Czy warto sie zapisac do Klubu Przedsiebiorcow?
Jeszcze jeden list od czytelnika:
“Chetnie zapisalabym sie do klubu, jest jednak maly problem. Od kilku miesiecy próbuje uruchomic sklep internetowy z suplementmi zdrowotnymi, niestety z róznych powodów (szczególnie finansowych) mnie to nie wychodzi. Zeby Cie nie zanudzac, powiem Ci, ze uruchomienie tego sklepu przeciaga sie i moze nastapic za kilka miesiecy (przynajmniej mam taki program) dotychczas niestety stracilem troche pieniedzy stawiajac na nieodpowiednich ludzi a efektów jak nie bylo tak nie ma.I dlatego mam do Ciebie pytanie czy na tym etapie mozna zostac czlonkiem klubu, i ponosic koszty zamiast przenaczyc je na uruchomienie tego sklepu. Przepraszam Cie za zawracanie glowy, ale mam pytanie co o tym sadzisz, od twojej odpowiedzi uzalezniam wstapienie do klubu. “
Odpowiedz:
Jesli chodzi o nauke to na ogol jest o wiele lepiej sie nauczyc co mamy robic ZANIM zaczniemy to robic i zanim popelnimy bledy ktore powoduja straty czasu i pieniedzy (stawianie na nieodpowiednich ludzi to jeden z tych bledow ktory mozna uniknac uczac sie na jakich ludzi WARTO stawiac)
W tej chwili przynaleznosc do klubu kosztuje 1 dolara za caly tydzien.
To jest .mniej niz 40 groszy dziennie.
Moje pytanie jest takie – czy warto w ogole tracic cenny czas na rozprawianie typu “warto czy nie warto sie do klubu zapisywac”? Czy to nie jest jedna z tych okazji kiedy mozna zaryzykowac przekonujac sie na wlasne oczy i uszy?
Jesli ci sie nie spodoba co stracisz? – Jednego dolara, czyli 2 zl. 77 gr.
Kochani, szczerze mowiac zaczynam miec obawy o te polska przedsiebiorczosc!






Wando.
Bardzo mi sie podoba nowy wyglad Twojej strony.
Taki przejrzysty i przytulny :)
Pozdrawiam
PS
Skad Ty bierzesz tyle energii na wszystko co robisz na swoich stronach?
Codziennie cos nowego
Wando, dziekuje za jedna z wielu porad, zaczynam ja od dzisiaj wprowadzac w zycie, czyli
SZANUJ SIE
Od kilku dni jednym z czesto przewijajacych sie tematow w firmie byla kwestia platnosci jednego z naszych nowych klientow za nasze uslugi hostingowe.
Wiadomo – sa klienci, ktorzy placa na czas, sa tez tacy, ktorzy placa z pewnym opoznienieniem i tacy, ktorzy placa, dopiero jak sie do nich zadzwoni.
Ten klient przy kolejnym telefonie w koncu niedosyc, ze sklamal, ze poslal juz przelew, to dodatkowo
udawal obrazonego, ze w ogole zawraca mu sie glowe takimi rzeczami i w polowie slowa rozlaczal sie. W koncu dzisiaj zaplacil, ale dopiero po bardziej zdecydowanej interwencji.
Wiem co moga powiedziec niektorzy handlowcy z branzy: “wystarczy 3 klikniecia admina, wylaczyc poczte i www na 6 godzin, a sami przyniosa pieniadze w zebach”, ale jakos mam opor, jakos tak nie moge.
I co tu zrobic – wieczne dylematy handlowca i ksiegowej. W jednej strony perspektywa dalszych , wiekszych zamowien, z drugiej strony ewidentne lamanie dobrych obyczajow i niepokojace sygnaly na przyszlosc.
Od dzisiaj, glownie pod wplywem dyskusji na Forum i rad Wandy postanowilismy odmawiac przyjmowania zlecen od firm, ktore maja wyrazne opoznienia w platnosciach i nie czuja nawet skruchy, a w domysle uwazaja to za cos normalnego, ogolnie dopuszczalnego.
Swiadczenie uslug jest umowa dwustronna, jesli Ty swiadczysz uslugi i wywiazujesz sie z tego na medal, nie ma zadnego, ZADNEGO powodu, dla ktorego druga strona nie miala sie rowniez wywiazywac z umowy na medal, w tym wypadku po prostu zaplacic Ci w terminie kwote z podpisanej umowy.
A wiec SZANUJ SIE
Nie zadasz wiele – po prostu tylko wywiazania sie z umowy, z ktorej Ty juz sie wywiazales. Nic wiecej.
A jezeli w Twojej branzy jest to “normalne” bo jak nie, to “klient pojdzie gdzie indziej”, to sa conajmniej dwa tej sytuacji powody:
1. Za slabo szukasz “dobrych” klientow i jakos Ci “gorsi” sami Cie znajduja
2. Twoja branza faktycznie jest juz tak konkurencyjna, ze klienci moga posuwac sie do takich praktyk bez obawa o utrate dostawcy towarow lub uslug – wtedy moja szczera rada – odwroc sie i uciekaj z tej branzy