj zarazic kogos pozytywnego negatywnoscia niz kogos negatywnego pozotywnym mysleniem.

Czytam wlasnie ksiazke Positive Energy – wedlug autorki nasze ciala to nie tylko krew I kosci, ale takze pola naladowane energia. I otoczeni jestesmy takze energia, ktora ma na nas pozytywne albo negatywne dzialanie. Jesli jestesmy w otoczeniu innych, jestemy nastawieni oczywiscie na ich energie, ktora po prostu nas przenika.

Ludzie ktorzy emanuja negatywna energie, jak na przyklad poczucie strachu, zlosci albo bezradnosci odbieraja nam energie zyciowa i sciagaja nas na dol. Zas ludzie naladowani pozytywna energia i takimi uczuciami jak odwaga, nadzieja, wiara i wspanialomyslnosc zwiekszaja nasz poziom energii podnoszac nas na duchu i obdarzaja nas swietnym samopoczuciem.

Zwroc wiec uwage na swoje otoczenie, bo ludzie ktorymi sie otaczasz – celowo albo przypadkiem – maja ogromny wplyw na twoje zycie. Wplywaja na to w jaki sposob sie czujesz. A to ma przeciez KOLOSALNY wplyw na to jakie podejmujesz decyzje i w ktorym kierunku zmierzasz. Pamietaj, ze NAPRAWDE z jakim przestajesz takim sie stajesz.

Pozytywni ludzie w twoim srodowisku wplywaja na twoje zycie pozytywnie i pomagaja ci wejsc na nastepny stopien rozwoju osobistego. Negatywni ludzie to wampiry, ktorzy ci stale podcinaja skrzydla niemal wysyssajac z ciebie pozytywna energie.

Jesli spedzasz czas z kims kto stale na cos narzeka wlbo ma po prostu nawyk zwracania uwagi na to co w zyciu negatywne, nastawiasz sie na to, ze bedzie ci trudniej osiagnac to co masz do osiagniecia. Bo od takiej osoby nie tylko nie dostaniesz dodatkowego zastrzyku pozytywnej energii, ktora ci jest przeciez potrzebna, ale jeszcze na dodatek taka osoba odbierze ci ta energie, ktora juz udalo ci sie uzbierac.

Te negatywne wampiry czesto sami nie moga przezyc, ze inni odnosza sukcesy podczas kiedy im sie nie udaje – czuja sie osamotnieni w swojej miernocie wiec robia wszystko, zeby ludzi sciagnac do ich wlasnego poziomu myslenia. Jesli spedzisz z nimi troche czasu, o wiele szybciej niz ci sie wydaje zaczniesz sie zachowywac i myslec tak samo jak oni.

Im wiecej czasu spedzasz z pozytywnymi ludzmi tym bardziej udziela ci sie ich pozytywna energia i pelne optymizmu nastawienie do zycia – a poniewasz coraz wiecej tego masz, tym bardziej jestes takze w stanie obdarzac tym innych.

A wiec nastepnym rzem po rozmowie z kims bliskim zadaj sobie takie pytania:
- Czy czuje sie bardziej zainspirowana po rozmowie z ta osoba?
- Czy jestem naladowany dodatkowa energia czy tez energii mi jakos ubylo?
- Czy ta osoba dodaje mi optymizmu i otuchy – czy raczej sieje w moim sercu niepewnosc?

Strzez sie negatywnych ludzi jak ognia!

Spedzaj natomiast wiecej czasu z tymi, ktorzy emanuja pozytywna energia. Pozytywni ludzie sprawiaja, ze twoja przedsiewziecia sa latwiejsze do zrealizowania, latwiejsze do pokonania sa takze bariery ktore masz przed soba. Nie rozdwajaja wlosa na czworo rozpamietujac swoje bledy i winy innych. W ogole nie narzekaja na to czego nie sa w stanie zmienic. Nie maja na to czasu.

