Ile pieniedzy zaoszczedzisz delegujac
Jedna z najwiekszych trudnosci dla wiekszosci przedsiebiorcow jest delegowanie, szczegolnie na poczatku. Bardzo latwo wpasc tutaj w bledne kolo pt.”nie stac mnie na to, zeby kogos zatrudnic” – niestety, malo kto sie zastananawia ile pieniedzy sie na delegowaniu oszczedza i ile sie traci nie delegujac.
Zeby to wyliczyc nie trzeba jakichs wielkich umiejetnosci – wystarczy podstawowa znajomosc matematyki i troche czasu. Ale to swietna inwestycja, bo zobaczysz ile naprawde jest wart twoj czas i ile warto zainwestowac zatrudniajac np. asystenta albo menedzera projektow.
Najpierw muisz wyliczyc swoja stawke godzinna.
Czy wiesz ile wart jest twoj czas?
Ile zarabiasz wtedy kiedy naprawde pracujesz nad tym nad czym powinienes pracowac? – Np. jesli architektem, ile zarabiasz kiedy projektujeszdom? Jesli jestes doradca – ile zarabiasz kiedy jestes ze swoim klientem i po prostu doradzasz…
Prosty przyklad:
Jesli ktos ci placi za projekt domu 10 tysiecy zlotych i zabiera ci to 100 godzin to znaczy ze zarabiasz 100 zlotych na godzine. Nie wliczaj tutaj czasu ktory spedzasz na wszelkiego rodzaju pracach administracyjnych albo na rozmowach telefonicznych.
Calkiem prawdopodobne, ze juz znasz swoja stawke. Jesli nie, wylicz ja teraz na podstawie ostatnich zamowien – ile godzin przepracowujesz pracujac nad tym nad czym powinienes i chcesz pracowac. Jesli nie jestes w stanie wyliczyc, bo nie pamietasz, zrob to w tym tygodniu. Licz swoje NAPRAWDE przepracowane godziny odrzucjac czas spedzony na wszystkie dodatkowe czynnosci, ktore w tak naprawde w idealnej sytuacji do ciebie nie naleza.
Teraz podziel ilosc pieneidzy zarobionych w danym tygodniu przez ilosc tych godzin, ktore pracujesz (NAPRAWDE pracujesz robiac to co masz robic). – Moze cie zdziwic ile jest wart twoj czas!
Kiedy zdasz sobie sprawe z tego ile naprawde jest wart twoj czas, o wiele latwiej jest zdecydowac sie na delegowanie, prawda? Bo teraz juz nie patrzysz na to pod katem ile na to musisz wydac, ale ile na tym zaoszczedzic







Swiete slowa. Wlasnie jestem w trakcie zatrudniania. Trzeba jeszcze przejsc przez ten caly proces wyboru kandydata. Musze przyznac, ze zajmuje to troche czasu. Szczegolnie jezeli chce sie znalezc Gwiazde.
Zawsze, gdy rozmawiam o zarządzaniu czasem, proponuję wykonać eksperyment.
Weź stoper, który ma funkcję zatrzymywania i kontynuacji pomiaru czasu. Włączaj go, gdy zaczynasz pracę, i zatrzymuj, kiedy wykonujesz czynności niezwiązane z pracą.
Jeżeli przychodzisz do biura i tradycyjnie parzysz kawę, to stoper powinien stać w miejscu – tak samo, gdy zaczynasz rozmowę z przypadkową osobą bez konkretnego celu; gdy słuchasz wiadomości w radio; gdy wychodzisz na papierosa; gdy rozmawiasz przez telefon ze znajomym o planach na weekend itd.
Włączasz go tylko wówczas, gdy rzeczywiście pracujesz.
Na koniec dnia podlicz efektywny czas spędzony faktycznie na pracy.
Efekt tego doświadczenia niejedną osobę zaskoczył. Ciebie pewnie też zadziwi. Gdy po raz pierwszy przeprowadziłem to doświadczenie na sobie, byłem zdumiony, ile czasu poświęcam rzeczom niezwiązanym z pracą.
Jednym z kluczy do zwiększenia wydajności pracy jest uzmysłowienie sobie, ile czasu poświęcamy na rzeczy faktycznie z nią niezwiązane, a następnie – w miarę możliwości ich eliminacja.
Musimy dążyć do maksymalizacji czasu poświęconego konkretnym czynnościom związanym z faktyczną pracą. Lepiej skupić się na jednej, konkretnej rzeczy niż na kilku jednocześnie.
Często słyszę narzekania typu „praca po 12 godzin dziennie mnie wykańcza”.
