Pod zaglami na St. Marten…
Na jednym z poprzednich rejsow po Karaibach wzielam udzial w niesamowitych mini regatach na tzw. “dwunastkach” – slynnych jachtach, ktore kiedys startowaly w slynnych wyscigach “America’s Cup”. Kazdy z tych jachtow kosztuje ponad milion dolarow i ma niesamowite wyposazenie, samo to, ze moglam pokrecic kolowrotkiem bylo frajda.
Ogromnie sie ciesze, ze tym razem znow zawitalismy do St. Martin i mialam okazje powtorzyc te sama przygode – mini-regaty, w ktorych startowaly trzy jachty. Ffilm nakrecilam poprzednim razem, juz po regatach kiedy swietowalisny zwyciesrtwo. Tym razem byla jeszcze lepsza pogoda, bylo mniej osob na pokladzie i moj zespol znowu wygral wyscig!
To jedna z kosztowniejszych wycieczek oferowanych dla turystow na wyspach, ale chyba nastepnym razem znowu sie na to skusze!
2009-01-13 o godz. 15:12
Wando zazdroszcze Ci tego zeglowania. To jedna z najpiekniejszych i najbardziej atrakcyjnych, aktywnych form wypoczynku. Zeglujac mozemy nie tylko zrelaksowac sie, ale rowniez wyrobic w sobie wiele pozytecznych cech,, jak odpowiedzialnosc, cierpliwosc czy umiejetnosc wspolpracy w grupie. Wycieczka taka to niezapomniane przezycie, ktore z radoscia sie wspomina po powrocie. Zeglowanie, to nie tylko łodki i wiatr w zaglach, to rowniez grupa ludzi, do ktorej przynależnosc potrafi dac wiele satysfakcji. Nawet ci, ktorzy nigdy nie plywali pod zaglami, znaja melodie najpopularniejszych szant. A wspolne spiewy w trakcie stawiania zagli lub przy piwie w przybrzeznej tawernie, a takze wieczorne opowiesci starych wilkow morskich to przyjemnosc, dla ktorej warto marzyc i czekac na takie wakacje.
Pozdrawiam Cie Wando. Laduj akumulatory, zebys była zdrowa, usmiechnieta i miala checi do dzialania. Marzanna
2009-01-13 o godz. 19:38
Zazdroszczę przede wszystkim pogody!
Właśnie wróciłam z krótkiego pobytu na wyspie Cozumel w Meksyku, gdzie na plaży świętowałam Nowy Rok do zimnego i ponurego New Jersey i nawet nie chce mi się wyjść z domu! I pomyśleć, że kiedyś mieszkałam na Florydzie, ale stamtąd uciekłam, bo między innymi bo brakowało mi pór roku!
2009-01-14 o godz. 12:00
ostatnio wróciłem z podobnego rejsu , różnica , na łajbie bylismy tylko we dwoje .Przepiękne chwile, były nagrodą ,za wysiłek jaki włożyłem, aby stworzyć rzeczywisty obraz Mojego Imperium :) . ……..Dziękuję
2009-01-17 o godz. 20:35
Wando! Te piękne widoki oglądane z wody zapewne zregenerują Twoje Zdrowie i Akumulatory Bioenergetyczne- czego Ci życzę z całego serca.
Wiem co to za frajda pływać jachtem bo przez 18 lat każdy urlop spędzaliśmy rodzinnie na Mazurach.
Przykład rodziców procentuje i teraz mój syn powiela taki odpoczynek ze swą rodziną.
Wyobrażam sobie z jak ogromną energią wrócisz do pracy nad Nami- Klubowiczami.
2009-01-18 o godz. 18:06
Wando, cudownie! Zazdroszczę Ci takiej wycieczki, wszak sam jestem żeglarzem i wiem co to znaczy, kiedy czuje się ten power w żaglach! W zasadzie dołączam się do słów Marzeny, nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam i dziękuję za uroczy filmik!
Rafał
2009-01-26 o godz. 01:39
Wando !
Po raz pierwszy czegoś Ci zazdroszczę a mianowicie pływania na “dwunastkach”.
Wynika to z tego, że jako młody człowiek przez wiele lat uprawiałem żeglarstwo w tym wyczynowo. Odbywało się to początkowo na wodach polskich jezior a później na Bałtyku. Jeśli nadarza mi się jakaś okazja zawsze staram się popływać na czymkolwiek. W ubiegłym roku w czasie pobytu z synem (13 lat) w Bieszczadach pływaliśmy na sztucznym jeziorze w Polańczyku. Jak widzisz jestem strasznym “zazdrośnikiem”.
Jako miłośnik psów potwierdzam masz ślicznego psiaka.
Pozdrawiam z szarej (z powodu pogody) Warszawy.
J. Pogorzelski
2009-10-31 o godz. 05:32
xuNVGr ebcgpyvtefdv, [url=http://vyjshltrtchh.com/]vyjshltrtchh[/url], [link=http://wbywjytdqfpg.com/]wbywjytdqfpg[/link], http://rfyflsqghrjy.com/