Co bylo Twoim przelomem w tym roku?
Zbliza sie koniec roku – oczywiscie juz planujemy co chcemy zrobic w roku 2009, ale trzeba sie takze zastanowic nad tym rokiem ktory mija. Pora na podsumowanie – przede wszystkim rezultatow, ale takze bledow. Tylko pamietaj, ze JEDYNYM pozytecznym podsumowaniem bledow jest sprecyzowanie czego nas ten blad nauczyl.
Co dalo Ci najwiecej rezultatow w tym roku?
Co nowego sie nauczyles, co okazalo sie wrecz przelomowe?
Dla mnie tym czyms bylo zetkniecie sie z Tonym Schwartzem podczas jednej s konferencji i jego ksiazka Power of Full Engagement (Potega Pelnego Zaangazowania) – pisalam o niej tutaj. Bardzo duzo czytam – co tydzien przynajmniej jedna nowa ksiazke – a wiec takze w tym duzo bylo wartosciowych ksiazek przewinelo sie przez moje zycie, ale moge z cala pewnoscia stwierdzic, ze ze wszystkiego co w tym roku przeczytalam, ta ksiazka byla najwazniejsza.
Szczegolna rewelacja dla mnie bylo uzmyslowienie sobie jak niewiele dyscypliny nam trzeba, zeby konsekwentnie realizowac plany – potrzebne sa nam o wiele bardziej nawyki. Dzieki temu zmienilam swoj sposob organizacji czasu i przynosi mi to o wiele lepsze rezultaty. Tworze wiecej w krotszym czasie.
Oczywiscie stosujac sie do metod Schwartza takze wprowadzilam zmiany w moich szkoleniach.
A co bylo dla Ciebie najwieksza rewelacja w tym roku?






Wando, dla mnie najwiekszym przelomem i najwieksza rewelacja byl Twoj webcast w czasie ktorego uzmyslowilam sobie juz chyba raz na zawsze, ze perfekcjonizm jest wrogiem sukcesui sciezka ktora wiedzie do przecietnosci. Slyszalam o tym juz wielokrotnie, ale dopiero Ty otworzylas mi oczy mowiac miedzy innymi o swoich wlasnych projektach. Zrozumialam dzieki Tobie, ze lepiej jest cos szybko doprowadzic do konca niz w nieskonczonosc piescic do perfekcji z obawy co inni pomysla. Szczegolnie przemowilo do mnie, ze powinnam sie koncentrowac na tych, ktorym pomaga to co robie zamiast na tych, ktorzy mnie tylko obserwuja. Czuje sie teraz jak uwolniona i dzieki Tobie udalo mi sie skonczyc kilka projektow nad ktorymi chyba by pracowala do dzisiaj.
Witaj Wando,
Witajm wszyskich.
Dla mnie przełomowym w tym roku było uczestnictwo w Klubie Przedsiębiorcy – cala masa skarbów.
Co do błędów – zrozumienie, że lepiej za błąd płacić na początku niż na końcu. I warto przyjmować straty w ten sposób ukrucając je i oszczędzając przede wszyskim na energii i czasie. A przede wszystkim warto się zadawać z ludźmi wielkiego formatu (myślę tu o Mirku Szmajdzie, Wandzie i kilku innych osobach).
http://www.MarekHanczakowski.pl
Moje tegoroczne wielkie ACHA to suma małych acha:
1. Zdecydowanie i niezaprzeczalnie największą rewelką jest urodzenie pierworodnej córy oraz macierzyństwo.
Tego nic nie jest w stanie zastąpić – jak dla mnie oczywiście.
Przez to wydarzenie paradoksalnie zwolniłam – aby przyspieszyć
rozwój …biznesu.
2.Nieodwołalnie, również dzięki Tobie umocniłam się w tym, że to co robię i będę robiła to moja pasja, misja i siła.
3.W kwestii Twojej wiedzy – moja rewelacja, to uświadomienie sobie łatwości, prostoty a jednocześnie wielkiej wartości tego, co mogę stworzyć i oferować innym kobietom (Zarabiaj na Wiedzy) wykorzystując moje zasoby.
4. Poczułam na własnej skórze, z konieczności, różnicę pomiędzy “pracowaniem”, takim “krzątaniem się” a “pracą efektywną.”
