HOME     SZKOLENIA     FACEBOOK     ZAPYTAJ WANDE     CENTRUM POMOCY  
 
   
   


Czy rozpoznajesz siebie w tym nagraniu?

Jak napisac ksiazke i jak na niej zarabiacNajwieksza przeszkoda stojaca na drodze miedzy tym gdzie jestes i tym gdzie chcesz naprawde byc jest to, ze prawdopodobnie nie wiesz gdzie tak naprawde chcesz byc. Pewnie chcesz miec dobrze dzialajacy biznes, duzo pieniedzy, zdrowie i szczesliwa rodzine, moze nawet uznanie srodowiska.

Ale czy wiesz co tak naprawde – mam na mysli NAPRAWDE! – chcesz w swoim zyciu osiagnac na dluzsza mete? Czy widzisz jak to wyglada? Czy widzisz to na tyle wyraznie, ze potrafisz to szczegolowo opisac? Czy ta wizja przyswietla twojej dziaialnosci?

Oto dwa nagrania z mojego pierwszego obozu wirtualnego Lato 2006 (kurcze, nie chce mi sie wierzyc, ze to bylo juz cztery lata temu). Ciekawa jestem czy sluchajac rozpoznasz swoje wlasne ograniczenia i nieadekwatny sposob myslenia…

Doskonale pamietam jak kiedys bylo ze mna. Niby mialam wyznaczone cele ale przez dluzszy okres czasu nie tworzyly one kompletnej wizji idealnego zycia, bo tak naprawde nie mialam odwagi na to, zeby wyobrazic sobie swoje idealne zycie na tyle dokladnie, zeby je zobaczyc w pelnym wymiarze. I dopiero kiedy je zobaczylam w pelnych kolorach i dopiero kiedy nabralam odwagi, zeby zaczac realizowac to swoje wielkie marzenie – i dopiero wtedy kiedy nauczylam sie ta wizja umiejetnie na codzien poslugiwac – moje zycie nabralo rozpedu i tego prawdziwego blasku, ktory mi towarzyszy do dzisiaj.


Na poczatku jesieni zaczyna sie nowa edycja mojego kursu Dynamiczny Rozwoj Firmy – pierwsza sesja wlasnie na temat tworzenia wizji. Sledz uwaznie poczte i blog zeby nie przegapic szczegolow!

Wpis “Czy rozpoznajesz siebie w tym nagraniu?” skomentowano 10 razy

  1. Zygfryd pisze:

    Szanowna Wandziu!

    Tak chce mieć dobrze działajacy biznes. Zawsze stawiam na uczciwy biznes podobnie jak wiekszość rodaków. Niestety uczciwy biznes jest niszczony i zniewalany przez duże korporacje i to rękoma naszych rodaków – “niewolników” , tak Ich oceniam. Dla mnie pieniadze sa ważne , ale nie najwazniejsze. Jak mam je to potrafię, przekazać część dalej, dla tych którzy potrzebują wsparcia. Zgadzam się i uważam ,że najwaznejsza jest rodzina i zdrowie. Jestem zwiazany ze Słuzba Zdrowia.W Polsce dzieje się Wielkie ZŁO. Słuzebność Słuzby Zdrowia – to uczynki z Serca z Miłości do Bliźniego. Niestety Służebność Słuzby Zdrowia jest znikoma.
    Służebność została zmieniona w Komercję.Decydenci staraja sie unikać okresleń Słuzba Zdrowia zamieniając nazwa Ochrona Zderowia. Dla mnie pieniądze sa wazne , ale nie najważniejsze. Dla najwazniejsze jest móc dawac z siebie Innym.
    I tego Boga proszę o zdrowie dla Rodziny i dla Mnie o siłe i moc abym mogł prowadzić biznes nie tylko na własną korzyść.

    .

  2. Wanda Loskot pisze:

    Oj we – to wlasnie takie myslenie zabija twoje szanse na dobrze dzialajacy biznes!

    To dobrze ze pieniadze sa dla ciebie wazne, ale nie najwazniejsze. To swietny poczatek. Ale jak dlugo bedziesz sadzic, ze przyczyna problemow jest poza toba, nigdy nie bedziesz miec pieniedzy. I nawet szans na to, zeby sobie z tym poradzic z problemami.

    Musisz dojrzec problemy – zobaczyc ich sedno. Nie koncentruj sie na tym na co nie masz wplywu, a le na tym na co wplyw masz. A mozesz o wiele wiecej niz zalamywac rece i prosic Boga o pomoc.