Ci ludzie nie tylko pomaga ci wierzyc, ze osiagniesz swoje cele ale jeszcze na dodatek obdarza cie dodatkowo swoja energia, ktorej maja w nadmiarze.

Trzymaj sie pozytywnych ludzi.
Tych ktorzy maja otwarte serca i rozum.

Ale oczywiscie musisz zdac sobie sprawe z tego, ze tutaj nie wystarczy tylko chciec sie ich trzymac. Musisz sprawic, ze ci pozytywni ludzie takze chca spedzic czas z toba. Musisz byc zatem takze pozytywna osoba emanujaca pozytywna energia, ktora IM dodaje tej energii – w przeciwnym wypadku pozytywni ludzie beda od ciebie uciekac. Wierz mi, maja duzo do stracenia.

To takie proste, prawda?
A jednak wiekszosc ludzi o tym zapomina…

Pytanie – co robisz, zeby unikac negatywnych ludzi a przyciagac do siebie tych z pozytywna energia?

Wpis “Czy zdarzylo ci sie rozmawiac z wampirem energii?” skomentowano 23 razy

  1. Jasia Kania pisze:

    Wando, dzieki za ten artykul – wlasnie mialam dzis takie spotkanie, po ktorym sie czulam nijako chociaz przed rozmowa z ta osoba (to przyjaciolka!) bylam pelna energii, zdalam sobie sprawe z tego, ze ta osoba stale odbiera mi energie – bede sie miec na bacznosci, choc to trudno z przyjaciolmi.

  2. Radek pisze:

    Co robisz aby unikać negatywnych ludzi?

    Ćwiczę. Są na to sposoby. Np. umawiam się ze znajomymi na spotkania, na których opowiadamy o czymkolwiek i oceniamy wypowiedzi.. ale.. tylko w sposób pozytywny i nie mówimy o merytoryce wypowiedzi, ale o formie. Krytyka jest zabroniona.
    Czego to uczy? Skupiania się na pozytywnym, wyostrza zmysły w poszukiwaniu tego co warte wzmacniania. Po jakimś czasie w zwykłych sprawach życia codziennego zamiast patrzeć na coś/kogoś okiem krytyka patrzę na sprawy okiem odkrywcy.
    A to tylko jeden ze sposobów oczywiście ;)
    Znakomity artykuł!
    pozdrawiam
    Radek

  3. Jasia Kania pisze:

    Wybacz Wando – zapomnialam napisac jak staram sie unikac negatywnych ludzi. Zrobilam jakis czas temu czystke w swoim kalendarzyku i przestalam sie kontaktowac z pewnymi osobami, bo doszlam do wniosku, miedzy innymi pod twoim wplywem bo kiedys juz pisalas na temat sukcesu i przyjazni.

    To poskutkowalo, bo zaczelo sie lepiej dziac w moim zyciu. Poczulam, ze mam mniej stresu. Ale dzis zdalam sobie sprawe z tego, ze pewne negatywne “przyjaznie” pozostaly, choc szczerze mowiac jak sie zastanowic, to tego bym juz przyjaznia nie nazwala. jak na przyklad ta przyjaciolka, z ktora sie dzis spotkalam.

    Teraz widze jasno, ze juz pora na to, zeby zakonczyc te przyjazn – ale jak? Ta osoba mi nic zlego nie zrobila wiec jakos nie ma powodu, zeby sie obrazic i przestac spotykac. A znamy sie od tylu lat!

    Bede ci ogromnie wdzieczna za wskazowki jak sobie z tym poradzic.

  4. Grazyna Dobromilska pisze:

    Pozwole sie wlaczyc, Jasiu :- )

    Oczywiscie, dosc enigmatycznie, zanim Wanda zechce udzielic ci wskazowek.
    To nawet byloby bardzo zle dla ciebie, gdybys sie obrazala i zabierala sobie energie.
    Chodzi o to, zeby ta osoba zniknela z twojego zycia w sposob naturalny.

