Tak moze wygladac twoje zycie…
Wyobraz sobie, ze budzisz sie rano, siadasz przy komputerze i z filizanka kawy sprawdzasz swoje konto.
Okazuje sie, ze kiedy spales sporo osob odwiedzilo twoja witryne. Sa tez tacy, ktorzy zlozyli zamowienia, bo twoja witryna sprzedaje.
Twoj produkt zostal dostarczony klientom i ty juz nie musisz sie o nic martwic, bo wszystko jest tak zorganizowane, ze sprzedaz odbyla sie automatycznie. Oplata tez zostala uiszczona i pieniadze juz wplynely na twoje konto bankowe. Bez twojego udzialu.
Masz wirtualny biznes i zarabiasz na wiedzy.
Brzmi jak marzenie scietej glowy?
To nie marzenie….
Tak wyglada moje codzienne zycie i zycie moich klientow i przyjaciol. I tak moze wygladac twoje zycie.
Przez ostatnie dziesiec lat sama zarabiam w sieci i trenuje wlascicieli firm koncentrujac sie wlasnie na marketingu intermetowym – wiem wiec dosc sporo na ten temat.
Jednym z najwiekszych mitow w biznesie jest ten, ze porzadna witryna internetowa kosztuje duzo pieniedzy. – Zapewniam cie, ze tak nie jest. Porzadna witryna to taka ktora porzadnie zarabia. A zeby zarabiac w sieci i to zarabiac bardzo dobrze – nie trzeba duzych wydatkow.
W czasie nadchodzacego programu szkoleniowego Zarabiaj Wiedzy podziele sie z uczeestnikami kursu swoja wiedza na ten temat. Pod moim kierunkiem, na przestrzeni trzech miesiecy czasu, kazdy bedzie miec mozliwosc stworzenia swojego wlasnego wirtualnego biznesu i zarabiac na wiedzy poslugujac sie witryna internetowa ktora sprzedaje.
Jakiego rodzaju wiedze mozna dobrze sprzedac w internecie? Wlasciwie kazda wiedze mozna przelozyc na jezyk internetowy, ale co mozna dobrze sprzedac zalezy od wielu okolicznosci – bedzie mowa o tym w czasie kursu.
Ale kazdy moze zarabiac na wiedzy w sieci. Bo mozna nawet zarabiac na wiedzy innych. W legalny i etyczny sposob. O tym tez bedzie mowa w czasie kursu.
W miedzyczasie przedstawiam ci kilku moich przyjaciol, ktorzy zarabiaja na wiedzy w sieci, wlasnie w ten zautomatyzowany sposob o ktorym mowa. Niektorzy z nich to multimilionerzy.
- Cynthia Tiano jest adwokatem specjalizujacym sie w rozwodach
- Willie Crawford zarabia KROCIE na przepisach kuchennych
- Jermaine Griggs uczy w internecie gry na fortepianie
- Ray Edwards jest specjalista copywriterem
- Christina Hills wie jak poslugiwac sie znanym oprogramowaniem
- David DeAngelo dorobil sie fortuny na swojej znajomosci kobiet :)
W najblizszy wtorek wyjawie szczegoly tego osmiotygodniowgo kursu – jesli chcesz wziac udzial w gratisowym wykladzie prapremierowym koniecznie zapisz sie na liste.








To prawda Wando moj znajomy ktory tez mieszka w stanach wpadl na pomysl aby uczyc tanca przez internet nagrywa filmy instruktazowe a nastepnie sprzedaje przez swoja witryne to znaczy przedaje swoja wiedze i zarabia na tym ok $20tys/miesiecznie.
pozdrawiam
Wando, aktualnie potrzebna mi Twoja wiedza jak powietrze i woda.
Jak ją będę miała możliwośc wysłuchania w czasie kursu, to będę jak ogień.
Co o tym sądzisz?
Pozdrawiam serdecznie.
