Jak budowac wiarygodnosc
Jesli zaliczasz sie do wiekszosci ludzi biznesu, chyba nie lubisz pisac o sobie. Zareczam cie, ze nie jestes sam. To trudne.
Ja tez, mimo tego, ze pisanie przychodzi mi dosc latwo, nie lubie pisac o sobie. Przez dlugi czas myslalam, ze cos ze mna nie tak, wydawalo mi sie, ze wszystkim ludziom biznesu przychodzi to z latwoscia a tylko mnie nie.
Pozniej dowiedzialam sie od mojego mistrza Jaya Abrahama, ze on sam tez nie cierpi pisania o sobie – od razu zrobilo mi sie lzej na duszy. Jesli wiec nie lubisz o sobie pisac, jestes w doborowym towarzystwie. Wiekszosc ludzi, szczegolnie ludzi sukcesu, nie lubi o sobie pisac. Mam nadzieje ze teraz tobie zrobilo sie lzej na duszy :)
Oczywiscie, zdarzaja sie ludzie ktorzy uwielbiaja chwalic sie, ale wiekszosc z nas naprawde nie lubi, wrecz nie cierpi tego robic.
Mam wiec dla ciebie prosta rade…
Trzeba sie przemoc!
Zapomnij o tym, ze tego nie lubisz. Bo jesli masz zamiar cokolwiek sprzedawac, a podejrzewam, ze juz cos sprzedajesz – to musisz byc w oczach kupujacego kims kto sie na tym zna. Musisz miec nie tylko jakies kwalifikacje – musisz miec SWIETNE kwalifikacje.
A skad kupujacy maja sie o tym dowiedziec?
Czytajac w gwiazdach?
Nie trzymaj swoich kwalifikacji w tajemnicy. Wyciagnij na swiatlo dzienne swoje osiagniecia i to z czego jestes dumny. To nie znaczy, ze masz zaraz byc okropna chwalipieta. Wrecz przeciwnie – zachowaj duza doze skromnosci. Dobra metoda jest piszac np. o swoim wielkim odkryciu dodac cos w rodzaju „wczesniej czy pozniej ktos inny by na to wpadl” – to pozwala ci sie pokazac od najlepszej strony i pozostac skromna osoba za jednym zamachem.
Kiedy piszesz o sobie, musisz wywazyc ostroznie ile w tym ma byc twojego ego i ile skromnosci. Ale lepiej jesli napiszesz za duzo niz za malo. Zareczam cie, ze jesli bedziesz mniej tajemniczy i wiecej o sobie powiesz, bedziesz wiecej sprzedawac.
Bo twoim potencjalnym klientom sa potrzebne informacje o tobie i o twojej firmie, o twoich wartosciach i o twoich metodach, o twoich klientach i o ludziach ktorzy z toba wspolpracuja. Na podstawie tych wlasnie infiormacji ludzie moga ocenic co mozesz dla nich zrobic i czy zaslugujesz na ich zaufanie.
I pamietaj – zachowaj w tym wszystkim swoj zwykly ludzki glos. Pisz o sobie i o swojej firmie bez pompy, bez tego napuszonego oficjalnego tonu.








Czyli nie bać się, nie wstydzić prezentowania mocnych stron – umiejętności, zdolności, kwalifikacji, kompetencji, doświadczenia. W końcu to nic złego!
Najpierw jednak trzeba samemu zobaczyć to wszystko w sobie, dostrzec swoje dobre strony. A jak się ma świadomość swojej wartości i osiągnięć, to już łatwiej o nich powiedzieć innym. Powiedzieć: „Tak, to są moje atuty, to potrafię, w tym jestem dobra”.
Ja uczę się dostrzegania takich rzeczy, ponieważ mam rewelacyjną zdolność do
pomniejszania swojej wartości i umiejętności. Po prostu jestem w tym dobra :-). Ale to się zmienia. I wiecie co – chyba zaraz, aż przysiądę i zrobię listę tego co we mnie fajne, listę sukcesów albo nawet sukcesików :-).
Ostatnio wymyśliłam również, że ja po prostu MUSZĘ osiągnąć jakiś konkretny sukces, żeby móc się nim pochwalić. Bo jak tak myślałam, to brakuje mi czegoś konkretnego. Póki co, zrobię przegląd dotychczasowych sukcesów. Na pewno coś się znajdzie :-)
Was też zachęcam do dokonania takiego przeglądu.