5.Z lektur moje naj acha to:
- “Bogaty albo biedny” (które polecasz)
- “Dieta osobowości” [generalnie dieta to głównie świadomość tego, co zażeram, nie kalorie.]
pozdrawiam
Małgorzata
Dla mnie największym przełomem było wytrwanie w decyzji, by zacząć pracować “na swoim” oraz nawiązać kontakt, z tymi którzy dostrzegają we współpracy więcej możliwości niż w źle pojętym indywidualizmie i rywalizacji.
Kolejnym przełomem było prowadzenie blogu, napisanie i… wydanie w przeciągu 2 m-cy kolejnej (po 15 latach) książki w temacie, który… nie wiąże się z moim zawodem czy doświadczeniem. Mogę jednak powiedzieć, że w chwili obecnej jestem w tym ekspertem – polecam –
http://abolicja-podatkowa.zlotemysli.pl/e8i8,1/ …
Kolejna książka – w zupełnie innym klimacie, której temat dotyczy każdego z nas – na ukończeniu ;)
Zapraszam do współpracy przy realizacji innych, wspaniałych projektów… w tym nowatorskiej firmy szkoleniowej (małej części dużego projektu), której misją jest, by pomagać doskonalić umiejętności życiowe i zawodowe oraz dać potrzebne “narzędzia” tym wszystkim, którzy chcą dzielić się swoją wiedzą, pasją i doświadczeniem z innymi.
Pozdrawiam serdecznie
Andrzej :)
……………………………………………………..
wspolpraca@zapraszam.wysparobinsona.pl
Poza ‘osobistymi perturbacjami’ na miarę 2 wojny światowej;) było kilka takich ‘ biznesowych rzeczy’, które uznaję za ‘przełom’.
Największym chyba było ‘przyswojenie’ różnicy między ‘pracowaniem’ a ‘zarabianiem’ – ile by się o tym nie sluchało/czytało/oglądało trzeba to poczuć i tak postepować:). Drugim zatrudnienie pierwszych 2 pracowników.
Pozdrawiam
Marecki
Witajcie!
Dla mnie najwazniejsze w tym roku bylo to, że w jakiś sposób (prawdopodobnie poprzez jakiś link – być może sygnaturkę) kliknąłem na strony Wandy.
Tu dowiedziałem się o biznesie internetowym.
Do tej pory sfera to była dla mnie “czarną magią”.
Potrzeba zawężania grupy docelowej okazała się “objawieniem”.
Sądziłem wczsniej, że im wiecej bedę miał klientów, tym lepiej.
W praktyce okazało się, że jest akurat odwrotnie.
Skupiłem się więc na określonej grupie konsumentów.
Oni polecają mnie innym w tej samej grupie docelowej.
Ja nie muszę się uganiać za wszystkimi, pilnuję tylko TEJ grupy.
Obroty wcale nie spadły jak się obawiałem.
W tej chwili zaczynają rosnąć a ja mam więcej czasu.
Pozdrawiam serdecznie.
Paweł.
Przełomem dla mnie w tym roku było kupno pierwszego w życiu samochodu. Prawo jazdy zrobiłem 30 lat temu, więc nie obeszło się bez błędów i stresu. 30 lat temu ruch był mniejszy. Gdybym g okupił kilka lat temu, jazda nim byłaby pewnie rozrywką, teraz jest koniecznością, ale dzięki niemu jestem bardziej mobilny, szczególnie gdy muszę przewieźć jakieś rzeźby, lub kawałki lipy, albo narzędzia.
Pod koniec roku skończyły mi się zamówienia na rzeźby. Nie przestałem pracować, i realizuję teraz te pomysły, na które wcześniej nie miałem czasu. Na pewno wcześniej, czy później je sprzedam. Nie popełniłem błędu i nie poszedłem na wcześniejszą emeryturę. Bez stałego dopływu gotówki byłoby mi teraz bardzo ciężko. W lutym wezmę udział w wystawie, a w marcu na allegro zaproponuję jakieś rzeźby ogrodowe, może jakieś suiseki i będę się trzymał oferty z portretami. Sam na to nie wpadłem, lecz moi klienci. Ludzie od nas odchodzą i często okazuje się, że nie pozostają po nich fotografie, które nadawałyby się na ścianę, lub na biórko, ale na podstawie dowolnej, nawet kiepskiej fotografii można zrobić dobry portret w płaskorzeźbie i w dowolnych rozmiarach.
