Manna z nieba
Z mojej skrzynki pocztowej:
dzien dobry pani wando, nie mam nigdy mozliwosci zeby skorzystac z czatow. czy moglaby mi pani doradzic jak wybrac moj docelowy rynek? tak zebym robil to w czym jestem najlepszy i jak w ogole zaczac jak nie mam pieniedzy? i jak przejsc z tego co robie obecnie w cos innego, czy tez jestem skazany na to co robie? czy to w ogole jest mozliwe? pisala pani ze w polsce jest mala jeszcze konkurencja ale czy nie jest tak ze w stanach ludzie pomoga a u nas raczej zadusza? no i co to sa za branze pani zdaniem rozwojowe w ktore mozna wejsc?
Sporo dostaje podobnych listow, ja te kategorie listow nazywam “manna z nieba”, bo autorzy licza na cud.
Nie o sama dzialalnosc gospodarcza chodzi – tutaj mozna, a nawet powinno sie miec wielkie cele i wielkie oczekiwania. Ale spodziewac sie, ze ja moge doradzic w jednej odpowiedzi jak wybrac docelowy rynek, jak jak zaczac bez pieniedzy i wszystko to jeszcze na dodatek bez wiary we wlasne sily to liczenie na manne z nieba.
W biznesie manna z nieba nie spada. Zeby w biznesie sie udalo trzeba przede wszystkim naprawde chciec – tak bardzo chciec, ze nie musimy pytac o pozwolenie i o to czy mozliwe. Trzeba wiedziec ze dla chcacego nie ma nic trudnego. jesli tego jeszcze nie wiesz, do biznesu sie nie nadajesz.
I trzeba sie solidnie przygotowac do dzialalnosci gospodarczej. Z palca nawet Krol Salomon nie potrafil wystrzelic. Wprawdzie nie trzeba miec fortuny, ale nie oszukujmy sie – trzeba miec pieniadze.
Warto takze przypomniec jak skutecznie zwracac do kogos o pomoc – tak zeby adresat nie tylko z zainteresowaniem to przeczytal, ale takze zeby mogl odpowiedziec.
1. Badz konkretny. Jesli prosisz o porade, opisz krotko ale jak najbardziej precyzyjnie swoj problem.
2. Powiedz w jaki sposob juz ten problem sam usilowales rozwiazac. To pozwoli czytajacemu zrozumiec lepiej twoj problem, jednoczesnie demonstrujac, ze powaznie podchodzisz do zagadnienia.
3. Skoncentruj sie na tylko jednym problemie. Fajnie byloby gdyby inni mogli nam od reki zalatwic wszystko z czym sie zmagamy, jednak na to nie licz.
4. Uzywaj duzych liter na poczatku zdania i na poczatku imion wlasnych. Musze przyznac, ze nie lubie czytac emaili pisanych tylko malymi literami – kiedy jednak ktos z czystego lenistwa zwraca sie do mnie “wando” zamiast “Wando”, dziala to na mnie jak plachta na byka – szczegolnie kiedy dana osoba zwraca sie do mnie o pomoc.
2007-10-23 o godz. 01:56
Witaj Wando,
czytajac ten Twoj wpis naszla mnie refleksja, jak ludzie myslacy o rozpoczeciu biznesu skupiaja sie na czynnikach wlasciwie nieistotnych, m.in.: pomysl, konkurencja, pieniadze.
Chocby ten ostatni czynnik wydaje im sie taki wazny, jesli nie najwazniejszy. Tymczasem wielu znawcow tematu, ktorzy juz od jakiegos czasu zajmuja sie biznesem wiedza, ze pieniadz jest to tylko narzedzie. Co prawda uzyteczne, ale jednak narzedzie, ktore nie jest gwarancja sukcesu w biznesie.
Nie dalej jak w ostatnią sobote mialem mozliwosc wysluchac prelekcji Kamila Cebulskiego, ktory wystartowal do biznesu majac 300 PLN. A wiec to prawie zadne pieniadze w stosunku do tych, o ktorych mysli autor omawianego przez Ciebie maila.
Zdaniem Kamila o wiele wazniejsza od pieniedzy jest determinacja w dazeniu do wyznaczonego celu i konsekwencja dzialania. Wielu ludzi zamiast zaczac dzialac wymysla kolejne przeszkody, w ktore potem coraz bardziej wierzy.
Aha, i jeszcze jedno. Wbrew temu co twierdzi autor maila, od wielu ludzi mozna uzyskac bardzo duza pomoc doradcza startując w biznes. Czesto ich rada jest tak wartosciowa, ze nie byloby nas stac ja kupic.
Zauwazylem paradoks. Od ludzi posiadajacych wiedze czesto mozna latwiej uzyskac cos za darmo oferujac od siebie cos w zamian – nawet zdecydowanie nizszej wartosci – niz to samo od nich nabyc metoda kupna.
Pozdrawiam radosnie
Jerzy
2008-04-20 o godz. 10:42
hzeg hnud asqo hisu jgvwq mpugncijk mvdltensy