Dobrze jest obejrzec sie za siebie i zadumac…
Mam w Polsce grob mamy, szkoda ze nie moge dzis zapalic tam znicza. Mama umarla kiedy mialam 10 lat i nigdy nie udalo mi sie z tego otrzasnac – juz minelo tyle lat a mnie dalej oczy wypelniaja sie lzami na sama mysl o niej.
Bardzo brakuje mi tutaj Dnia Wszystkich Swietych, kiedy tempo otaczajacego swiata sie zwalnia i zmusza do refleksji. Wprawdzie mamy w USA Halloween obchodzony w tym samym dniu co Zaduszki, ale to karnawal -dokladne przeciwienstwo tego naszego polskiego dnia kiedy pograzamy sie w zadumie i wspominamy tych, ktorzy juz od nas odeszli.
To niezwykle pouczajace doswiadczenie. Od czasu do czasu dobrze jest obejrzec sie za siebie i zadumac nad tym co bylo, takze nad tym jak my zmienilismy sie z biegiem czasu. Czesto okazuje sie wtedy, ze wszystko jest o wiele prostsze a jedynie my zapomnielismy o jakims elemencie, ktory laczyl wszystko w calosc.
Pamietajmy wiec nie tylko o naszych bliskich, ktory odeszli, ale takze o naszej drodze, jaka przebylismy do tej pory, o tym, dokad chcielismy i dokad chcemy by zaprowadzilo nas nasze zycie.
2008-11-04 o godz. 14:19
Witaj Wando!
Gdzie jest grób Twojej mamy?
Jeśli w Warwszawie lub bliskiej okolicy, tam gdzie są ” moje groby ” mogę zapalić na nim lampkę w Twoim imieniu.
Pozdrawiam.
Paweł/
2008-11-05 o godz. 03:36
Tak, to na prawdę piękne święto i bardzo ważne. Łączność z ‘tamtym światem” jest ważna, jak również to, że jest ku temu wyznaczony specjalny czas – czas przełomu, gdy oba światy wchodzą w kontakt, gdy granice dzielące niebo i ziemię przestają być ostre.
Nasza kultura przewiduje oddzielny czas dla kontaktu z przodkami, choć jest to również czas ingerencji złych mocy, ale od ich pocznynań chroni nas własnie płonący ogień. W czasach przedchrześciajńskich czas zaduszny był znacznie dluższy, obejmował równiez okres, na który przypadją obecnie świeta Bożego Narodzenia. Śladem pogańskiego charakteru obrzędu jest nasz piękny zwyczaj postnej wilii (potrawy przygotowywane dla duchów przodków nie mogly być mięsne), jak też wolne miejsce przy sole dla gościa. Przybyszem miała być właśnie dusza zmarłego członka rodziny, który tego dnia mógł nawiedzać dom rodzinny, nie narażając bliskich na niebezpiczeńtwo ingerencji demonicznych mieszkańców zaświatów.
Może właśnie to miejsce przy stole zastąpi Ci symboliczną świeczkę w dzień zmarłych. Hallo winn, to stary zwyczaj celtycki, mający na celu oswojenie nas ze śmiercią, stąd te przebrania i maskarady. Zapewne miał tez głębszy wymiar. Przypuszczam, ze właśnie przebranie miało uchronić żywych przed kontaktem z niechcianymi duchami ciemności. W naszej kulturze ludowej tez stosuje się praktyki przebierania się w celu zmylenia złych mocy, w momentach, gdy dochodzi do kontaktów sfery ziemskiej z nadprzyrodzoną (w momencie narodzin dziecka przebierano położnicę w męskie ubranie, aby “złe” nie zaszkodziło dziecku, sam poród i ciążę utrzymywano w głębokiej tajemnicy, przy kołysce dziecka palono ogień, by uniemożliwić dostęp złych duchów). Podobne praktyki ochronne stosowano podczas pogrzebu, zwłaszcza osoby podejrzanej o to, ze mogla po śmierci stać się upiorem. Wówczas żałobnicy przesłaniali twarze, aby duch zmarłego ich nie poznał i nie podążył spowrotem do domu, ściągając na domowników i wieś nieszczęście i śmierć.
Coż, jesteśmy na tm świecie tylko chwlkę, a trudno nam ogarnąć wieczność. Kultura od dawna za pomocą rytuałów usiłowała sobie radzić z oswojeniem nas ze zjawiskami nadprzyrodzonymi i chyba w dawnych czasach czyniła to skuteczniej. Porzuciliśmy stare ‘gusla”, zastępując je nowszymi, ale pozbawionymi głębokiej mądrości, symboliki i tajemnicy.
2009-10-31 o godz. 05:06
cps0oo lawzlaadgqqq, [url=http://wzbfgryqchyo.com/]wzbfgryqchyo[/url], [link=http://aoncvifeutpj.com/]aoncvifeutpj[/link], http://ndnxvcddiaur.com/