    Ja po prostu ucinalam kontakty, ktore mi nie odpowiadaly, nie majac czasu dla tych osob. Wyjasnialam np. konsekwentnie, ze mam czas tylko w niedziele i moja doba powinna miec 48 godzin, zebym sie wyrobila z tym, co chcialabym zrobic i przeczytac :- )

    Pozdrawiam serdecznie, Grazyna

  5. Lidia pisze:

    Jasiu, jeżeli kogoś lubisz, to niekoniecznie musisz zrywać kontakt z tą osobą. Ta osoba prawdopodbnie nie wie, że jest odpowiedzialna za własne emocje i za ich wpływ na innych ludzi. Może więc warto jej to uświadomić? Pamiętam, że wiele lat temu mialam sąsiadkę, która wiecznie żaliła się na swojego męża, rodzinę, kolegów z pracy itd. Cały świat był “przeciw niej”. Ponieważ bardzo lubiłam tę osobę staralam się za każdym razem odwrócić jej uwagę od tego, co uważała za złe, na to, co w jej życiu było dobre. Tak, że na koniec każdej rozmowy wychodziła uśmięchnieta i z pozytywną energią. Ponieważ lubila czytać, podrzuciłam jej tez kilka ciekawych książek. Była bardzo pilną uczennicą, ponieważ po krótkim czasie stwierdziła: “kiedy ja mam inne nastawienie, nawet mój mąż się zmienił”. Do tej pory utrzymuje z nia kontakt, ale jest to juz zupelnie inna osoba (nota bene, jednak się rozwiodła :)

    Co innego, jeżeli spotkania z kims wyrażnie mnie męczą, wtedy staram się ich unikać, znajdując jakąs sensowna wymówkę. Nie lubię gadać godzinami przez telefon (narzekając), wiec nie odbieram telefonów od “wampirów”, albo urywam rozmowę po chwili, mówiąc np. własnie obiad mi sie przypala. Z wieloma osobami kontakt szybko się urywa, kiedy przekonują się, że nie jestem odpowiednim materiałem na czczą paplaninę.

    A co, jeśli takim wampirem energi jest członek najbliższej rodziny?
    Jak radzicie sobie z taką sytuacją?

    Pozdrawiam ciepło,

    Lidia

  6. Radek pisze:

    Jasiu, nie rezygnuj ze znajomosci, po prostu przejmij pałeczkę. Bądź tą osoba, która będzie miała pozytywny wpływ na twoja przyjaciolke. W mojej opinii świadomość tego jak jest, jaki wpływ maja na nas ludzie i jaki my mamy, wystarczy aby nie dać się wampirom.
    Pozdrawiam
    Radek

  7. Jarek pisze:

    Witam Cię Wando i Twoich czytelników,
    Zanim skomentuję ten wpis wyrażę przed tym swoje zadowolenie, że znowu otrzymuję od Ciebie wpisy Twojego bloga na swoją skrzynkę. Ostatnio był z tym problem, ale jak widać wszystko już jest ok.

    Natomiast jeśli chodzi o temat, który poruszyłaś.
    Wszystko jak najbardziej się zgadza. Osoby, które mają wręcz negatywny wpływ na inną osobę powszechnie nazywane są, jako toksyczni ludzie. W związku z tym można mówić o toksycznych pryjaźniach, ba, a nawet o toksycznych związkach dwojga ludzi nie mówiąc już o toksycznych rodzicach.
    Jak najbardziej należy się bronić przed takimi związkami; unikać ich.
    W zasadzie najpierw powinno się poszukać powodu, dla którego dana osoba jest negatywna. A może to właśnie ona ma problem i należałoby jej pomóc.
    Proponuję, aby każdy tkwiący w znajomości czy też innym związku z osobą emanującą negatywną energią porozmawiał z nią, wyjaśnił jej o co chodzi. Być może nie zawsze tacy toksyczni ludzie zdają sobie sprawę z tego, że właśnie takimi są. Szczególnie takie swoje postępowanie (myślę o uprzedniej rozmowie) należy wziąć pod uwagę, kiedy stoimy nad problemem wręcz zerwania “starych” przyjaźni. To rada między innymi do Jasi Kani.
    Pozdrawiam wszystkich
    Jarek