Życzę wszystkim szczęśćia w Nowym Roku i jak najweselszych świąt!
Dla mnie największym przełomem tego roku było odczucie na własnej skórze, jak ważny dla regeneracji sił i przypływu energii jest dobrze dobrany urlop, podczas którego także stawiamy czoła pewnym wyzwaniom ( np.nurkowanie głębinowe w obecności rekinów). Zakończone sukcesem tego rodzaju przygody powodują, że wzrasta także niesamowicie poczucie pewności siebie i odwaga w biznesie w kwestii np. podejmowania decyzji oraz konkretnych działań. Warto od czasu do czasu zafundować sobie takie wyzwanie poza sferą tego, czym zajmujemy się na co dzień. Istotne jest, żeby było związane z własnymi zainteresowaniami i połączone z wypoczynkiem.
Pozdrawiam
Dla mnie przełomem było założenie bloga.
Oczywiście nadal skupiam się na moich stronach internetowych, ale Twój kurs który zrobiłaś swego czasu nt. blogów dał mi ostatecznego ‘kopa’ i założyłem blog (z którym długo zwlekałem…). Na razie jest tam może z kilkanaście wpisów, ale staram się co tydzień coś nowego dodać.
Dzięki Wando!
Dla mnie to był ciekawy rok, a jego ostatnie tygodnie wręcz fascynujące. Odkrywam siebie nawet teraz, gdy jastem krótko po czterdziestce. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że może nie rok, ale jego końcówka była dla mnie przełomowa. Tobie Wando i Mirkowi Szmajdzie zawdzięczam wiele ii wierzę, że będzie to procentować już od początku następnego roku. Czułem dużo “szumu” w mojej głowie, ale udało mi się wyciszyć podczas miesięcznego pobytu wśród braci zakonnych, gdzie miałem czas na modlitwę, głębokie przemyślenia, medytacje, konstruktywne myślenie i oczywiście – w ramach podratowania zdrowia – na rehabilitację ruchową. Wszystko to w połączeniu z moją wiedzą i doświadczeniem, z Twoją Wando i z Mirka pomocą jestem pewny, że zaowocuje wkrótce zadowalającymi efektami. Narazie zacząłem od przekazywania swojej wiedzy na blogach Ekademia.pl i WordPress.com.
Dla mnie przełomem w tym roku było po prostu wprowadzanie w życie tego, czego się uczę i nauczyłam w Klubie Przedsiębiorcy, i znaczne zwiększenie liczby klientów.
Zapisałam się we wrześniu 2007 roku i moje życia zawodowe “oszalało” :-)
Zupełnie odmieniła się moja strona www, zaczęłam prowadzić bloga. Zaczęłam dbać o referencje i polecenia.
Napisałam dobrą ofertę.
Jestem dużo bardziej pewna swojej wartości i siebie, w pozytywnym sensie.
Ludzie to widzą :-) Stałam się w środowisku “modna” :-) wiele telefonów z zapytaniami ofertowymi.
Robię m.in. wydawnictwa z reklamami całostronicowymi mającymi na celu wychwycenie “marki” firmy. Podkreślam, że już dużo umiem, ale stale się uczę w Klubie Przedsiębiorcy i ich reklamy w następnym projekcie będą jeszcze lepsze. I to wywołuje wielkie “au” :-)
Dzięki, Wando :-)
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna
Witaj Wandeczko!
Ten rok był dla mnie trudny ponieważ moja praca w roku 2008 zwiazana była z rynkiem kredytów hipotecznych. W trakcie zmiany banku “zapadł się rynek” , więc ja choć uzyskałam certyfikat, od kilku miesięcy czekałam na rozruch działalności kredytowej. Oczywiście ten czas, w którym znacznie ograniczyły sie moje dochody, wykorzystuję systematycznie na rozwój osobisty, równiez przy Twojej pomocy. Stawiam pierwsze kroki i staram sie znależć coś dla siebie. Jestem na etapie zdobywania podstawowej wiedzy. Szukam sposobu i tematu do prowadzenia własnej, intratnej działalności. Raz w życiu odniosłam już ogromny, udokumentowany sukces w sprzedaży ubezpieczeń. W życiu dużo czytałam, jestem empatyczna, lubię ludzi i łatwo zdobywam ich zaufanie, jestem cierpliwa, nakierowana na osiąganie ponad przeciętnych osiągnięć. Chcę być bardzo bogata. Czy możesz mi Wandeczko udzielić rady jak osiągnąc zamierzony cel? Mogę coś prowadzić sama, współpracować lub rożważyć inne propozycje.Dziękuję za wiadomości. Pozdrawiam. Małgorzata
Witam wszystkich i Ciebie Wando
W tym roku każdy dzień był przełomem większym lub mniejszym. W każdym dniu pracowałem na przyszłe wyniki i pokonałem wiele barier z “poprzedniego życia”, w tym i bariery wydajności i wydolności, o których pisze Tony Shwartz. I oczywiście jest nadal co poprawiać :), ale poprawiam nieustannie i jestem pewien ze następny rok będzie tak samo pozytywnie przełomowy jak ten, który się już kończy.
