Kiedy zaczynalam kariere w USA….
Kiedy lata temu zaczynalam w USA swoja kariere jako wlascicielka malej firmy – najpierw z restauracja, pozniej prowadzac biuro handlu nieruchomosciami – mialam marzenia i cele podobne do twoich.
I tak jak ty myslalam, ze jesli tylko bede starac sie wydajnie i uczciwie pracowac sluchajac dobrych rad i wlasnej intuicji, jakos wszystko sie niewatpliwie ulozy i osiagne sukces. W koncu znalazlam sie w kraju o nieograniczonych mozliwosciach (jesli mieszkasz w Polsce, teraz ty jestes w tej chwili w kraju o nieograniczonych mozliwosciach – kazdy kto pamieta czasy komuny sie z tym zgodzi).
Wtedy, na poczatku mojego pobytu w Stanach nie wiedzialam jeszcze ile bolesnych niespodzianek mam przed soba. Okazalo sie, ze nie wystarczy, zeby bywalcy restauracji uwielbiali nasze dania i zeby redaktorzy gazet rozplywali sie w pochwalach, zeby osiagnac trwaly sukces jako restauracja. Niestety, nasz biznes nie przynosil wystarczajaco duzych dochodow i po trzech latach trzeba bylo zamknac drzwi….
Ciezka praca, uczciwosc, i rady zyczliwych przyjaciol, nawet tych ktorzy sami odnosili duze sukcesy w biznesie, niewiele pomogly. To byl zbyt krotki lewarek, zeby sie uporac z ciezarem prowadzenia wlasnej firmy….
(Splacalismy jeszcze pozniej miesiacami pozyczki zaciagniete na zakup wyposazenia, ktorego nie udalo nam sie dobrze sprzedac)
Kiedy zaczelam, sprzedawac nieruchomosci, stalam sie szybko liderka w sprzedazy tzw. “rookie of the year” – wowczas jeszcze nie w swojej firmie, bo startowalam w Century 21; wlasna firme “Loskot Real Estate” otworzylam dopiero po dwoch latach.
Ale mimo bardzo wysokich zarobkow przy sprzedazy domow moje zycie wcale nie bylo wowczas frajda. i trudno je bylo nazwac sukceem, choc wiele osob uwazalo, ze odnosze sukcesy i mnie samej sie tak wydawalo.
Zaczelam jednak spedzac coraz mniej czasu z mezem, bo pracowalam dlugie dlugie godziny, czesto wieczorami i w weekendy. W efekcie doprowadzilo to do problemow malzenskich.
Mialam klientow, ktorych wolalam unikac niz zaciesniac z nimi wiezy…
Zaczelam tez tyc z powodu okropnie nieregularnego trybu zycia i do dzisiaj walcze z nadwaga – z biegiem czasu dorobilam sie nawet nadcisnienia i do tej pory biore leki…
Teraz po latach, jako trener specjalizujacy sie w strategicznym rozwoju malych firm, pod wplywem setek przeczytanych ksiazek na temat malego biznesu, po udziale w niezliczonej ilosci szkolen i w wyniku moich wlasnych doswiadczen jak rowniez doswiadczen moich klientow, wiem z cala pewnoscia, ze sukces nie musi i nie powinien az tyle kosztowac.
Od jedenastu lat jestem osobista trenerka wlascicieli malych firm, ktorzy ucza sie na moich bledach – nie na swoich. Z moja pomoca osiagaja nie tylko sukcesy finansowe, ale przede wszystkim prawdziwe sukcesy zyciowe. Nie tylko zarabiaja oni o wiele wiecej niz im sie snilo, ale spedzaja takze wiecej czasu ze swoja rodzina. I maja tez wiecej czasu na podaazanie za wlasnymi marzeniami. Co wazniejsze, realizuja oni swoja wlasna wielka wizje zyciowa, ktora pomoglam im w sobie odnalezc.
Takie zycie to prawdziwy sukces.
Opublikowalam w USA ksiazke How to Make Your Busines Thrive (w tlumaczeniu na polski Jak Sprawic, by twoj Biznes Rozwijal Sie Jak na Drozdzach). Stala sie ona swojego rodzaju podrecznikiem wsrod amerykanskich wlascicieli malych firm. Teraz pragne te wiedze na temat rozwijani malej firmy w ZDROWY sposob, bez narazania na szwank swojego zdrowia i zycia rodzinnego) przekazac i tobie i innym wlascicielom malych firm w Polsce.
Moja wizja jest stworzenie systemu umozliwiajacego polskim przedsiebiorcom szybkie i skuteczne przyswojenie sobie najwazniejszych zasady prowadzenia prawdziwie nowoczesnej firmy. Chodzi tutaj nie tylko o podzielenie sie moja wiedza – samo przyswojenie sobie wiedzy niwiele znaczy, naprawde. Mozna nabrac wiedze bardzo latwo. Wystarczy przeczytac ksiazke, albo kilka zapisow w moim blogu.
Co sie jednak liczy to nie tylko wiedza, ale zastosowanie tej wiedzy, Wprowadzenie w zycie. implementacja. Posluzenie sie ta wiedza i wprowadzanie inowacji w twojej dzialalnosci i stale ulepszanie.
Zeby pomoc ci wprowadzac te zasady dzialalnosci firmy krok po kroku stworzylam Klub Przedsiebiorcy – kiedy zapiszesz sie do klubu, bede cie karmic ta wiedza malutkimi keskami. Delikatnie. Tak zeby latwo bylo to wszystko przelknac i przetrawic. Zeby sie przypadkiem nie zakrztusic. Bo latwo sie mozna zakrztusic jesli pakujemy w siebie zbyt duzo tej wiedzy, i zbyt szybko.
Kliknij tutaj dzisiaj po godzinie 15:00 czasu polskiego, zeby dowiedziec sie szczegolow na temat ddzialalnosci Klubu Przedsiebiorcow -kto wie, moze ty tez zechcesz sie zapisac….






Witam bardzo serdecznie.od jakiegoś czasu regularnie czytam i słucham Pani.Jestem nauczycielem. Pracuję z dziećmi upośledzonymi.Moje zarobki nie pozwolą mi na wstąpienie do Klubu Przedsiębiorcy, a tym samym nie będę mógł stać właścicielem Pani książki.Nadal jednak pozostanę Pani fanem i z niecierpliwością będę czekał na kolejne blogi i nagrania.Pozdrawiam serdecznie.Ireneusz Czyżewski