Jestem wdzieczna, ze jestescie!
Wczoraj mielismy tutaj w USA Thanksgving Day – moje ulubione swieto. W pewnym sense to amerykanski odpowiednik naszej Wigilii, bo to bardzo rodzinne swieto i niemal caly kraj to swietuje, ulice sa opustoszale, sklepy i restauacje pozamykane. Swieta Bozego Narodzenia sa obchodzone przez o wiele mniejsza czesc ludnosci, bo jak wiecie mamy tutaj prawdziwy tygiel wszelkiego rodzaju wyznan
Lubie Thanksgiving Day z uwagi na kuchnie – tradycyjny obiad to pyszny indyk z nadzieniem i z obowiazkowa zurawina plus moj ulubiony torcik pekanowy – ale tak naprawde to przede wszystkim dlatego, ze ludzie sie skupiaja na ogromnie waznym zagadnieniu. Na poczuciu wdziecznosci.
Musze przyznac, ze sama sobie niezle dale rade w tej dziedzinie doceniania tego co mam, ale mimo wszystko Thanksgiving Day przywoluje wiecej refleksji niz zwykle. Wczoraj jechalam samochodem i wykorzystalam ten czas, zeby…
… zadzwonic do kilku osob z ktorymi przez jakis czas nie rozmawialam po to tylko zeby im powiedziec, ze jestem wdzieczna za to, ze sa w moim zyciu. To byla wielka radosc uslyzec ich radosc w glosie, to niesamowite jak latwo komus sprawic radosc.
Chce wam moi kochani czytelnicy powiedziec, ze o Was tez myslalam wczoraj (trudno bylo do Was zadzwonic :) Jestem wam wdzieczna za to ze interesuje was co pisze, ze czytacie moje artykuly, ze bierzecie udzial w moich treningach.
Jestem wdzieczna, ze w ogole jestescie!






… juz drugi dzien siedze na stronie internetowej Pani Wandy i po prostu jestem pochlonieta tym co tu widze:) uwielbiam ta strone, bede ja odwiedzac czesto, wiem to. Czasami lubie posiedziec w empiku na dziale psychologii i poczytac troche takich konstrutywnych ksiazek, ktore mi niesamowicie dodaja energii. Zarazam nia innych ludzi. Nie prowadze co prawda wlasnej firmy, ale mam nadzieje, ze niedlugo zaczne:)))) Strasznie dziekuje Pani Wando za to, ze stworzyla Pani taka niesamowita strone.
Pozdrawiam i zycze wszystkiego czego sobie Pani zyczy
jednego nie rozumiem Wando myslisz o nas a jak napisalem Ci maila pol roku temu
nie odpisalas nawet na niego.Tydzien temu tez wyslalem maila z zapytaniem i pewnie tez sie nie odezwiesz…. Powiem tak jak chcesz dbac o klinetow i interesantow i zrobic nam przyjemnosc odpisz na listy w skrzynce a nie je zlewaj bo w ten sposob zlewasz innych. Sorry ale to jest wkurzajace…
Witaj Niiko,
Jest limit ile przyjemnosci moge ci zrobic. Licze tutaj na wyczucie czytelnikow – na szczescie ogromna wiekszosc sie tym wyczuciem wykazuje. Wiekszosc czytelnikow rozumie moje granice.
No, ale coz, sa tez i tacy, ktorzy uwazaja, ze maja prawo do tego by oczekiwac ode mnie wiecej. To juz ich sprawa. Jeszcze sie taki nie urodzil, coby wszystkim dogodzil i ja nie mam ambicji byc pierwsza.
Bardzo duzo z siebie daje. Calkiem gratis, bez zobowiazan. Tu w blogu i na czatach, oferujac gratisowe kursy, telekonferencje, newslettery.
Jesli chcesz wiecej przyjemnosci, musisz zrozumiec, ze gdzies sie to moje dawanie i gratisowe sprawianie przyjemnosci konczy.
