STRONA GŁÓWNA | GRATISY | CZATY | ZAPYTAJ | SZKOLENIA | WANDA | POMOC  


Sondaz: jak czesto powinnam pisac?

Publicznie sie zobowiazalam, ze w tym blogu bedzie stale cos nowego. Kiedys mialam nawet ambicje, zeby codziennie sie cos nowego ukazywalo, ale to bylo zbyt trudne do zrealizowania na dluzsza mete. Oczywiscie kiedy staram sie pisac jak najczesciej, czasami moje zapisy ukazuja sie istotnie codziennie, ale moje zobowiazanie to po prostu „stale cos nowego” – a to daje mi troche luzu w nadgarstkach.

Ten luz w nadgarstkach ma swoje minusy, bo czasami pisze o wiele rzadziej, raz na tydzien – nawet zdarzalo mi sie ominac caly tydzien. To spowodowalo, ze zawiodlam wielu fanow, no i sama sie czuje zle, kiedy nie pisze wystarczajaco czesto, poza tym nie lubie robic z geby cholewy.

Oczywiscie czasu mam coraz mniej, a kazdy kto wie co nieco o blogowaniu (mam nadzieje, ze kazdy z was :) wie, ze aby opublikowac regularnie chocby tylko dwa posty na tydzien wymaga ode mnie sporo pracy, organizacji i motywacji.

Nie wszyscy zdaja sobie sprawe z tego, ze ja tez, jak kazdy z was, potrzebuje motywacji i inspiracji do prowadzenia tego blogu – to wasze komentarze sa moja najwieksza motywacja i inspiracja. Na szczescie sporo tej inspiracji i motywacji od czytelnikow blogu otrzymuje. Dzieki!

Teraz, na poczatku roku, jak kazdy z was, planuje swoja dzialalnosc, a wiec takze chce z gory zadecydowac ile czasu bede poswiecac blogowi. Chce sie zobowiazac do konkretnych dni, dwa albo trzy razy w tygodniu. Zastanawiajac sie nad tym zdalam sobie jednak sprawe, ze to przeciez od was – od Ciebie – zalezy jak czesto powinny sie ukazywac tutaj moje zapisy. Bo przeciez nie dla siebie tutaj pisze, ale dla Ciebie..

Mam wiec pytanie. Jak czesto – Twoim zdaniem – powinnam publikowac nowe zapisy w tym blogu? Jak czesto TY bedziesz czytac i komentowac moje zapisy? Jesli bede pisac 3 razy na tydzien, bedziesz to czytac? Bedziesz komentowac?

A moze wolisz tylko 2 razy tygodniowo?
Napisz prosze jak czesto chcesz mnie czytac?

I napisz DLACZEGO.

Jim Rohn kiedys powiedzial „im wieksze jest DLACZEGO, tym latwiej znalezc znalezc JAK”. A wiec powiedz mi szczerze nie tylko jak czesto, ale takze dlaczego chcesz mnie czytac 3 razy na tydzien albo tylko 2 razy na tydzien?

Jesli dostane przynajmniej 50 wpisow potwierdzajacych ze chcecie czytac i komentowac moje wpisy 3 razy w tygodniu, zobowiazuje sie, ze w kazdy poniedzialek, w srode i w piatek bedzie sie ukazywac nowy post. Jesli nie bedzie tylu zainteresowanych, bede pisac tylko dwa razy na tydzien.

A wiec prosze zaglosuj!

Wpis “Sondaz: jak czesto powinnam pisac?” skomentowano 126 razy

  1. Teresa pisze:

    Witam,

    Myślę, że raz w tygodniu wystarczy napisać dłuższy artykuł tak żeby było na czym oczy zatrzymać.

    Pozdrawiam
    Teresa

  2. rzw pisze:

    Witaj Wando
    Najpierw życzenia: WIELE RADOŚCI I SUKCESÓW W NOWYM ROKU

    A teraz odpowiedź na Twoje pytanie:
    zdecydowanie jestem za opcją 2 razy w tygodniu ( a nawet jeden raz, najlepiej w piatek).
    Dlaczego?
    Wszelkie informacje jakie naplywają do mnie z większą częstotliwością powodują
    ” zakorkowanie” moich możliwości czasowych i w efekcie i tak czytam wszystko w jednym terminie, z poczuciem nadrabiania zaległości.
    Piatkowy wieczór to dla mnie czas gdy nic nie musze zrobić ” na jutro” , a to daje mi komfortowe poczucie : czytam bo chcę.

    A prawda jest taka, że czy 2 czy 3 razy w tygodniu zanieścisz wpis to i tak przeczytam je ( hurtowo) z zainteresowaniem i – najczęściej – refleksją.

    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Renata

  3. Daniel pisze:

    Ja czytam blog raz na tydzien, a mianowicie wtedy kiedy mam chwilke czasu- w weekend, a wiec jezeli raz/dwa razy w tygodniu ukarze sie jakis dluzszy post (kilka postow) mysle, ze bedzie ok.

  4. Leszek pisze:

    2x na tydzień

    Stawiam na ilość nie jakość. I mam tu na myśli ni tylko pisanie ale i czytanie. Czyli abyśmy mogli jak najwięcej wynieść a nie tylko przeczytać; zgodzić /nie zgodzić się z treścią i zapomnieć puentę.

    PS A co p.Wanda myśli na temat dodawania do każdej publikacji „zadania domowego” związanego z tematyką np. >rozejrzyj się wokoło i poszukaj 3 niszowych działalności sprawdź czy nie popełniasz błędów opisanych we wpisie

  5. Zofia pisze:

    Witaj Wando.
    Zwykle jest tak, że jak sie ma coś dobrego to chciałoby sie mieć tego wiecej.
    Jesteś osobą która uświadomiła mi ze to co robie dotychczas ma się nijak do tego co powinnam robić. Jednak nadal potrzebuję wskazówek, bo chcę zmienić sposób prowdzenia firmy i wreszcie dojść do tego co zawsze chciałam osiagnąć ale zawsze „coś” mi nie pozwalało. Dzis już wiem gdzie popełniałam błedy.
    Teraz chcę i musze to zmienić. Dla mnie Ty własnie jesteś motorem tego mojego działania, za co Ci serdecznie dziekuje.
    Dlatego, dla mnie ważny jest częstszy kontakt.Dziekuję za to co dotąd i czekam na jeszcze. Pozdrowienia

  6. Lidia pisze:

    Wando, zaglądam tutaj kilka razy dziennie w nadziei, ze albo Ty albo ktos inny doda jakis ciekawy komentarz. Potrzebuję inspiracji i każdy ciekawy temat jest dla mnie takim ładowaniem baterii na cały dzień. Zrobiłam wiele postanowień i bardzo chce wytrwac w dązeniu do swoich celów a Twój blog bardzo mi w tym pmaga. Pomagają mi także komentarze innych osób. Zaglądam na ich strony internetowe i czuje, ze oprócz mnie są inni ludzie, którzy maja podobne problemy, obawy, ale tez ambicje i determinacje. Kupą Mości Panowie! razem łatwiej, razem insiruje, razem buduje. Chce, abys pisała ten blog jak najczęsciej, ale tez zrozumiem, ze masz prawo do zmęczenia, nie jestes przecież maszyną Wando! Zawsze będę tu zagladać i jestem pewna, ze inni mnie w tym popra!
    Pozdrawiam,
    Lidia

  7. Krystyna pisze:

    Witaj Droga Wando!
    Pytasz dlaczego chcę Ce czytać przynajmniej 3 razy w tygodniu?Te trzy razy w tygodniu to dla mnie za mało.Traktuję Cię jak moją serdeczną przyjaciółkę,interesuje mnie co Ciebie słychać,co robisz,jak się czujesz jakie masz
    plany.Na Twój blog wchodzę codziennie.Szukam u Ciebie inspiracji,siły,wielkiej mądrości,jesteś dla bardzo ważna Ty jako osoba i to co robisz,jak robisz.Brzydkie słowo „wykorzystuję”Twoją wiedzę, dążę do stania się lepszą.Twoja zasługa.Nigdy bym nie przypuszczała że kontak z Tobą z Twoim blogiem,z tym co piszesz wywrze
    na mnie tak wielki wpływ.Nie masz pojęcia ile Ci zawdzięczam.Bądż zawsze zdrowa i miej dużo siły dla siebie i dla nas Twoich fanów

  8. Michał Mrozek pisze:

    Dla mnie Twój blog zawsze był i jest wielką inspiracją, życzył bym sobie co dziennie czytać nowe wpisy – uwielbiam Twój styl i przekonuje mnie to co mówisz. Tak naprawdę doskonale wiesz że nie o ilość chodzi… troszkę nas podpuszczasz ;) oczywiście 2-3 wpisy na tydzień to jest wystarczająca ilość.

  9. Ola Żuławińska pisze:

    Twój blog jest jedną z trzech stron www, które sprawdzam codziennie. Bo bardzo lubię czytać Twoje posty, są ciekawe, inspirujące i dają mnóstwo pozytywnej energii. Chciałabym przeczytać Cię przynajmniej 2 razy w tygodniu.

  10. Basia pisze:

    Kocham Ciebie Wando, chętnie Cię słucham i lubię czytać, a czasem mam odwagę komentować.

    Już bardzo wiele nauczyłam się od Ciebie i wiem, że jeszcze masz dla mnie wiele sprawdzonej wiedzy, wiele wspaniałych inspiracji i motywacji do działania.

    Ty czujesz się mało komfortowo z powodu, że nie piszesz. A jak to wygląda z mojej strony?

