HOME    KURSY    RADIO SUKCES   KLUB   ZAPYTAJ   WANDA
 
   
   

Jak naprawde jest z twoja produktywnoscia?

Podejrzewam, ze jak wiele osob odczuwasz brak czasu i poblogoslawilbys kogos kto by ci dodal kilka godzin do kazdej doby. W najblizszych dniach pokusze sie o to, zeby pomoc ci wygospodarowac codziennie moze nie kilka godzin, ale przynajmniej dodatkowe pol godziny czasu.

Jesli sadzisz, ze pol godziny dziennie to niewiele, spojrz na to z tej perspektywy: to w skali miesiaca dodatkowe 15 godzin, a w skali roku 183 godziny (a wiec caly miesiac pracy liczac 40 godzin tygodniowo). Duzo mozna zrobic w takim okresie czasu, prawda?

Na poczatek mam nadzieje, ze odpowiesz szczerze na to pytanie:

Ile czasu spedzasz kazdego dnia na naprawde
produktywnych czynnosciach, ktore wymierzalnie
zwiekszaja twoje dochody?

Mozesz pisac tutaj calkowicie anonimowo, wiem, ze to jest dla wielu osob bolesny temat - nie lubimy o tym mowic ani pisac, bo to jest jak rozdrapywanie ran.

Ale wierz mi, w tym szalenstwie jest metoda.

Wpis “Jak naprawde jest z twoja produktywnoscia?” skomentowano 6 razy

  1. Dorota Michałek pisze:

    Łatwiej będzie mi napisać, ile czasu spędzam na NIEproduktywnych czynnościach - dużo za dużo… chyba nie przesadzę, jak określę to na dwie godziny z ośmiu. Pracuje teraz nad tym - z coraz lepszym skutkiem - małymi kroczkami,ale do przodu - aby to o czym pomyślę zaraz wcielać w życie, a nie odkładać na potem. To działa !
    Proponuję każdemu pomiar czasu produktywnego -sama od kogoś to “zerżnęłam” - nie pamietam, kto to był. Potrzebujemy stoper, Wlączamy stoper w momencie, gdy naprawdę robimy to co powinniśmy -a wyłączamy w momencie - gdy marnotrawimy czas (np. pogaduchy, zerkanie”tylko na chwilę” w net, itp. Ja mocno się zdziwiłam, gdy pod koniec dnia roboczego sprawdziłam wskazania zegara. Proszę tylko NIE oszukiwać ! Nie oszukiwać samego siebie :)
    Pozdrawiam.
    Dorota

  2. Grazyna Dobromilska pisze:

    Witaj Wando

    Postanowilam sie “zmierzyc” z tematem produktywnosci.

    Pierwsza rzecz, od ktorej zaczelam reorganizacje dnia pracy, bylo przestawienie sie rok temu na poranne wstawanie. Udalo mi sie juz osiagnac 6:30 :- ) Czynnosci poranne, afirmacje i corka do szkoly zajmuja mi w sumie czas do 8:30. Do 13 to czas intensywnej pracy, nie wiadomo, kiedy ubywa pracy. To najbardziej produktywne 4,5 godziny.
    Po obiedzie odpoczynek do 16:00 i praca do 21, w tym takze czytanie poczty, czytanie interesujacych ksiazek, odsluchiwanie szkolen i pisanie bloga. Jesli sa webcasty, to moj dzien zawodowy trwa dluzej. Ale nie sa to godziny, w czasie ktorych “namacalnie” zarabiam, lecz przygotowuje swoja lepsza przyszlosc dochodu pasywnego :- )

    Pozdrawiam serdecznie, Grazyna

  3. Grazyna Dobromilska pisze:

    Witaj Wando

    Zapomnialam dodac, ze 21 to nie koniec mojego dnia pracy. Bo potem plany zadan na nastepny dzien, dziennik i afirmacje. Czy to ma sens?

