Super nagrody do wygrania w nowym konkursie!
Juz wkrotce – 28 lipca – udostepnie nagrania z osmio-tygodniowego kursu “Zarabiaj Na Wiedzy”, ktory sie odbyl na poczatku roku. I jak zawsze kiedy wypuszczam nowy program, mam zamiar sprezentowac trzem osobom udzial w tym programie gratis.
Komu? Tym, ktorzy potrafia maksymalnie wykorzystac to czego ucze wprowadzajac moje sugestie i porady w zycie.
A wiec co trzeba zrobic zeby wygrac w tym konkursie?
Opisz jak wykorzystujsz ta wiedze, ktora sie dziele w czasie czatow, webcastow i tutaj w blogu. Co udalo ci sie wprowadzic w zycie i jakie przynioslo ci to efekty?
Nagroda nie zostanie koniecznie przyznana tym, ktorzy najwiecej zarobili (chociaz to dobry wynik sam w sobie). Przede wszystkim chce wylonic w tym konkursie tych ktorzy czytajac te strony i sluchajac moich nagran RZECZYWISCIE sie czegos ucza, wprowadzajac to w czyn i osiagajac wymierne rezultaty.
Postanowilam zrobic tym razem nagrody super-atrakcyjne, a wiec bedzie to nie tylko sam program “Zarabiaj Na Wiedzy” ale takze udzial w moim nowym ROCZNYM coachingu, ktory rusza we wrzesniu!
Wartosc tej nagrody wynosi kilkaset dolarow a wiec z pewnoscia warto sie wysilic. Podziel sie ze mna swoim sukcesem. Napisz – dopisujac ponizej swoj komentarz – co konkretnie udalo ci sie osiagnac poslugujac sie wiedza uzyskana na tych stronach albo podczas moich webcastow.
Zycze Ci powodzenia w konkursie!






Prosze o pomoc . Chce załozyc własna firme , śledzę od dłuższego czasu Twoja działanośc , jestem pełna podziwu dla Ciebie i osób które prowadza dzialanośc i to z takim dobrym rezultatem . Nie wiem na jaka działalnośc sie ukierunkować – nie mam duzo pieniedzy . MMoże ktos mi pomoże
Wiem jedynie, że kiedy założysz firmę, musisz wejść na:
http://sukcestwojejfirmy.com/system.html
Gdy zapoznasz się z informacjami zawartymi w tej prezentacji, wtedy Twoja firma będzie się dynamicznie rozwijać, bez wielkich nakładów, poświęcając jedynie kilka godzin tygodniowo.
Powodzenia i pozdrawiam.
Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy, o których zawsze pamiętam jest troska o klienta i traktowanie go najmilej, dawanie rzeczy jak najwyższej jakości, długofalowa pomoc (jeśli tego potrzebuje), gwarancja satysfakcji. O tym ciągle przypominasz Wando i za to jestem Ci wdzięczna.
A kiedy coś mi nie wychodzi stosuję złotą zasadę sukcesu pewnego miliardera amerykańskiego:
1. Najpierw POSTARAJ SIę JESZCZE BARDZIEJ
2. Potem POSTARAJ SIę JESZCZE BARDZIEJ
3. I w ogóle ciągle STARAJ SIę BARDZIEJ…BARDZIEJ…I BARDZIEJ!!!
W momencie, gdy trafiłam na Twoją stronę Wando (dobre kilka lat temu),
ujęła mnie przyjazna ludziom nuta towarzysząca wszystkim Twoim wypowiedziom. Rozwijałam wtedy swoją działalność zupełnie intuicyjnie, ucząc się najczęściej na własnych błędach.
Miałam jeden silny,wewnętrzny opór przed traktowaniem ludzi instrumentalnie. I to bez względu na to, czy byli to klienci czy współpracownicy.
U Ciebie Wando znalazłam potwierdzenie słuszności mojej postawy i dlatego przywiązałam się do Twoich porad i szkoleń.
Chcę tu napisać o trochę innym wykorzystaniu wiedzy, którą się z nami dzielisz.
Ja tą wiedzę przekazuję dalej.
Często organizuję spotkania szkoleniowe dla moich współpracowników (pracuję w systemie MLM) i z dużą przyjemnością podpieram się Twoją wiedzą i autorytetem.