    Gdybyś pisała każdego dnia, 3 razy na tydzień czy nawet 2 razy na tydzień, to ja czułabym się niekomfortowo, że nie melduję się na tym blogu i w innych miejscach spotkań z Tobą stale. Czułabym się winna, że pozbawiam się cennych dla siebie rzeczy choć rozsądek każe mi w mojej sytuacji wybierać sen czy odpoczynek zamiast kolejnych chwil spędzanych przed komputerem.

    Przyznaję, że mam podobne odczucia względem mojego własnego pisania i innych jeszcze postanowień dotyczących wdrażania zdobytej u Ciebie wiedzy.

    Kiedy się tak głębiej nad tym zastanawiam, to pytam siebie: co dobrego płynie z sytuacji, w której się znalazłam?

    Jaką słyszę odpowiedź we wewnątrz mnie? Przyszedł czas na realizację wartości, której poświęcałam do tej pory mało uwagi w moim życiu. Teraz budowanie w obszarze tej wartości stało się priorytetem i na dodatek nie mam pewności czy mam czas, by wszystko wybudować.

    Często jest tak (a może nawet zawsze?), że sytuacja zewnętrzna wywiera kluczowy wpływ na nas samych, jeśli tylko pozwolimy sobie na zaprzestanie stawiania oporu i spojrzenie na nią z innego punktu.

    Ostatnio robiłam prezentację, w której użyłam takiej sentencji, jaką wypowiedział John F. Kennedy:

    ”Słowo kryzys po chińsku składa się z dwóch znaków.
    Jeden
    reprezentuje niebezpieczeństwo,
    drugi
    szansę.”

    Uważam, że dla mojego i innych przyszłego dobra, należy wybrać 2 razy w tygodniu a może i nawet raz. Dlaczego?

    Działasz z tak ogromną pasją i zaangażowaniem, że przez lata poświęcałaś się pracy, pracy, pracy,… i pomaganiu innym! Teraz sytuacja zewnętrzna pokazuje Ci, że Ty jesteś najważniejsza dla siebie. Jeśli teraz nie zatroszczysz się o siebie bardziej niż o mnie i innych czytelników, to co dobrego z tego wyniknie?

    Ja jestem za tym, byś pracowała mniej, byś odpoczywała więcej i dbała o odbudowę własnych zasobów po to, bym jak najdłużej mogła cieszyć się z możliwości pozostawania w kontakcie z Tobą i korzystania z Twojego doświadczenia, wiedzy i życzliwego wsparcia.

    Życzę Ci zdrowia, wspaniałej kondycji, wysokiego poziomu energii, radości z troszczenia się o siebie i cierpliwości w realizowaniu tego arcytrudnego zadania.

    Pozdrawiam serdecznie

    Basia

    Blog Pierwszy e-biznes

  11. Izabela Sądel pisze:

    Droga Wando!

    Pamiętam, że w wakacje zaglądałam tu codziennie w nadziei, że pojawiło się coś nowego i wtedy z pewnością nadążałabym za wpisami.
    Niestety teraz mam tak dużo obowiązków, że dla mnie w tym okresie dwa, a nawet jeden wpis byłby wystarczający.
    Widzę, że zdania moich poprzedników są podzielone, bo jedni by chcieli jak najwięcej, inni (tak jak ja) zabierają się za czytanie raz w tygodniu, kiedy mają poczucie, że w najbliższym czasie nie muszą zajmować się czymś innym.
    Trzebaby tu obrać jakiś kompromis.
    Może zatem dwa wpisy umiarkowanej długości byłyby takim optimum.

    Pozdrawiam.

  12. Rita pisze:

    Wando, nie zagladam na Twoj blog codziennie. Z reguly czytam kilka Twoich wpisow podczas jednego posiedzenia. Ogromnie cenie sobie to, co piszesz, ale moj biznes wymaga czestego kontaktu z potencjalnymi i aktualnymi klientami. Czesto godzinami jestem poza domem. Pisz tak czesto, jak mozesz. W mojej ocenie 2 x w
    tygodniu, to i tak duzy wysilek z Twojej strony, bo nie samym blogiem nas karmisz.
    Wracam czesto do Twoich „starych” wpisow i z przyjemnoscia i z pozytkiem trawie je kolejny raz. Repetitorum est mater studiorum.
    Pozdrawiam
    Rita

  13. Zdzisław pisze:

    Witaj Wando!
    Nie jestem przedsiębiorcą… lecz staram się charytatywnie przedsiębiorców „skubać” … dlatego troszkę i w Twojej szkole praktykowałem…
    Teraz nie zaglądam systematycznie do Ciebie, ale co jakiś czas wpisy „kartkuję”…
    Nie mogę więc wypowiadać się na temat „jak często…”, a jedynie życzę Ci dużo sił i nowych pomysłów na następne wpisy…

  14. Jasia Kania pisze:

    Ja czytam twoj blog codziennie – teraz mi glupio bo nie zdawalam sobie sprawy jak wazne sa dla ciebie komentarze, wiec rzadko komentuje. Tak czy siak zdecydowanie wole wiecej niz mniej a wiec jesli mam do wyboru 2x tygodniowo albo 3x – prosze o trzy razy. I obiecuje, ze bede czesto brac udzial i komentowac.

  15. Malgorzata Dwornikiewicz - Opalinska pisze:

    Pierwsza myśl – pisz Wando jak najczęściej.
    Druga – i ku tej się skłaniam:
    2x w tygodniu.

    Dlaczego?

    Jeśli mam być uczciwa – i dodawać swoje komentarze
    a nie tylko przeczytać tekst i lecieć dalej, to opcja rzadszych wpisów daje 3 korzyści:
    - pozwoli mi dogłębniej spojrzeć i przetrawić to o czym piszesz
    (a nie tak jak wspomniałaś w poprzednim wpisie – nałykać się szybko byle więcej ale bez odzewu w postaci działania czy choćby komentarza); lepiej mniej ale za to zakończone akcją
    - blog nie jest jedynym miejscem w którym dzielisz się swoją wiedzą praktyczną, a doba każdego ma tylko albo aż 24 h
    - troszkę mniej pracy Ci nie zaszkodzi. I tak dbasz o swoich czytelników i klientów
    na 6+
    pozdrawiam
    Małgorzata

  16. Zdzislaw pisze:

    Wando, prosze o 3 razy tygodniowo. Bede z pewnoscia czytac. Czy bede komentowac za kazdym razem? Nie. Ale bede komentowac jesli twoj post mnie do tego sprowokuje. Z pewnoscia. Podoba mi sie twoj sposob budowania powodu „dlaczego”.

    Wando, jestes boska!

  17. hania pauley pisze:

    Podoba mi sie ten pomysl 3x w tygodniu, ale pod warunkiem, z posty nie beda zbyt dlugie, bo mam problem czasowy. Podobaja mie sie te krotsze wpisy, kilka akapitow twoich swietnych obserwacji. Wole jednak dwa takie naprawde miesiste wpisy niz trzy ktore sa tylko wpisem dla wpisu.

    Dzieki Wando za to co dla nas robisz – wspanialego roku 2009!

    pozdrawiam,
    Hania.

  18. Bazyli pisze:

    Raz, hej, raz jeden, hej, raz w tygodniu :-)

    Zdrówka!

  19. Grzegorz pisze:

    Wando, piszesz wspaniale rzeczy, ale z mojego punktu widzenia moge tylko wpadac tutaj na chwilke najwyzej raz w tygodniu. Mam tyle newsletterow do czytania, trudna za tym wszystkim nadazyc, tym bardziej komentowac!

    Dosiego roku 2009,
    Grzegorz

  20. Elzbieta pisze:

    Dla mnie wystarczy raz w tygodniu, tak mysle. Byc moze w przyszlosci zmienie zdanie, ale teraz jeden raz w tygodniu wystarczy, najlepiej w piatek.
    Pozdrawiam,
    Elzbieta

  21. Grażyna Witkowska pisze:

    Droga Wando
    jak często będziesz pisać wyniknie z sondażu
    a ja napewno 1 raz będę uczestniczyć systematycznie
    i aktywnie z zaangażowaniem TU I TERAZ
    Dlaczego?
    Poprostu uczę się PRZESTAĆ ZWLEKAĆ
    ze wszystkim i jest to proces w którym chcę wytrwać,
    i zeby na stałe zagościł w moim życiu,
    a wtedy mogę Cię czytać każdego dnia bo
    jestem pewna że znajdę czas i poświęcę swoją
    uważność i zaangażowanie na 100%,wiem to bo
    Małgosia Dwornikiewicz-Opalińska ma świetny trening
    pracy w 30 minutowych cyklach POLECAM JEJ WARSZTATY INTERNETOWE.
    BARDZO cenię wartość Twego przekazu ,jesteś tak jak Jim Rohn
    moim mentorem/na jego mentorstwie układam życie od 10 lat/
    WASZE PORADY SĄ BEZCENNE I JESTEŚCIE PRAKTYKAMI
    TEGO CO PRZEKAZUJECIE-a to skarb dla mnie.
    z gorącym uściskiem

  22. Jarek pisze:

    Wando,
    aby zachować równowagę pomiędzy czasem, kiedy dostajemy wiedzę od Ciebie i chcemy przemyśleć, w jaki sposób ją wykorzystać w swojej sytuacji, a czasem, kiedy staramy się ją stosować, to jakość jest ważniejsza od ilości, bo wówczas mamy również czas na wykorzystywanie Twoich doświadczeń i wiedzy.
    Myślę więc, że 1 do 2 razy w tygodniu jest wystarczające.
    Pozdrawiam i życzę Bogatego w Sukcesy Nowego Roku,
    Jarek

  23. Krzysztof pisze:

    Zgadzam się absolutnie z wpisami których autorzy wypowiedzieli znaną wszystkim maksymę: „Najważniejsza jest jakość nie ilość” niechcę Ci droga Wando zarzucić tego że jeśli będziesz pisała częściej to będą to wpisy mniej wartościowe, jednak wiem co znaczy pisać do publicznej wiadomości i znam ból obowiązku pisania takich materiałów, a nie chcąc Cię obciążać myślę że jeśli nowe wpisy będą się ukazały 2 razy w tygodniu to będzie z obopulną korzyścią dla Ciebie, bo nie będziesz zmuszona do zbyt częstego siadania i pisania i dla nas, bo będziemy mogli bardziej skupić się na wiadomościach pisanych przez Ciebie co da nam możliwość wyciągnięcia z nich wszystkich wartości które w nich zawierasz !!! Dlatego myślę że 2 razy w tygodniu jest wystarczająco często jeśli zamieścisz nowe wpisy w swoim i tak bardzo bogatym i niepowtarzalnym blogu !!!

