HOME     SZKOLENIA     FACEBOOK     ZAPYTAJ WANDE     CENTRUM POMOCY  
 
   
   


Brak pieniedzy to nie problem – to tylko symptom

Jedna z najwazniejszych umiejetnosci, ktore sa potrzebne kiedy prowadzisz biznes, jest umiejetnosc dostrzegania problemow.

Na przyklad jako wlasciciel firmy musisz umiec dostrzec co dolega twoim klientom – nawet kiedy oni tego jeszcze nie potrafia dostrzec.

Bo od tego czy potrafisz dostrzec ich problemy zalezy czy bedziesz w stanie zaoferowac im jakies inteligentne rozwiazania, za ktore oni zechca zaplacic…

Zaczac trzeba jednak od tego by umiejetnie okreslac i dostrzegac swoje wlasne problemy. A wcale nie jest to takie proste. Bo czesto to co widzimy jako problem jest tak naprawde tylko symptomem wiekszego problemu, ktorego sie nie zauwaza.

Ot, na przyklad brak pieniedzy. Kiedy pytam czytelnikow “Co jest TWOIM najbardziej bolacym problemem, z ktorym sie zmagasz w prowadzeniu firmy?” najczesciej chyba nadsylana odpowiedz to “brak pieniedzy” albo cos w tym rodzaju…

Czy brak pieniedzy to jednak ich glowny problem tych osob? Watpie. Jesli jest to tylko chwilowy brak gotowki, bo nagle stala jakas nieprzewidziana katastrofa ktora pochlonela wszelkie rezerwy i nie masz w swoim ootoczeniu nikogo z pieneidzmi – nawet banki sa pozamykane… moze wtedy problemem jest brak pieniedzy.

Na ogol tak jednak nie jest.

Na ogol pieniadze sa w zasiegu reku tylko TY nie mozesz – albo z jakichs wzgledow nie chcesz po nie siegnac. Moze nie wiesz jak sie zwrocic do potencjalnych inwestorow – wowczas TO jest twoim problemem. Moze nie zakwalifikujesz sie na pozyczke w banku – wowczas TO jest twoim problemem. Moze nie chcesz zwracac sie z prosba o pozyczke do przyjaciol albo znajomych – albo nie wiesz jak to zrobic – wowczas TO jest twoim problemem.

Jesli cierpisz na staly (symptomatyczny) brak kasy – to samo to tez nie nie jest problemem, ale SYMPTOMEM, czyli objawem, ktory wskazuje na to, ze masz jakis inny problem ktory ten symptom powoduje.

Zastanow sie wiec skad sie bierze ten brak pieniedzy?
Co to powoduje?

Okres swoj problem – nie tylko symptom.
Dopiero wtedy bedziesz w stanie znalezc rozwiazanie.

Jesli cierpisz na brak pieniedzy, najprawdopodobniej twoim problemem jest to, ze nie zarabiasz wystarczajacej ilosci pieniedzy – zastanow sie co to powoduje?

Albo mozliwe ze zarabiasz a nie umiesz nimi gospodarowac i ich ich pomnazac. To o wiele bardziej dotkliwe niz sam brak pieniedzy aczkolwiek wiem z doswiadczenia, ze brak pieniedzy jest tak dokuczliwy, ze latwo stracic poczucie rzeczywistosci…

Tak czy siak, zastanow sie wiec co jest POWODEM twojego braku pieniedzy? Co sprawia, ze ty jako wlasciciel wlasnej firmy nie masz ich wystarczajaco duzo, zeby nie tylko nie narzekac na ich brak – ale zeby ci starczylo na wszystko na co tylko chcesz te pieniadze spedzic.

Kiedy znajdziesz na to odpowiedz, bedziesz wiedziec co jest twoim PRAWDZIWYM problemem – a wowczas bedzie ci latwiej znalezc rozwiazanie. Bo kiedy bedziesz miec poprawna diagnoze, mozna wreszcie zaczac leczenie. Starac sie zlikwidowac objawy choroby bez leczenia samej choroby i wyeliminowania czynnikow, ktore te chorobe powoduja nie przynosi skutkow.

Wpis “Brak pieniedzy to nie problem – to tylko symptom” skomentowano 4 razy

  1. Tomasz Siwik pisze:

    Bardzo pomocna w tym temacie jest jedna z książek z Kategorii blogu Wandy Polecane książki. Po jej powolnym strawieniu wiele wyjaśnia.
    “Bogaty albo biedny” Eker Harv T.

  2. Krystyna pisze:

    Zgadzam się z tym Wando…co powyżej napisałaś.
    Brak gotówki – to jedynie stan przejściowy…i oby długo nigdy nie trwał
    natomiast ubóstwo umysłowe – to gorsza tragedia…to raczej “choroba”
    nieuleczalna.
    Bogaty – nawet jak straci wszystko….jest wstanie wszystko to szybko odbudować
    natomiast biedny…taki co to nie wie JAK zarabiać i pomnażać…może nigdy nie
    znależć SPOSOBU albo SYSTEMU na tworzenie fortuny.
    Pozdrawiam
    Krystyna Rogozińska

  3. Krzysztof pisze:

    Bardzo przydatne rady. Przydatne teoretycznie. Przydałoby sie trochę PRAKTYKI.

  4. Krzysztof pisze:

    A moze??? A moze trzeba poszukac wspolnika? Moje rozwiazanie wyglada mniej wiecej tak – mieszkam w UK. Nie moge otrzymac w banku kredytu. Znam bardzo słąbo j. angielski…i chyba nie zmienie tego. (moj syn powiedział ze moj mozg jest jak szklanka pełna wody. Wiec zeby sie czegos nauczyc – musze cos zapomniec. Nie zapopmnij o mnie – tato – dodał i szybko uciekł). Wiec postanowiłem poszukac wspolnika. Wiem ze na rynek angielski warto sprowadzac jedzenie z Polski. I to – mysle – jest gwarancja sukcesu…ale dokłądnie w czym chce sie specjalizowac – z wiadomych wzgledow nie podam. Jednak z powodu braku dostatecznej gotowki – rozpoczynam poszukiwania wspolnika produkujacego potrzebne mi wyroby. Propozycja moja dla niego bedzie taka: sprzedajemy na poczatek Twoje produkty…a pozniej zaczynamy rozszezac asortyment dokupujac lub rozszezajac produkcje. Tym bardziej ze ja juz mam wszystko zaplanowane, rozpisane i dograne nawet w szczegołach. Pozdrawiam

Dodaj komentarz