Jak sprawic, by cie proszono o wizytowke
Generalnie rzecz biorac nigdy nie wreczam nikomu swojej wizytowki – chyba, ze ktos o nia poprosi. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki, dlatego mowie „generalnie rzecz biorac”, ale normalnie jesli ktos o moja karte nie prosi – nie oferuje jej.
A jednak uwazam, ze wizytowka to jedno z najwazniejszcyh i najskuteczniejszych narzedzi w marketingu. I jedno z najtanszych.
Czy zatem sama sobie zaprzeczam mowiac, ze nie wreczam wizytowek ochoczo – z wlasnej inicjatywy? Pozwol, ze wyjasnie…
Co sie dzieje, kiedy wreczamy komus wizytowke zanim ktos o nia nie poprosi?
Przede wszystkim anonsujemy glosno: „hej, zobacz czym sie zajmuje!”.
Albo nawet „kup ode mnie”.
Wiele osob nawet posluguje sie dokladnie tymi zwrotami kiedy wreczaja swoje wizytowki. Niestety w ten sposob nie sa w stanie zainteresowac innych swoim produktem albo usluga i to rozdawanie wizytowek nic nie daje.
Kiedy dajesz swoja wizytowke zanim ktos o nia poprosi stawiasz siebie, nie potencjalnego klienta, w swietle reflektorow – a to nie pomaga w tzw. pozycjonowaniu.
„Oto moja wizytowka, prosze dac mi znac jak mnie Pan/Pani bedzie potrzebowac” to bardzo slabiutka proba stworzenia prawdziwego zainteresowania tym co szrzedajesz. Wprawdzie w odpowiedzi prawie kazdy twoja wizytowke zaakceptuje, a nawet sie czesta nia z grzecznosci zachwyci, nie mysl przypadkiem, ze to oznacza, ze ta osoba naprawde do ciebie zadzwoni w razie potrzeby.
Oh, jasne – to sie ZDARZA.
Ale zdarza sie takze, ze ludzie wygrywaja w totolotka
To wcale nie oznacza, ze masz sie zdac na los i czekac z zalozonymi rekami az ktos poprosi cie o wizytowke. Nie, nie, nie – nie o to chodzi. Chodzi tutaj o pelne zaangazowanie w rozmowe tak, zeby zasluzyc sobie na to, ze ludzie chca autentycznie miec pod reka twoje dane kontaktowe. Wtedy bedzie zupelnie inna sytuacja – wtedy bedziesz wlasnie proszony o wizytowke.
Oczywiscie, zeby sobie zasluzyc na tego rodzaju uwage wymaga troche wiecej wysilku niz po prostu wreczyc komus wizytowke ze slowami „zadzwon prosze jak bedziesz gotow na xyz”. Ale w wyniku tego wiekszego zaangazowania nie bedziesz wizytowek marnowac, bo ludzie nie beda ich wyrzucac przy najblizszej okazji (a taki jest los wiekszosci wizytowek).
Ludzie beda twoje wizytowki nie tylko przyjmowac - beda je takze TRZYMAC pod reka. I jest bardzo prawdopodobne, ze beda nawet podawac twoje dane dalej polecajac cie swoim znajomym.
Jak to zrobic?
To wszystko sie zaczyna od zdrowego poczucia wlasnej wartosci, ktore pozwala na to, zeby nie siebie a innych postawic w centrum zainteresowania. Stawiajac innych w centrum zainteresowania zawsze spzredasz wiecej!
Bo czy ci sie to podoba czy nie, innych bardziej interesuje ich wlasne zycie niz twoje. Lubia wiec przebywac z ludzmi, ktorzy sa szczerze zainteresowani ich planami, marzeniami, problemami, zainteresowaniami. Podkreslam slowa „szczerze zainteresowani” – to nie ma NIC wspolnego z byciem namolnym albo wscipskim.
Jesli zachecisz ludzi do mowienia, zadziwisz sie jak latwo sie ludzie beda otwierac i jak szybko w czasie rozmowy padnie pytanie „a czym ty sie zajmujesz?”. Jesli w odpowiedzi podasz swoja 30-sekkundowa reklame, gwarantuje ze wiekszosc twoich rozmowcow poprosi cie takze o wizytowke.