  24. Jurek pisze:

    Pisz tyle razy, ile razy odczuwasz potzrebe powiedzenia czegoś ważnego. Tak jak dotychczas. Lubie czytać Twojego bloga, daje mi energię i nowe spojzenie.
    Dziekuje i pozdrawiam

  25. Marcin pisze:

    Witam Serdecznie i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    Ad. częstotliwości – moim zdaniem wystarczy 1 na tydzień, ew. 2x.

    Codziennie dostaję dziesiątki subskrybcji, i gdyby nie umiejętność szybkiego czytania i skanowania – nigdy bym tego nie przerobił (w przyzwoitym czasie :)

    Im większa ilość maili w skrzynce – tym mniej czytam a więcej skanuje, nie mówiąc o wchodzeniu na podane strony (no chyba że oferują coś ciekawego, tak jak Twoje) i pisaniu komentarzy…

    Sam też (przede wszystkim dzięki Twojej inspiracji) zaczynam pisać bloga i troszkę wiem jak to jest…

    Pozdrawiam cieplutko (bo u nas zima)!
    Marcin

  26. Wiesław/wiezag pisze:

    Witam,

    Na początek chałbym złożyć życzenia na ten nowy Rok 2009.
    Po pierwsze do dużo zdrowia, bo jak wiemy na przełonie roku trochę Ci go brakowało. Jak będze zdrowie to przy swoim talenie w biznesie, napewno osiągać będziesz jeszcze więcej sukcsów, czego Ci życzy i serdeczne pozdrawia

    Wiesław Zagórny

    Co ankiety to sądzę, że, pisz do nas,kiedy rzeczywiscie chcesz się podzielić jakimiś rewelacyjnymi przemyśleniami lub innymi wydażenia, czy radami, które będziesz uważała za przydatne dla nas. Może to będzie raz w miesiącu, a może dwa razy w tygodniu.
    Przecież pomysły i tematy nie rodzą się codziennie, one muszą dojrzć, żeby ujrzały „światło dzienne”, czyli dotarły do nas. Decyzja i tak należy do Ciebe.

  27. Malgorzata Ratajczak pisze:

    Kochana Wando,

    Zgadzam się z przedmówcami. Piszesz cudownie i milo czytać mądre teksty, ale również wiem, co to znaczy, gdyż coraz częściej jestem proszona o pisanie artykułów do gazet branżowych. Oczywiście zgodnie z Twoim szkoleniem, także prowadzę blog :) To bardzo absorbuje, a przecież masz wiele innych zadań. Jeden tekst tygodniowo dotyczący rozwoju firmy, a drugi nieco lżejszy wg mnie w zupełności wystarczy. Dziękuję za wszystko!

    Serdecznie pozdrawiam z mroźnego Poznania
    Małgorzata

  28. Jarek pisze:

    A ja jestem zdania, ze raz na 2 tygodnie. Zdaje sobie sprawe, ze roznie bywa ze znalezieniem czasu i odpowiedniej chwili zarowno do napisania dobrego tekstu jak i do w pelni swiadomego przeczytania go przez odbiorcow. Chyba taka czestotliwosc da optymalny stosunek ilosci do jakosci a takze sprawi, ze czytelnicy z niecierpliwoscia beda oczekiwali nastepnej pozycji.

  29. rokal pisze:

    Droga Wando,
    moim zdaniem w zupełności wystarczy publikować nowe zapisy raz w tygodniu, chyba że zdarzy się jakaś sprawa nie cierpiąca zwłoki.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Robert K.

  30. Dagmara pisze:

    1 – 2 razy w tygodniu .
    Uzasadnienie , które chcę podać , dobrze wyraził Jarek , cytuję :

    Zdaje sobie sprawe, ze roznie bywa ze znalezieniem czasu i odpowiedniej chwili zarowno do napisania dobrego tekstu jak i do w pelni swiadomego przeczytania go przez odbiorcow. Chyba taka czestotliwosc da optymalny stosunek ilosci do jakosci a takze sprawi, ze czytelnicy z niecierpliwoscia beda oczekiwali nastepnej pozycji.

  31. Marek Woźniak pisze:

    Witam cię Wando Wszystkiego co Najlepsze na cały 2009 rok życzę.

    Moim zdaniem raz w tygodniu wystarczy więcej i tak nie przeczytam ponieważ czytam jeszcze inne artykuły czasem książkę itd. ALE TERAZ NAJWAŻNIEJSZE KTOŚ MÓGŁBY POWIEDZIEĆ: TO PRZECZYTAJ BLOGA WANDY I CZYTAJ SWOJĄ KSIĄŻKĘ ALE U MNIE TO INACZEJ WYGLĄDA. CZYTAJĄC TEKST WANDY( PER TY POZWALAM SOBIE TROSZKĘ :) ) SKUPIAM SIĘ MAXYMALNIE IMUSZĘ JAK NAJWIĘCEJ ZROZUMIEC I „WYNIEŚĆ” Z DANYCH INFORMACJI JEŚLI ZA CHWILĘ PRZESKOCZĘ W INNY ŚWIAT TO NIE BEDĘ MYŚLAŁ O TREŚCI BLOGA TYLKO O AKCJI W KSIĄŻCE. RAZ W TYGODNIU CHCĘ POŚWIĘCIĆ CZAS DLA BLOGA WANDY. WANDO POZDRAWIAM Marek

  32. Agnieszka pisze:

    2 razy w tygodniu-dla mnie super….
    częsciej za duzo , aby zdążyć wprowadzić w zycie :)
    raz w tygodniu zdecydowanie za mało …moge nie wytrzymac napięcia oczekując na kolejny wpis :)
    to tak humorystycznie, ale prawda złotego środka z reguły się sprawdza…
    poza tym jako lingwistka zawsze proponuje moim uczniom lekcje dwa razy w tygodniu…OPTYMALNIE…

    pozdrawiam serdecznie z nad Bałtyku
    Agnieszka

  33. Ryszard pisze:

    A ja wole trzy razy w tygodniu – albo czesciej. Choc nie bede komentowac za kazdym razem, bo to przychodzi mi z trudem.

    Wando, przychodze tutaj kilka razy w tygodniu i wiernie sledze wszystkie wpisy. Nawet kiedy piszesz o czyms co ja juz znam, zawsze ucze sie czegos nowego i poszerzam swoj punkt widzenia. To fakt, ze nie kazdy ma czas albo wystarczajaco zainteresowania tematem, zeby czytac wszystko co piszesz, ale niech wobec tego ci ludzie czytaja tyle ile chca, zamiast wymagac, zebys z uwagi na nich pisala mniej.

    Wielkie dzieki za wspaniala edukacje,
    Ryszard

  34. Irek pisze:

    2x w zupełności wystarczy…..

  35. Mirosław (mirgag) Gągalski pisze:

    Wando.

    Osobiście uważam iż masz tyle napisanych artykułów , że gdyby „przerobić tylko” to co jest, to i tak ponadto. Ale miło jest „wpaść” do Ciebie i któryś raz poczytać ciekawy tekst.

    Powiem Ci, że wolę jakość nad ilość (nie ujmując Ci za to co zrobiłaś dotychczas). Sam chciałbym mieć taką pojemną mózgownicę jak Ty. Ale nie samą nauką człowiek żyje…

    Pozdrawiam Ciebie i Sarasotę.

  36. Sebastian pisze:

    Witaj Wando,

    Myślę, że dobry wpis raz na tydzień w zupełności wystarczy.

    No i ewentualnie coś ekstra gdy zajdzie taka potrzeba lub wystąpi jakaś nadzwyczajna sytuacja.

    Pozdrawiam
    Sebastian Kątek

  37. Izabela pisze:

    Odpowiednio do potrzeb – podobno tak jest najlepiej :)
    Ale przecież i ludzie, i firmy są na różnych etapach rozwoju!

    Mogę powiedzieć tylko o sobie: newslettery czytam nie częściej niż raz w tygodniu, najlepiej w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek rano, kiedy przygotowuję się do nowego tygodnia w życiu zawodowym.

    Bywa, że i taka częstotliwość jest nieodpowiednia, więc początek poszczególnych tygodni ma przypisane różne źródła. Wtedy dany newsletter czytam raz w miesiącu.

    Dobrego roku, Wando!

  38. Krystyna Filipiak pisze:

    Kochana Wando, jesli bedziesz pisac trzy razy na tydzien, ja zdecydowanie bede to czytac za kazdym razem. I bede komentowac czesciej, obiecuje.

