Wszystko mozna oddelegowac
Dzisiaj ukazala sie od dawna zapowiadana nastepna opowiesc z cyklu przygod Bonda – czyli agenta 007. Ciekawostka dla tych z was ktorzy nie pamietacie, albo po prostu nie wiecie – legendarny autor tych ksiazek Ian Fleming zmarl w roku 1964.
Wiec skad ta nowa powiesc? – Otoz oddelegowano stworzenie tej nastepnej powiesci Sebastianowi Faulks, ktory przejal paleczke po Flemingu. I podobno sobie poradzil calkiem niezle. Wlasnie sluchalam wywiadu w Faulksem i zdalam sobie sprawe z tego, ze to klasyczny przyklad na to co powtarzam od dawna: wszystko mozna oddelegowac!
OK – moze nie wszystko, ale z pewnoscia prawie wszystko.
Nie oszukuj sie wiec wmawiajac sobie, ze to co robisz jest tak nadzwyczajne i tak unikalne, ze nikt tego nie zrobi tak jak ty. Tak, nikt tego nie zrobi tak jak ty, ale z pewnoscia znajdzie sie ktos kto to zrobi w bardzo zadawalajacy sposob – moze nawet lepiej..







Witam
Dodałbym do tego jeszcze coś takiego – jeżeli jednak wykonujesz jakiś zawód w którym nikt cię nie może zastąpić, to jesteś klasycznym samozatrudnionym – jeżeli to kochasz to fajnie, ale jeżeli chcesz ze swojej firmy stworzyć aktywo, które będzie dla Ciebie zarabiać bez twojego udziału to natychmiast zamknij obecną działalność i zmień profesję, każdy odnoszący sukcesy biznesman lub każda odnosząca sukcesy bizneswomen tworzy taki biznes z którego z czasem może się wyłączyć (przynajmniej w znacznym procencie) a ten biznes i tak będzie rozwijał się dalej (i to jest moim zdaniem kwintesencja oddelegowania)
> jeżeli jednak wykonujesz jakiś zawód w którym nikt cię nie może zastąpić,
Wlasnie chodzi o to, ze NIE MA takiego zawodu!
Dzięki, całe życie się uczymy i to jest świetne
A wracając do wątku – wniosek jest taki, że tylko nasze przekonania i stereotypy myślowe stanowią o tym, że uważamy się za niezastąpionych
…można rzeczywiście oddelegować, ale trzeba kontrolować…zmieniam się z pracownika w szefa…stopniowo – krok po kroczku…i główka stale pracuje jak to zrobić, by się nie narobić a zarobić…:)…pozdrawiam….