  8. Robert Polak pisze:

    Oj to temat rzeka
    Cały czas spotykam takich ludzi. Czasem zastanawiam się , czy sam nie staję się takim człowiekiem. Taka działalność jak moja, która polega na szukaniu zagrożeń, dziur w całym. Jak wskaże to lamenty, albo olewka. Potem jak coś się dzieje to moja wina.
    Po takich sytuacjach szukam rozwiązań odpowiedzi. Cały czas szukam co w tej sytuacji jest moja rolą. Lament, biadolenie to tylko pewna reakcja tej osoby, która się przede mną otwiera.
    Niestety unikanie tych osób w mojej działalności nie wchodzi jak na razie w rachubę.
    Jedyne co mogę zrobić to im pomagać i inkasować odpowiednie sumy

  9. Diawlo(Jacek Chrapiec) pisze:

    Witam wszystkich :) …moim zdaniem przyciągamy takich ludzi do siebie , jaką energię emitujemy. Nie wyobrażam sobie rozmowy , której sam nie chcę . To nie inni są wampirami , tylko my sami sami stwarzamy lub pozwalamy na taką a nie inną sytuację, na taki wampiryzm trzeba pozwolić , dać przyzwolenie, czyż nie ?:) Jest jednak sytuacja , której nie raz nie potrafimy uniknąć , kiedy taki wampir zatruwa nasz umysł , mimowolnie , lecz i w tedy można się bronić i ignorować takie toksyczne energie. Najgorszym okresem dnia jest czas pracy , bo tam właśnie przypada nam przebywanie wśród różnych energii , w tym momencie mogę powiedzieć że przez takie wampiry energetyczne postanowiłem zmienić pracę , jestem właśnie w trakcie zmiany. To trzeba zrobić , jeśli nie możemy wpłynąć na zmianę energii innych.
    Powiem jeszcze jedną rzecz , o której była mowa w artykule Wandy , pozytywna energia jest naprawdę zaraźliwa , do tego stopnia że nie potrafię już inaczej …
    pozdrawiam milutko Jacek

  10. Diawlo(Jacek Chrapiec) pisze:

    ….sorki , chciałbym jeszcze dodać , w związku z wypowiedziami , jak można z jednej strony zle się czuć w towarzystwie , a za razem chcieć z nim być ? …może jestem inny ?;) to taka mała dygresja
    jeszcze raz pozdrawiam

  11. Magda Sz. pisze:

    Witam Cię droga Wando. Rozważając wcześniejsze opinie na temat naszego stosunku do “ludzi wampirow” chciałabym ponowic pytanie zadanie przez Lidie. Co zrobić jeśli jeden z czlonków rodziny jest owym “wampirem”. Jest to dla mnie jeden z najwiekszych problem gdyz nie moge sie z nim uporać juz od dawna. Mój tata ma całkowicie negatywny stosunek do ludzi, szczególnie do rodziny. Jak do tej pory nie spotkalam człowieka tak źle nastawionego do całego świata. Wzbudza on we nie same negatywne emocje, często zastanawiam sie jak to sie dzieje ze tkwi w nim taka niedobra energia. Natomiast jeśli chodzi o to jak sobie radze z innymi ludzmi to moja odpowiedz jest prosta,staram sie ich unikac. Czesto zaslaniam sie brakiem czasu. Myśle,że jest to najlepszy sposób.
    Pozdrawiam wszystkich,
    Magda.