    Pozdrawiam z Walbrzycha,
    Krystyna Filipiak

  39. Andrzej pisze:

    Dzień Dobry Pani Wando! Jeżeli będzie pani pisać 3 razy w tygodniu to będę się starał tu zaglądać częściej serdecznie pozdrawiam Andrzej.

  40. Kuba Wartoszak pisze:

    Ja tez, jesli bede wiedziec, ze co dwa dni jest cos nowego, z pewnoscia bede tutaj zagladac jescze czesciej! Bardzo duzo sie od Ciebie ucze. Dzieki.

  41. sebastian pisze:

    Zdecydowanie jestem za 1 raz w tygodniu w piątek z opcją zgłaszania uwag i zagadnień do następnego art. przez czytelników.

    Pozdrawiam z Gorzowa Wlkp.
    Sebastian Z.

  42. Malgosia Podzielska pisze:

    Witaj Wando

    Raz w tygodniu jak dla mnie będzie optymalnie, aby zatrzymać się na dłużej i dodawać komentarze. Chociaż kusi mnie, aby powiedzieć: „Wando, pisz codziennie, bo wartościowej lektury nigdy dość”, to byłoby to samolubne.

    Każdy kto pragnie więcej wiedzy od Ciebie, może się przecież zapisać do Klubu i znajdzie tam prawdziwy róg obfitości.
    Pozdrawiam noworocznie :)
    Małgosia

  43. Tomek pisze:

    Generalnie czytam od razu jak mi przyjdzie info na maila. Ale w tygodniu raczej juz za malo czasu, zeby powazniej temat przemyslec. Dopiero w weekend do tego wracam.
    Dlatego moze byc raz na tydzien, jesli lacznie tresci nie bedzie mniej ;-)

  44. Leokadia pisze:

    Wydaje mi się, że raz tygodniowo to minimum, ja zaglądam tu przynamniej 2 razy w tygodniu, więc 2 razy na tydzień wydaje się ilością optymalną.
    Częstsze wpisy może zostaw sobie na jakieś szczególne okazje, lepiej mniej a dobrych.
    A poza tym i tak często potrzebuję trochę czasu by ‘przetrawić’ to co piszesz i zaplanować wprowadzanie tego w swoje życie.

  45. Adam pisze:

    Raz na 2 tygodnie. Trzeba miec potem czas na realizację zdobywanej wiedzy.

    Poza tym po kilku latach czytania tego bloga mało co nowego się pojawia.

  46. Iwona pisze:

    Droga Wando !

    Uważam , że wystarczy 1 x w tygodniu.
    Dlaczego ?
    Chociaż właściwie nie jestem tak strasznie zabiegana, bo znajduję czas w zasadzie na wszystko co sobie zaplanuję , ale mój czas nie jest z gumy dlatego uważam,że tylę mogę sobie obiecać aby poświęcić należycie się temu co dla nas robisz. Nie chcę tego robić w pośpiechu i byle jak, bo wtedy lepiej nie robić tego wcale.

  47. Krzysztof pisze:

    Droga Wando,
    kazdy Twoj wpis „blogowy” otrzymuje RSS’em
    prosto na skrzynkę, a ze bardzo lubie otrzymywac
    od Ciebie e-maile bardzo, bardzo prosze pisz
    jak najczesciej.
    Krzysztof

  48. toni pisze:

    Witam,

    Proponuje raz w tygodniu, z dodatkowa mozliwoscia drugiego wejscia, gdy bedziesz uwazala, ze jest cos waznego do przekazania.

    Zagladam tu nie tak czesto, wiec dla mnie cykl tygodnika jest sensowny – planuje zajecia na tydzien.

    Pozdrawiam,
    toni

  49. Michał pisze:

    Droga Wando,

    przede wszystkim Najlepsze Życzenia na 2009 rok! Realizacji założonych celów i oczywiście zdrowia!

    Dla mnie najlepsza opcja to jeden dłuższy post, który mogę przeczytać w poniedziałek rano i skomentować. To jest moje optimum.

    Serdecznie pozdrawiam.
    Michał

  50. Marek Jefremienko pisze:

    Szanuję Twoją konsekwencję w powtarzaniu ważnych tez, tak trzymaj! Co do terminów wejść w czasie proponuję nie rytm kalendarza, ale rytm nowości, jakimi chcesz się z nami podzielić. Wtedy jest też okazja do powtórzenia wcześniejszch, twardych tez z Twoich rad. Pozdrawiam serdecznie, udanego roku!

    Marek

  51. janek pisze:

    Witam Wando,
    dużo wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
    Kierując sie szczerymi intencjami zawartymi w zyczeniach, uwazam, ze 1 raz w tygodniu to miesci sie w normie nie nakladania na Ciebie zbyt wielu obowiazkow.
    Przyznaje, ze lubie czytac Twoje wpisy i wiele sie z nich ucze ale bez przesady.
    Nie moge od Ciebie oczekiwac, abys gros swojego cennego czasu poswiecala na cos co ja lubie czytac, a nawet nie chce mi sie skomentowac nie mowiac o innej gratyfikacji.
    Reasumujac uwazam, ze piszac 1 raz w tygodniu jest czas na refleksje, poglebienie tematu i pochlania mniej czasu.
    Pamietaj o polskim powiedzeniu „co za duzo to niezdrowo”. Nie odnosi sie to do niestrawnosci tego co mozesz publikowac, tylko do tego, ze „towar” zadziej dostepny jest bardziej oczekiwany.
    Pozdrawiam

  52. Anna pisze:

    Wszystkiego Dobrego w każdym dniu 2009 Roku.
    Uważam tak jak w opiniach wyżej 2x w tygodniu jest wystarczająco żeby przemyśleć . Czas to nie tylko pieniądz,ale i zdrowie.
    Serdecznie Pozdrawiam. Ania

  53. Anka pisze:

    Witam, Wando
    Ja również wolę raz na tydzień. Z dwu prostych powodów:
    1 – Mam wtedy więcej czasu na „przetrawienie”, ewentualne wypróbowanie, wprowadzenie w czyn Twoich pomysłów.
    2 – Ty też powinnaś odpocząć, nastroić się. Twoja choroba to przecież była informacja organizmu: stop, wolniej. Chcę odpocząć. Twoja choroba była dla Ciebie dyskomfortem z dwu powodów. Choroba jako taka nie jest przyjemnością. Ponadto przykro Ci z naszego powodu, że zbyt długo czekamy na wieści.
    Ja tam „robię w zdrowiu” więc wiem, że pierwsza sprawa – to profilaktyka. W jej zakres wchodzi „słuchanie swojego organizmu” i szybka, właściwa reakcja.
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Anka

  54. Hanna pisze:

    Witam
    moim zdaniem wystarczy raz w tygodniu, konkretnie i rzeczowo.
    Dwa razy to absolutny max.
    Pozdrawiam

  55. katti pisze:

    Uwielbiam twoje teksty. Motywują mnie i pozwalają spojrzeć z innej strony na mój biznes. Mam nadzieję, że co najmniej 2 razy w tygodniu będę czytać i wprowadzać w życie twoje wskazówki.

    Pozdrawiam

  56. Ewa pisze:

    Wando,
    ja proponowałabym takie rozwiązanie:
    3 razy tygodniu po małej,ale cennej bardzo porcji wiedzy. W takiej ilości, by na koniec tygodnia można ją było efektywnie „strawić” jednym czytaniem.
    Poniedziałek- czytanie, przemyślenia, wtorek-powtórka i zastosowanie wiedzy w odniesieniu do swojej pracy( jeśli to juź od razu moźliwe), środa- czytanie i czas na własne przemyślenia, czwartek- zastosowanie i powtórka, piątek – czytanie i podsumowanie tematu tygodnia, weekend-plan zastosowania tego w swojej firmie;-)

    Ja w zależności od ilości zajęć w danym tygodniu czytam Cię codziennie lub rzadziej. Ale to, czego się „najem” (naczytam) w tygodniu podsumowuję w wolnym czasie w weekend albo rano w poniedziałek.
    Myślę, że moja propozycja wychodzi naprzeciw potrzebom tych, którzy czytają Cię częściej i tych ,którzy mogą czytać Cię tylko raz w tygodniu, np. w piątek.

    Dziękuję gorąco za wsparcie jakie mi i nam tu wzystkim dajesz.
    Z najlepszymi życzeniami na kolejny Najlepszy Rok i dla Twojej Firmy
    pozdrawiam Cię serdecznie!
    Ewa

  57. Ewa Wójcik pisze:

    Serce mówi: jak najczęściej
    Rozsądek: jeden raz w tygodniu

  58. Robert pisze:

    Witaj!
    Uważam, że powinnaś pisać wtedy, coś Cię zainspiruje, czy też poczujesz, że musisz przekazać to swoim subskrybentom. Może to być raz na dwa tygodnie a może trzy razy w tygodniu, o ile będzie taka potrzeba. Patrząc od strony otrzymującego od Ciebie maile – nie zawsze mam czas aby je dokładnie przeczytać więc otrzymywanie nadmiaru maili spowoduje, że ich nawet nie otworzę. Wstawiając się w Twoje położenie – pozbędziesz się wyrzutów sumienia, że np. obiecałaś sobie wysyłać maila raz na trzy dni a tego nie zrobiłaś, z różnych powodów. Mówiąc krótko – pisz wtedy jak stwierdzisz, że powinnaś się z nami skontaktować :)
    Pozdrawiam
    Robert Ważyński

  59. ela.rozwesela pisze:

    Witaj Wando
    Moim zdaniem nie czestotliwosc jest wazna, bo to wowczas na sile. O jakosc informacji chodzi. Uwazam, ze pisz wtedy, gdy pozyskasz nowe wiadomosci lub wpadniesz na olsniewajacy pomysl, lub jeszcze inna sytuacja, ale tego czasokresem nie da się okreslic.
    Zycze „powodzenstwa” i duzo zdrowia, jak rowniez „zdobycia” czasu, a wlasnie to jest pomysl, co zrobic, zeby zaoszczedzic lub zdobyc wiecej czasu?