Tematem ostatniego naszego szkolenia były m.in. “Wystąpienia windowe” na bazie zakupionego u Ciebie materiału.
Dziękuję Ci Wando nie tylko w swoim imieniu.
Wando,
pierwszy raz miałam okazję się z Tobą zetknąć na szkoleniu w Warszawie z polecenia Piotra Łabuza.
Mija więc zaledwie miesiąc. Przez ten miesiąc od szkolenia , przewertowałam od deski od deski Twojego bloga i w oparciu o to co aktualnie dostępne :
ZACZELAM OD BLOGA, który założyłam 4 czerwca .
- po wysłuchaniu Twojej opinii na temat siły nośnej między stroną a blogiem, ZMIENIALAM STRONE NA BLOGA wg internetowych lekcji Mirka Szmajdy. ZMIANY W DOCIERANIU DO CZYTELNIKoW SA KOLOSALNE. Prezentując dokładanie ten sam materiał, na stronę wchodziła mi jedna osoba dziennie, czasem nikt – teraz jak wstawię nowy wpis – to wchodzi mi ponad 100osób w tym dniu. Już przy trzecim wpisie znalazłam się na pierwszym miejscu najbardziej rozwijających sie blogów na wordpress, a 6 wpis stał się jednym z pięciu gorących wpisów dnia. Nigdy bym się tego nie spodziewała, bo różnicy w treści nie ma żadnej , tylko w formie. Więc ogromnie dziękuję Ci Wando za otworzenie oczu na tak skuteczne narzędzie jak blog!!!! i na trafną informację, że nie wystarczy mieć wiedzę, trzeba jeszcze wiedzieć jak z nią dotrzeć :)
2/ więc teraz jestem w trakcie szkoleń o których usłyszałam u Ciebie – dokształcam się intensywnie w temacie internetowych możliwości u M. Szmajdy i P. Majewskiego.
i codziennie pracuję nad wdrożeniem nowego elementu, teraz robię e-booka. Myślę że do końca lipca wprowadzę w życie wszystkie dostępne wskazówki w aspekcie internetu ( e-book, newsletter, lista adresowa, własna domena) – bo codziennie robię kolejny mały krok.
W tej chwili jestem Ci najbardziej wdzięczna za pomysł na bloga i żeby aktywnie wykorzystywać internet , polecone osoby i książki.
Dziękuję Ci Wando za wszystkie inspiracje. Zdaję sobie sprawę, że miesiąc to trochę mało żeby już sie pochwalić wielkimi zmianami i startować w konkursie. Więc korzystam z okazji żeby podziękować za to co już mogłam wykorzystać, i za to co wkrótce się pojawi i też wykorzystam :)
Pozdrawiam ciepło
Joanna
p.s
najkrócej ujmując – przy samych artykułach , na moją stronę weszło 11 osób w trakcie miesiąca a na bloga pond 500 w trakcie miesiąca :) przy zaledwie 7 wpisach na blogu, bo dopiero się tego uczę
jestem pod wrażeniem proponowanych narzędzi :)
Tylko przez chwilę zastanawiałam się, jak mi pomogłaś:
- staram się, gdzie to tylko możliwe podpisywać się pełnym imieniem i nazwiskiem (ależ mi sie za to dostało ;) )
- traktuję klientów możliwie przyjaźnie, jak tylko mogę – jak tylko jest to możliwe, to pożartuje, wypiję kawę przez Gadu-Gadu, po prostu staram się traktować klienta jak człowieka, jak przyjaciela, co jeszcze w wielu firmach jest nowością, a szkoda… Od razu jest przyjemniej i raźniej.
