Po powrocie z Polski – znow bloguje!
Uff, nareszcie sie ogarniam po powrocie z Polski! Tym razem zajelo mi kilka dni “odchorowanie” tej podrozy. Sam powrot z Warszawy do Sarasoty to bite 17 godzin w samolotach i na lotniskach. Pamietam kiedy latanie bylo eleganckie i czlowiek sie czul w podrozy dosc swiatowo – teraz to juz tylko ogromnie meczace, nawet nie chce myslec jakby to bylo gdybym nie mogla sobie pozwolic na pierwsza klase…. Jestem w wieku kiedy wygoda sie liczy bardziej niz cokolwiek innego.
Tymczasem pokusilam sie na wyprawe samochodem po Polsce – pierwszy raz od lat w malym samochodzie, na ciasnych polskich drogach. Przejechalam nawet przez nawalnice z gradobiciem! – Egzotyczne przezycie przyznam, nawet dla osoby zyjacej w kraju huraganow.
Wrocilam wiec wymeczona, ale mialam WIELKA frajde… Wszystko razem wziete bylo jak jazda na rollercoasterze, kazdy dzien byl napakowany po brzegi wydarzeniami, ale nie narzekam, bo ani chwili nudy :) No i najwazniejsze – spotkalam tylu wspanialych ludzi.
Nakrecilam kilka filmow, bede sie nimi dzielic tutaj w blogu, poki co zapraszam cie juz teraz do obejrzenia zdjec ze spotkan w Warszawie i we Wroclawiu – kliknij w ten link!






Wando!
Pojutrze wyjeżdżam do NY i ok 24-go będę na Florydzie , aby spełnić moje marzenie:
wizyta w NASA ! pozdrawiam Cię gorąco bo masz dziewczyno charyzmę!!!
I trzymaj tak dalej !
Jacek