  60. Marek pisze:

    Wystarczy raz w tygodniu najlepiej w piątek lub w sobotę

  61. Teresa Leśniak pisze:

    Droga Wando!

    Ja proszę o wpisy 2 X w tygodniu.
    Dlaczego? i tak „spędzam” z Tobą więcej czasu.
    Czytam dawniejsze wpisy, korzystam z innych informacji.
    Odsłuchuję kupiony u Ciebie kurs.

    Dodatkowo chętnie odsłucham jakichś nagrań,
    nawet w formie przypomnienia, odświeżenia
    w pamięci. A więc proponuję dwa zdania wprowadzenia
    i audio do odsłuchania, gdyż mogę wtedy słuchając
    wykonywać jakieś inne czynności.
    Pozdrawiam Teresa

  62. Magda pisze:

    Witam…

    Jestem za opcja :

    1 x w tygodniu (najlepiej w piątek) jakiś dłuższy artykuł

    lub

    2-3 x w tygodniu coś krótszego, tak żeby w razie czego łatwo było nadrobić zaległości.

  63. Krystyna pisze:

    Witaj Droga Wando !
    Życzę Ci – Szczęśliwego , Zdrowego i Obfitego 2009 Roku !!
    Obfitego we wszystko co będzie CI potrzebne do realizacji Twoich planów,
    czyli – między innymi – jak zawsze świetnych myśli i wskazówek dla nas ! a wcześniej czasu , by mogły w Twojej Głowie pojawić się !!
    Przecież ( nie chcę być zle zrozumiana ) Ty również potrzebujesz mieć troszkę czasu dla Siebie ???

    Jak zawsze – ile osób – tyle wersji ! Jestem za tym Byś Pisała do nas kiedy Sama
    Uznasz za słuszne ( czyli bez zobowiązań własnych ).
    Życie Tu i Teraz mamy jedno !
    Kochana Wando ! Zawsze czytać będziemy z radością i zainteresowaniem
    Twoje blogi ! A Ty zdecyduj Sama !!
    Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich Komentatorów serdecznie !

  64. Grazka pisze:

    Witaj Wando,
    Bardzo często wpadam na Twoj blog, moze nawet codziennie…Jest tu tyle wartosciowych rzeczy do poczytania i przemyslenia. Przy czym ja czesto powtornie czytam rowniez starsze wpisy, nie oczekuje wiec nowej publikacji na kazdy raz.

    Mysle, ze 1-2 wpisy w tygodniu byloby OK, zeby przeczytac, przemyslec, dostosowac do swojej sytuacji, zastosowac w praktyce i ponownie przeczytac (a nuz cos umknelo za pierwszym razem).

    Serdecznie pozdrawiam
    i zycze zdrowia i sukcesow w Nowym Roku
    Grazyna Krol

  65. Grazyna pisze:

    Witaj Wando
    moim skromnym zdaniem w zupelnosci wystarczy raz w tygodniu, jak widac z zapisow moich poprzednikow wiele osob czyta twojego bloga raz w tygodniu pod koniec tygodnia, tak jak ja.
    A to spowodowane jest natlokiem roznych innych informacji ,otrzymuje je m.innymi tez ze Zlotych Mysli,ebiznesy itp. I by wszystko przeczytac i skorzystac z tej wiedzy tez musimy miec troche czasu.
    Tak wiec jestem za raz w tygodniu plus wyjatkowe blogi.
    Pozdrawiam Cie wando , zyczac zdrowia i sukcesow w Nowym Roku

  66. Andre pisze:

    Swego czasu opublikowalem na swojej stronie sonde.
    1. Co chcialbys/-abys dodac do serwisu http://www.pieknelisty.org?
    2. Co chcialbys/-abys usunac z serwisu http://www.pieknelisty.org?

    Zebralem wyniki i rece mi opadly :)
    Ile odpowiedzi tyle roznych opini.
    Praktycznie usatysfakcjonowanie piszacych okazalo sie niewykonalne.
    Patrzac na odpowiedzi powyzej mysle, ze bedziesz Wando miala podobny problem.
    Takie sondy moim zdaniem niewiele daja.
    Pisz tak jak uwazasz za sluszne, ale pisz to z odpowiednim nastawieniem.
    Przyjda do ciebie ci, co beda to chcieli czytac i jest im to potrzebne.
    Nie beda sie zastanawiac, czy piszesz za czesto czy zbyt rzadko.
    Ludzie sa zbyt rozni by zaspokoic wszystkich.
    Ale jak sama czesto piszesz, nie interesuja nas WSZYSCY ale NASI klienci.
    Ja osobiscie w roznych okresach czytam cie z rozna czestotliwoscia.
    Czasami jest to codziennie. Gdy jestem zmeczony lekko stylem, zmieniam lektora na N.Marszalka lub innych a potem znow wracam do Ciebie.
    To normalne :)
    Pozdrawiam cieplo wszystkich odwiedzajacych serwis sukcestwojejfirmy.com

  67. Beata pisze:

    Wando kochana!
    Jestem za opcją 2 razy w tygodniu. Da mi to szansę głębszego zastanowienia się nad Twoimi słowami.
    Pozdrawiam serdecznie z mroźnego Konstancina

  68. Marek Pietrzykowski pisze:

    Wandeczko!
    ile bys nie pisala to tak czesto tutaj zagladam i czytam.
    pozdrawiam z Bielska-Bialej

  69. Henryk Tokarski pisze:

    Myślę że Twój wpis na blogu powinien ukazywać się dwa razy w tygodniu, z tą częstotliwością zaglądam na jego strony. Jednak co do komentarzy, przyznam szczerze że mam z tym problemy i niezbyt często je zamieszczam. Wychodzę z założenia że mój komentarz powinien wnosić coś nowego w dyskusji, a często jest tak że utożsamiam się z wypowiedziami poprzedników.
    Serdecznie pozdrawiam z naturlandii

  70. Ryszard pisze:

    Witam
    Myślę że raz w tygodniu ,ale konkretnie.

    Pozdrawiam!

  71. Jaga [czyt:dżaga] pisze:

    Ja też uważam że raz w tygodniu jest ok.
    My też jesteśmy dość zajętymi ludźmi.
    P.S. Uwielbiam słuchać Twojego głosu.

  72. Jarek pisze:

    Ja osobiście kiedyś za radą pewnego e-biznesmena prowadziłem swój blog (ten blog już nie istnieje) 3, a nawet 4 razy w tygodniu. Teraz staram się dokonywać wszelkich wpisów we wtorki i w piątki. Oczywiście nie częstotliwość wpisów, a ich jakość jest WAŻNA, a nawet NAJważniejsza. Toteż ja przynajmniej tej zasady „twardo” nie przestrzegam (3x lub 4x).
    Wando, i tak uważam, że na Twoim blogu widać tę DUŻĄ częstotliwość i bardzo dobrą JAKOŚĆ wpisów. Jeśli mógłbym coś zasugerować to pozostań przy tej jakości, a częstotliwość zmień – na nieco mniejszą.
    Wiem, że masz dużo do powiedzenia (podobnie jak ja), aż człowiek czasem czuje, że się wręcz dusi od nadmiaru wiedzy. Ale spokojnie. Fakt, że powszechnie mówi się, że lepiej po trochu, ale często. Wydaje mi się, a nawet jestem pewny, że to powiedzenie nie dotyczyło prowadzenia blogu tylko… a może jedzenia?

  73. Pawel pisze:

    Witam wszystkich!

    O rany, ale dużo propozycji.
    Ciekaw jesstem, która opcję Wando wybierzesz?
    Przypuszczam, że 3 razy w tygodniu, ponieważ jest ponad 50 wpisów.
    Takie bylo wlasnie ZALOŻENIE.

    Co do mnie, to się trochę zagoniłem z początkiem Nowego Roku.
    To zaowocowalo tym, że dopiero dziś przeczytałem Twoje tegoroczne wpisy na blogu.

    Pozdrawiam.
    Paweł Nieznański.

  74. Maria pisze:

    Wando, Twojego bloga czytam raczej regularnie, 1 raz na tydzień. Zawsze są to informacje skłaniające do przemyśleń i mobilizujące do usprawnień. Bardzo cenię sobie Twoje spostrzezenia i rady.
    Uważam, że przesyłanie informacji 1 raz na tydzień to dobra częstotliwość. A to ze względu na natłok e-maili w skrzynkach. Wielu z nich nie czytam od razu, część natychmiast wyrzucam do kosza. Wartościowe treści pozostają w archiwum i predzej czy pozniej staram się z nimi zapoznać.

