Jak Usprawnic Przeplyw Gotowki w Malej Firmie
Oto pierwsza czesc webcastu na temat “Jak Usprawnic Przeplyw Gotowki w Dzialalnosci Malej Firmy” – calosc trwa okolo 27 minut.
Jest jeszcze druga czesc…
Kazdy komu spodoba sie pierwsza czesc i skomentuje ponize, dostanie takze dostep do drugiej czesci tego webcastu. Ale uwaga – licza sie KOMENTARZE. Wpis “podobalo mi sie” to nie komentarz.
Co cie szczegolnie zainteresowalo w tej prezentacji?
Co masz zamiar wprowadzic w swojej dzialalnosci?
Dlaczego warto to polecic innym (a chyba warto, skoro ci sie spodobalo, prawda?)
2010-03-22 o godz. 22:31
Z 5 punktów wyszlo mi 7,niektóre pomysly stosuje,aczkolwiek nigdy nie wpadlbym na pomysl,by wysylac maila do moich klientów,czy kartke z życzeniami z okazji Walentynek.Myśle ,że jest to na tyle nowatorski pomysł,ze warto spróbowac.
2010-03-22 o godz. 22:33
Abonament-nie wiem,czy w mojej działalności jest to możliwe,ale spróbuje.Barter-musze ten temat przemyślec,ale byc moze myślę sztampowo,jak reszta.Pozdrawiam.J
2010-03-23 o godz. 00:27
mam bardzo duza baze danych (klientow ktorzy dostali badz nie kredyt przez moje biuro) ale nigdy nie zastanawialam sie ze moge do nich zadzwonic z inna propozcja.Warte przemyslenie co moge dla nich zrobic jeszcze.Dziekuje
2010-03-23 o godz. 01:11
Na pewno te zasady bardzo dobrze sprawdzają się w sytuacji, gdy sprzedaje się towar lub usługi takie jak np. to czyszczenie dywanu , lub strzyżenie itp. A jak wygląda sytuacja, gdy sprzedaje się inne usługi typu zarządzanie, czy doradztwo. Jakoś nie widzę możliwości tworzenia abonamentu czy stosowania bartera, czy telemarketingu przy takiej dzialalności. A własnie takie usługi oferuję. Pozdrowienia.
od Wandy:
Zofio, a co ja sprzedaje?
Przeciez nie dywany albo strzyzenie :)
2010-03-23 o godz. 01:27
Podalas Wando 5 metod – kilka z nich (nie korzystalam z barteru i abonamentu) wykorzystalam, ale brak konsekwencji obnizyl wyniki. A to dziala. Dzisiaj zapisalam w kalendarzu w odpowiednich dniach to, co mam zrobic i trzymac sie tego.
Jako anegdote moge podac, ze po paru miesiacach braku kontaktu, zadzwonilam do “klientki, ktora juz cos kupila”, ale pozniej kontakt sie urwal z roznych przyczyn. Zapytalam czy moge jej przekazac nowy katalog. Zgodzila sie. Zostawilam w jej firmie, bo nie miala czasu spotkac sie ze mna. Ostatnio, po pewnym czasie zadzwonilam na jej telefon komorkowy z pytaniem czy otrzymala. Tak. Nie miala czasu zajrzec, ale zajrzy. W krotce telefon od niej. Okazalo sie, ze moj numer wybrala pomylkowo, po sasiedzku z firma, do ktorej chciala zadzwonić. Bardzo byla zaskoczona, ze rozmawia ze mna. Przy okazji zamowila jeden z produktow, ktory jest w katalogu. Czyli – katalog przejrzala, ale nie zamowila, bo pewnie nie miala czasu. Pomylka sprawila, ze ona bedzie miec bardzo dobry produkt, a ja sprzedam go. Telefony komorkowe maja tak zapisywane ostatnie kontakty, ze jak się ma szczescie, to i pomyłka zdarzyc sie moze. Ale najpierw trzeba zadzwonic.
2010-03-23 o godz. 01:33
Oczywiste rozwiązania są często niezauważalne.
Nie wszystkie rozwiązania mogę wpowadzić w swojej firmie (np. abonament) ale kilka stosuję.
2010-03-23 o godz. 01:40
Do platformy barterowej należałam kilka lat temu. Z moimi usługami (poligrafia) w Warszawie nie miałam szans znaleźć klientów, z którymi barterowa wymiana byłaby możliwa. Centrala firmy barterowej była w Gliwicach i tam – na Śląsku, w rejonie Bielska-Białej i generalnie w południowej Polsce, o ile mi wiadomo, działa wszystko nienajgorzej do dziś.
