Naprawde nie trzeba byc oryginalnym
Kilka dni temu pisalam o obsludze klienta w Zappos, gdzie CEO w trosce o dobre samopoczucie klientow zaprosil nawet Serene Williams do nagrania normalnie nudnych informacji na automatycznej sekretarce do obslugiwania telefonow.
Nie trzeba jednak byc az tak oryginalnym, zeby odznaczyc sie obsluga swiatowej klasy. Ostatnio dostalam na przyklad liscik ze sklepu Talbot, w ktorym robilam zakupy. Po prostu odrecznie napisany przez ekspedientke ktora mnie tam obslugiwala – nic oryginalnego, zwykle slowa podziekowania . Doslownie tylko DWA zdania, ktore sprawily, ze poczulam sie bardziej doceniona niz gdzie indziej – i to miedzy innymi sprawia, ze mimo tego, ze ciuchy w Talbocie sa dosc drogie, na pewno dalej bede tam kupowac.
Ty tez nie musisz wymyslac czegos niezwyklego – pamietaj, ze taka zwykla rzecz jak odrecznie napisane dwa zdania moge sie przyczynic w twojej dzialalnosci do niezwyklych rezultatow.
2008-09-30 o godz. 17:28
Swietny post Wando. Dal mi duzo do myslenia. Liscik, lub moze nawet SMS czy mail itd. – mozna to nazwac “drobiazgami”, ktore sprzedają produkty, przez to, ze wprowadzaja w fajny nastroj, tworza lepsza codziennosc.
Zdalem sobie sprawe ze robilem to, od dzisiaj chce to jednak zastosowac, z wieksza swiadomoscia tego jak dziala.
Jeszcze raz dzieki.