    Życzę nowych sukcesów w pracy i osobistym życiu w tym nowym roku. Niech to będzie dla Ciebie i Twoich czytelników rok dobrego przełomu ku jeszcze lepszemu życiu.
    Serdecznie pozdrawiam, Maria

  75. Mariola pisze:

    Witaj Wando,
    moim zdaniem najlepiej byś pisała raz w tygodniu – a czasem, wyjątkowo, gdy będzie coś pilnego, lub jakiś szczególny powód- wtedy niech pojawia się jakiś dodatkowy wpis „extra”.
    I koniecznie wysyłaj od razu mailing, że coś napisałaś, bo inaczej zapominam wejść w ferworze obowiązków!
    Nie jestem członkiem Twojego klubu ze względu na czas. Liczę że przy następnych zapisach będę już dość dobrze zorganizowana… Więc póki co chcę po troszku korzystać z Twych rad…

  76. Marian pisze:

    Wystarczy raz w tygodniu, jest wtedy po co czekać. Oczywiście, jeśli w międzyczasie wydarzy sie coś szczególnego, co nie powinno czekać do piątku, zawsze chętnie przeczytam, ale do czytania, czy pisania bloga, potrzebny jest odpowiedni nastrój i pora. Pisz raz w tygodniu. Pozdrawiam serdecznie

  77. Kazimierz pisze:

    Wando, jestes wspaniała. Masz przeogromna wiedze biznesowa, potezne zasoby, ktore mozesz w kazdej chwili uruchomic i jest to Twoj wspanialy kapital. Tak jak pisze Basia i wielu innych klubowiczow – to czy 1-2-3 razy na tydzien zalezy tak naprawde od klubowiczow, ktorzy odpowiednim czasem dysponuja i jest byc moze dla niektorych potzebne duzo informacji i to codziennie, ja na bazie swoich doswiadczen uwazam, ze dla mnie wystarczy jak napiszesz raz na tydzien – bo to co Ty napiszesz jest zadaniem do realizacji nie tylko na jeden dzien. Jezeli bede czul sie w niedosycie to siegne do zasobow, a od Ciebie bede oczekiwal raz w tygodniu inspiracji. Jezeli oczekujesz polemiki, to raz w tygodniu jest w sam raz. Dla grupy zaczynajacej biznesy, szukajacych inspiracji rozwoju biznesowego nawt 3 x na tydzien moze nie wystarczyc – pozniej, tak jak nas uczylas nalezy duplikowac dzialania nad rozwojem, duplikacja biznesu , korzystac z zasobow i podpowiedzi. Troche sie rozwleklem, przepraszam. Generalnie uwazam Wando, ze najwazniejsze abys byla zdrowa i raz w tygodnu dostarczyla nam inspiracji do pracy nad rozwojem nas samych i naszych biznesow. Za to co robisz i za Twa systematycznosc bardzo Tobie dziekuje. Trzymaj sie cieplo.

  78. Justyna pisze:

    Wando, ja na Twoją stronę zaglądam bardzo często i zawsze czekam na nowości. Dotychczas podobało mi się, że nie wiadomo kiedy co się pojawi – to daje wrażenie kontaktu z żywą osobą, a nie z jakąś bezduszną firmą. A z drugiej strony cieszyłam się, że mimo wszystko się pojawia. To z kolei daje wrażenie autentycznego zaangażowania i troski o czytelników. Dla mnie najlepsze byłoby określenie jakiegoś realistycznego miminum z zapasem – np. najpóźniej 7, a może nawet 10 dni po poprzednim poście. Takiego, żebyś czuła, że dbasz zarówno o siebie, jak i o nas. A gdy będziesz miała większą wenę twórczą, wtedy bardzo się ucieszę z dodatkowego bonusu :-)
    Serdecznie pozdrawiam
    Justyna

  79. Rafał pisze:

    Witaj Wando!
    Raz na tydzień wystarczy w zupełności. Zbyt częste wpisy spowodują, że i tak części nie będę miał czasu przeczytać. Poza tym, jak już przeczytam Twój wpis to chciałbym mieć czas na jego „przetrawienie”.

    Zatem raz na tydzień będzie ok! :)

    Przy okazji…. dziękuję Tobie za to, że dzielisz się swoją wiedzą! Dziękuję również za kurs Zarabiaj Na Wiedzy! Jest doskonały!

    Pozdrawiam, Rafał.
    PodwojneOpodatkowanie.pl

  80. Ewa pisze:

    Witam Wandziu.
    Uważam,że wolne należy się każdemu,Tobie jak najbardziej.
    Myślę,że 1x w tygodniu w tym serwisie wystarczy.
    Biorąc pod uwagę,że nie jest jedyny z którego korzystamy.
    Bardzo lubię czytać to co piszesz,gdyż jest jasne i przejrzyste.
    Wandziu mam nadzieję,że powróciłaś do zdrowia.
    Proszę dbaj o siebie.
    Jesteś osobom potrzebną na tym pięknym świecie.
    Pozdrawiam.
    Ewa

  81. Teresa pisze:

    Witaj Wando!
    Przeczytałam wiele komentarzy i muszę się przeznac ,że jeśli o moja opinię chodzi uważam ,że jeden wpis w tygodniu to w zupełnosci wystarczy.Jestem osobą k,tóra sporadycznie i od niedawna odwiedza Twój blog .Zaciekawiłaś mnie i postanowiłam zaglądac tam częściej.Popieram w 100% argumentacje w komentarzu Basi .
    Mój syn 15 letni bardzo ładnie i celnie określił nasz byt.cyt.”Każdy musi wiedziec czy chce byc czy też miec.”To krótka sentencja na życie.Dbaj o siebie i swoje zdrowie a wówczas możesz pomóc dłużej wielu ludziom.Dzięki za emaile.

  82. Ilona pisze:

    Droga Wando.
    Ja skłaniam sie do blogów raz w tygodniu. Przez tydzień brak czasu aby śledzić mądre rady i czytać komentarze oraz zamieszczać swoje. Ja też właśnie często siadam wygodnie , bez pośpiechu i czytam w weekendy. Można dokładniej , spokojnie zastanowić się nad tematem.

    Jeśli tematów uzbiera sie z paru dni, często przelatuję , bez głębszej refleksji.

    Pragnę, przy okazji, podziekować za dotychczasową Twoją pracę.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ilona z Poznania

  83. Ela pisze:

    Hej,
    jak dla mnie wystarczy 2 razy w tygodniu.
    Pozdrawiam,
    Ela

  84. Jadzia Miniak pisze:

    Ja glosuje za 3 razy w tygodniu.

    pozdrawiam,
    Jadzia

  85. Wincenty Bąbik pisze:

    Stosownie do uwarunkowań czasu i miejsca.
    Zależnie od tego o czym sie pisze i kiedy.
    Jest to pisanie o radości albo smutku z powodu x
    I idpowiednio o tym samym x jako poznawanym na nowo jak oglądanie Wodospadu Niagara z prawe, z lewej i z lotu ptaka itd…
    To że wiem jak wygląda róża nie znaczy że wiem jak wygląda jej odmiana y w twoich oczach…
    I najciekawsze jest to że ty o tym chcesz napisać…

  86. Wincenty Bąbik pisze:

    Stosownie do uwarunkowań czasu i miejsca.
    Zależnie od tego o czym sie pisze i kiedy.
    Jest to pisanie o radości albo smutku z powodu x
    I idpowiednio o tym samym x jako poznawanym na nowo jak oglądanie Wodospadu Niagara z prawe, z lewej i z lotu ptaka itd…
    To że wiem jak wygląda róża nie znaczy że wiem jak wygląda jej odmiana y w twoich oczach…
    I najciekawsze jest to że ty o tym chcesz napisać…

  87. Bogusław Nowak pisze:

    Witam serdecznie w nowym roku
    Życzę Ci wielu sukcesów
    Osobiście uważam, że powinnaś pisać wtedy gdy uznasz to za ważne i wartościowe
    wydaje mi się, że raz w tygodniu to odpowiednia częstotliwość, aby przemyśleć i zastosować Twoje wskazówki
    pozdrawiam serdecznie

  88. darek.cedro1 pisze:

    Wando nieważne ile piszesz,ale co!Ja i tak wybieram materiał który mnie interesuje.pozdrawiam

  89. Łukasz pisze:

    Droga Pani Wando,

    Ja niestety od dawna nie odwiedzałem tej stronki, ani nie czytałem blogów, gdyż jakiś czas temu padł mój pomysł na własną działalność w związku z moimi studiami – które planuję oczywiście skończyć:).
    Myślę, że nie jestem odpowiednią osobą, która mogłaby udzielić odpowiedzi na pytanie: Jak często powinna Pani pisać? To zdanie należy wyłącznie do osób, które aktywnie korzystają z porad i pomocy jaką Pani oferuje oraz oczywiście od potrzeb jakie będą zgłaszać.

    Pozdrawiam serdecznie w Nowym 2009 Roku.

  90. Michał Toczyski pisze:

    Witajcie,

    jestem za opcją 2 razy na tydzień, bo wtedy jest dość duże prawdopodobieństwo, że to przeczytam i być może napiszę komentarz :) . Za dużo nie ma sensu, grunt, żeby regularnie – jak dotąd.

    Pozdrawiam,
    Michał Toczyski :: http://sukcespro.pl

  91. Grazyna pisze:

    Witam Cię Wando !
    Myślę,że raz w tygodniu to wystarczająca częstotliwość .Trzeba mieć czas na przemyślenia i zastosowanie wskazówek .pozdrawiam

  92. Iza pisze:

    Witaj Wando. Uważam, że raz lub dwa razy w tygodniu w zupełności wystarczy. Z prawdziwą przyjemnością czytam Twoje wpisy i zwykle robię to pod koniec tygodnia. Dziękuję Ci za motywację.
    Pozdrawiam gorąco. Iza

  93. Paweł K. Boratyński pisze:

    Myślę, że odpowiedź nie musi być tak jednoznaczna. Jednemu wystarczy 1 innemu 2, 3 i.t.d. razy w tygodniu. Wszystkich jednocześnie trudno jest zadowolić. To jest kwestia indywidualna. Ilość nie musi oznaczać jakości. Z drugiej strony stałość jest korzystna i pozwala na kontynuację i utrzymywania tego co już jest. A jak Ty Wando się z tym czujesz uwzględniając fakt żeby forma nie przerosła treści?