  12. Anna pisze:

    Witam wszystkich :)
    Dokładnie wiem, co czuje Magda Sz. Tylko moim wampirem i kontrolerem mojego życia jest owdowiała mama. Jest mi bardzo przykro, ponieważ nie mam ochoty na spotkania i rozmowy z nią przez telefon, podczas których ciągle narzeka na mojego męża i teściową. Wypytuje się także o wszystko: co robię, gdzie idę, itd. Czuję się kontrolowana. I mówię jej o tym.
    Kiedy jadę ją odwiedzić (często sama, bo nawet najmłodsza córka nie chce jeździć do babci), z góry nastawiam się, że będzie fajnie. Ale czasami nie jest :(
    Na nic zdają się moje próby skierowania torów myślowych mojej mamy na wszelkie pozytywy. Po takich spotkaniach jestem często “wypompowana”.
    Pozostaje mi więc często przypominanie, że nie przyjechałam tu, aby wysłuchiwać jej narzekań, tylko pobyć ze sobą w przyjemnej atmosferze.
    Duże znaczenie ma też to, że moja mama jest jedynaczką i ma dramatyczną osobowość.
    A znajomości z ludźmi o negatywnej energii po prostu eliminuję ze swojego towarzyskiego życia.

  13. Grazyna Dobromilska pisze:

    Witam wszystkich :-)

    W przypadku osob emanujacych zla energia, ktorych nie da sie uniknac, przede wszystkim sami musimy byc silni psychicznie i zrelaksowani, aby sobie z nimi poradzic.

    Wtedy latwiej nam bedzie ich zrozumiec, po pierwsze. Inaczej reaguja niz my, bo wynika to z ich charakteru, ale nad charakterem mozna panowac z czasem.
    Ale tez moze np. maja jakies problemy, a my sie nimi nie interesujemy.

    Na probe wciagniecia w jakis przygnebiajacy ton, trzeba umiec z usmiechem “zbagatelozowac” to narzekanie, czyli pokazac inna strone zagadnienia. I chwalic, chwalic, chwalic za wszystko dobre, co w tej osobie jest :- )

    Samo wyjasnianie, proba rozmawiania o samym problemie zachowania, wywoluje chec obrony i dalszego ataku. I ustawia nas w pozycji osoby “lepszej”. A my po prostu na innym etapie rozwoju, a nie lepsi czy gorsi od tej osoby :- )

    Pozdrawiam serdecznie, Grazyna

  14. roma pisze:

    Witam,
    Cięszę się, że Wanda przypomniała mi ten temat. Od kilku tygodni myslę o zakończeniu kontaktów z osobą. która ma w sobie tak wiele złości i tak mało chęci zmiany, że nie czuję się na siłach dalej z nią spotykać. Mam trudność, jak każdy, kto zauważa, ze dotychczasowy znajomy wywiera negatywny wpływ swoją obecnością i chce się przed tym obronić. Budzą się wątpliwości, czy to jest w porządku tak zostawiać kogoś z jego problemem. W opisywanym przeze mnie przypadku znajomość trwa 18 lat, była wymuszna przez ta osobę na zasadzie “potrzebuje Cię, jestem taka bezradna”. Myślałam, że 1 taka osoba wsród znajomych nie szkodzi. Starałam się dotrzeć do niej, zwrócić uwagę na sposób widzenia świata i pomóc w zmianie. Jednak nie widzę możliwości zmiany (nie chcę pisać chęci zmiany). Po przeczytaniu art, Wandy postanowiłam podjąć ostatnią próbę wyjasnienia jak się czuję w kontaktach z nią w opisanej przez Wandę konwencji. Nie umiem i nie chcę chować głowy w piasek ani kłamać, iz nie mam czasu. Zbyt długo się znamy.
    Pozdrawaim . R

  15. Jarek pisze:

    Witam ponownie,
    Czytam z uwagą dalsze komentarze i ku mojej “radości” stwierdzam, że nie jestem sam ze swoim problemem. A ja myślałem, że ludzi, którzy mają do czynienia z wampirami po prostu nie ma. Jestem tylko ja, a tu okazuje się, że jest zupełnie inaczej.
    Czasem dyskusja na takie i podobne tematy potrafi nieźle podbudować, że niby nie jestem sam.
    A więc drodzy czytelnicy, w takim razie nie poddawajmy się wampirom!
    Jarek

