STRONA GŁÓWNA | GRATISY | CZATY | ZAPYTAJ | SZKOLENIA | WANDA | POMOC  


Jak latwo umilic zycie klienta!

Ach jak latwo jest umilic klientowi zycie. Jest tak wiele sposobow! Drobne rzeczy, z pozoru calkowicie bez znaczenia z punktu dzialalnosci firmy, maja ogromne znaczenie.

Ot na przyklad moj ulubony slodzik „Splenda”. Na pozor zwykly malutki pakiecik. Na ogol wszyscy producenci dbaja oczywiscie o to, zeby taki pakiecik byl ladnie zaprojektowany, zeby byla nazwa i logo firmy, nawest informacje o tym ile to ma kalorii. Albo ile nie ma. Ale nikt do tej pory nie pomyslal, zeby zrobic z tym cos wiecej dla konsumenta.

Ludzie projektujacy pakieciki „Splendy” pomysleli…

Nie ida wytartym szlakiem typowych projektantow. Koncentruja sie na mnie, na odbiorcy. Na jednej stronie pakieciku umiescili wiec nazwe – a na drugiej przemile, inspirujace powiedzonka nawiazujace do slodzika. Na przyklad:

- Bycie slodkim jest zarazliwe. A wiec idz i zarazaj.
- Dzien dobry. Tak milo cie poslodzic (tutaj gra slow „sweet you” zamiast „greet you”)
- Nie ma lepszej chwili niz teraz, zeby zaczac slodkie zycie.
- Ty, ja i slodkie zycie na zawsze. Jak ci sie podoba taka slodycz?

Wynik? Za kazdym razem kiedy siegam po pakiecik Splendy, czytam powiedzonko (albo dwa, bo lubie slodko :) i robi mi sie milo na duszy. Usmiecham sie. Mysle czasami o osobie, ktora wybrala wlasnie to powiedzonko a nie inne. na odleglosc tworzy sie jakby osobista znajomosc miedzy mna a ludzmi produkujacymi „Splende”.

Nic dziwnego, ze wole wlasnie Splende niz inne slodziki. Inni producenci sprzedaja dobre slodziki, ale na tym koncza. Nie staraja sie jak moga, zeby mi umilic moment slodzenia kawy.

Kliknij w obrazek albo tutaj, zeby zobaczyc te pakieciki z bliska

i zastanow sie – jakich okazji TY nie wykorzystujesz w swojej dzialalnosci, zeby umilic zycie swoim klientom? Ile na tym tracisz? I ile na tym zyskuje twoja konkurencja?

Wpis “Jak latwo umilic zycie klienta!” skomentowano 4 razy

  1. Mirek Szmajda pisze:

    Ja sprzedaje przez Internet gotowe produkty. Aby umilic zycie klientom do kazdej przesylki dodaje czekoladowego batona. Klienci zawsze mile to wspominaja. Nie raz akurat przydal im sie do kawy.

  2. Agnieszka Michałek pisze:

    Mirku, widzę, że myślimy podobnie. Nikt nie spodziewa się dołączonej czekoladki ode mnie. I zawsze ich to mile zaskakuje. I choćby później były problemy, to od razu inaczej się z takim kimś rozmawia :)

  3. iwona pisze:

    Agnieszko i Mirku , podoba mi sie Wasza pomyslowosc, mam propozycje , zamiast batonika czekoladowego , dolaczajcie batony = chalwa 40g CYPRESSA brazowa i czerwona szata graficzna , w zaleznosci od smaku / oryginalny wyrob grecki/ wspanialy w smaku , ale tez pelen cennych wlasciwosci zdrowotnych jak w znanym bajkowym hasle ” SEZAMIE otworz sie” jesli bylibyscie taka propozycja zainteresowani napiszcie tu na forum u Wandy, wtedy napisze gdzie pupic ten produkt
    pozdrawiam Iwona

  4. Agnieszka Michałek pisze:

    Iwonko, dziękuję za propozycję, możesz napisać. Zawsze jestem ciekawa nowych propozycji, które mogą uatrakcyjnić moje paczuszki dla klientów :)

    Jednak póki moje nazwisko brzmi Michałek, to na razie dołączać będę Michałki :)
    Ale, ale.. Planuje w przyszłym roku zmienić nazwisko i pewnie brązowa i czerwona szata wspomnianej chałwy będzie bardziej pasować do nazwiska Rudy :) Pozdrawaim Cię serdecznie.

Dodaj komentarz