    Osobiście mogę powiedzieć, że dla mnie 2 razy w tygodniu jest optymalnie, chociaż czytam wszystko co od Ciebie dostaje. Czasem kolekcjonuje emaile i nie zaglądam do nich przez kilka dni ale w końcu znajduję czas i czytam je po kolei.

    Myślę też, że dla kogoś kto docenia Twój wysiłek nie ma znaczenia czy to jest 1, 2 czy 3 x w tygodniu.

    Dziekuję za Twoją wiedzę i optymizm.

  94. maciej pisze:

    Oby najpracowitszy w dziesięcioleciu rok przyniósł Ci proprcjonalne sukcesy!
    Pragnę Cie widzieć 3 razy w tygodniu, abym nie zapmniał o Tobie, bo za szybko zapominam! raz w /tygoniu- to i Ty zapomnisz, ze cos ważnego Ci się nasunęło.
    dwa razy pozostawia tęskontę i niedosyt. Codziennie jest już nużące, dla mnie co drugi dzien- to optymalna porcja optymizmu!
    a jak tam Twoj USS „Świetlik”- ile ma stóp wody pod kilem? i Czy huragany Cię ominęły?
    jeszcze raz wszystkiego dobrego!
    Maciej

  95. Joanna pisze:

    Moim zdaniem – tak często jak Ci serce, umysł i ciało podpowiada. Czyli różnie.

  96. Wiesiek pisze:

    Witaj Wando
    Bardzo chętnie czytam Twojego bloga nawet codziennie, myślę jednak
    ze większość z nas będzie zadowolona z 2 artykułów w tygodniu.
    Pozdrawiam Wiesiek

  97. Jurek pisze:

    Mysle, ze dwa razy w tygodniu to jest maks. Najlepiej jeden materiał który pokazuje kierunek w ktorym powinnismy podazac, taki ktory daje natchnienie i inspiracje. Drugi krótszy odsyła do „bazy wiedzy” gdzie można doskonalic umiejetnosci i po prostu sie szkolic korzystajac z internetu.

  98. Strangeman pisze:

    Wydaje mi się, że 1x w tygodniu. Większość ludzi chyba raz na tydzień wchodzi na stronę. Adam

  99. Jola Pruchnicka pisze:

    Dla mnie 2 x w tygodniu wystarczy. Przede wszystkim dlatego że przygotowanie ciekawego tematu wymaga trochę czasu , a przecież najważniejsza jest jakość.

    Poza tym są większe szanse że więcej osób będzie mogło spokojnie przeczytać dany wpis oraz wyciągnąć z niego wnioski i zacząć wdrażać w życie. Ze względu na obecne tempo życia sądzę że będzie to rozsądne rozwiązanie zarówno dla Wandy jak i dla Czytelników.

    Osobiście staram się tu zaglądać codzienne i z wielką niecierpliwością śledzę nowe tematy. Ale także bardzo chętnie czytam komentarze . Wtedy widać że strona ” żyje ” , że coś się dzieje, że twój wysiłek Wando nie poszedł na marne. Jeśli będzie odzew z naszej strony , będzie to także wyraz uznania dla autora.

    Prowadzenie bloga z ciekawymi, kreatywnymi wpisami to zadanie które wymaga sporej ilości dyscypliny, a gdy widać reakcje ze strony czytelników to naprawdę bardzo motywuje.

  100. jola pisze:

    Witaj Wando! Na progu Nowego Roku pragnę złożyć moc naserdeczniejszych życzeń :spełnienia marzeń na zawodowej drodze jak też w życiu osobistym.Wracając do tematu,to wypowiem się z mojego punktu widzenia.Dla mnie jeden raz w tygodniu,to wystarczająco ponieważ w tygodniu nie zawsze mogę zajrzeć na bloga.Proponuję w piątek lub sobotę.Pozdrawiam .Jola

  101. Kaziu pisze:

    Witam!!! I najlepszego w nowym roku. Czytam wszystkie, ktore piszesz. Jednak codzienne nowe informacje nie zawsze mieszą się na moim „twardym dysku” Dlatego też myslę, że 1 x w tygodniu jest taki optymalny. Pozdrawiam Kaziu

  102. Grazyna Dobromilska pisze:

    Witaj Wando
    Ja klikam na link do twojego bloga codziennie :-)
    Dlatego z przyjemnoscia widzialabym wpisy 3 razy w tygodniu. Ale to oczywiscie zalezy od ciebie.
    Raz w tygodniu to dla mnie jednak za malo :-)
    Tym bardziej, ze dajesz wpisy o rozsadnej dlugosci, wiec bardzo latwo mozna sie zapoznac z materialem.

    Pozdrawiam serdecznie, Grazyna

  103. Mirek pisze:

    Wando
    3 x w tygodniu + najlepiej email z powiadomieniem o nowym wpisie z linkiem.

    Dlatego, że każdy taki wpis to dla mnie impuls przypominający mi, że mam koncetrować się na rozwoju biznesu w linii prostej, a nie zakolami.

  104. Kinga pisze:

    Wando, zaglądam do Ciebie codziennie, więc bardzo bym chciała codziennie widzieć coś nowego. Rozumiem jednak , że to dość duże obciążenie, więc jeśli będziesz pisać 2-3 razy w tygodniu to oczywiście zrozumiem i z każdego tak samo będę się cieszyć :)

    P.S. Ponad 100 komentarzy… jestem pod OGROMNYM wrażeniem !

  105. Barbara pisze:

    Witam Cię Wando serdecznie!
    Tak jak większość wypowiadających się, popieram opcję 1 raz na tydzień.
    Otrzymuję wiele informacji przez internet, korzystam też z różnych kursów i aby zapoznać się ze wszystkim, nie wystarczyłoby czasu na spotkania i wszelkie biznesowe działania. Dlatego moim zdaniem 1 raz w tygodniu to najbardziej optymalna opcja.
    Pozdrawiam i życzę Ci przede wszystkim zdrowia i weny twórczej aby zaspokoić apetyty wszystkich czytelników Twojego bloga.
    Barbara

  106. Kate pisze:

    Witaj Wando,
    komentuję po raz pierwszy, pomimo że od ponad roku czytuję Twojego bloga regularnie. czerpię z niego nie tylko ogrom wiedzy ale także sporo motywacji i chęci do dalszego działania. Dlatego jesli ty zobowiązujesz się do regularnego pisania bloga, to ja zobowiązuję się do regularnych komentarzy.
    Aha, za świetny pomysł uważam zadania domowe dla nas, bo jak widzisz każdy z nas chce jeszcze więcej i więcej …. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  107. Bożena pisze:

    Witaj Wando,

    Na początek pragnę złożyć Ci Wando moc naserdeczniejszych życzeń i spełnienia marzeń w Nowym Roku. Wracając do tematu sondażu -jak często powinnaś pisać to wypowiem się z mojego punktu widzenia.Dla mnie jeden raz w tygodniu,to wystarczająco ponieważ w tygodniu nie zawsze mogę zajrzeć na bloga.
    Pragnę, przy okazji, podziękować za dotychczasową Twoją pracę.Jesteś wspaniała, masz przeogromna wiedzę biznesowa, potężne zasoby, które możesz w każdej chwili uruchomić, którymi dzielisz się z nami.
    Pozdrawiam serdecznie
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Bożena

  108. Tyrcek pisze:

    Przyłączam się do opinii innych. Twoje cenne komentarze i rady czytam jednym ciągiem w chwili kiedy znajduję na to czas :). Ale przyznam że znajduję ten czas zazwyczaj wtedy kiedy jakiś jeden artykuł którego zajawka pojawia się na mojej poczcie zainteresuje mnie w sposób szczególny. Dlatego optuję za pisaniem raz na 2 tygodnie albo raz na 10 dni.
    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU DLA CIEBIE I CAŁEJ SPOŁECZNOŚCI SKUPIONEJ WOKÓŁ TWOJEJ OSOBY !!!

  109. epinette pisze:

    Witaj Wando,
    chciałabym… ale tak naprawdę raz w tygodniu czytam artykuły. Jeśli natomiast będziesz miała więcej czasu i napiszesz więcej niż 1 raz w tygodniu ale kilka rzeczy, to też zostaną przeczytane:-)
    Pozdr
    Lena

  110. Joanna pisze:

    Witaj Wando,

    na Twojego bloga lubię zaglądac nawet codziennie.
    Z drugiej strony, zwazywszy na Twoja przedłuzajaca sie ostatnio chorobe – dla mnie nie jest to specjalnie istotne czy 2 czy 3 razy w tygodniu.

    Jak masz siły i checi – to chetnie przeczytam nawet codziennie. Jak masz odplyw energii to mysle, że nawet lepiej sobie odpuscic, dać luz – zeby bardziej zadbac o siebie niz o czytelnikow – bo jak się człowiek przeforsuje to potem nagle pada.

