STRONA GŁÓWNA | GRATISY | CZATY | ZAPYTAJ | SZKOLENIA | WANDA | POMOC  


Zeby stac sie milionerem mysl jak milioner

Mit amerykanskiego milionera, ktorego przedstawia sie w filmach ma niewiele wspolnego z rzeczywistoscia. Typowy amerykanski milioner nie mieszka w ogromnym domu i nie rozbija sie najnowszym modelem samochodu.

No i oczywiscie nie siedzi calymi dniami na basenie albo na polu golfowym i nie spedza wieczorow w nocnych klubach. Wrecz przeciwnie: mieszka w dosc przecietnym domu, kupuje na ogol samochod z poprzedniego sezonu i w dalszym ciagu pracuje, mimo tego, ze juz nie musi.

Kiedy tak naprawde przyjrzec sie milionerom, zauwazyc latwo wiele innych niespodzianek. Kiedy Thomas Stanley i William Danko, autorzy ksiazki „The Millioniare Next Door” – w polskim tlumaczeniu „Sekrety Amerykanskich Milionerow” – zapytali milionerow, co przyczynilo sie w najwiekszym stopniu do ich sukcesu, wiekszosc umiescila nastepujace rzeczy na swojej liscie:

- dyscyplina i umiejetnosc kontrolowania siebie
- wspolmalzonek, ktory jest prawdziwym przyjacielem
- latwosc w nawiazywaniu wspolpracy i w ukladaniu sie z ludzmi
- szacunek do pieniadza, wydaja mniej niz zarabiaja
- ciezka praca, o wiele wiecej pracuja niz nie milionerzy
- integralnosc i uczciwosc w stosunkach miedzyludzkich

Jesli twoim zamierzeniem jest stac sie milionerem, przyjrzyj sie tej liscie i sprawdz czy moglbys wsrod wlasnych cech wyliczyc te powyzsze.

Ale to nie wszystko. Jest takze caly system myslenia, ktory sprzyja stawaniu sie bogatym – jesli chcesz zostac milionerem, musisz sie przestawic na ten specjalny styl myslenia!

Wpis “Zeby stac sie milionerem mysl jak milioner” skomentowano 10 razy

  1. Kamil Frąckiewicz pisze:

    Millionerzy pracują nad powiększaniem majatku, jeżeli chodzi o to na co wydają to jest indywidualna sprawa każdego z nich, a co do tej listy to raczej nic ciekawego i nic nowego moim zdaniem wszyscy milionerzy na samym początku nawet nie wiedzieli, że osiągną taki majątek i status ich celem było być niezależnym i robić to co kochają rozwijać swoje pasje a przy okazji zarabiać!, a to moja lista jak osiągnąć sukces:
    - Rób to, czego pragniesz.
    - Myśl pozytywnie.
    - Stawiaj przed sobą wyzwania.
    - Miej cel do którego dążysz.
    - Ciesz się tym co robisz.
    - Staraj się zmieniać świat na lepsze.
    - Stój na własnych nogach.
    - Bądź lojalny wobec innych.
    - Żyj pełnią życia.
    - Zrób coś nadzwyczajnego. Nie przestawaj!
    Pozdrawiam

  2. Marcin pisze:

    Bogaty Ojciec powiedział. że koszty są potężnym narzędziem w biznesie pomagającym się wzbogacić. Kupując aktywa stajesz się bogatszy i jest to wspaniałe że można koszty nabycia aktywów wrzucić w koszty biznesu. Np. jeżeli ktoś prowadzi biznes polegający na kupowaniu nieruchomości pod wynajem może koszt raty kredytu hipotecznego wrzucić w koszty. :)

  3. justyna pisze:

    Nie napisze duzo. Poprostu zgadzam się z Wandą. to targ niewolników.

  4. Kamil Frąckiewicz pisze:

    „to targ niewolników”?