A co jesli jednak w odpowiedzi nie poprosza o wizytowke?
Sa sposoby na to, by ich delikatnie do tego sprowokowac.
Moj ulubiony sposob to poprosic o ICH karte.
Mowisz po prostu cos w tym rodzaju:
- To naprawde brzmi bardzo ciekawie,zostanmy prosze w kontakcie – czy moge poprosic o Pana/Pani wizytowke?
Na ogol w odpowiedzi uslyszysz „jasne – a czy ja moge poprosic takze o wizytowke?”
Proste, prawda?
A co jesli mimo wszystko ta osoba i tak jednak nie poprosi o wizytowke?
Ja w takim wypadku swojej wizytowki nie zaoferuje.
Ale to nie znaczy, ze kontakt sie urwie. Bo przeciez teraz mam juz wizytowke rozmowcy i co za tym idzie przyzwolenie na kontaktowanie sie. To pozwala mi na podjecie inicjatywy. Na ogol wiec po takim pierwszym spotkaniu wysylam im osobista karte pocztowa mniej wiecej z takim tekstem:
Droga Susan.
Ogromnie sie ciesze, ze mialysmy okazje wczoraj porozmawiac o Twoich …. – mam nadzieje, ze sie blizej poznamy.Pozdrawiam slonecznie,
Wanda
I tym razem w kopercie wysle zalaczona wizytowke.
Oczywiscie to nie znaczy, ze Susan zaraz do mnie zadzwoni. To wcale nie znaczy, ze zechce sie ze mna od razu spotkac zeby wysluchac mojej oferty. To sie moze zdarzyc, ale w wiekszosci wypadkow trzeba bedzie pozostac dodatkowo w kontakcie, zanim Susan ode mnie cokolwiek kupi albo mnie poleci innym.
Ale jedno jest pewne – tym razem mam wieksze szanse na to, ze zainteresuje ja moja wizytowka i ze ta wizytowke zachowa. A to juz bardzo duzo, prawda? Teraz ode mnie zalezy, zeby pozostac z ta osoba w bardziej lub mniej scislym kontakcie – warto pamietac, ze sukces jest bardziej uzalezniony od pielegnowania znajomosci niz od ich rozpoczynania.







Nie zawsze jest czas by się z wszystkimi poznać i rozdanie wizytówek może zaowocować „O właśnie szukałem kogoś kto tym się zajmuje”.
Mój kolega jest bardzo zainteresowany twoją usługa/produktem. Mógłbym prosić o wizytówke dla niego? A masz czas powiedzieć mi jeszcze o najistotniejszych zaletach Twojego produktu?
Zawsze w rewanżu słyszę prośbę o moją wizytówkę i często rozmowa schodzi na temat co ja robię.
Jako członek grupy biznesowo-networkingowej BNI mogę podpisać się pod większością opinii Wandy z powyższego artykułu. Jako uzupełnienie dodałbym jeszcze, że nic tak nie buduje relacji z nowo poznaną osobą, jak szczere zainteresowanie się jej biznesem i chęć niesienia pomocy. Jeśli nawet tylko hasłowo powiemy o naszej działalności, to i tak utkwimy w pamięci naszego rozmówcy. To ma bezpośrednie przełożenie na zachowanie naszej wizytówki na przyszłość. Oczywiście zawsze warto przypomnieć o sobie po spotkaniu. Ja robię to za pośrednictwem krótkiego maila.
KONKLUZJA JAK CZYSTE ZLOTO:
Sukces jest bardziej uzalezniony od pielegnowania znajomosci niz od ich rozpoczynania.
Dziękuje za te informacje.
Mam pytanie, Wando, czy moge wykorzystac je w artykule do Millionaire Magazine do numeru kwietniowego?
Bede pisac jak powinna wygladac wizytowka wg zasad feng shui oraz wg protokolu dyplomatycznego.
Napisalabym wiec rowniez jak polecasz postepowac z wizytowkami, piszac, ze to Wanda, specjalistka itd i podajac link do tego wpisu na blogu.
Pozdrawiam serdecznie, Grazyna