    Pozdrawiam serdecznie, Grazyna

  4. Lidia pisze:

    Zawsze interesowała mnie odpowiedz na pytanie: gdybyś miał wiecej czasu, to na co byś go wykorzystał? Na pracę, wypoczynek, rozrywkę? Po co nam tak aprawde wiecej czasu?

    Moja produktywność to przede wszystkim planowanie. Jeżeli dobrze zaplanuje dzień, wszystko idzie jak z płatka, czesto zrobię wszystko szybciej niz planowałam i mam więcej czasu dla siebie. Wyeliminowałam ze swojego życia większość rozpraszaczy, takich jak telewizja, telefony na pogaduchy itp. Pracując w domu nie trace czasu na dojazdy, korki itd. Jednak najwięcej czasu “pożera” mi internet co jest dobre i złe zarazem.

    Dobre, bo w internecie znajduję pomysły, inspiracje, a przede wszystkim wiedzę. Złe, bo kiedy trafię na coś, co mnie interesuje, zostawiam wszystko inne, i studiuję nowy temat. Nie potrafię “odłożyc na później” albo dawkować małymi porcjami. Dokladnie tak wyglądał mój ostatni tydzień. Pomimo sporego spiętrzenia pracy zajęłam sie studiowaniem nowej metody nauczania jezyków, którą znalazłam w necie i efekt… po tygodniu dużo lepiej mówię po hiszpańsku :) tylko, że teraz muszę nadganiać pozostałe rzeczy no i tak w kólko…

    Pytanie ile czasu spędzam dziennie na produktywnych czynnościach, które wymierzalnie zwiększają moje dochody? Odpowiedź - zdecydowanie za mało, taka jest moja subiektywna opinia na ten temat, natomiast moja córka twierdzi, że mam jakiś “motorek” w tyłku i swoją postawą ciągle “podnoszę jej poprzeczkę”.

    Wszystko jest wiec względne. Wydaje mi się, że robię dużo, jednak ciągle nie wystarczająco aby np. w koncu zarabiać na wiedzy. Problem, że nie spieszy mi się bardzo, bo moje drugie zajęcie przynosi mi niezłe dochody i mój blog traktuje bardziej jak hobby a nie źródło dochodów.

    Jak mnie bieda przycisnie, to się bardziej postaram, ale sam fakt uczenia się u Ciebie Wando, jest niezłą przygodą w którą warto było zainwestować :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Lidia

  5. Barbara pisze:

    Niedawno przeczytałam notkę o Chucku Norrisie (chyba tak się pisze). Jego credo: zawsze staraj się aby to robisz było tym co właśnie robisz. W czasie pracy nie słuchaj jednoczśnie radia, nie przeglądaj internetu, nie jedz, nie pij i nie rozmawiaj z innymi. Praca zostanie wykonana szybko, dokładnie i jeszcze zostanie nam czas. Powoli zaczynam to sprawdzać na sobie. po prostu skupienie a jakie efekty!!!!!! Jego biografia jest chyba najlepszym dowodem.
    powodzenia i wytrwałości dla wszystkich - dla Ciebie Wando też.

  6. Zdzislaw pisze:

    Ponieważ już pare razy piszę do Ciebie Wando a nikt ani razu nie odpisuje i nie wytłumaczy to ja mam tego dość nerwy mam napięte już nie daje rady. chciałem się zalogowac do klubu przedsiebiocy w żaden sposób nie daje rady, chciałem zaplacic 197 dolarow kartą chociaż jako emeryt bardzo mi brakuję pieniędzy tez w zaden sposób nie potrafie, prosze nie piszcie mi bez przerwy o waszych sukcesach bo juz mam tego dośc ,szlag mnie trafia, nie chcę smutno mi ogromnie dziekuje. Nie wiem, jak to jest ustawione podałem login rydz07 i hasło fungus07i wiele razy i nic. Do kogo mam sie zwrócic?

Dodaj komentarz