Mam prawie dziesiec tysiecy czytelnikow i dostaje doslownie SETKI emaili dziennie. Nie jestem w stanie korespondowac ze wszystkimi, ktorzy do mnie pisza – na niektore wybrane zapytania odpisuje w blogu i w moich artykulach. Moj osobisty czas jest jednak zarezerwowany przede wszystkim dla moich klientow. To znaczy dla tych ktorzy ode mnie KUPUJA – a ty sie do moich klientow nie zaliczasz.
Dam ci wskazowke na przyszlosc. Jesli chcesz sobie zaskarbic czyjas uwage, jednym z najlepszych sposobow jest zostac klientem tej osoby. Ale nie zawsze jest to konieczne. Bo mozna sobie takze uwage ludzi zaskarbic i sprawic innymi sposobami, zeby nam poswiecili swoj czas.
Kluczem jest tutaj slowo “zaskarbic”. – Kiedys tutaj w blogu pisalam o regule “daj, daj, daj – dopiero potem pros”
Przyznam, ze mimo ograniczonego czasu sa emiale od czytenikow, ktorzy nic ode mnie nie kupuja, a ja jednak im odpisuje osobiscie. I to z wielka przyjemnoscia. Ale to sa emaile pisane zupelnie innym tonem niz twoj.
ZARECZAM cie, ze ten ton ktorym sie poslugujesz nie zaskarbi ci nikogo. – Wrecz przeciwnie.
Przydaloby ci sie miec bardziej realistyczne oczekiwania w zyciu. musisz sobie zdac sprawe z tego, ze tylko dlatego, ze ty cos od kogos chcesz i ze nawet o tym do kogos napiszesz nie oznacza, ze ten ktos bedzie tym zainteresowany. Albo ze ci odpisze.
Jesli sie starasz, zeby ktos ci poswiecil uwage, o wiele wiecej zyskasz wykazujac sie zrozumieniem niz pretensjami. Nie gan, nie narzekaj, nie wkurzaj sie – takie podejscie po prostu gwarantuje ci, ze bedziesz ignorowany.
No i wazne jest tez poslugiwac sie swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem – szczegolnie jesli zalezy ci na konktaktach z ludzmi, ktorzy sami sa prawdziwymi ludzmi. Nic szybciej nie przekresli twoich szans niz ukrywanie sie pod pseudonimami. Uzywanie falszywego nazwiska to po prostu gwozdz do trumny w kontaktach. A wlasnie zapisales sie na moje listy mailingowe pod roznymi imionami, pod roznymi nazwiskami – musialabym sie chyba cholernie nudzic zeby miec jakakolwiek sklonnosc do tego by potraktowac powaznie jakakolwiek propozycje od ciebie, na szczescie sie nie nudze….
A wiec jesli juz sie upierasz przy wkurzaniu – wkurzaj sie na samego siebie.
Wando :)
troche przesadzilem przepraszam, nie chcialem zeby to bylo odebrane jako atak.
Ale widzisz takich jak ja napewno jest wiecej dlatego tlumaczac mi wytlumaczylas tak naparwde sprawe kilku jak nie wiecej osoba :) Mi sie musialo oberwac ale warto bylo.
Jak zwykle nauczylas mnie innego podejscia do sprawy dzieki Ci za to.
A co wpisywania roznych imion faktycznie czesto zdaza mi sie to nie lubie wpisywac swojego imienia i nazwiska nie wiem tak juz mam :) ale jesli pisze osobistego maila zawsze sie przedstawiam,choc tez zdaje sobie sprawe ze z Twojej stropny to faktycznie dziwnie wyglada:)
dzieki Wando za odpowiedz duzo mi ona dala :) Uklon dla Ciebie !
A ja dziwie sie, ze wogole chcialo Ci sie Wando odpisywac Niiko, bo mnie nawet czytac sie tego nie chcialo.
