Czy skutecznie wykorzystujesz e-mail? – czesc 2
Kiedy piszesz email, zawsze postaraj sie zachowac krotkie linijki tekstu -najwyzej 60, albo nawet 50 znakow. na linijce. Wez pod uwage, ze wystarczajaco trudne jest juz czytanie z ekranu komputera, szczegolnie dla ludzi ktorzy nosza okulary – nie utrudniaj tego dodatkowo wypelniajac cala szerokosc ekranu tekstem.
Kiedy uzyjesz maksymalnie 50-60 znakow w linijce, bedziesz mial dodatkowa korzysc….
Twoja wiadomosc moze zostac odczytana tak, jak chcesz, aby byla czytana. W przeciwnym razie twoj odbiorca moze otrzymac email w ktorym linijki tekstu urywaja się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach – a to BARDZO trudne do czytania i w ogole do czytania zniecheca (a chcesz zeby twoje emaile czytano, prawda?.)
Nawet jesli twoj program pocztowy “zwija tekst”, uzyj klawisza, zeby przejsc na nastepna linijke. W ten sposob unikniesz problemow.
Warto miec nawet wezsze linijki – ja uzywam standartowo szerokosc 45 znakow na linijce. Wierz mi, predzej czy pozniej zaangazujesz sie w e-mailowa “rozmowe”, wymieniajac wiadomosci tam i z powrotem . Za kazdym razem, gdy otrzymasz odpowiedz, na poczatku cytowanej linijki zostanie dodany cudzyslow i szerokosc linijki bedzie sie za kazda wymiana emaili zwiekszac. Kiedy linijki sa zbyt szerokie, po kilku takich wymianach lamie sie ciąg wiadomosci, co sprawia, ze trudno jest sie polapac kto co powiedzial wczesniej.
Z krotkimi linijkami, twoja wiadomosc e-mailowa zawsze bedzie wygladac czysto zapraszajac do czytania, nawet po kilku takich wymianach.






Trafna uwaga! I myślę, że odnosi się nie tylko do e-maili. Również tekst na stronie internetowej bardzo niewygodnie się czyta, kiedy jest zbyt dużo znaków w linijce. A niestety ciągle zdarzają się strony, gdzie jest nawet więcej niż 110 znaków w linijce. Przy tylu znakach nawet czytelnik autentycznie zainteresowany tekstem może zgubić wątek zanim znajdzie wzrokiem kolejną linijkę tekstu.