Mailing jak najbardziej jest wskazany i zaraz jutro zabieram się za przypominanie siebie swoim starym i nowszym klientom.
Abonament, przedpłaty… przy ogromnej konkurencji chyba mało realne w branży, w której działam.
Ale dzięki Wando za wskazówki, bo nawet te, których – jak mi się wydaje – nie da się zastosować w mojej działalności, otwierają jakieś klapki w głowie i powodują, że zaczyna się myśleć mniej schematycznie.
2010-03-23 o godz. 02:00
Barter to świetny pomysł, szczególnie gdy w firmie “poniewierają się” niewykorzystane sprzęty lub nadwyżka surowców, a szczególnie gdy firma ma chwilowy zator finansowy, a ponadto wielu “młodych” (czytaj: początkujących) przedsiębiorców ma brak gotówki, natomiast dysponują swoją wiedzą, czasem lub czyś co mogą zaoferować w zamian z dany rzecz, której potrzebują- ja na przykład korzystam z dobrodziejstw właściciela księgarni NALANDA we Wrocławiu, gdzie przeprowadzam swoje szkolenia (dostaję od niego salę) a w zamian reklamuję gdzie się da (przykładowo tutaj) jego lokal
również mi się bardzo spodobała oferta np. walentynkowa, muszę porozmawiać ze wspólniczką (trenerką) aby stworzyć takie szkolenie “walentynkowe”
pozdrawiam
Bogusław
2010-03-23 o godz. 02:23
Temat bardzo zachęcający do działania i pobudził moją wyobraźnię. Niestety, mam problem już w pierwszym punkcie, bo jak zachęcić klientkę, by podały do siebie namiary? Nawet, gdy mówię, że będę powiadamiała je o nowościach, czy okazjach w swoich usługach, to one i tak nie bardzo są chętne. Tłumaczą, że ogólnie jest zbyt dużo reklam i to je męczy, a poza tym, chcą być anonimowe.
Chętnie wykorzystam, Twoje Wando podpowiedzi, do nawiązania bliższych więzi z tymi klientkami, które przed tym się nie bronią:)
Pozdrawiam
Od Wandy:
No, nie dziwie sie tym klientkom, bo po co im dodatkowe reklamy? Nowoci i okazje o twoich uslugach? Oj we…
Daj im propozycje nie odrzucenia. A wysylanie reklam z pewnoscia nie jest propozycja nie do odrzucenia, musisz miec cos lepszego do zaoferowania. Ty tez nie dalabys mi adresu ot tak, zebym ci przysylala reklamy – zapisalas sie na moja liste, bo zaoferowalam ci cos bardzo wartosciowego, prawda? Na przyklad to wideo warte bylo zapisania sie prawda?
Podobnie z tymi klientkami – zaoferuj im cos co bardzo beda chcialy miec. Nie reklamy, bo dla nich to jest nic nie warte. I wez pod wage ze nie ma tak zeby wszyscy to chcieli, wiec nie rezygnuj przedwczesnie, bo nawet Bogu nie udalo sie pozyskac wszystkich.
Po wiecej podpowiedzi musisz sie zapisac do Klubu Przedsiebiorcy – bo to nie byloby fair wobec czlonkow, zebym za duzo radzila gratis :)
2010-03-23 o godz. 03:53
Z barteru wielokrotnie korzystałam, to bardzo dobry i sprawdzony sposob. Ne korzystalam jeszcze systemu wielobarterowego, ale mialam zaproszenie, wiec może w końcu tez sie włączę.
N pewno utrzymywanie kontaktu z Klietem jest dobrym sposobem, choc w moim wypadku nie jest to latwe, bo jest duża rotacja w firmach i ciągle są to nowe osoby, z korymi mam kontakt, a więc buduję go od początku. nie mniej fakt, że moge juz sie powolac na byla wspólracę czasem dobrze działa (ale nie zawsze).
Stosuję oplate z gory, jak tylko misie udaje. Wprowadzilam zrożnicowanie cen – mniejsza za oplatę za calość kursu, wiekszą za część. Nie latwo wymślić coś na dodatek, ale wlasnie na tym polega kratywne podejście do marketingu – ciągle szukać nowych sposobów.
2010-03-23 o godz. 10:00
Cóż, nie można ci Wando odmówić racji – mnie przekonałaś :-).
Spodziewałem się technik z zakresu ‘inżynierii finansowej’ a tu takie ‘proste’ rady.
