Jesli nie dla nich – zrob to dla SIEBIE!
Tragedia na Haiti szczegolnie mna wstrzasnela, bo w czasie tego trzesienia ziemii bylam na rejsie statkiem w poblizu, na Zatoce Meksykanskiej. Narzekalismy na kiepska pogode – jakie to niesamowicie trywialne w porownaniu z tym, ze niedaleko od nas 200 tysiecy osob stracilo zycie.
Kiedy porownamy nasze problemy z tymi, ktore maja w tej chwili ludzie naa Haiti, wszystko wyglada jak smieszna drobnostka. Tylko pomysl: 36 tysiecy kobiet ciezarnych bez dachu nad glowa. Dzieci umierajace z glodu, z pragnienia, z bolu…
Wiekszosc z nas oglada relacje z Haiti z tym okropnym poczuciem bezsilnosci – mam nadzieje, ze ty tez sie zastanawiasz ogladajac wiadomosci w TV “jak moge pomoc”. Bo oczywiscie mozemy pomoc, nie jestesmy tak bezsilni jakby sie moglo wydawac.
Mozemy pomoc przez donacje finansowa.
Mam nadzieje, ze ty tez sie przylaczysz do tych ktorzy daja.
Ile mozesz dac? To zalezy od ciebie i od twoich mozliwosci. Z czegos trzeba zrezygnowac, zeby uwolnic fundusze, ale niezaleznie od tego w jakiej jestes sytuacji COS na pewno cos mozesz dac. Pamietaj, ze nawet niewielkie sumy sa ogromnie przydatne, bo z tych niewielkich kilku dolarowych albo nawet kilkuzlotowych datkow przesylanych przez komorki zbiera sie pokazne sumy.
A wiec mam do ciebie ogromna prosbe – pomoz Haitanczykom. Nawet przed tym trzesieniem ziemii zycie na Haiti bylo tragiczne, bo to jeden z najbiedniejszych narodow swiata, teraz zycie tam jest nie do pomyslenia.
Kiedy zasiadasz do stolu, kiedy kladziesz sie spac, kiedy wstajesz i idziesz do pracy – pomysl o tym jakie masz szczescie, ze nie jestes Haitanczykiem i jak wiele mozesz im pomoc.
Tutaj sie dowiesz jak to mozna zrobic w Polsce >> – jesli mieszkasz gdzies indziej na swiecie wjdz na strone HopeForHaitiNow.org – tutaj mozesz dokonac donacji karta kredytowa i PayPalem.
Pamietaj – liczy sie KAZDA zlotowka!
Nota bene, pomaganie innym wzmacnia ogromnie twoje poczucie wartosci – wiec jesli nie chcesz tego zrobic dla nich, zrob to dla siebie. Zareczam cie, ze skorzystasz na tym o wiele wiecej!






Dzięki Wando!
Pozdrawiam,
Rafał
Witaj Wando
Zrobilam przelew, nie ukrywam, ze niewielki, bo grudzien i styczen jest dla mnie bardziej niz trudny, ale afirmowanie Secretu tak wiele zmienilo w ciagu 2 tygodni, ze wkrotce bede w lepszej sytuacji i datek zwieksze :- )
Zmrozilo mnie, ze bylas tak blisko i moglo ci sie cos stac. Nie bede powtarzac plotek, ale to nie bylo naturalne trzesienie ziemi podobno.
Pozdrawiam serdecznie, Grazyna
Witaj Wando.
Powiem Tobie, że posłuchałem Twojej rady, i poczułem się z tym naprawdę rewelacyjnie.
Wando,
Po przeczytaniu Twego postu, natychmiast napisałem na swoim prywatnym blogu o konieczności niesienia pomocy dla Haitańczyków (http://rafalchmielewskicom.wordpress.com/2010/01/23/pomoc-dla-haiti/) i “pościłem” mailing do listy subskrybentów mojego biuletynu, skutkiem czego ponad 200 osób odwiedziło stronę TVN24, do której wysłałaś link!
