Keep going… Don’t quit!
Nie wiem z jakiego filmu pochodzi ten urywek, ale jest to niewatpliwie jeden z najbardziej inspirujacych video jakie widzialam ostatnio – nawet jesli nie znasz jezyka angielskiego, warto obejrzec.
Glowne przeslanie jednak moze umknac komus kto jezyka nie zna, wiec dodam kilka slow. Mowa tutaj nie tylko o wytrzymalosci i uporze, zeby dotrwac do celu, i o tym na ile nas naprawde stac kiedy mamy wsparcie – to zdecydowanie ilustracja jak bardzo przydaje sie w zyciu coach.
Tutaj jednak przede wszystkim mowa jest o liderowaniu. Trener mowi do tego zawodnika, ktory sie cieszy szacunkiem reszty, o tym nastawieniu lidera, ktory dajac z siebie tyle ile naprawde jest w stanie dac inspiruje innych do tego by za nim podazali. – WOW!








fragment pochodzi z filmu „facing the giants”. Jest chrześcijańska produkcja o nawróceniu się drużyny futbolowej.
Oglądanie tego fragmentu – duże przeżycie.
Moja znajoma walczy o życie (ma raka). Pokażę jej ten filmik.
Nie znam angielskiego, ona też nie zna.
Jeśli jednak ona zdopinguje swoje białe krwinki (praca jej mózgu: To nie jest tak, że chory ma leżeć i czekać na wyniki. Nie ma leniuchowania!!!) do walki tak jak zrobił to trener – to wojnę wygra. O!!! Aby miała te krwinki mimo chemii to już sprawa odpowiedniej suplementacji. Drobiazg.
Dodatkowo czytelników mojego wpisu proszę o kciuki za Iwonę. To TEŻ działa.
Ania
Faktycznie, olbrzymie emocje wyzwala ten urywek./ Nawiasem mówiąc, powinni to obejrzeć nasi piłkarze / A słówko dla Ani- trzymam kciuki za Iwonę i parę innych osób, którym przekazałam prośbę.Powiedz Jej to i pozdrów.