STRONA GŁÓWNA | GRATISY | CZATY | ZAPYTAJ | SZKOLENIA | WANDA | POMOC  


Nie nizsze a WYZSZE ceny przyciagaja klientow!

Niestety jest to ogromnie powszechny blad popelniany przez przedsiebiorcow – jak tylko pojawiaja sie problemy ze zdobyciem klientow, obnizajac swoje ceny.

Z pozoru wyglada to na bardzo logiczne wyjscie – bardziej przystepne ceny oznaczaja ze wieksza ilosc osob zechce to kupic. Niestety tak nie jest!

Wiekoszc klientow kieruje sie jakoscia i oczekuja tego, ze ta dobra jakosc idzie z wyzsza cena. Czesto wlasnie wyzsze ceny, w polaczeniu z lepsza jakoscia i wygoda, przyciagaja rzesze nowych klientow. Szczegolnie w trudnych czasach ludzie przykladaja o wiele wiecej uwagi do jakosci niz by sie wydawalo. Po prostu nie stac ich na buble.

Ostatnio prowadzilam webcast na temat ustalania cen – kliknij i posluchaj moich odpowiedzi na pytania uczestnikow. Calkiem prawdopodobne, ze tobie nasuwaja sie podobne pytania w zwiazku z tym tematem….

Wpis “Nie nizsze a WYZSZE ceny przyciagaja klientow!” skomentowano 12 razy

  1. Paulina pisze:

    Pani Wando,

    A co wowczas, gdy wlasciwie nie ma sie benchmarku? Prowadze tak niszowa dzialalnosc, ze nawet nie mam jak sprawdzic, jakie ceny podaje moja konkurencja. Tej konkurencji tez nie jest zbyt wiele, poki co. Na razie, po prostu testuje, ile kazdy klient moze zaplacic i indywidualnie wyceniam kazdy projekt. Czy to ma sens?

    Bede wdzieczna za odpowiedz i sugestie.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Paulina

  2. grzegorz pisze:

    Witaj.
    Zgadzam się z Tobą iż nie należy obniżac cen. Powiem więcej ,trzeba sprawdzac rynek ,bo może się zdażyc iż wszyscy podnieśli ceny a ja nie [ np. przy świadczeniu usług, gdy jednego klijenta obsługujemy np miesiąc , mając kilku umówionych mija pół roku ]. W grę wchodzi jeszcze kwestia umowy , dziś podpisujemy z terminem wykonania np za 4 miesiące, mając 5 klijentów tak podpisanych może się okazac iż ostatniego robimy za aktualnie zaniżoną cenę , dlatego trzeba na to zwracac uwagę . z jednej strony dobrze miec klijentów na pół roku do przodu , ale z drugiej trzeba uważac z ceną dla nich , bo pózniej podwyższanie robi złą reklamę.
    Pozdrawiam Grzegorz

  3. Katarzyna pisze:

    A co z marketami? z zachodnimi firmami? jak z nimi walczyc w sezonie??? mój rynek art. szkolnych jest całkiem zagrożony, w sezonie nie wygrywamy z marketami, i nie mówcie ze ludzie nie patrzą na ceny. Owszem nie obniża sie cen bo to jest bez sensu ale ludzie lecą jakćmy do marketów w takich sezonach kiedy my drobni sklepikarze moglibysmy zarobić. Zgodze sie jeśli chodzi o usługi, to ma racje bytu ale moze ktos zna sposób na walke z marketami????
    Kasia

  4. Wanda Loskot pisze:

    Kasiu, jako maly sklepikarz generalnie rzecz biorac masz BARDZO nikle szanse na to zeby wygrac z wielkimi firmamii na tym samynm rynku. Tak nikle, ze prawie zadne. bo nawet jwesli jedna wielka firma jest nieudolna, wczesniej czy pozniej pojawi sie inna. To sa realia dzisiejszego swiata, ktory sie rozni ogromnie od tego co sie dzialo w Polsce chocby kilka lat temu.

    Jedyna droga do sukcesu jest zawezic rynek – wybierz sobie rynek ktory jest przede wszystkim mniejszy, bo na rynku „artykulow szkolnych”" masz rzeczywiscie wielka konkurencje ktora ma nieporownalnie glebsze kieszenie i musisz liczyc na cuda, zeby ja pokonac.

    Pamietaj – to TY wybierasz sobie rynek! Twoim glownym zadaniem jest wiec sledzenie tego co sie dzieje i przewidywanie nastepst. Przede wszystkim musisz sobie wybrac rynek na ktorym MOZESZ wygrac.

    A jesli chodzi o uslugi. Cokolwiek sprzedajesz, zacznij patrzec na swoj biznes jak na biznes z uslugami na wysokim poziomie. Sprzedajac jakiekolwiek artykuly jestes przede wszystkim dobrym albo byle jakim USLUGODAWCA. Jak dlugo starasz sie konkurowac tylko sprzedajac po prostu towar, jestes kiepskim uslugodawca i wlasnie to tez powoduje, ze NIE MASZ SZANS zeby wygrac z konkurencja.