Pozdrawiam :)
Nie mam mozliwosci edytowania wpisu, wiec chcialam uzupelnic wypowiedz jednym zdaniem.
Ta “marka” firmy to po prostu formulowanie Unikalnej Propozycji Sprzedazy dla kazdej z firm.
Pozdrawiam serdecznie, Grazyna
W moim przypadku przełomem było spotkanie Alicji M, która zajmuje się
“architekturą biznesu”. Za jej podpowiedzią w maju tego roku, kupiłam pierwszy w moim życiu sprzęt komputerowy, czyli laptopa i od razu zainstalowałam internet.
I zaczęło się! Teraz ciągle czegoś się uczę i chociaż większość z tego jest jeszcze dla mnie nie do końca zrozumiałe, ale zaczynam dużo przyswajać.
Chcę też założyć swoją stronę internetową i nauczyć się ją prawidłowo obsługiwać.
Wiem, że wszystko przede mną i nie zamierzam poprzestawać na odkrywaniu nowych dla mnie tematów i wyzwań.
Cały czas uczę się na swoich błędach a porażki traktuję jako pozytywne przystanki w drodze do osiągnięcia najważniejszego CELU!
Pozdrawiam wszystkich świątecznie i życzę sukcesów.
Barbara
Wyznaczyłam sobie CEL
Odnotowałam CZAS REALIZACJI
Teraz jestem na etapie dobierania odpowiednich BUTÓW aby szybko, wygodnie i bez większych potknięć dojść gdzie zamierzam.
I wyścig trwa. Cel czeka a buty jeszcze nie gotowe.
Anka
Witam wszystkich serdecznie. Dla mnie przełomem okazało się przeczytanie i ZASTOSOWANIE w praktyce wiedzy zawartej w książce “The Secret”. Potem wiedza nabyta na kursie Małgorzaty Dwornikiewicz-Opalińskiej. Następnie pewien incydent w pracy. Pod jego wpływem uświadomiłam sobie: koniec ze strachem przed robieniem czegoś na własny rachunek. Zmierzam we właściwym kierunku.
Pozdrawiam.
Choć wiedziałam od roku co mam zrobić,i pewne rzeczy już stosowałam od Roberta Kyrosaki,jednak teraz po przeczytaniu “Droga do finansowej wolnosci”-Bodo Schafera zastosowałam prowadzenie pamiętniku,pomysłów,itd.
Odważyłam się na kilka posunięc w życiu zawodowym i prywatnym.
Uczę się,uczę się…ciagle do przodu.
Ten rok był i jest moim przełomem komputerowym.
Od wczoraj zbieram dodatkową motywację,ponieważ nie mam co liczyć na emeryturę w wieku 55 lat,więc chcę sama sobie ją wypracować,bez niczyjej łaski.
Wandziu, ciepłych Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku dla Ciebie i Twojej rodziny.
Ewa
Droga Wando!Chcę Ci złożyć serdeczne życzenia świąteczne,i serdecznie Ci podziękować za inspirację marketingem internetowym.Dzięki Tobie nawiązałem kontakt z Mirkiem Szmajdą i dzięki Niemu otworzyłem mój pierwszy blog.Ja byłem wychowywany w PEREELU na liczydłach.Jestem mężczyzną bardziej niż w sile wieku.
Ale Ci obiecuję że nie odpuszczę!