  16. Wanda Loskot pisze:

    Obiecuje, ze odpowiem na wszystkie komentarze, szczegolnie te dotyczacze czlonkow rodziny, ale na razie mysle, ze warto przypomniec artykull ktory napisalam wiele lat temu na temat przyjazni…

    Sukces i Przyjazn

    Niewiele osob zdaje sobie sprawe w pelni z tego, jak ogromny wplyw na nasze zycie maja przyjaciele. Nie ma chyba bardziej trafnego powiedzenie niz “z jakim przestajesz z takim sie stajesz”. Sukces w zyciu w wielkim stopniu zalezy od naszej umiejetnosci dobierania sobie przyjaciol. Mowi sie, ze rodzine dostajemy w spadku, przyjaciol zas dobieramy sobie sami. Jednak bardzo niewiele osob szuka swiadomie przyjazni. Zawiera sie je na ogol przypadkowo – gdzies tam ktos kogos spotka na przyjeciu, dobrze im sie rozmawia bo maja podobne usposobienie i tak to sie zaczyna. Wielu ludzi nawet nie potrafi odroznic znajomosci od przyjazni; przyjacielem dla nich moze byc wlasciwie pierwsza z brzegu mila osoba, do ktorej nie zywia niecheci. Sa tez i tacy, ktorzy nie zdaja sobie nawet sprawy z tego, ze mimo tego, ze mimo stalego otoczenia ludzmi, w ogole przyjaciol nie maja.

    Zastanow sie nas swoimi przyjazniami. Przeprowadz bilans i sprawdz, czy rzeczywiscie sa to przyjaznie. Jesli zas nie masz prawdziwych przyjaciol, pora na to by ich poszukac.

    Czy uwazasz za przyjaciela kogos, kto dzwoni do ciebie regularnie by wywnetrzyc sie i ponarzekac na tesciow, na ekonomie, na stosunki w pracy?

    Czy przyjaznisz sie z kims, kto jest ogromnie zabawny w towarzystwie, ale w gruncie rzeczy wiesz, ze nie mozna na tego kogos liczyc?

    Czy sadzisz, ze twoim przyjacielem jest ktos, kto czesto wylewa ci kubel zimnej wody na glowe, by cie sciagnac na ziemie, kiedy mowisz o swoich marzeniach?

    W prawdziwej przyjazni obie strony odczuwaja podobna wymiane energii, podobna radosc z kontaktow ze soba, podobnie sie wzajemnie wzbogacaja. Przeegzaminuj kazda swoja przyjazn zadajac sobie takie pytania:
    - Czy jestesmy wzajemnie zainteresowani swoimi sprawami?
    - Czy ta przyjazn nas wzbogaca?
    - Czy nasze kontakty sprawiaja nam radosc?
    - Czy mamy podobne systemy wartosci – na tyle podobne, by sie sobie wzajemnie rewanzowac z obopolna satysfakcja?
    - Czy nie boimy sie poruszac kontrowersyjnych tematow?
    - Czy odpowiadamy bezposrednio i szczerze na swoje pytania.
    - Czy przyjaznimy sie z wyboru, czy tylko z rozpedu, bo np. znamy sie od lat, ale tak naprawde to niewiele nas laczy poza tym, ze spedzamy ze soba regularnie niedzielne popoludnia?

    Analizujac odpowiedzi latwiej ci bedzie podjac odpowiednia decyzje, bo bedziesz widziec jasno jak na dloni czy to co uwazasz za przyjazn naprawde jest przyjaznia.

