<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Witajcie &#8211; mam na imie Chanel</title>
	<atom:link href="http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=witajcie-mam-na-imie-chanel</link>
	<description>Znajdziesz tutaj duzo wartosciowych informacji na temat skutecznego prowadzenia firmy, prowokujace pytania - warto zalozyc zakladke i zagladac tutaj czesto!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 22:44:16 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: tomirk</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel/comment-page-1#comment-81289</link>
		<dc:creator>tomirk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Dec 2008 03:32:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/?p=381#comment-81289</guid>
		<description>Wando, skąd pomysł na kolejnego zwierzaka? :)
Ja z Kariną mamy kotkę i myszkę (ale nie tzw. laboratoryjną, tylko polną - została złapana, gdy weszła do domu z ogródka). Oboje mają koło roku. Jednak na razie nie chcemy brać psa, choć chcielibyśmy kiedyś mieć. Nie mamy tak dobrych warunków jak Ty, Wando, więc u Ciebie zwierzaki na pewno będą miały cudowne życie.
Co do Spaniela i kotów, to mamy znajomą, która w domu ma dokładnie taką samą &quot;konfigurację&quot; zwierząt - dwa koty i pies spaniel (jeszcze w ogrodzie dwa inne psy, ale one po domu z kotami nie chodzą). Spaniel z kotami żyje w takiej przyjaźni, że czasem pozwala kotom spać w swoim legowisku, a one mu jeść ze swoich misek :D .
Jego pani prowadziła jakiś czas temu blog ze wspomnieniami psa (jakby pies osobiście pisał :) )
www.blog.agrowrzesnica.tla.pl
Piesek ten ma na imię Korek i przyjaźni się z innym spanielem maści czarno-białej (Kropka), który też jest przyjaźnie nastawiony do tych dwóch kotów. Mogę więc potwierdzić, że możemy być spokojni o kotki Wandy ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wando, skąd pomysł na kolejnego zwierzaka? :)<br />
Ja z Kariną mamy kotkę i myszkę (ale nie tzw. laboratoryjną, tylko polną &#8211; została złapana, gdy weszła do domu z ogródka). Oboje mają koło roku. Jednak na razie nie chcemy brać psa, choć chcielibyśmy kiedyś mieć. Nie mamy tak dobrych warunków jak Ty, Wando, więc u Ciebie zwierzaki na pewno będą miały cudowne życie.<br />
Co do Spaniela i kotów, to mamy znajomą, która w domu ma dokładnie taką samą &#8222;konfigurację&#8221; zwierząt &#8211; dwa koty i pies spaniel (jeszcze w ogrodzie dwa inne psy, ale one po domu z kotami nie chodzą). Spaniel z kotami żyje w takiej przyjaźni, że czasem pozwala kotom spać w swoim legowisku, a one mu jeść ze swoich misek :D .<br />
Jego pani prowadziła jakiś czas temu blog ze wspomnieniami psa (jakby pies osobiście pisał :) )<br />
<a href="http://www.blog.agrowrzesnica.tla.pl" rel="nofollow">http://www.blog.agrowrzesnica.tla.pl</a><br />
Piesek ten ma na imię Korek i przyjaźni się z innym spanielem maści czarno-białej (Kropka), który też jest przyjaźnie nastawiony do tych dwóch kotów. Mogę więc potwierdzić, że możemy być spokojni o kotki Wandy ;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Teresa Leśniak</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel/comment-page-1#comment-81284</link>
		<dc:creator>Teresa Leśniak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 10:08:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/?p=381#comment-81284</guid>
		<description>To bardzo piękne, co piszecie o zwierzętach. Wierzę, że Anka szybko dorobi się domu z ogrodem, aby pomagać zwierzakom. Dla mnie zarabianie pieniędzy, aby pomagać zwierzakom jest bardzo ważnym czynnikiem motywującym.

A Chanel jest oczywiście słodka i śliczna. Też mam nadzieję, że w miarę łatwo zaaklimatyzuje się u Wandy i zaprzyjaźni z kotami. Już teraz czekam na psio - kocie newsy.