Gra
Wow! W odpowiedzi na mail ‘Jak mogę Ci pomóc?” dokładnie tą sprawę poruszałem, Czyżby jednak mój mail przedarł się przez firewall? :D
Sam właśnie myślę, jak zarabiać na własnej witrynie WWW. Miałem już kilka pomysłów, może podsumuję je tak w skrócie [w kawałkach, bo w całości nie chce mi przyjąć]:
1. Opłaty za dostęp do treści [np. SMSem]
Pierwsze śliwki robaczywki – nie chcę ograniczać dostępu do treści moim czytelnikom, więc to rozwiązanie nie zgadza się z moją ideą tej strony. A i tak nie mógłbym uniemożliwić takiej sytuacji, że jedna osoba płaci za dostęp do treści, po czym rozsyła ją wielu innym osobom za darmo ;P
2. Reklamy
W ten sposób czytelnicy nie musieliby nic płacić, bo robiliby to przez sam fakt oglądania strony [a raczej reklamodawcy]. Tylko że reklamodawcy też się już wycFanili i płacą np. tylko za kliknięcia, albo co gorsza tylko wtedy, gdy mój czytelnik coś u nich qpi/podpisze umowę itp. No i wciąż jest to niespójne z moją ideą tej strony, bo mam odrazę do stron obwieszonych reklamami jak choinka i migających jak neony w Las Vegas, więc nie chciałbym, aby moja strona tak wyglądała :/
[...CDN...]
Niestety nie mogę zamieścić reszty :( Chyba coś jest popsute. Poczekam, aż będzie to możliwe…
Wiem jak można zostać milionerem od „0″, sam idę tą drogą ale nie wiem jak
właściwie wycenić tę wiedzę i umieć ją sprzedać?
Na cóż głodnemu diamenty – jeśli nie umie ich nikomu sprzedać?
Droga Wando, czekam z niecierpliwością na Twój program szkoleniowy.
Marek Hanczakowski
mh@yonatan.pl
Czy jest tutaj jakieś ograniczenie na ilość znaków w komentarzu? Jeśli tak, to można by go poznać? Bo nie mogę w żaden sposób zamieścić dalszej części komentarza i nie wiem czemu :/
Droga Pani Wando,
z niecierpliwoscia czekam na rozpoczecie kursu, jstem pewna, ze bedzie takim samym skarbem dla mnie, jak wszystko co otrzymałam w Klubie – wiedze, niesamowita atmosfere i mozliwosc kontaktu z taka niesamowita osobowoscia, jaka jest Pani.
P.S. Tylko jedno pytanie – kiedy i w jaki sposob mam zapłacic, czy platnosc bedzie tak samo odbywac sie jak za Klub?
Pozdrawiam serdecznie,
Larysa Rohulin
Praktyczna Wando;
Podoba mi się Pani podejście do życia i operatywnośc.
Jestem emerytem i wchodzę w trzeci wiek życia.
Przez całe życie zawodowe przepracowałem (30-ci lat) jako projektant w biurze projektowym i mam dośc tej pracy, emerytura jest mi wystarczająca by godnie żyć.
Pozostało mi z młodości zainteresowanie żeglarstwem, stąd okresowo spędzam czas pod żaglami mego jachtu miedzynarodowej klasy „Mikro”(5,5m dł. 2,5m szer.)na zalewie Soliny w Bieszczadach. Jestem rowniez absolwentem Instytutu Acupresury w masażu japońskim „barefoot shiatsu”, który utrzymuje mie przy dobrej kondycji. Jak proponujesz zarabiać z tej wiedzy przez internet? Dziekuję.
Z poważaniem; Aleksander
Jedna uwaga. Może nie każdy wie. Można skopiować z notatnika i wkleić do okienka w blogu.
Józef Staszkiewicz
Mam radę praktyczną jeśli się komuś spodoba może naśladować. Założyłem w notatniku teczę „Kategorie blogów Wandy”. Jeden pod drugim zrobiłem wpisy: Artykuły 86
Bez kategorii 28……. i dalej wszystkie a przy każdym jak widać aktualna ilość komentarzy. Jak wchodzę na blog i patrzę na spis treści to już wiem czy są nowe wpisy. Oczywiście uaktualniam liczbę odpowiedzi.
Niżej w notatniku są oczywiście podkategorie i też jest zapisana ilość wpisów, plus krutki komentarz o temacie i moje zaznaczenie czy tam coś wpisałem.
Pamięć bywa zawodna a notatnik ułatwia mi odszukiwanie i sprawdzanie.
Józef Staszkiewicz