Część metod coprawda już stosuję u siebie w firmie ale np. o baterze jeszcze nie myslalem.
Widzę, że czas spróbować.
Pozdrawiam
Marek
2010-03-23 o godz. 12:49
Witam cie Wado serdecznie i bardzo dziekuje za te dorady! Sa cenne! Mysle, ze wszystko co robisz moze byc stosowane w zyciu i w biznesach! Czytam twoje uwagi, notuje i stosuje, sprawdza sie wiele dorad.
Pozdrawiam, stala sluchaczka i czytelniczka twojej strony.
2010-03-23 o godz. 13:05
Witaj Wando,
Dziękuję za umożliwienie wysłuchania webcastu. Spośród wymienionych przez Ciebie możliwości zwiększenia sprzedaży, moją uwagę zwrócił barter. Muszę przyznać, że rzeczywiście sama myślałam o takim rozwiązaniu jako raczej już nie funkcjonującym, a przecież to może być niezłym pomysłem. Sprawdzę, jak mogę wykorzystać taką opcję dla swoich potrzeb.
To, co również podoba mi się, to, że przykłady podawane przez Ciebie nie są wzięte z powietrza. Obserwuję, jak sama zachęcasz ludzi do tego, aby korzystali z Twojej wiedzy, i wiem, że to działa. Zadziałało również na mnie :))
Pozdrawiam serdecznie, Elżbieta
2010-03-23 o godz. 14:28
Najbardziej cenię to, że webcast i rady są środkiem do celu, a nie celem – co wyraźnie słychać, widać i czuć.
Trzeźwe stąpanie po ziemi, z przesłaniem w głosie – stajemy się lepszymi ludźmi i innym z nami lepiej.
Chyba to otwiera klapki w głowie i coś zmienia. To mi najbardziej imponuje.
Mi pojawiło mi się w głowie, że takie rady to niezły przepis na grę planszową dla dzieci.
Czasami babcia gra z wnukiem i po wjechaniu na jakieś pole wraca się na początek, albo robi coś innego i
ludzie to kupują, a o ile fajniej przy zabawie ćwiczyć coś co naprawdę zaprocentuje
2010-03-23 o godz. 14:44
Materiał ciekawy , niektóre sposoby stosuje w swojej firmie, barter to raczej trudy w sprzedaży detalicznej a szczególnie na małym osiedlu i o ograniczonej liczbie klientów.
2010-03-23 o godz. 23:42
Stosuje listę klientów, bo nauczono mnie tego w korporacjach. Używam dedykowanego programu do gromadzenia informacji o klientach i interakcjach z nimi (niektorzy mówią relacjach). Staram się zawsze być intersujący przez wporowadznie dodatkowych opcji. Zazwyczaj jest to związane z upustem, kiedy klient kupuje drugi lub trzeci produkt, albo kiedy płaci za trzy lata z góry. Staram się dzwonić do klientów tak często jak tylko jest to możliwe i nie koniecznie muszę zaraz im coś sprzedać. Podtrzymuje relacje aby o mnie pamiętali i aby czuli, że się nimi opiekuje. Zawsze biorę pieniądze z góry. Na niektóre produkty stosuje abonamenty i klienci to lubią. Staram się szukać okazji do tego aby zadzwonić, spotkać się lub umówić na kawę i przegadać niektóre rozwiązania. Nie stosuje barteru, ponieważ zajmuje się pośrednictwem fiansowym. Ani polis, ani kredytu, ani lokat czy funduszy inwestycyjnych nie można kupić w barterze. No way.
2010-03-24 o godz. 03:17
Jestem zdecydowanie zwolennikiem budowania trwałych relacji z klientami. Ponieważ moja firma dopiero startuje więc omówione metody będę w większości dopiero wprowadzał.
Już przy zakładaniu firmy ofertę usług starałem się rozszeżyć tak aby zwiększyć wartość średniej sprzedaży.
Zamierzam stosować oferty specjalne dla obecnych klientów na pozostałe swoje usługi oraz (jeśli się uda) oferować im sprawdzone i atrakcyjne usługi komplementarne firm współpracujących.
Jeśli chodzi o abonament to jako podstawową usługę właśnie w systemie miesięcznych płatności – zgodnie ze standardem w branży. Stabilność i regularność przychodów miały dla mnie duże znaczenie przy wyborze branży w której zdecydowałem rozwijać pierwszy biznes.
Barter również zamierzam stosować.