Włodek
Witam. Największą rewelacją była dla mnie radość, oczywiście najpierw był smutek, z nieosiągnięcia celu. By go osiągnąć przygotowywałam się bardzo długo, bo aż 5 lat. Wpierw był żal, kucie przeszywające serce i myśli w głowie “Jak byś się bardziej przyłożyła dałabyś rade.” Gdy to już troche ucichło, bo jak to mówią “Czas goi rany”, zauważyłam jak w inny sposób mogę uzyskać ten sam cel. I udało się. Oczywiście są tacy, którzy od razu bez zakrętów, przykrych chwil, uzyskali od razu to co ja. Ważne jednak jest to by się od razu nie poddawać “Nie liczą się upadki, lecz wzmagania”
Otóż,przełomem dla mnie było podjęcie decyzji o zmianie kwalifikacji zawodowych.Zastanawiałam się :”Czy muszę tak ciężko i tak dużo pracować ,nie mając w zamian wymiernych korzyści?” “Czy nie zasługuję na lżejszą pracę przynoszącą wymierne efekty finansowe i większą satysfakcję?” Znalazłam coś ,co pozwoli mi na swobodniejsze godziny pracy ( mam dziecko ,ktoremu chcę poświęcać więcej czasu)i na decydowanie o której mam iść do pracy( teraz wstaję o 5.00,a o 7.00 juz będzie luksusem:) Wreszcie pomyślałam o sobie i swojej rodzinie.Pozdrawiam,jestem pewna,że Twoje rady będą bezcenne w osiąganiu moich celów.Pozdrawiam serdecznie!
Droga Wando !
żałuję , że nie mogę pochwalić się sukcesem mojej firmy , gdyż nie mam odwagi jej założyć . Mimo ogromnego doświadczenia zawodowego i wiedzy , przeczytania wielu książek motywacyjnych i poradników , mimo przykładów opisywanych na Twojej i innych stronach nie potrafię zmienić systemu pracy najemnej na własny biznes . Od pewnego czasu śledzę Wando Twoją stronę , inspiruje mnie ona bardzo , wzrusza , zaciekawia – wierzę ,że zaowocuje to przełomem w moim życiu .
Pozdrawiam Cię serdecznie , życzę radosnych i ciepłych świątecznych chwil , jak też wytrwałości w przekazywaniu innym cennych doświadczeń i wiedzy .
Hania
Moj przełom Wando zacząl sie we wrzesniu, kiedy trafilam na Twoja strone. Wszystko, czego dzieki Tobie sie nauczylam, jest dla mnie wazne ale najwazniejszym chyba “kopem” byla informacja, ktora nam przkazalas, ze sama niedawno zainwestowalas 30 tys. USD w swoja edukacje… pomyslalam wtedy ..wow!!… a mnie sie wydawalo, ze duza sie ucze, bo od czasu do czasu przeczytam jakas ksiazke albo zapisze sie na kurs…. zmienilam juz bardzo wiele przede wszystkim w swojej swiadomosci (od czegos trzeba zaczac :) znalazlam swojego mentora (Bill Radin amerykanski headhunter, ktory wydal wiele ksiazek z mojej dziedziny) i pomalu. systematyznie wprowadzam te zasady w życe. Chce przetlumaczyc ksiazki Billa na jezyk polski a moim marzeniem jest napisanie wlasnej. Mam plany na najblizsze 50 lat zycia (zwazywszy, ze w 2009 skoncze 50 lat mam co robic!) i przestalam myslec o emeryturze! Zycie jest piekne dzieki takim ludziom jak Ty Wando! Gdzie Ty bylas jak Ciebie nie bylo? :))
Pozdrawiam serdecznie,
Lidia
WITAJ WANDO
jesteś moim aniołem,mentorem
i SKUTECZNYM BUDZIKIEM no i
TY oczywiście jesteś moim przełomem życiowym.
Od momentu kiedy mam kontakt z Tobą 2008r
to punkt zwrotny w moim życiu
wiem gdzie idę,po co idę
a najważniejsze JAK IŚĆ I JAK
NAJMNIEJ TRACIĆ CENNEGO CZASU.
Wdzięczna jestem wszczechświatowi że OBUDZIŁAŚ MNIE
DO SPEŁNIONEGO ŻYCIA W OBFITOŚCI.
DOBRZE ZE JESTEŚ.Dziękuję……..
kocham Cię Wandziu/jesteś ważną częścią mojego życia/
Jestem pewna że pod ,,TWOJĄ BATUTĄ,,
osiągnę SUKCES OSOBISTEGO ROZWOJU
no a za tym przyjdzie sukces firmy itd,itd,,
buziaki