  5. magnolia Teresa Spisak pisze:

    Witam,jestem początkującą uczestniczką kursów Wandy i przyznaje,rady dawane przez Wandę są trafne, dlatego bardzo chętnie zaczęłam wdrażać do swoich usług
    uwagi przeczytane ze szkoleń,czatów proszę o więcej.
    pozdrawiam Teresa

  6. Jacek pisze:

    Przedstawiam taka sytuacje: dostarczam produkt x na rynek. Mam stalych odbiorcow.
    Na rynku jest jeszcze 3 podmioty podobne wielkoscia do mojej firmy ,ktore sprzedaja ten produkt. Cena produktu u wszystkich byla do tej pory podobna .Nagle okazuje sie , ze do „moich” odbiorcow przychodzi od konkurencji oferta na ten produkt o 20% nizsza niż moja ! Jak w takiej sytuacji postapic?O podwyzce nie mam co marzyc, o utrzymaniu tej dotychczasowej ceny , tez bedzie trudno , bo niestety klienci odejda tam gdzie taniej.
    Z glupoty konkurencji nastepuje deprecjacja towaru i rozpocznie sie proces zanizania cen , ktory wiadomo jak sie konczy. Ktos w koncu tego nie wytrzyma.Obnizanie ceny produktu fatalnie tez wplywa na jego postrzeganie , Sytuacja jest trudna i nie mam pomyslu jak tych klientow utrzymac, nie dajac sie wkrecic w zgubna spirale zanizania cen. A niestety niektorzy klienci juz skorzystali z propozycji konkurencji. Proby porozumienia z konkurencja spelzly na niczym.Ten problem
    jest pewno tak stary jak stary jest handel. Wiec przydalby sie jakis teoretyk.
    Wando?

  7. Wanda Loskot pisze:

    Porozumienie z konkurencja w sprawie cen byloby kontrabanda – w USA to juz od dawna nielegalne. I slusznie.

    Jesli ci zalezy na utrzymaniu tych klientow praktyczne rozwiazania znajdziesz tutaj.

  8. Krzysiek pisze:

    Bardzo dobrze rozumiem sytuację, którą przedstawił Jacek. Z problemem niskich cen konkurencji borykałem się od początku istnienia mojej firmy, czyli od ponad 10 lat. Nauczyłem się z tym jednak żyć.

    Zauważyłem, że marka produktu i stałe jej promowanie i pozycjonowanie w świadomości klientów ma bardzo duże znaczenie. Produkt markowy gwarantuje najczęściej spełnienie największej ilości oczekiwań klientów, musi więc więcej kosztować. Skupiłem się na marce i jak na razie to działa.

    Doszedłem też do wniosku, że zadowoleni klienci, nie ryzykują zakupów u konkurencji, nawet jeśli różnica w cenie będzie dość znaczna. Szczególnie wtedy, niska cena wręcz „budzi ich podejrzenia”. Nie wiedzą, czy otrzymają produkt, który spełni ich oczekiwania. Wniosek: najlepsza obsługa klienta.

    Osobiście kalkuluję ceny moich produktów na takim poziomie, który umożliwia funkcjonowanie mojej firmy, a nie ma podstawie cen konkurencji i może też dzięki temu obchodziłem w tym roku 10-lecie istnienia mojego biznesu. Ogromnie się kiedyś tego bałem, ale przeszedłem ten „trudny etap” i wyleczyłem się ze spoglądania na konkurencję. Pamiętam, jak w takiej sytuacji bałem się straty ilości klientów, czyli ilości sprzedaży, tzw. wolumenu. Teraz uważam, że lepsze jest to, niż utrzymanie sprzedaży i dokładanie do każdego produktu. Skupmy się na tych klientach, którzy chcą kupić nasz produkt, a nasz produkt to też jego cena.

    Wiem doskonale, że nie ma dwóch takich samych sytuacji i jestem daleki od tego, aby komukolwiek coś radzić. Za mało mamy do tego danych, aby jednoznacznie znaleźć rozwiązanie tego problemu. Wiem jednak, że rozwiązania znajdują się często same. Ostatnio pojawiła się na moim rynku konkurencja, z produktem tańszym o 40% i co z tego? Są nowi, nie mają klientów, doświadczenia, marki i know how, a także środków na rozwój, a z tą ceną to na pewno ich nie wypracują.

    Głowa do góry!

    Pozdrawiam
    Krzysiek

  9. Paulina pisze:

    Kochani!
    Ponawiam moje pytanie: jak myslicie, jak sie wyceniac, gdy wlasiciwe nie ma sie zadnego benchmarku? Krzysztof pisze, ze wycenia produkty swojej firmy na takim poziomie, ktory umozliwia funkcjonowanie jego firmy. Ja stosuje podobna technike w tej chwili, ale nie jestem przekonana, czy jest ona dobra. Uwazam, ze trzeba znac poziom cen konkurencji i ich oferte, zeby tez wiedziec, jakimi kryteriami kieruja sie klienci. Najtrudniejsze dla mnie jest to, ze nie mam jak sprawdzic cen konkurencji…
    Bede wdzieczna za sugestie i pozdrawiam!
    Paula

  10. Wanda Loskot pisze:

    Od czasu do czasu musze prosto po oczach ;)
    Paulino, wlasnie zeby odpowiedziec na takie pytania, stworzylam ten program – zainwestuj w wiedze.

  11. Paulina pisze:

    Pani Wando,
    Przepraszam! Po prostu jeszcze nie jestem na tym etapie Pani kursu. Zakupilam go dopiero w piatek…
    Pozdrawiam!
    Paula

  12. Wanda Loskot pisze:

    Gratuluje zakupu Paulino – z tego rodzaju pytaniami zwracaj sie zatem na Forum Klubu Przedsiebiorcy

Dodaj komentarz




SUPER-GRATISY! Zapisz się na listę VIP i pobierz swoje upominki!

Gwarantuję, że twoje dane są bezpieczne - ja też nie cierpię spamu.