  5. justyna pisze:

    powinienes dodać jeszce jedno do swojej listy:
    - nie zwracaj uwigi na marudzacych zazdreośników… :))

    Do dzieła Panie i Panowie :))

  6. Kamil Frąckiewicz pisze:

    …raczej nie zwracaj uwagi na ludzi którzy sami nic nie osiągnęli i starają się nas przekonać, że to nie ma sensu … już takie coś jest szkoda czasu lepiej pracować dla kogoś i mieć pewne dochody lub to napewno się nie uda do tego potrzebne są znajomości i duże pieniądze x) większość społeczeństwa na świecie tak myśli dlatego ludzi bogatych i wolnych finansowo jak i spełnionych życiowo jest zaledwie 10% :P troche lepiej wygląda to w krajach bardziej rozwiniętych tam mętalność jest dużo lepsza, a co do zazdrośników to i tak jest ich za dużo …

  7. Billy Beginner pisze:

    Dokładnie, lepiej bym tego nie ujął. Gdzie się nie ruszyć na każdym kroku jest masa „pseudoekspertów”, który doradzają w dziedzinach o których nie mają zielonego pojęcia ;]

  8. Jerzy Kostowski pisze:

    Witajcie Komentatorzy,
    jesli chodzi o mnie przychylalbym sie do tezy, ze najwazniejszym elementem „tworzenia” milionera jest zmiana sposobu myslenia. Sam nim bede za pare lat i szalenie zaluje, ze wyznaczenie sobie celu zyciowego, aby zostac milionerem, przyszło mi go glowy tak pozno, bo dopiero rok temu.

    Z drugiej strony, trudno mi bylo jeszcze pare lat temu marzyc o zostaniu milionerem, gdy wydawalo mi sie, ze do tej elity maja dostep nieliczni ze wzgledu na ich walory, umiejetnosci, koneksje itp.

    Tymczasem dopiero rok temu zrozumialem, ze nawet tak przecietny czlowiek jak ja, wtedy bezrobotny 50++latek, potrzebuje tylko kilku lat, aby spełnic marzenie wiekszosci ludzi, czyli zostac milionerem. Wlasnie, jedyna roznica polega na tym, ze jak pisza Kamil i Marcin, trzeba zaczac dzialac, najlepiej zgodnie z tym, czego uczy Wanda.

    Z wlasnego, rocznego doswiadczenia wiem, ze na etapie podejmowania decyzji o zmianie sposobu myslenia wcale nie trzeba wiedziec, jak zostac tym „milionerem”. To w ktoryms momencie do nas samo przyjdzie lub podpowiedza nam nowi ludzie, w kregu ktorych sie obracamy.

    Ilez ja bym dal, aby miec obecna wiedze o sobie ze 30, 20, czy nawet 10, no nie, wystarczy ze 5 lat temu. Toz juz bym dawno zakonczyl swoja droge do miliona, a może i kilku.

    Nie ma jednak co plakac nad rozlanym mlekiem i ciesze sie, ze krocze droga milionerow chociaz od roku. Oczywiscie, czasami gubie sie na swojej sciezce rozwoju, jednak dzieki zmianie myslenia szybko na nia wracam.

    Czy odnosicie wrazenie, ze postep mentalnosciowy najlepiej widac w rozmowach ze swoimi starymi znajomymi? Teraz wlasciwie nie mam o czym z nimi gadac. Oni mnie nie rozumieja, a ja nie interesuje sie ich bolaczkami w pracy, w ktorej chca tkwic nadal.

    Jednym slowem mozna rzec, ze nic sie nie zmienilo i nadal „myslenie ma kolosalna przyszlosc”.

    PS. Justyno, o co chodzi z tym „targiem niewolnikow”, bo podobnie jak Kamil nie zalapalem Twojej wypowiedzi.

    Pozdrawiam radosnie i biznesowo
    Jerzy Kostowski
    http://jerzykostowski.wordpress.com/

  9. aleksa pisze:

    Zgadzam się się z waszymi uwagami, a sama dodaję żeby robić to się lubi i nie poddawać się presji negatywnego otoczenia. Otaczać się ludźmi , którzy myślą podobne i uczyć się od najlepszych.

  10. grażyna pisze:

    Ja też zgadzam się z Wandą, ale tylko chcę dodac, dobrz jest patrzec na tych co osiągnęli sukces i podążac w podobnym kierunku , a nie brac przykładu z osób wiecznie narzekających i siedzących przy „złodzieju czasu” czyli TV.

Dodaj komentarz