Pozdrawiam i życzę sobie oraz wszystkim czytelnikom/słuchaczom konsekwencji w stosowaniu praktycznych rad Wandy Loskot.
Krzysztof
2010-03-24 o godz. 11:43
witaj Wando !!!
Doskonałe wprowadzenie dla wszystkich osób prowadzacych firmy, jako przypomnienie jak należy pracować z klientami, a także dla tych firm, które dopiero startują.
Ja parę lat temu pracowałem w sieci MLM i tam zapoznałem się ze wszystkimi metodami(prócz barteru) współpracy z klientami.Gdy zacząłem je stosować to po pierwsze zwiększyła się lista potencjalnych klientów, po drugie zwiększyła się moja wiarygodność, po trzecie zwiększyła się sprzedaż, po czwarte łatwość sprzedaży(bliższy kontakt owocuje podwójnie).
pozdrawiam Adam
2010-03-24 o godz. 15:31
tak relacje z klientami są najważniejsze. No i sposób pokazany przez Ciebie Wando oczywisty aczkolwiek nie zawsze stosowany. Muszę przemyśleć sprawę z barterem, po wypowiedziach w komentarzach widzę rzeczy o których wcześniej nie myślałem na sale za reklame :) nic tylko kreatywnie myśleć :)
2010-03-26 o godz. 00:34
Pomysły proste, ale jak wnoszę z Twojej Wando relacji skuteczne. Pewnie je będę chciał zastosować w swojej firmie. Twoja wypowiedź nasuwa mi taka myśl, ze biznes jest forma zabawy, co wcale nie zwalnia od powaznego traktowania klientów i kontrahentów.
Pozdrawiam
2010-03-26 o godz. 13:01
dzień dobry
Dziękuję za doSŁOWNY prezent:) Wysłuchałem za jednym zamachem. Dodałaś mi Wando energetyka dla dotychczasowych moich działań. Od długiego czasu utrzymuje korespondencje z moimi klientami i tymi zatwardziałym, którzy są ze mną od lat i z tymi, których chce zaprosić do współpracy. Żona zaglądając mi często przez ramię, kiedy rozpoczynam kolejny list, żartuje sobie mówiąc – “Zabierz się do jakiejś konkretnej pracy, a nie co tylko zajrzę co robisz, to na ekranie ciągle to Twoje nieśmiertelne “dzień dobry” i “dzień dobry”. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że to moje “db”, “db”, “db” ma jednak sens i wcześniej czy później, te moje pisarskie zajęcie przewróci rzeczywistość do góry nogami ( oczywiście dla uzyskania lepszego:).
Druga sprawa , to barter – rzeczywiście mało popularna forma rozliczenia, a jezeli już zaistnieje, to zazwyczaj jako daleki dodatek do podstawowych rozliczeń. Od kilku miesięcy mam w głowie pomysł jak w swojej działalności wprowadzić właśnie taką formę rozliczenia w swojej działalności, która chce właśnie poszerzyć o jeszcze jeden odkrywczy Pomysł :) – jak we wszystkim jest element ryzyka, dlatego ograniczę próbie na części, która i tak istnieje w mojej całości, a nie przynosi fizycznie dochodu. Procentowo jest to spory kawałek do barterowego sprzedania. Uzyskane w barterze wartości, według najnowszego pomysłu mogę ( myślę) sprzedać za przyczyną nowej gałązki mojej działalności. Na pewno łatwiej zawojować klienta, który żeby nabyć nasze “rzeczowniki”, wystarczy, że całość pokryje własna usługa,praca itd. Zapewne pamiętasz wierszyk, który podobnym mojemu pokoleniu wpajano w przedszkolnych treningach :), nakłaniano do pamięciowej nauki słów autora – a w wierszowanym tekście treść goniła treść, żeby murarz murował, piekarz piekł, lekarz leczył…… i żeby ta ich praca miała postrzeganą wartość i była wymienialna na inne dobra…:) no właśnie przy barterze, trzeba zauważyć dodatkową atrakcją jest fakt, że potencjalny klient może “kupować” płacąc np swoją usługą, w której wycenieniu już zawarł swoją marżę ( potencjalny zysk) – jak dostanie odwrotnie fakturę na taka samą wartość hmm to już sam nie wiem czy prawo nie zatrzymuje gdzieś na jakimś pułapie ogólnej sumy takich rozliczeń :) Uff Pomysł o którym wspomniałem na początku, odłożyłem do głębokiej szuflady….Ty Wando spowodowałaś, że teraz wyciągne te wszystkie moje zapiski i z marszu zabiorą się do realizacji :) Dzięuję, pozdrawiam
Mariusz
2010-03-26 o godz. 13:14
Witaj Wando,
Dziękuję za możliwość wysłuchania webcastu. rzeczywiście proste rozwiązania są najlepsze. Po co wyważać otwarte drzwi. Obserwacja otaczającej nas rzeczywistości i refleksja to klucz do sukcesu. Wskazałaś Wando na przykłady firm, które są w Twoim najbliższym otoczeniu: opieka nad psem, czyszczenie dywanów. Rzeczywiście, nie trzeba jechać/lecieć na drugi kraniec świata, by dowiedzieć się, co jest skuteczne w biznesie. Wręcz przeciwnie – warto rozejrzeć się i zobaczyć co i jak działa na rynku, na którym my chcemy działać. Jak reagują, zachowują się klienci, do których my chcemy dotrzeć. A może są podobni do nas, wiec wystarczy zaobserwować co nas będących w roli klienta zachęca do kupna.