    Niektorzy ludzie trzymaja sie starych przyjaciol, z ktorych juz dawno wyrosli, bardziej z poczucia winy niz z ochoty. Nasz staly rozwoj powoduje, ze czesto wyrastamy z pewnych przyjazni, dorastamy zas do innych. Ktos z kim czules sie blisko i swobodnie kilka lat temu – dzisiaj byc moze ma juz inny system wartosci. Ty poszerzyles swoje horyzonty, twoje poglady na wiele spraw ulegly zmianie, masz dzis przed soba ambitne cele… Jesli twoj przyjaciel zostal w tym samym miejscu, w ktorym oboje byliscie przed laty i nawet nie probuje ci dorownac – byc moze obowiazkiem wobec samego siebie jest odkotwiczenie sie.

    Nie obawiaj sie zakonczyc przyjazni – to nie znaczy wcale, ze masz sie obrazic i w ogole z dawnym przyjacielem nie rozmawiac. Moze pozostac wam pelna sentymentu luzna znajomosc, ale w przyjazni teraz zaslugujesz na wiecej. No coz, ktos moze powiedziec o tobie z sarkazmem “ludzie sie zmieniaja…” – ty jednak masz prawo do tego by byc z siebie dumnym. Idziesz we wlasciwym kierunku. Potrzebne ci sa nowe przyjaznie, ktore pomoga ci zajsc dalej. I szybciej.

    Szukaj przyjazni wsrod ludzi, ktorzy sa na tym etapie, na ktorym ty chcesz sie znalezc w przyszlosci. Wybieraj przyjaciol sposrod tych, ktorzy moga cie wzbogacic swoja wiedza i swiatopogladem. Nie rozszerzysz swych horyzontow w otoczeniu ludzi, ktorzy maja bardziej ograniczony sposob patrzenia na swiat niz ty. Rozgladaj sie tylko za ludzmi, ktorzy patrza z ufnoscia w przyszlosc – takie przyjaznie podnosza na duchu i dodaja odwagi we wlasne sily. Unikaj zas za wszelka cene pesymistow.

    I jeszcze jedna rada. Nie popelniaj tego samego bledu, jaki popelnia odruchowo wiekszosc ludzi. Unikaja oni tych, ktorzy maja inne usposobienie, inny stopien wyksztalcenia, inne zainteresowania, przekonania religijne i polityczne. A to wlasnie przyjaznie z ludzmi innymi od nas wzbogacaja nas najbardziej. Czesto najtrwalsze przyjaznie to przyjaznie ktore lacza ludzi starszych z mlodymi, ludzi roznych narodowosci, roznych religii, roznych idealow. Co ich laczy? Wzajemny szacunek, otwartosc umyslu i wspolna wielkosc idealow, nawet jesli cele maja inne.

    Jesli chcesz poznac ludzi przyjazniac sie tylko z podobnymi do siebie to tak, jakbys chcial poznac literature czytajac ksiazki tylko jednego autora… te pisane przez siebie.

  17. Diawlo(Jacek Chrapiec) pisze:

    …to …o czym mówisz , w ostatnim zdaniu , …to …niewielu potrafi pojąć , …dlatego przyjaźń dla wielu jest czymś , czego nigdy nie zaznajom ,być może . Przyjaźń co coś czego nie da się okiełzność , czego nie można zdefiniować , to coś czego nie potrafimy wytłumaczyć , to co , tak jak MIŁOŚĆ, zapiera dech w piersiach . Wando …chylę czoła przed tobą i wiele więcej :)
    pozdrawiam serdecznie Jacek

  18. Jarek pisze:

    Hmmmm….. wygląda na to, że prawdopodobnie coś powinienem zmienić, ale moja sytuacja jest dość skomplikowana. Chodzi bowiem o wspólnych przyjaciół tzn. moich i mojej małżonki. Może jednak konstruktywna z nimi rozmowa? A może przesadzam i należałoby trochę od siebie odpocząć?