 Pozdrawiam wszystkich
      Teresa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To bardzo piękne, co piszecie o zwierzętach. Wierzę, że Anka szybko dorobi się domu z ogrodem, aby pomagać zwierzakom. Dla mnie zarabianie pieniędzy, aby pomagać zwierzakom jest bardzo ważnym czynnikiem motywującym.</p>
<p>A Chanel jest oczywiście słodka i śliczna. Też mam nadzieję, że w miarę łatwo zaaklimatyzuje się u Wandy i zaprzyjaźni z kotami. Już teraz czekam na psio &#8211; kocie newsy.</p>
<p> Pozdrawiam wszystkich<br />
      Teresa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anka</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel/comment-page-1#comment-81229</link>
		<dc:creator>Anka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 18:36:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/?p=381#comment-81229</guid>
		<description>Moja kotka została OD URODZENIA wychowana przez psa (jego). Gdy była juz dorosłą kotką, z nikim nie czuła się tak bezpiecznie jak właśnie ze swoim przybranym tatusiem.
Lizał ją i przytulał, gdy była jeszcze mokra po urodzeniu! Jej mama spokojnie sie temu przyglądała. Była chora, dzieci urodziła jeszcze gołe, wcześniaki. Ledwo je wykarmiła i po 2 miesiącach odeszła. Na jakąkolwiek opiekę nie miała siły. Tym zajął sie właśnie mój pies.
Potem, po latach zabrakło psa.
Potem przynieśliśmy do domu szczeniaka (znalezionego na działce), ok 6 tygodniowego. Był już wtedy większy od naszej (3 kg) kici. Natychmiast uznała go za swojego synka. Pies wyrósł ogromny ale cały czas był jej syneczkiem.
Broniła go przed wszystkimi psami (nawet jak nie było potrzeby. A nie było :-). Gdy stał koło niej, inne, nawet największe psy wolały się oddalić.
Teraz nie ma z nami juz ani kici ani jej przybranego taty.
Rok po jej odejściu mamy psa (dorosłego), który miał iść do Palucha (okropne schronisko). Jest u nas. Uwielbia biegać za kotami. Jesli nie chcą, lub są zbyt blisko - czeka. czasem rezygnuje, gdy któryś woli sobie posiedzieć. Wtedy idziemy dalej.
Kotek (3,5 mies) przyniesiony do nas do domu... (na przechowanie) był tylko 4 dni. Juz zaczynali sie bawić. Po tygodniu byłaby pełna komitywa.
Hmmm, mamy mieć DOM. Wtedy kotek będzie na stałe.
A więc PRACUJEMY NA DOM :-))). Nie tylko z powodu kotka ;-).
Pozdrawiam,
Anka</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja kotka została OD URODZENIA wychowana przez psa (jego). Gdy była juz dorosłą kotką, z nikim nie czuła się tak bezpiecznie jak właśnie ze swoim przybranym tatusiem.<br />
Lizał ją i przytulał, gdy była jeszcze mokra po urodzeniu! Jej mama spokojnie sie temu przyglądała. Była chora, dzieci urodziła jeszcze gołe, wcześniaki. Ledwo je wykarmiła i po 2 miesiącach odeszła. Na jakąkolwiek opiekę nie miała siły. Tym zajął sie właśnie mój pies.<br />
Potem, po latach zabrakło psa.<br />
Potem przynieśliśmy do domu szczeniaka (znalezionego na działce), ok 6 tygodniowego. Był już wtedy większy od naszej (3 kg) kici. Natychmiast uznała go za swojego synka. Pies wyrósł ogromny ale cały czas był jej syneczkiem.<br />
Broniła go przed wszystkimi psami (nawet jak nie było potrzeby. A nie było :-). Gdy stał koło niej, inne, nawet największe psy wolały się oddalić.<br />
Teraz nie ma z nami juz ani kici ani jej przybranego taty.<br />
Rok po jej odejściu mamy psa (dorosłego), który miał iść do Palucha (okropne schronisko). Jest u nas. Uwielbia biegać za kotami. Jesli nie chcą, lub są zbyt blisko &#8211; czeka. czasem rezygnuje, gdy któryś woli sobie posiedzieć. Wtedy idziemy dalej.<br />
Kotek (3,5 mies) przyniesiony do nas do domu&#8230; (na przechowanie) był tylko 4 dni. Juz zaczynali sie bawić. Po tygodniu byłaby pełna komitywa.<br />
Hmmm, mamy mieć DOM. Wtedy kotek będzie na stałe.<br />
A więc PRACUJEMY NA DOM :-))). Nie tylko z powodu kotka ;-).<br />
Pozdrawiam,<br />
Anka</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel/comment-page-1#comment-81221</link>
		<dc:creator>Pawel</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 15:03:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/?p=381#comment-81221</guid>
		<description>Witajcie!

Tak własnie trzeba postepowac z nowym zwierzakiem, który trafia do domu, gdzie już są inne ( wiem, że dotyczy to psów i kotów ).

Pozdrawiam.
Paweł.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie!</p>
<p>Tak własnie trzeba postepowac z nowym zwierzakiem, który trafia do domu, gdzie już są inne ( wiem, że dotyczy to psów i kotów ).</p>
<p>Pozdrawiam.<br />
Paweł.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wanda Loskot</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/witajcie-mam-na-imie-chanel/comment-page-1#comment-81218</link>
		<dc:creator>Wanda Loskot</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 13:54:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/?p=381#comment-81218</guid>
		<description>Wiedzialam, ze sie wam Chanel spodoba :)  

Jesli chodzi o kociaki, mysle ze sie bardzo polubia, bo ta rasa sie dobrze z kotami chowa i to bylo jedno z moich najwazniejszych kryteriow.  Wybralam nawet kolor wlasnie pod katem dopasowania do reszty rodzinki.