To prawda, ale czy te 12 godzin poświęca się tylko pracy? Często w ciągu tych 12 godzin zużywa się czas na zbędne czynności lub wykonuje się je niepotrzebnie bo można je z łatwością oddelegować.
Jak powinna wyglądać praca, jeżeli sam o tym decydujesz?
Zależy to tylko od Ciebie. W pierwszej kolejności powinieneś jednak skupiać się przede wszystkim na rzeczach ważnych i pilnych, a te pozostałe ale konieczne do wykonania oddeleguj.
Wraz z rozwojem firmy rośnie zapotrzebowanie na Twój czas.
Jeśli w porę nie wprowadzisz techniki delegowania, to możesz zapomnieć o dynamicznym rozwoju firmy, a także o czasie dla rodziny, znajomych, przyjaciół i na własne przyjemności.
W pewnym momencie może się okazać, że pomimo starannie planowanego harmonogramu zajęć masz mnóstwo zaległych spraw, którymi nie jesteś w stanie się zająć.
Twój dzień wygląda jak ciągła gonitwa. Budzisz się rano i boli Cię głowa, bo jesteś pewny, że ucieknie Ci wiele terminów, spotkań, spraw, którymi powinieneś się zająć, a wiesz, że z nimi nie zdążysz.
Taka sytuacja to bardzo zły sygnał i jeżeli w porę czegoś nie zmienimy, to marnie się to może skończyć.
Czym jest delegowanie?
Delegowanie to nic innego jak zlecanie innym wykonania określonych czynności, które normalnie musielibyśmy wykonać sami.
Delegowanie jest rzeczą naturalną w dzisiejszych czasach. Delegując coś, powinniśmy zakładać z góry określony rezultat – niekoniecznie zysk finansowy. Czasem jest to zaoszczędzenie czasu, który możemy wykorzystać na ważniejsze sprawy lub po prostu na własne przyjemności.
Jeśli pracujemy 12 godzin dziennie, delegowanie pozwala skrócić ten czas.
Praca powinna sprawiać przyjemność, a my powinniśmy być efektywni. A jaka jest nasza efektywność po 12 godzinach pracy?
Co jeśli pewnych spraw nie mamy komu delegować?
Musimy zająć się nimi do czasu, aż znajdziemy odpowiednią osobę lub osoby do przejęcia tych obowiązków.
Pozdrawiam
Sebastian Kątek
http://www.MojaStrategia.pl
http://www.MojaStrategia.pl/blog/
Delegowanie to umiejętność, której trzeba się nauczyć. Zaczynamy od delegowania obowiązków domowych, co później przenosi się również na firmę. Dotyczy to przede wszystkim kobiet, które ciągle biorą sobie za dużo obowiazków na głowe i nie mają czasu dosłownie na nic. Znam mnóstwo rodzin, w których nastoletnie dzieci nie mają żadnych stałych obowiązków, nie mówiąc o mężu. Często wydaje nam się, że zrobimy coś lepiej i szybciej, a tak naprawdę przypłacamy to własnym zdrowiem. Tak samo jest w pracy. Zosie samosie są wsród nas i warto, żeby zdać sobie z teg sprawe. Dziekuje Wando, ze o tym piszesz, bo to niezwykle ważna sprawa.
Pozdrawiam,
Lidia
Witam ! Jestem zdecydowanie na TAK , delegowanie obowiązków to nadzwyczajny sposób gospodarowanie czasem . Obowiązkami należy sie dzielić , w taki sam sposób
jak pieniędzmi . Obowiązki w firmie dzielę wg systemu ok.50:50 . Do mnie należą obowiązki najważniejsze ,w których moja obecność jest niezbędna . 50% czynności spoczywa na współpracownikach , co nie wymaga mojej obecności .
Jako właściciel jestem ” w pracy” emocjonalnie 540 godzin miesięcznie.
Współpracownik godny zaufania jest w stanie wypracować dla firmy max. zysk 25 % ,przy zatrudnieniu 200 godzin miesiecznie ,po odjęciu podatków i kosztów pośrednich . Jest mały problem w znajdowaniu tych wybitnych wspólpracowników .
Pozdrawiam Leszek
Leszku,
A od czego są headhunterzy?
Pozdrawiam,
Headhunter
Wa własnej skórze odczułam ból brania wszystkiego na siebie. Jestem na odwyku.
Dobrze, że o tym przypominasz właśnie teraz, gdy na prawdę trzeba się skupić na najważniejszych rzeczach, nowej strategii.
Cala sztuka życia, to nie dać się rozmienić na drobne.
Pozdrawia tych, którzy już to umieją i wszystkich, którzy dopiero się tej sztuki uczą.
Ewa
Temat delegowania już kiedyś był poruszany i zdaje się, że do końca jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, że delegowanie jest bardzo cennym rozwiązaniem.