  19. Nula pisze:

    Wando, fantastyczny artyluk+ ten ponizej rowniez. Szczerze mowiac sama odczulam to nie raz… wampiry sa wszedzie i czasem ich unikam, a czasem niestety nie. Potrafia mocno napsuc krwii i wprowadzic czlowieka w zly chumor.
    Rozpoczynajac nowa prace, mialam mnostwo pozytywnej energii i mnostwo usmiechu na twarzy. Ludzie szybko to zauwazyli i sami zaczeli byc niezmiernie mili dla mnie. Z kazdym dniem mialam coraz wiecej energii i ochoty na usmiech i zadowolenie. To bylo cos, jak czesto rozni artysci wspominaja: “publicznosc daje mi ta energie”! Na prawde, im wiecej ja sie usmiechalam, tym wiecej oni, i tym wicej ja… takim sposobem osiagamy efekt “pozytywnej kullki snieznej”…
    Gdy bywaly chwile, ze czulam sie gorzej, inni od razu to widzieli… ale zarazeni ode mnie wczesniejsza pozytywna energia, oddawali mi ja podczas rozmowy, co powodowalo szybki powrot do normalnosci i szczescia.
    Po prawie roku pracy i wielu nieprzyjemnych zdarzeniach, moja pozytywna energia troszke podupadla, co rowniez latwo bylo zobaczyc w otoczeniu… Takie widoczne zmiany zmobilizowaly mnie by zapomniec o zlym i starac sie widziec wylacznie pozytywy!
    Na prawde widze, jak mocny wplyw wszyscy mamy na siebie!!!!

  20. Krystyna pisze:

    Swietne artykuły, samo życie tylko jedna uwaga, trzeba nie mieć skrupułów żeby odciąć pępowinę takiemu wampirowi jeśli to jest ktoś z domu. Ja wchodząc do domu nie mogę się opędzić od trucizn moich domowników , często udaje im sie stłamsić mój optymizm. Może własnie od was uda mi sie zasięgnąć dobrych sposobów, może coś w rodzaju czosnku….pozdrawiam KK

  21. Marek Pietrzykowski pisze:

    powiem tyle wampiry sa wszedzie,najwiecej wampiryzmu jest w wiadomosciach telewizyjnych,w prasie szczegolnie fakty, super express, wypowiedzi samych politykow ze soba az ziona wampiryzmem, a i w kazdej rodzinie znajdzie sie
    ktos taki co drugiego naladuje az mu gula chodzi po takich kontaktach.

    Moze jestem inny, lecz ja mówie w delikatny sposob komus prosto w pysk, ze nie chce sie z nim wiecej kontaktowac, lub powiedzialem 3 klientom wprost ze nie bede sprzedawal im juz nic po wczesniejszych lamentach narzekan, wole nie zarobic, ale z dala od takich,wiem ze niektorzy to wrecz klientom wchodza bez wazeliny, na sile – ja juz dalem sobie spokoj z takimi ludzmi. przepraszam za dosadnosc

    pozdrawiam wszystkich znajomych
    Marek

  22. Małgorzata Dwornikiewicz-Opalińska pisze:

    Czosnek na bliższe i dalsze wampiry?
    Myślę, że znaczną część odpowiedzi można znaleźć w książce W.W.Dyera “Kieruj swoim życiem.”

    Jedno z mocniejszych zdań dla mnie osobiście, brzmi:” ucz ludzi jak mają się zachowywać w stosunku do Ciebie”.
    Dyer przez całą książkę wałkuje temat ofiary i zwycięzcy. Ja zobaczyłam wiele aspektów z mojego życia w zupełnie innym świetle.

    Mocno polecam.

    pozdrawiam
    Małgorzata

  23. Agnieszka pisze:

    Ja miałam doczynienia z wampirzycą przez sześć lat przyjaźni, niestety keidy z nią zerwałam kontakty, chodziłąm z chłopakiem wampirem. Wszystko było piękne dopóki ich nie poznałam. Teraz trzymam się od takich ludzi z daleka.

Dodaj komentarz