Nie ilosc sie liczy jesli chodzi o szeroki zasieg
Jak juz pisalam wiele razy, kluczem do sukcesu twojej firmy jest znajomosc klienta. Pamietaj, ze tzw. szeroki zasieg nic ci nie da jesli ludzie w tym zasiegu nie sa przekonani do tego, ze potrzebne jest im to co sprzedajesz, jesli nie moga sobie pozwolic na to by to cos kupic i jesli nie maja do ciebie na tyle zaufania by chcieli to kupic od ciebie wlasnie – nie od twojej konkurencji.
Jesli nie wiesz dokladnie kto jest w tym szerokim zasiegu i jesli nie mozesz sie z tym *zasiegiem* wystarczajaco czesto i konsekwentnie komunikowac, watpliwe czy ci uda zbudowac to zaufanie.
Ahaaaaaaa…. slowo kluczowe.
Wlasnie ZAUFANIE.
Szeroki zasieg to kosztowna propozycja. Dla malej firmy nie jest praktycznie mozliwe by wlozyc wystarczajaco wiele wysilku (i pieniedzy) by sie chocby zorientowac w tym jak podejsc do „ogolu”. A jeszcze trudniej jest ten wielki ogol przekonac do swoich wyrobow czy uslug.
Nie bierz przykladu z wielkich koncernow – ich kieszenie sa glebokie i szerokie jak Morze Baltyckie i ich zasoby finansowe sa nieporywnywalnie wieksze z twoimi. Stac ich nawet na glupi marketing (oj duzo tego), ktory im nie przynosi zadnych wynikow!
Mniejsza, ale bardzo konkretna, grupa docelowa jest dla ciebie i dla twojej firmy o wiele bardziej praktyczna. Taka nisza pozwala na to, by blizej poznac potrzeby i problemy ludzi, ktorzy sie w tej grupie znajduja. Jest o wiele latwiej (i taniej!) spenetrowac mniejsza grupe ludzi niedroga, ale za to dobrze przemyslana kampania marketingowa.
Nigdy nie probuj zainteresowac „kogo sie da”. Nie daj sie zwiesc pozorom typu „kazdy jest moim potencjalnym klientem bo kazdy moze odniesc korzysci z tego co sprzedaje”. Moze istotnie kazdy *moglby* odniesc korzysci, ale zapewniam cie, ze chocbys nie wiem jak ich przekowywal, nie kazdy zechce.
Mniejsza grupa docelowa jest *jedynym* logicznym rynkiem zbytu dla malych firm. To wcale nie znaczy, ze masz miec *maly* rynek zbytu – nie, nie, nie o to chodzi. Mozesz, a nawet powinienes rozwijac swoje wplywy. Ale stopniowo. Jedna mala nisza, potem druga mala nisza, potem trzecia – potem, jak juz masz wiecej mozliwosci (i takze glebsze kieszenie :-) nawet troche wieksza nisza itd.