To dowód na to, że dzięki własnej liście mailingowej można faktycznie w mieć większy udział w szerzeniu dobra na Ziemi! Dla mnie, to kolejny powód do rozwijania mojego e-biznesu…
:)
Pozdrawiam serdecznie!
Rafał
Dorzuciłam się. Dzięki za tego posta Wando! Wszystkie moje problemy okazały się błahe.
Dobrze Wando, iz przypomnialas nam o naszych obowiazkach, bo zdarza sie, ze myslimy o tym co mamy zrobic, ale nie robimy tego natychmiast.
W Polsce mam najwieksze zaufanie do Polskiej Akcji Humanitarnej Janiny Ochojskiej. Wszystko, co mowi i to jak dziala przekonuje mnie, ze pomoc jest przemyslana i skierowana za posrednictwem organizacji, z ktorymi wspolpracuja od dawna i ktore najlepiej znaja miejscowe warunki. Mozna wysłać SMS nr 74505 tresc “Haiti” lub zajrzec na strone http://www.pah.org.pl/ruszyla_zbiorka_publiczna_na_pomoc_ofiarom_trzesienia_ziemi_na_Haiti_aktualnosci
gdzie sa inne propozycje.
Na stronie Polskiej Akcji Humanitarnej http://www.pah.org.pl a także na stronie
http://www.wyborcza.pl jest przycisk “Pomóż HAITI”. Klikając w niego możesz wybrać jeden z sześciu “zestawów”, na który przekażesz swoje pieniądze – 5, 10, 20, 30, 50 czy 100 zł. Każde 5 zł to 25 litrów wody pitnej. Możesz też zobaczyć ile osób wpłaciło już pieniądze…
Sytuacja na Haiti zarówno przed i po trzęsieniu ziemi* to nauka dla nas aby zamiast narzekać na naszą polską rzeczywistość, że źle, że korupcja, że bieda, że przekręty itd. wziąć swoje sprawy w swoje ręce i zamiast czekać na poprawę, samemu kształtować naszą przyszłość!
*Sytuacja przed trzęsieniem ziemi wcale nie była dużo lepsza niż po: niewyobrażalne dla nas chaos, bezrobocie, ubóstwo, brak podstawowej opieki zdrowotnej, rząd biernie czekający na pomoc z zagranicy.
Wando
Mnie nie trzeba przypominać, ja zawsze wysyłam kilka sms-ów, wiem że to nie wiele, ale na razie tylko na to mnie stać, gdyż utrzymuję przybraną córeczkę w Afryce, żal mi tylko że pomoc nie zawsze dochodzi tam gdzie jest potrzebna. Całym sercem jestem z tymi pokrzywdzonymi , przez los ludzmi.
Witam!
dzięki biorę udzial i przekazuje paleczke dalej
Zawsze ofiaruję coś potrzebującym. Dążę do tego, aby była to dosłownie dziesięcina, czyli jedna dziesiąta moich zarobków. Niestety do takiej wielkoduszności jeszcze nie doszłam, ciągle mam większe potrzeby finansowe niż napływ gotówki. Ale się staram:))
Najsmutniejsze jest to, że za 2-3 miesiące media zapomną o Haiti, a odbudowa potrwa tam następne dziesiątki lat.
Ludzie zapomnieli już o Tsunami z 26 grudnia 2004 na Oceanie Indyjskim
w które zniszczyło wybrzeża kilku krajów Azji i Afryki i w którym zginęło ok. 294 tys. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Trz%C4%99sienie_ziemi_na_Oceanie_Indyjskim_(2004) )
Wiele osób zmobilizowało się wtedy przez pierwsze miesiące, a cały czas potrzebują pomocy.
Dlatego warto też pomyśleć na jakie cele przeznaczysz swój 1% podatku.
http://www.caritas.pl/media.php?id=555
Cyprian poruszyl wazny temat – zeby przemyslec zawczasu na co przeznaczysz to co masz do podarowania, szczegolnie kiedy w Polsce mozesz przeznaczyc 1% podatku i nie ponosisz w zwiazku z tym zadnych wydatkow.