    Nie mówiąc o tym, ze masz tak dużo do dania, ze chyba nawet nie musisz się deklarowac, tylko pisac w zgodzie z soba – a ludzie sie dostosuja to Twojej weny tworczej, energii, Twoich przyplywow i odpływow ;)

    moje uzasadnienie jest takie, ze w pelni akceptuje gdy piszesz czesto, a potem masz dłuższa przerwe. Dla mnie to jest OK i dlatego trudo mi sie opowiedziec po stronie 2 czy 3 w tygodniu

    pozdrawiam cieplo
    Joanna

  111. Leszek pisze:

    Witaj Wando w Nowym 2009 Roku!
    Bardzo chetnie czytam, to co napisalas.
    Jestem jednoczesnie swiadom, ze doba ma tylko 24 godz.
    Bede bardzo zadowolony jesli, bedzie 1 wpis na tydzien.
    Zycze Ci 100% wykorzystania Twoich 24 godzin.
    Pozdro Leszek P.

  112. Gabriela pisze:

    Dzień dobry Wando,

    Dziękuję za życzenia końcoworoczne i również życzę pomyślności, zdrowia i sukcesów.
    Osobiście czytam Twojego bloga rzadko, dwa razy w miesiącu mi wystarcza. Pracuję z książką na codzień, czytam, piszę, uczę innych. Nie oznacza to że wszystko już wiem, tyle że dla równowagi potrzebuję zajęć fizycznych i zajęcia się moimi obszarami pozazawodowymi.
    Na częstsze wizyty bloga nie ma więcej godzin w 24.
    Pozdrawiam serdecznie
    Gabriela

  113. Lenka pisze:

    Witam cię Wando!
    Napisałaś że chcesz dowiedzieć się przynajmniej od 50 osób czy wolą twoje wpisy czytać 2 razy w tygodniu czy tez 3.Masz już tych wypowiedzi 110 albo jeszcze więcej w tej chwili i jakie wnioski można z nich wyciągnąć?
    Cześć chce tak a cześć odwrotnie,na zasadzie „….osiołkowi w żłobie dano w jednym owies w drugim siano…”.
    Wando to co robisz dla nas jest wspaniale i bardzo nam potrzebne,ale nie spełnisz oczekiwań wszystkich osób.Rob proszę wpisy w swoim blogu w takim tempie w jakim to jest tobie wygodniejsze z uwzględnieniem swoich potrzeb np.zdrowotnych czy wypoczynku.Na pewno z wielką przyjemnością przeczytam to co masz nam do przekazania,przynajmniej raz w tygodniu.
    Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i wytrwałości w tym co robisz.
    Lenka

  114. EwaM pisze:

    Myślę, ze raz na tydzień, to idealna częstotliwość. Nie mnej, jeśli przychodzi Ci do głowy coś, czym chcialbys się szybciej podzielić, nie musisz wcale czekać na wybrany dzień, tylko pisać od razu, wysyłając nam, jak zwykle mail „zajrzyj na mój bog”.

    Odpoczywaj, zdrowiej, nabieraj energii.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa Maslowska

  115. Bronek pisze:

    Witam !

    Hej, Wando moim zdanie pisanie jednego posta w tygodniu jest w zupelnosci wystarczajace, ale czy jest mozliwe abys tak konstruowala posty aby wiazalo sie to z wykonaniem zadan na caly tydzien :)

  116. Robert Polak pisze:

    Witam
    Mysle ze 1 raz w tygodniu gora 2 to optymalnie. Gdyby jeszcze jakies zadanie na koniec do rozwiązania to byłbym w pelni usatysfakcjonowany

  117. Przemek pisze:

    Witaj Wando.
    Uważam,że 2 razy w tygodniu to jest,to.Dobrze było by, aby ta częstotliwość była
    stała,np.poniedziałki i piątki.Wówczas każdy zainteresowany wie kiedy może się
    spodziewać ciekawych wskazówek od Ciebie, przyzwyczaja się i wchodzi mu to w
    w krew.Czemu nieczęściej?Bo nie wystarczy zasypać się wiedzą,ale tę wiedzę wdrażać w praktykę.Tylko działanie i trening czyni mistrza

  118. leszek pisze:

    Witam!Miałem kłopoty z wysłaniem napisanego komentarza.
    Zdesperowany postanowiłem nie rezygnować z okazji pisania .
    Na pytanie ,jak często pisać. Odpowiedź jest jedna. Pisać ,pisać i jeszcze raz pisać .
    Różnorodność problemów życiowych i biznesowch jest duża . Każda forma rozmowy jest twórcza,pisanie jest jedna z nich. 20% wiedzy zastosowanej w praktyce zwiększa w 80% szanse na sukces .Percepcja mózgu jest nieograniczona ,to podświadomość określi co w danym momencie jest dla nas najlepsze. Wando Twoje doświadczenie i intuicja na pewno podpowie ,jak często i jakiego kalibru dawkować wiedzę .Dla wielu osób jesteś mentorem ,którego
    uczniowie słuchają z pokorą.Pozdrawiam serdecznie uczeń Leszek

  119. Tadeusz pisze:

    Jestem przekonany, że wpisy w blogu, dokonywane raz w tygodniu, są w stanie pogodzić interesy zarówno Twoje Wando, jak i Twoich studentów.
    Chodzi o to, żeby wilk był syty i owca cała.

  120. Tadeusz pisze:

    Witaj Wando,

    Przepraszam, że pisze dopiero pierwszy raz, ale nie mam jeszcze własnej firmy. Jestem młodym człowiekiem z ponad 50 letnim doświadczeniem :). Mam żonę i wspaniałego syna. Pracuje na etacie i czuję, że jeszcze dla mnie nie czas na własne nowe przedsięwzięcie ale od 1,5 roku z wielka uwagą i przyjemnością czytam, słucham i oglądam każda wiadomość od Ciebie. Bardzo mnie to motywuje i inspiruje do działania. W czerwcu nie dużo brakło a byłbym na twoim szkoleniu w Warszawie.
    Obecnie czytam, uczę się, pracuje nad sobą i bardzo mi w tym pomaga możliwość uczestniczenia w tym co robisz.
    Chociaż jeszcze bezpośrednio nie mieliśmy ze sobą kontaktu czuje, jakbyśmy się znali od lat. Twoja życzliwość, ogromna wiedza i doświadczenie sprawiają, że czekam na maila od Ciebie jak na najlepszy podarunek. Uwielbiam słuchać twój mądry i charyzmatyczny głos. Wielkie dzięki !!!

    Na jakąkolwiek częstotliwość pisania się zdecydujesz i tak będę czytał wszystko.
    Z powyższych względów prawdopodobnie na razie będę komentował nieliczne.
    Czekam na moment, kiedy będę Cię mógł poznać osobiście, może uda Ci się
    w tym roku przyjechać do Polski.

    W Nowym Roku życzę Ci dużo zdrowia, radości, szczęścia i realizacji marzeń.
    Pozdrawiam serdecznie
    Tadeusz

    P.s. Coco Chanel jest urocza !

  121. Leszek pisze:

    Witam Cię i serdecznie pozdrawiam!
    Z daty komentarza widać,że zaglądam tu przeciętnie raz na dwa tygodnie- pracuję
    tyle dziennie ile mam sił i chęci, brakuje więc czasu by Cię częściej odwiedzać.
    Czytam jednak praktycznie wszystko i ciągle jestem wdzięczny,że Jesteś.
    Nie ma więc dla mnie znaczenia częstotliwość pisania, ważne byś była dalej inspiracją do prawidłowego działania i życia. Teraz właśnie zastanawiam się jak to zrobić bym mógł czytać Cię codziennie.
    Słoneczne pozdrowienia z zimowej i pochmurnej Polski!
    Leszek

  122. Wanda Loskot pisze:

  123. Wojtek Kijowski pisze:

    Mysle, że jako nasz mentor powinnas dawac na przyklad i pisac codziennie.
    Z drugiej strony – czyli czytajacego – czasem bywa klopot z przeczytaniem wszystkiego. Jesli mam newslettery, kore przychodza codziennie i raz nie mam czasu i widze, ze nazbieralo mi sie duzo czytania, to rezygnuje i planuje przeczytac pozniej. W efekcie mam okolo tysiaca maili do przeczytania, choc akurat z Twoimi jestem na biezaco.
    Druga istotna rzecz, to pisanie komentarzy. Przeczytac to jest jedno, ale napisac sensowny komentarz, to trzeba chwile pomyslec, zastanowic sie.
    Uwazam, ze trzy razy w tygodniu bedzie dobrze, bo wtedy mozna nie tylko przeczytac ciekawy artykul, ale takze sensownie na niego odpisac.

  124. Jacek pisze:

    Moim zdaniem dwa lub trzy razy w tygodniu wystarczy , podobnie jak mój przedmówca argumentuję to odkładaniem na później za wielkiej ich ilości. Nie zawsze i nie każdy artykuł trzeba komentować , choć pewno dodaje to Skrzydeł ich autorowi :)
    pozdrawiam Jacek

  125. Jarek pisze:

    Proponuje aby informacje od Ciebie, Wando pojawiały się 1x w tygodniu.
    W natłoku codziennych spraw i maili może się zdarzyć, że powstanie kolejka Twoich wiadomości, których nie uda się na bieżąco przeczytać.

  126. tomirk pisze:

    Ja napisze mniej konkretnie ;). Teraz mam nadmiar postow do czytania, bo co jakis czas tylko zagladam, wiec czesciej niz obecnie nie trzeba pisac. Czytam wszystkie posty, tylko malo regularnie. Dlatego czestotliwosc obecna mi odpowiada, a moze byc nawet rzadziej. Z tego samego powodu dni tygodnia sa mi obojetne. Na pewno nie potrzebuje czestszych notatek. Dziekuje i pozdrawiam, Tomir

    P.S. Dziekuje za prowadzenie tego bloga, Wando :). Doceniam jego aktualizacje ciekawymi i wartosciowymi postami, poniewaz wiem ile to wymaga wysilku.

Dodaj komentarz