Odmowa to normalka
W biznesie spotkanie sie z odmowa to normalka. Trzeba z gory zalozyc, ze przewazajaca wiekszosc ludzi nie potrzebuje tego co sprzedajemy – mimo tego, ze nam sie wydaje ze powinni. Ogromnie wazne jest wiec byc przygotowanym z gory na odmowe, przyjmowac odmowe z gracja i nie popelniac gaf kiedy sie z odmowa stykamy.
A jest tych gaf sporo. Kiedy je popelniamy, psuje to nawiazany kontakt z potencjalnym klientem, ktory wprawdzie teraz nie kupil, moze jednak zmienic zdanie i kupic lada chwila, albo w przyszlosci kiedy bedziemy oferowac cos innego. No i moze tez zarekomendowac swoim znajomym, zeby kupili od nas – ludzie, ktorzy decyduja sie od nas nie kupic, czuja sie jednak czesto wobec nas zobowiazani. Szczegolnie kiedy spotkali sie z pomoca i zrozumieniem z naszej strony.
Najgorsza gafa to powiedziec cos w rodzaju:
- Popelnia Pan/Pani pomylke decydujac sie na produkt konkurencji…
Oj.
Rezultat: Nawet jesli twoj klient istotnie popelnia pomylke, watpliwe czy zechce on do ciebie wrocic, zeby ci sie do tej pomylki przyznac i jeszcze dac ci okazje do tego bys powiedzial “a nie mowilem?”.
Wstrzymaj sie z tego rodzaju wypowiedziami, chocby nie wiem jak cie korcilo. O wiele lepiej powiedziec cos w rodzaju:
- No coz, dziekuje za okazje do zaprezentowania naszego serwisu. Mam nadzieje, ze w przyszlosci bedziemy w stanie lepiej zaspokoic Pana/Pani potrzeby. Wszystkiego najlepszego…
Ze szczerym usmiechem, bez cienia zawiedzenia na twarzy. Tak, to moze wymagac wysilku, nikt nie powiedzial ze zycie jest latwe. Urazona ambicja to okropny doradca, nie daj sie jej omamic. Pomoz klientowi czuc sie dobrze – nie zle – nawet kiedy kupuje od konkurencji! I nawet kiedy wiesz, ze klient popelnia pomylke, daj mu zachowac twarz.
2007-06-19 o godz. 09:04
Wando,
czesto cytujesz J.Kobuszewskiego wiec “Wezykiem kochani, podkresl wezykiem!
2007-06-19 o godz. 20:38
W naszym Zespole w Mary Kay mamy takie cwiczenie: na kartce papieru jest piec linijek, w kazdej po 10 “nie”. Kiedy dzwonimy do kobiet, ktorym proponujemy Spotkanie Kosmetyczne i slyszymy “nie” – skreslamy ‘nie” na kartce. Moze byc ich nawet piecdziesiat. Jezeli sie na to przygotujemy, to jest to momentami nawet zabawne, ale hartuje niezwykle. Zdumienie nas ogarnia, kiedy gdzies na poczatku kartki uslyszymy “tak”. Moze warto wydrukowac sobie taka kartke – jak myslisz Wando?
2007-06-20 o godz. 17:57
Z odmową spotykam się codziennie. Nie dziwi mnie i nie boli już tak, jak na początku, gdy przeżywałam ją cały wieczór i nawet w nocy. Nie spałam tylko analizowłam jaki popełniłam bląd. Teraz wiem, że odmowa, to nie jest wynik mojego błędu, tylko tak jak zostało powiedziane: to co nam się wydaje nie potwierdza się jako potrzeba u innych. Gorzej, gdy moja oferta zostaje odrzucona, kiedy to ja byłam inicjatorką pomysłu, a ktoś ten pomysł przenosi do konkurencji i jej daje zrobić. W koncówej fazie okazuje się często, że klient rozczarowuje się tym co otrzymał od konurencji, bowiem nie zawsze jest tak, że moje pomysły są zrozumiałe i inni potrafią je wdrożyć. Nadal ze smutkiem odbieram jednak, gdy moja ciężka praca nad przekonaniem klienta o celowości reklamy jego firmy uwieńczona skaramentalnym “tak” , zostaje przekazana konkurencji.
Czyżbym nie miała siły przebicia?
Ktoś mi powiedział… bo Ty nie pójdziesz z nim na wieczorne party :)
Bo on uważa, że nie stać go na ciebie :) bo jesteś za droga, bo…..itd.
2007-06-21 o godz. 00:09
Droga Wando!Takie podejście do klijenta jak opisujesz to jest mistrzostwo.To jest sztuka najwyższego kunsztu.Jestem pod wrażeniem…
2007-06-21 o godz. 01:18
Przyjęcie odmowy z uśmiechem na twarzy jest kunsztem, któty musi być opanowany przez każdego,kto zajmuje się sprzedażą bezpośrednią i nie tylko ale każdego kto ma kontakt z klientem, któremu chce sprzedać produkt lub usługę.Bez tej umiejętności nie odniesie się sukcesu.Ja za odmowę bardzo grzecznie dziękuję i zawsze coś zostawiam lub daję typu katalog,ulotkę lub próbki oferowanych przeze mnie produktów i wierzcie mi to działa .Część z tych, którzy mi odmówili po jakimś czasie dzwonią i zamawiają.Wando, choć jestem już prawie profesjonalistką znów mnie czegoś nauczyłaś. Będę jeszcze lepsza.
2007-06-26 o godz. 01:23
Droga wando!Dziękuję za te słowa, bo ja wciąż , gdzieś w podświadomości przeżywam odmowę bardzo personalnie. Kiedy mi to przejdzie?