Ktorego copywritera wolisz?
Gdybys mial do wyboru zatrudnic dobrego copywritera do napisania strony za tysiac zlotych albo drugiego, zalozmy, ze rownie dobrego copywritera, za piec tysiecy zlotych – ktorego bys wybral?
Logiczna odpowiedz, ktora sie nasuwa to zatrudnic tego pierwszego, prawda? No bo po co przeplacac, skoro mozna kupic te sama usluge taniej?
Zalozeniem jest za oferuja roznie dobra jakosc i skutecznosc.
Ale chwila moment – czy to oznacza, ze oferuja ta sama usluge?
Na pozor wyglada, ze tak, ale…
Po blizszym poznaniu ofert okazuje sie, ze pierwszy copywriter, ten ktory oferuje strone za tysiac zlotych, wliczyl w cene dwie poprawki – drugi zas obiecuje, ze bedzie wprowadzac poprawki dziesiec razy.
Ktorego copywritera teraz wolisz wybrac?
W jaki sposob mozesz wykorzystac te analogie w wycenianiu wlasnych produktow i uslug?
Czego NIE WOLNO ci zapomniec?







Nie powinnam zapominać o:
1. Dawaniu gwarancji.
2. Ustaleniu najlepszej ceny (ale nie najniższej) oraz
pośrednio (co wynika z punktu 2) o dażeniu do tego, by obsługiwać
jak najwięcej (najlepiej tylko) swoich idealnych klientów, którzy
zapącą wyższa cenę za jakość.
I już trywialnie – oferować bardzo wysoka jakość.
Tak, te rzeczy sa ogromnie wazne.
Nie wolno ci jednak zapomniec o tym, zeby jasno wytlumaczyc potencjalnemu klientowi na czym polega twoja przewaga, skad wziela sie ta wyzsza cena.
A wiec jesli jestes copywriterem, ktory kosztuje drozej wytlumacz dlaczego warto te cene zaplacic. Wiekszosc ludzi nie jest w stanie sobie uprzytomnic roznicy miedzy dwiema poprawkami a dziesiecioma. A ta roznica to kwestia czy uda sie klientowi sprzedac tyle ile naprawde chce i moze – czy tez bedzie sie zmagac ze zdobywaniem klientow.
To do ciebie nalezy uswiadomienie kkientowi w jaki sposob powinien porownywac twoja oferte z innymi – musisz go tego nauczyc. Nigdy nie licz na to, ze klient sam wie jak to zrobic.
Niestety doświadczyłam tego na włsnej skórze, gdy moja oferta została odrzucona ze względu na cenę. Tak, na pewno nie uwzględniłam w ofercie wszystkich elementów, które tę cenę uzasadniają. Choć muszę przyznać, że niestety zauważam tendencje do łpania tanich ofert. Wierzę jednak głeboko, ze amatorzy taniochy jednak w pewnym momencie zrezygnują z bylejactwa. Tak padło wiele supermarketów. zanizały ceny niszcząc konkurencje, ale ich towary okazały sie tak marne, ze klienci w końcu sami poszli po rozum do głowy.
Podobna rzecz dzieje sie na rynku szkoleń. Az trudno uwierzyć, że menedżerowie nie cztają ofert i daja się naciąć na tanie szkolenia i niekompetentnych trenerów, a potem wychodzą ze szkolenia wściekli. aż się chce powiedzieć złośliwie: widziały gały co brały.
jakość, jakość i raz jeszcze jakość, ale do tego trzeba dołożyć – umiejętna perswazja i bardzo dobrze skonstruowana oferta. Inaczej tą jakośią sami się udławimy.
Pozostają nam jeszcze referencje i to też wydaje się bardzo ważną drogą do sukcesu. a tym samym – troska o klienta, którego już zdobyliśmy. jest na wage złota!