Nie prowadz firmy jak za Krola Cwieczka…
W odpowiedzi na moj ostatni email, ktory wyslalam do wszystkich czytelnikow (pytalam o doswiadczenia zwiazane z przyjmowaniem platnosci w sieci), posypalo sie wiele ciekawych odpowiedzi.
Dostalam tez spora ilosc emaili, niektore mnie zaniepokoily – niektore nawet zaszokowaly (a przyznam, ze niewiele mnie w zyciu szokuje).
Na przyklad jeden z czytelnikow napisal:
Witam, niestety nie handluję w sieci, prowadzę agencję reklamową :)
To byla odpowiedz szokujaca. Nie wyobrazam sobie, zeby mozna bylo w dzisiejszych czasach prowadzic w miare dobra agencje reklamowa bez dzialalnosci w sieci. Czy mozna klientowi naprawde inteligentnie doradzic w dziedzinie reklamy bez znajomosci marketingu w sieci? – Niestety nie. Juz chocby z tego powodu trzeba dzialac w internecie. Zeby wiedziec jakie mozliwosci twoj klient ma do wykorzystania.
Przyznam, ze sama trafilam do internetu wlasnie z troski o klienta. W roku 1997 bylam coachem specjalizujacym sie w marketingu i juz wtedy zdalam sobie sprawe, ze musze sie dowiedziec jak dziala internet, bo bez tej wiedzy nie bede w stanie pomagac swoim klientom.
W innym liscie czytelnik napisal:
Pani Wando niestety nie prowadzę działalności w sieci. Jestem producentem rolnym. Jedynie co sprzedaję to maszyny rolnicze w ramach tzw. modernizacji gospodarstwa rolnego.
I to jest wytlumaczenie na to, ze nie masz dzialalnosci w sieci? Duzy blad!
Moj przyjaciel Alan Reed od kilku lat sprzedaje w sieci nabial produkowany na swojej farmie w Idaho – miedzy innymi mleko z dostawa do domu. Kiedy zaczynal, ludzie krecili kollko na czole „mleko z dostawa do domu w internecie?” A wlasnie dzieki temu, ze Alan zaczal dzialalnosc w sieci, ma dzisiaj wiecej zapotrzebowania na mleko niz jest w stanie wyprodukowac. Teraz wiec oferuje dodatkowo super jakosci lody ktore takze reklamuje w sieci
A moze wydaje ci sie, ze maszyny rolnicze sie nie nadaja do sprzedazy w internecie? Zareczam cie, ze sie nadaja. Zreszta im wieksze i bardziej wartosciowe jest to co sprzedajesz tym wiecej tracisz nie wykorzystujac w tym celu internetu. Juz nawet w Polsce znana firma DEER prezentuje swoje maszyny rolnicze w sieci.
Jesli chcesz osiagnac sukces w biznesie i uniezaleznic sie od konkurencji, w dzisiejszych czasach musisz dzialac w sieci – zrezygnowac z Internetu to jakby zrezygnowac z telefonu albo z elektrycznosci i cofnac sie w czasie. Jasne, ze mozna jakos to przezyc funkcjonujac jak za Krola Cwieczka, ale po co sobie utrudniac zycie?








Wydaje mi się, że niektórzy źle zrozumieli działalność w sieci.
Być moze po przeczytaniu pytań zrozumieli, że chodzi Tobie przede wszystkim o jakieś sklepy internetowe, które faktycznie prowadzą „handel w sieci”.
Przyznam, że sama po pobieżnym przeczytaniu tak zrozumiałam.
Bo być może wspomniane firmy istnieją w internecie, mają strony, dzięki nie sprzedają usługi, ale nie tak bezpośrednio, aby mówić o płatnościach poprzez internet. W końcu są zapisani na Twój biuletyn, odbierają e-maile, zatem gdzieś mają tą styczność z klientem poprzez sieć.
Aaaah – moje ulubione sformulowanie „istnieja w sieci”. Rzeczywiscie, sa firmy ktore tylko „istnieje” ale nie wykorzystuja internetu, zeby cokolwiek sprzedawac. To rownie tragiczne – czy wlasciciele maja za duzo pieniedzy i tak duzo sprzedazy, ze juz nie chce im sie schylic po dodatkowy grosz?
Niestety dosc powszechne to przekonanie, ze zaistnienie w sieci moze byc celem samym w sobie. Dla wielu jest. Tez krol cwieczek sie klania.
Tymczasem zaistniec w sieci to nic. Moze to wystarczylo dziesiec lat temu, kiedy latwo bylo zrobic na nielicznych ogromne wrazenie samym tym, ze sie w sieci w ogole istnieje i jakos to powodowalo wieksza sprzedaz. Ale dzisiaj?
Rzeczywistosc jest taka, jesli chcesz zeby twoja firma dobrze zarabiala – sprzedawaj w sieci, bo koszty sa smiesznie niskie a kupujacy szukaja uslug i produktow 24 godziny na dobe siedem dni w tygodniu.
To smutne, ze tylu wlascicieli firm nie zdaje sobie z tego sprawy.