Wszystko zalezy od tego w jaki sposob sie zwierzeta ze soba zapozna - tutaj sie duzo naczytalam i juz widze, ze unikne najczesciej popelnianych bledow, ktore z pewnoscia bym tez popelnila. Chanel bedzie przez kilka dni w osobnym pokoju - koty beda ja najpierw tylko czuc zanim ja zobacza

Na ogol sie zwierzeta od razu sobie przedstawia, o wiele za szybko. To wlasnie stanowi zrodlo problemow, bo koty sa bardzo terytorialne i czuja sie zagrozone jak ktos stara sie im odebrac wladze nad miejscem w ktorym kroluja. Obce zwierze, nawet malutki szceniaczek, ktore robi duzo halasu, wszedzie wlazi i jeszcze gania za kotami zeby sie pobawic to przepis na problemy. 

Kiedy moje  koty  wreszcie spotkaja Chanel, nie beda sie czuc  zagrozone,  beda juz chyba wiedziec ze w dalszym ciagu do nich nalezyto terytorium i ze ona im niczego (poki co :)  nie miesza.  

Jej rozmiar tez gra role -  jak ja zobacza to chyba sie przekonaja, ze to malenstwo, ktore im niczym nie zagraza. Poza tym ona bedzie na poczatku na wszelki wypadek poza w kojcu w czasie tych pierwszych spotkan i wszystkie spotkania beda sie odbywac przez dluzszy czas pod moim scislym nadzorem.  Nie bedzie tak, ze zwierzeta po prostu przedstawie i ze soba zostawie, niech sie bawia - to wlasnie jeden z tych wielkich bledow, ktory prowadzi do kiepskiej adoptacji.

Mysle, ze Dale sie szczegolnie z Chanel zaprzyjazni, bo lubi sie bawic i jest bardzo zywy, przyda mu sie wiec partnerka do zabawy w postaci szczeniaczka. Mam nadzieje, ze Chanel w tym wszystkim sie dostosuje jak w ksiazkach i moze nawet pomysli, ze tez jest kotem - co sie czesto zdarza z tymi zwierzakami ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiedzialam, ze sie wam Chanel spodoba :)  </p>
<p>Jesli chodzi o kociaki, mysle ze sie bardzo polubia, bo ta rasa sie dobrze z kotami chowa i to bylo jedno z moich najwazniejszych kryteriow.  Wybralam nawet kolor wlasnie pod katem dopasowania do reszty rodzinki.</p>
<p>Wszystko zalezy od tego w jaki sposob sie zwierzeta ze soba zapozna &#8211; tutaj sie duzo naczytalam i juz widze, ze unikne najczesciej popelnianych bledow, ktore z pewnoscia bym tez popelnila. Chanel bedzie przez kilka dni w osobnym pokoju &#8211; koty beda ja najpierw tylko czuc zanim ja zobacza</p>
<p>Na ogol sie zwierzeta od razu sobie przedstawia, o wiele za szybko. To wlasnie stanowi zrodlo problemow, bo koty sa bardzo terytorialne i czuja sie zagrozone jak ktos stara sie im odebrac wladze nad miejscem w ktorym kroluja. Obce zwierze, nawet malutki szceniaczek, ktore robi duzo halasu, wszedzie wlazi i jeszcze gania za kotami zeby sie pobawic to przepis na problemy. </p>
<p>Kiedy moje  koty  wreszcie spotkaja Chanel, nie beda sie czuc  zagrozone,  beda juz chyba wiedziec ze w dalszym ciagu do nich nalezyto terytorium i ze ona im niczego (poki co :)  nie miesza.  </p>
<p>Jej rozmiar tez gra role &#8211;  jak ja zobacza to chyba sie przekonaja, ze to malenstwo, ktore im niczym nie zagraza. Poza tym ona bedzie na poczatku na wszelki wypadek poza w kojcu w czasie tych pierwszych spotkan i wszystkie spotkania beda sie odbywac przez dluzszy czas pod moim scislym nadzorem.  Nie bedzie tak, ze zwierzeta po prostu przedstawie i ze soba zostawie, niech sie bawia &#8211; to wlasnie jeden z tych wielkich bledow, ktory prowadzi do kiepskiej adoptacji.</p>
<p>Mysle, ze Dale sie szczegolnie z Chanel zaprzyjazni, bo lubi sie bawic i jest bardzo zywy, przyda mu sie wiec partnerka do zabawy w postaci szczeniaczka. Mam nadzieje, ze Chanel w tym wszystkim sie dostosuje jak w ksiazkach i moze nawet pomysli, ze tez jest kotem &#8211; co sie czesto zdarza z tymi zwierzakami ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