    Na szczescie mam dla ciebie dobra wiadomosc.
    Albo zla – zalezy jak na to spojrzysz.

    Uczciwy biznes jest niszczony i zniewalany nie przez duze korporacje ale przez ignorancje przedsiebiorcow. Przez tych uczciwych wlascicieli firm ktorzy maja dobre intencje.

    Niestety dobrymi intencjami jest uslana droga do piekla.

    W biznesie proszenie Boga o pomoc nie pomaga, bo jak masz konkurencje to oni tez prosza tego samego Boga o pomoc – poza tym lepiej zostawmy Boga, zeby sie zajmowal wiekszymi sprawami.

    Ty sam mozesz usprawnic swoj bizes – jesli sie tylko nauczysz w jaki sposob to zrobic. I jesli podejmiesz sie odpowioedzialnosci, ze to od ciebie zalezy.

  3. EwaM pisze:

    Masz świętą rację, że największą barierą jest nasz umysł i ograniczenia, kre sbie sami stawiamy.
    Niedawno byliśmy świadkami powrotu z wyprawy na najwyższe szczyty grupy osób niepełnosprawnych. od nich należy się uczyć. Zdobyli pieniądze, znaleźli przewodników i pokonali własną słabość, podczas gdy my, ludzie zdrowi nie pokonujemy nawet naszych szczytów w Tatrach.
    Nie dochodzi sie do niczego, jesli nie stawia się przed soba wielkich zadań.
    Ale trzeba je sobie postawić, albo od razu zdecydować się na życie w wyimaginowanym wózku inwalidzkim. Oj warto zsię z niego wydostać, poprosze o kopniaka.
    Pozdrawiam,
    Ewa Masłowska

  4. Adam pisze:

    Witam!
    Dzisiaj usłyszałem Wando od Ciebie coś, co jest mi bardzo bliskie: mówiłaś o marzeniach, wizji, misji, scenariuszu i biznes planie. Napisałem kiedyś pracę, która odnosiła się do roli biznes planu w zarządzaniu nowoczesną szkołą i znaczeniu zarządzania wiedzą w budowaniu jakości pracy szkoły. Pochłonięty tym byłem bardzo, gdyż miałem świadomość, że szkoła w której pracuję była kiedyś niewielką szkołą , o bardzo trudnych warunkach nauczania/ małe klasy, brak szatni, stołówki, sali gimnastycznej itd./, ale kiedy została rozbudowana, ma wszelkie atuty by stać się szkołą najnowocześniejszą w Europie. Żeby tak było potrzeba jest podjęcia zdecydowanych i odważnych kroków. oraz wdrożenia takich pomysłów, które zintegrują działania na kilku obszarach: menedżerskim, dydaktycznym, wychowawczym, zdrowotnym, profilaktycznym i sportowym. Moim marzeniem jest takie rozwinięcie działalności stowarzyszenia jakim jest Uczniowski Klub Sportowy “Olimpikus”, którego jestem notabene prezesem od 1994 roku. aby móc realizować zadania z zakresu zdrowia, sportu, sportu kwalifikowanego, rekreacji i profilaktyki dzieci, dorosłych i niepełnosprawnych na takim poziomie, aby móc oddziaływać nie tylko na społeczność szkolną, ale i środowisko lokalne, ogólnokrajowe i międzynarodowe. Stowarzyszenie może być miejscem pracy wielu osób, może też doprowadzić do powstania fundacji działającej na rzecz promocji zdrowia, sportu i pomocy osobom niepełnosprawnym. To, tak na gorąco Wando po wysłuchaniu Twojej wypowiedzi… czy ty też ograniczasz swoją przyszłość…
    Zdałem sobie sprawę jeszcze z jednej rzeczy – wiem, że na teraz potrzebuję naprawdę dobrej strony internetowej i bloga …
    Pozdrawiam
    Adam

  5. Teresa Leśniak pisze:

    Do tej pory wydawało mi się, że mam dalekosiężne, odważne marzenia. Ale po przeczytaniu tego, co napisała Wanda myślę sobie, ze nie są one ani takie dalekosiężne ani odważne. Jestem w trakcie korekty. To bardzo ważne stwierdzenie, żeby skończyć z ograniczaniem własnej przyszłości. Otwiera to przed nami nowe nieznane dla nas samych horyzonty. Trzeba tylko zdobyć się na odwagę i spojrzeć trochę dalej i iść dalej. Pozdrawiam wszystkich.