Pozdrawiam Ciebie Wando i Wszystkich Czytelników!
Ania Laskowska
Aniu, nie tylko nie ma nic zlego kiedy prezentujesz swoje mocne strony – zdolności, kwalifikacjie, kompetencje, doświadczenia. Pomagasz w ten sposob swoim klientom. Bo jesli nie powiesz im kim naprawde jestes, klient kupi nie od ciebie ale od kogos kto moze nie miec takich zdolności, kwalifikacji, kompetencji i doświadczenia – wychodzac na tym jak Zablocki na mydle.
Nikomu nie pomagasz pomniejszajac swoje wartosci.
Moje ulubione powiedzenie, to piekny cytat z tomiku poezji Marianny Williamson. Udalo mi sie znalezc w sieci polskie tlumaczenie:
Ja osobiście zamiast skupiać się na balansowaniu pomiędzy swoimi mocnymi stronami a skromnością staram sie pisać o swoim ludzkim obliczu. Wiadomo, że każdy z nas ma jakieś wady i mocne strony.
„Pomagasz w ten sposob swoim klientom. Bo jesli nie powiesz im kim naprawde jestes, klient kupi nie od ciebie ale od kogos kto moze nie miec takich zdolności, kwalifikacji, kompetencji i doświadczenia – wychodzac na tym jak Zablocki na mydle.”
Zgadzam się. Jeżeli znasz się np. na naprawianiu rowerów to możesz o tym napisać bez przesadnej skromności. A jeżeli dodasz do tego, że motorów już nie naprawiasz, to wypadniesz bardziej wiarygodnie :)
Wando, dziękuję za przepiękny, poruszający i mądry wiersz! Baaaardzo do mnie trafia. Właśnie go wydrukowałam – powieszę go w widocznym miejscu, by był mi przypomnieniem. Dziękuję, ze chciało Ci się znaleźć polskie tłumaczenie!
Witaj Wando,
Witajcie Komentatorzy i oczywiście Komentatorki,
Skoro mowimy o budowaniu wiarygodnosci nie od rzeczy byłoby rowniez poslugiwac sie korzytnymi o nas opiniami. Niestety, wielokrotnie przekonalem sie, ze o nie nie jest latwo. Chyba o wiele latwiej byloby uzyskac opinie negatywne.
Prawdopodobnie wynika to z faktu, ze kazdy z nas jakos jednak ceni swoje slowo i obawia sie, czy ten ktos nie zawiedzie po wystawieniu mu pozytywnej opinii.
Juz chyba latwiej uzyskac opinie klienta o produkcie niz o osobie, dzieki ktorej ten towar nabyto.
Niemniej jednak wydaje mi sie, a nawet powiem wiecej, jestem tego pewien, ze warto za wszelka cene zyskac przychylne opinie cenionych osob czy to w formie jakiejs wzmianki w ich artykule, czy jakiejs wypowiedzi na forum, czy tez w jakims folderze badz zaproszeniu itp.
No bo chyba na jakis list polecajacy badz gwarantujacy nasze walory raczej liczyc nie wypada.
W uzupełnieniu do tego co napisala Wanda, swietnie jak zawsze, co sadzicie o takim dodatkowym zdobycie referencji?
Pozdrawiam radosnie
Jerzy Kostowski
http://www.szansadlaciebie.pl
Jurku – przeczytaj uwaznie wpis pt. Ach te reguly do ktorych sie stosujemy”
Napisales „No bo chyba na jakis list polecajacy badz gwarantujacy nasze walory raczej liczyc nie wypada” – skad takie przypuszczenie? czyja to regula? w jaki sposob stosowanie sie do tego typu myslenia ci sluzy?
Jak dlugo wierzysz, ze nie wypada – to nie bedziesz sie o to starac.
Otoz ABSOLUTNIE wypada!
I to nie tylko wypada – TRZEBA!!!!!
Wanda
Jurku mnie tez przychodzi z ogromnym trudem zdobywanie listow polecajacych. Nie moge sie juz doczekac nastepnej tele-konferencji ktora Wanda zapowiedziala na wrzesien. Zajrzyj na strone z wykladami i zapisz sie na jej liste!
Jak Wykorzystac Magie Rekomendacji – naucz sie jak zdobywac liczne listy rekomendacyjne i jak je skutecznie wykorzystywac (19 wrzesnia – godz. 21)