- jeżeli wiem, że dam rady zrealizować zamówienia lub nie mogę spełnić warunków postawionych przez klienta – odsyłam go do konkurencji. Baa, ja lubię moją konkurencję! Stale ich podpatruję i uczę się, czasem wprowadzając rozwiązania, które wydają mi się przydatne,
- cenię siebie i moje podejście do klienta – pamiętam, jak napisałaś o tym, że obniżanie cen to nie droga do sukcesu. Posłuchałam Ciebie – nie mam najniższych cen, a każdego traktuje tak samo. Nieważne, czy ktoś zamówił za 35 zł, czy za 3500 zł – traktuję go jak najlepszego przyjaciela. Staram się mocno i są tacy, którzy gotowi są za to zapłacić. No i nie boję się pytań o cenę,
- mój mały, drobny dodatek w postaci czekoladki, dodawany do każdej paczki robi naprawdę wrażenie – cieszy każdego ;) (to apropos Twojego wpisu o długopisie do płatków śniadaniowych)
- kiedy zaczełam czytać Twój blog, podjęłam decyzję o założeniu firmy. Wyspecjalizowałam się i czuję, że znam się na tym, co sprzedaję. Stale się uczę, ale na pewno wiem więcej, niż osoby, które pracują w sklepie z „mydłem i powidłem”. Na początku obawiałam się tego kroku, ale teraz wiem, że to była dobra decyzja,
- wiele zmieniło się także w moim podejściu do planowania, realizacji, działania (kłania sie e-book CELE). Mam więcej zapału do podejmowania coraz śmielszych zadań, do rozsądnego gospodarowania czasem itp. – skoro ty też nadal się uczysz i stale wprowadzasz nowe rzeczy do swojego życia, to ja ma nie potrafić? :)
Pewnie bym tak mogła jeszcze wymieniać… Może to drobnostki, czasem wręcz podstawy, ale o nich często się zapomina. Ale to właśnie te drobnostki tworzą całość.
droga wando. jestes dla mnie taka internetowa ciocia z kanady (a dokladniej bardziej slonecznego miejsca, florydy ;). na ostatnim roku studiow doszedlem do wniosku, ze pracujac jako lekarz moge pomoc wylacznie jednej osobie na raz, dlatego zalozylem bloga z darmowymi poradami medycznymi (www.poradymedyczne.blogspot.com), doksztalcajac sie w miedzyczasie w zakresie e-biznesu (musze przyznac, ze nie wylacznie z Twej strony) osiagnalem odwiedzalnosc strony rzedu kilkuset wizyt dziennie, kilku pytan dziennie z zarobkami z reklam Adsense rzedu 20kilku dolarow miesiecznie (juz zwraca sie za dostep do internetu ;)). jestem w trakcie tworzenia e-booka dotyczacego zdrowia i doslownie wczoraj w nocy wpadlem na pomysl kursu/biuletynu internetowego – czyli mojej pierwszej porzadnej listy mailingowej. prosze pomoz mi docierac do wiekszej ilosci osob, moja i Twoja wiedza moze pomoc poprawic zdrowie i samopoczucie ogromnej liczbie osob. wiktor
Wando,
Czytam Twoje strony od dłuższego czasu. W tym okresie 2 razy “utopiłam” swoje własne firmy. Później urodziłam dziecko, zostałam w domu i… zginęłam w stertach niezałatwionych spraw. OK, pomyślałam – może nie każdy nadaje się do zarządzania firmą, ale jeśli nie radzę sobie z zarządzaniem domem – to coś jest nie tak.
I doszło do mnie…. CZYTAM Twoje strony! – ale nie wprowadzam tej wiedzy w życie.
Zaczęłam wprowadzać GDT i to było odkrycie Ameryki, bo okazuje się, że można sprawy poukładać tak, żeby pracować efektywnie.
Powoli buduję swoje “zarabianie na wiedzy”.
Ostatnio, po wysłuchaniu nagrań z Twojego szkolenia w Warszawie próbuję wprowadzać system efektywnych godzin (jak mi się uda w jednym dniu zrobić 4 super-efektywne godziny, to zrobię więcej niż dawniej za cały tydzień).
Okazało się, że niewielkie zmiany w systemie działania mogą diametralnie zmienić efekty… bo niby robię to samo co przedtem. Tylko efektywniej.
Jestem nauczycielem. Polska to taki kraj, w którym przyznanie się w towarzystwie, że uczy się cudze dzieci, często wymaga cywilnej odwagi. Nauczyciel w tym kraju to synonim braku ambicji. Każdy nauczyciel ma bardzo wysokie kwalifikacje, a zarabia jak osoba bez kwalifikacji. Dla mnie osoba taka jak Wanda Łoskot, zarabiająca na wiedzy jest synonimem geniuszu. Uczy ludzi i to jest jej biznes. W dodatku wierzy i skłąnia innych do wiary, że wiedza stanowi wartość. Jestem dla niej pełen podziwu