Pozdrawiam
Droga Wando,
Ja tez jestem Tobie bardzo wdzieczna, ze JESTES! Ze mam taka fantastyczna trenerke! Ciesze sie bardzo, ze nie tylko mam mozliwosc korzystania z Twojej wiedzy, szeroko wykraczajaca poza wiedze stricte biznesowa.
Niewatpliwie sie przyczyniasz do stworzenia lepszej klasy przedsiebiorcow, realizujacych swoja pasje, zadowolonych z zycia, nie patrzacych tylko na czubek wlasnego nosa. Aspiruje do tej nobilitujacej grupy.
Przy Tobie ludzie staja sie lepszymi
(przyklad powyzej :-)
Serdecznie Cie pozdrawiam
i zycze Wielkiego Sukcesu
Malgorzata
Witam,
a ja chciałem tylko powiedzieć, że zaliczam się do grona tych osób, które otrzymały od Wandy 2 odpowiedzi na pierwsze maile i jestem za to wdzięczny :)
dzięki temu, jak mam coś do powiedzenia to nawet już korzystam z bloga ;)
i jestem pod wrażeniem, ile naprawdę wartościowych rzeczy można zaoferować gratis.
pozdrawiam serdecznie
Staszek
Podpisuje sie po stokroc, pod tym co napisala Malgosia Ratajczak. Jestes Wando trenerem wielkiej klasy i nigdy nie zostawiasz nas z naszymi problemami sam na sam. Dzieki wielkie, ze jestes.
Pozdrawiam
Malgosia
Ja rowniez podpisuje sie pod wypowiedziami moich imiennieczek:)
Dodam tez, ze uswiadomilas mi jak wazny jest moj czas, dlatego nie musze, wrecz nie powinnam (nie mam takiego obowiazku) poswiecac go ludziom, ktorzy na to nie zasluguja.Dziekuje
Kochana Wando, ja rowniez ciesze sie, ze jestes. Ze mozemy byc kolo Ciebie. To, że o nas myslisz – czujemy na kazdym kroku i w kazdej chwili. Dbasz o nas, wykazujesz wyjątkowo duzo cierpliwosci i oczywiscie zrozumienia dla naszych niedociagniec. Uczymy sie od Ciebie doslownie z kazdego zdania i kazdego slowa.
Cierpliwie czekasz az pojmiemy to co chcesz przekazac. Pomalutku zmieniamy sie na lepsze. Nikogo nie odtracasz. Na zakonczenie moge jeszcze powiedziec,ze Ty rowniez zagoscilas w naszych sercach, umyslach i myslach. pracujac w firmie, lub nad firma- myslimy-czy tego uczyla Wanda, czy to tak ma wygladac, moze jeszcze cos mozna ulepszyc. Poniewaz zawsze cos mozna ulepszyc- siegamy do materialow i powtarzamy, powtarzamy, powtarzamy…a potem zmieniamy na lepsze- oczywiscie.
Droga Wando!
Za każdym razem jak czytam Twoje mądrości jestem pod dużym wrażeniem… Masz w sobie cos takiego, że chce sie czytać to, co piszesz, pozorne oczywistości wydają się takie innowacyjne, ale przede wszystkim jestem pod wrażeniem jak dobrze znasz ludzi.
Twoja odpowiedź do Niiko również była kolejną lekcją :-)
Tak jak zauważyła Małgorzata, tak i ja jakiś czas temu przekonałam się że nie warto poświęcać swego cennego czasu osobom, które na to nie zasługują. Pomagam mężowi w prowadzeniu firmy, zauważyłam że są czasem klienci, którzy przychodzą żeby odegrać się na nas za swoje niepowodzenia, swój zły humor, a chyba (???) nie zdaja sobie sprawy jak mogą nam tym popsuć nastrój na cały dzień. A może właśnie o to im chodzi- “ja jestem nieszczęśliwy, czemu on ma być happy?” Najważniejsze to nauczyć się nieprzejmować tym i mieć w zanadrzu celną, acz miłą ripostę. Bo atakiem niczego nie osiągniemy. Ale taktem, którym Ty Wando się wykazujesz, i owszem!