  6. Iza pisze:

    Piękny wykład.Mając wielkie marzenia można wiele osiągnąć,bo ma się motywację do tego aby to robić.Angażuje się najgłębsze pokłady energii by iść dalej,mimo upadków,zwątpień i osłabiaczy w postaci sceptyków.Ja po prostu nie słucham tzw.realistów,to znaczy nie wierzę im.Oni mają swoją rację,ja mam swoją.I ta moja jest dla mnie najważniejsza.Poczucie niezależności nie pozwala na zawrócenie z drogi.Bo wtedy wszystko przepadnie.Jest to pewien rodzaj samobójstwa.Tak więc idę dalej.Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.Iza

  7. Rita pisze:

    Dziekuje Wando za przypomnienie czym jest WIZJA. Wroce do niej i zrzuce krepujace ja peta.
    Pozdrawiam
    Rita

  8. Roman Torkowski pisze:

    “Wizja to nie plan”

    Mnie przed dokładnymi planami/wizją (muszę gruntownie przemyśleć oba pojęcia, gdyż dla mnie do tej pory wizja i plany były tożsame), powstrzymywała właśnie rzeczywistość.

    Planując dzień nigdy do końca nie wiem ile czasu zajmie mi dana czynność. Przykład, kiedy robiłem +- miesiąc temu stronę zapytaj na http://zapytaj.blogexcel.pl to prawie cały weekend przesiedziałem nad najpierw jednym skryptem, jego przeróbką do moich potrzeb, a później nad drugim (gdy się okazało, że skrypt pięknie działa do momentu przesłania na serwer, tzn. działa ale tylko na moim komputerze).

    Na ten moment wiem, że ta strona zapytaj przedstawia wiele do życzenia i dzięki Tobie Wando oraz Twoim uwagom udzielanym w Klubie Przedsiębiorcy, wkrótce strona zostanie przebudowana.

    Tak więc jedna strona zjadła mi cały weekend czasu, a w planach miałem jeszcze kilka innych dla mnie istotnych pozycji.

    Mając rozpisany plan na cały tydzień i kilka zadań które okazały się dużo bardziej absobrujące nie raz stawałem przed sytuacją, że w ciągu tygodnia wykonałem 40-50% tego co planowałem, to zaś rzutowało na plan miesięczny, na plan 3 miesięczny, półroczny… itd.

    Dlatego obecnie mam dużo bardziej swobodne podejście do kwestii planowania.

    Na ten moment unikam narzucania sobie ram czasowych.

    Na początku tworzę duży obraz np. “stworzyć kurs o…”

    Następnie rozbijam go na poszczególne nagrania video, które powinny się znaleźć w kursie.

    Poszczególne nagrania rozbijam na mini rzeczy do zrobienia i kiedy się nimi zajmuję, to skreślam z listy to co jest do zrobienia.

    Dzięki pozbyciu się ram czasowych nie mam wyrzutów sumienia wobec siebie, że czegoś nie zrobiłem na czas.

    Oczywiście mam jednocześnie pewne plany, że w tym roku chciałbym zrobić to czy tamto, a w przyszłym roku chcę to i tamto.

    U mnie na ten moment takie podejście się sprawdza. Czytałem i słuchałem sporo w kwestii planowania, celów… i w większości przypadków kończyło się to tylko potężną frustracją.

    Dziękuję Ci Wando za te nagrania :)

  9. Mateusz pisze:

    Zwięzłe i konkretne przedstawienie różnicy pomiędzy wizją a planowaniem. Dokładnie tak wygląda konfrontacja z rzeczywistością. Bądźmy realistami, zaś planując własne działanie przygotujmy się na najlepsze. A jak powiedział Brian Tracy: Korzyści płynące z dobrego planowania są ogromne. Szacuje się, że każda minuta poświęcona na planowanie pozwala zaoszczędzić dziesięć minut pracy.

  10. wiesława scholz pisze:

    Jak zwykle trafiasz w sedno, zawsze uważałam,że jeśli coś jest w danej chwili nie realne, to nie warto zaprzątać sobie tym głowy – pokazałaś mi ,dlaczego warto mieć wizję i że różni się ona od realnego planowania, które ma sens jeśli wiemy do czego zdążamy dziękuję

Dodaj komentarz