HOME     SZKOLENIA     FACEBOOK     ZAPYTAJ WANDE     CENTRUM POMOCY  
 
   
   


Najwyzsza wartosc – nie tylko jakosc

Mimo tego, ze w Polsce wielu ludzi musi dzis zaciskac pasa, ludzie znajda pieniadze, zeby kupic cos co dla nich naprawde przedstawia wysoka wartosc. Nie wszyscy oczywiscie – ci, ktorzy sa kompletnymi bankrutami, na pewno nie, albo ci ktorzy juz sa zadluzeni po uszy i ledwo zipia…

Ale wielu kupi to co naprawde chca kupic.

Warunkiem jest jednak to by ta WARTOSC byla jasna jak slonce w oczach klienta. To ze TY wiesz, ze twoj produkt albo usluga jest czyms ogromnie wartosciowym, ze jest
nawet najlepsze na rynku, ze jest tansze, najlepszej jakosci itp. – to jest calkiem bez znaczenia ….

…jesli twoj klient nie widzi w tym ogromnej, niepodwazalnej wartosci dla SIEBIE.

Tylko wartosc w JEGO oczach (nie w twoich) powoduje, ze klient siega po portfel.

Dlatego wszystko co robisz powinno byc stale zwiazane z tym by w jakis sposob tworzyc i komunikowac te wysoka wartosc tego co sprzedajesz.

Wpis “Najwyzsza wartosc – nie tylko jakosc” skomentowano 2 razy

  1. Elżbieta pisze:

    12 lat temu otworzyłam własną działalność. Zaraz potem zrobiłam kurs Metody Sylwy.W pierwszym roku postawiłam na reklamę , pracowałam bardzo dużo i za niewielkie pieniądze , ta metoda zaprocentowała, odniosłam sukces, zaistniałam na rynku . Od samego początku , byłam pewna i przeświadczona o tym ,że odniosę sukces. Tak się też stało . Wkładałam w moją pracę całą energię i serce, to przyniosło dobre rezultaty.Nigdy nie bałam się konkurencji, jednocześnie cały czas podnosząc swoje kwalifikacje, gdyż uważam, iż moi klijenci zasługują na więcej niż przeciętność. Moja praca sprawia mi przyjemność i ogromną satysfakcję. Coraz częściej przychodzą osoby z polecenia i to są najlepsze referencje o mnie. Doradzam wszystkim początkującym przedsiębiorcom ,aby najpierw nastawili się na pracę a potem na zyski. Serdecznie Was pozdrwiam, Elżbieta

  2. mirgag (CoM-TexT) pisze:

    Wartość, a nie jakość. Właśnie… wiele firm reklamuje się mówiąc “jacy oni są wspaniali, mówią nam o najwyższej jakości itd”, ale nie mówią o tym, co da mi ich towar, lub usługa.

    Prosty przykład z własnego podwórka: (Piszę dla ludzi pisma).

    Jeśli ktoś chce, by mu napisać CV, to nie sprzedaję mu kartki zapisanego papieru, ale wartość, która za tym CV się kryje – pracę i konkretne zarobki.

    To chyba wszystko…

    Pozdrawiam Cię Wando.

Dodaj komentarz