Ale jesli chcesz, zeby ci sie powodzilo, przeznacz wiecej na darowizny – spece od wolnosci finansowej, takze Harv Eker, autor znanej w Polsce ksiazki “Sekrety Milionerow” mowia, zeby dawac na cele charytatywne 10% swoich zarobkow, podobnie jak to juz robi Marzanna (gratuluje Marzanno).
Przyznam, ze moje zycie zmienilo sie diametralnie kiedy zaczelam sie do tej rady stosowac – to dawanie ogromnie wzmacnia nasze poczucie wartosci, a na naszym poczuciu wartosci wlasnie opiera sie nasze powodzenie w zyciu.
To systematyczne dawanie jest nie tylko “dla innych” – ale przede wszystkim dla nas. Bo zamiast poczucia bezsilnosci (chcialbym, ale nie moge, jestem bez znaczenia) stwarza w nas poczucie mocy moge (oto moja pomoc, wiem, ze to ma ogromne znaczenie).
I to wlasnie pomaga nam w staniu sie osoba, ktora wie, ze sie jej powodzi, a to jest w zyciu ogromnie ogromnie sprzyjajace przeswiadczenie. Bo nawet jesli masz problemy finansowe, wazne zeby sobie zdac sprawe z tego, ze to przeciez sa tylko chwilowe problemy, z ktorych lada chwila, moze lada miesiac albo nawet rok, jestes w stanie sie przeciez podzwignac.
Nawet jesli jeszcze niewiele zarabiasz, teraz wlasnie jest najlepszy moment, zeby wyrobic w sobie dyscypline dawania 10% – bo zareczam cie, ze to wlasnie wzmocni twoje umiejetnosci zarabiania. Poz tym o wiele latwiej jest zaczac to dawanie od 300 zlotych miesiecznie niz od trzech tysiace (choc wiele osob sadzi, ze jest na odwrot).
A wiec w tym roku podnies poprzeczke i juz nie dawaj tylko tego, co mozesz dac z innej kieszeni – przekonaj sie na wlasnej skorze jak szalenie budujace jest dawanie regularnie wiecej. Twoim celem powinna jak to Marrzanna ladnie okresliwa “dziesiecina”,
Wazne, zeby nie wpasc w pewna pulapke. Lepiej dawac teraz troche mniej jesli dzieki temu lepiej rozwiniemy biznes i bedziemy mogli w przyszlosci dawac wiecej. Wazne jest zeby wyrobic sobie nawyk dawania. Niekoniecznie musza to byc datki finansowe. W pewnych sytuacjach mozemy dawac swoj wlasny czas robiac cos dobrego.
Wando jestes dobra i madra popieram i troche przekazuję sprawa jest wazna i powinna byc w naszym życiu priorytetem, a ile jeszcze mozemy zrobic? Duzo a celow nie zabraknie, dziękuje za wszystko.
Każdy z nas powinien się dzielić i to tym czego ma nie za wiele, tym co wypracował swoją ciężką pracą, a nie tym co mu zbywa.
Dzielenie się może dawać i DAJE uczucie radości nie tylko tym co otrzymują, ale też i tym co dają. Więc niech wszyscy włączą się w akcję dawania. Wando, dziękuję, że o tym napisałaś.
Rockefeller zaczął właśnie od dziesięciny… jako prawie dziecko :)
Pozdrawiam,
Rafał
Droga Wando !
“Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu”
i dotyczy to wszystkiego , co w życiu robimy…
i jeszcze jedno:
“zanim dasz komuś rybę, może lepiej będzie podarować mu wędkę i nauczyć łowić”.
Nie zawsze nasze darowizny służą dobrym celom, pamiętajmy
o tym.
Pozdrawiam cieplutko :))
http://www.caritas.pl/media.php?id=555