2010-03-27 o godz. 23:03
Witaj Wando,
Dziękuję za prezent. Dużo bardzo ciekawych pomysłów. Szczególnie spodobały mi się tematy dotyczące zwiększenia przepływu gotówki poprzez wykorzystanie barteru i abonamentu. Pozdrawiam.
2010-03-29 o godz. 15:06
Wando , jestem zachwycony Twoimi artykułami , filmami w których udzielasz rad , które po pierwsze są sprawdzone przez Ciebie , a po 2gie są wykorzystywane przez ludzi na całym świecie ! Słuchając Ciebie widać, że wkładasz w ten przekaz informacji całe swoje serce, i mówisz to z pasją. Myślę, że w swoim biznesie muszę poprawić parę szczegółów, by móc osiągnąć lepsze rezultaty , w pozyskiwaniu klienta, dbanie o niego , oraz by przepływ pieniędzy w firmie stale wzrastał, i móc założyć pewną strategię na rozwój firmy oraz wdrażanie nowych ciekawych pomysłów. Dajesz motywację do działania! Mam nadzieję, że będę miał możliwość posłuchać Ciebie na żywo w Warszawie , Pozdrawiam Serdecznie . Przemek Furman – ProFilm
2010-04-05 o godz. 18:38
Wando,wysłuchałam ten webcast dopiero teraz ponieważ chciałam zarezerwować sobie wystarczającą ilość czasu żeby zrobić to uważnie.
Mam wrażenie ,że co jakiś czas potrząsasz mną przypominając wciąż proste podstawy, czyli “wykorzystuj listę klientów i dzwoń ,dzwoń ,dzwoń…..Dzwoń żeby przypomnieć, dzwoń żeby pozdrowić, dzwoń żeby……”
Mam listę klientów podzieloną na 3 części- z racji że prowadzę ubezpieczenia to dzwonię, dzwonię żeby przypomnieć o wznowieniu , dzwonię żeby przypomnieć o ratach do płacenia, ale niestety zaniedbałam grupę klientów tzw. jednorazowych do których nie dzwonię – a jest to spora grupa osób którym na pewno mam co zaproponować.
I masz rację- MAŁO KTO TO ROBI – wiem bo pytam o to klientów, na 16 firm w moim mieście o podobnym profilu działalności tylko DWIE dzwonią do swoich klientów w ramach obsługi posprzedażowej ( ja jestem trzecia). Ale przyznam ,że nie przyszło mi do głowy do tej pory dzwonić do klienta np. z życzeniami urodzinowymi, albo wysłać kartkę z życzeniami.
Liczę ,że jeszcze wiele się od ciebie nauczę – albo że wytkniesz mi moje zaniedbania- w sumie na jedno wychodzi ;-))
Pozdrawiam, Monika
2010-07-04 o godz. 14:27
Witaj Wando!
Wysluchalam wykladu bardzo uwaznie – jak zwykle trafiasz w samo sedno sprawy. Musze wykorzystac najpierw w swojej firmie metody mailingowe i kontakty telefoniczne. Nadarza sie ku temu super okazja bo zmienilam siedzibe firmy – wiec nawet trzeba koniecznie ponformowac o tym fakcie swoich klientow i zaproponowac specjalne okazje. Abonament raczej nie wchodzi w rachube – klienci korzystaja z naszych uslug co kilka lat, ale wprowadzajac nowe towary lub uslugi na pewno bede czesciej z nimi w kontakcie.
Pozdrawiam Renata
Pracownia-Inspiracje