Nie zawsze trzeba zatrudniać do tego pracowników. Jestem przykładem tego, że do innych miast, kiedy ja nie mogę pojechać – wysyłam kolegę, który również ma swoją firmę.
Kolega zawsze chętnie pojedzie, szczególnie jeśli zna się na tym (ponieważ go tego nauczyłam), a poza tym prowadzi biznes MLM i bardzo często zdarza się, że oprócz prowizji, którą ma ode mnie, wraca z prowizją MLM.
Jeśli chcecie kogoś zatrudniać to polecam osoby z MLM – są fantastyczne, pełne pasji i przede wszystkim pogodnie nastawione do życia.
Wando, jak zawsze masz racje. Delegowanie to jeden z najtrudniejszych elementow realizowanych przez malych przedsiebiorcow, bo zawsze mysla, ze jak sami zrobia to zaoszczedza pieniadze, ale zapominaja, ze najwazniejszy w biznesie jest czas, czas wlasciwie wykorzystany i mysle, ze dyskusja nad delegowaniem powinna isc w parze z dyskusja nad wykorzystanem czasu. W naszym kraju pokutuje zbyt wiele starych zabobonów w tym zakresie typu: jak sam nie zrobie, to nikt tego tak nie zrobi, kazdego pracownika musze pilnowac, bo …, kazdy chce sie dorobic na mnie, jak naucze to odejdzie, albo bedzie mnie szantazowal itp. – i wtedy mowi – najlepiej sam to zrobie i tylko do siebie bede mial pretensje, jak strace czas to sobie nie zaplace ….
Pozdrawiam i zapraszam do polemiki
Kazimierz
Witam ! Delegowanie to inaczej Duplikacja. Najlepszym przykładem delegowania
są firmy pracujące w systemie MLM. Czas i czynności związane z obsługą klienta
podlegaja duplikacji . Prosty schemat a działa . Strategia handlu opiera się na kodeksie etycznym, który jest duplikowalny. W biznesie klasycznym niewiele da się zduplikować . pozdrawiam Leszek
„W biznesie klasycznym niewiele da się zduplikować ”
Leszku, nie przesadzaj, bo rozsmieszasz :)
Delegowanie-zaczalem moje pierwsze delegowanie okolo 4 lat temu,gdzie pracowalem jako jednoosobowa firma na dzien dzisiejszy pracuje dla mnie (10-15 osob). Jesli przypomne sobie najgorsze obawy to takie ze :jak ktos lepiej odemnie cos zrobi ,okazalo sie ze sa tacy i na dodatek przerastaja mnie . Wiec warto delegowac oczywiscie pod kontrola na poczatku . Jest to bardzo oplacalne czasowo i finansowo.
Co warto tez poruszyc to zarzadzanie wlasnym czasem ,polecam Wandy webcast z 26.02.2009. Robmy to co NAJWAZNIEJSZE i NAJEFEKTYWNIEJSZE DLA FIRMY a drobne rzeczy ktore czasami nie daja nam zyc -delegujmy.
Wazna tez rzecz przy delegowniu-jesli pracownik myli sie czesto i popelnia drobne pomylki ,to juz alarm dla nas bo jesli pracownik ma 30 lat to te pomylki we krwi i nie da sie juz takiego czlowieka zmienic.
pozdrawiam Andrzej
Delegowanie i wspolpraca
Bo sa rozne aspekty tej sprawy.
Np. delegowanie.
Sa pewne rzeczy, gdzie jakosc uslugi zalezy od tego, kto ja wykonuje. J ja jestem niezastapiona.
Np. mozna mnie zastapic w przepisywaniu tekstow, czego nie robie od lat. Bo ja 1 strone przepisuje do 3-4 godzin, wiec liczac minimum 50 zl za godzine pracy operatora DTP, moje przepisanie strony kosztowaloby klienta 150-200 zl. A dziewczyna bierze za to 1,50 zl (za strone).
Nie da sie mnie zas zastapic w korekcie, bo po dobrym korektorze na 20 stronach znajduje 1600 bledow np.
Nie da sie Wandy webcastow zastapic wykladami menadzera projektow.
Itp.
A teraz moje delegowanie – wspolpraca.
Ktos mi robi wydruki ksiazek, ulotek, ktos ksiegowosc, ktos blachy itp.
Podzleceniobiorcy.
Nie jest to delegowanie. Bo ja wspolpracuje z tymi ludzmi, a nie – zatrudniam ich na stale i place pensje.
Ale w sumie – czy nie jest to jednak delegowanie czynnosci, ktorych nie chce wykonywac, uruchamiac dodatkowych linii produkcyjnych?
Pozdrawiam serdecznie, Grazyna