Jak przyciągnąć i utrzymać klienta – #13

    13. Największą nagrodą dla klienta nie są sprawy materialne.
    Niestety, większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jak wielką rolę spełniają emocje w naszym życiu. Dlatego także w biznesie wartości emocji się nie docenia.

    Mam dla ciebie ćwiczenie…

    Sięgnij myślą wstecz do swoich najprzyjemniejszych wspomnień. Co było dla ciebie najwspanialszym, najradośniejszym, najbardziej niezapomnianym przeżyciem? Coś co dało ci niesamowitą radość, trudną do opisania? Może to było kiedy twój mąż się oświadczył, albo kiedy udało ci się zdobyć jakiś szczególnie istotny i trudny do zdobycia cel…

    Podziel się – co to było? Mogę się założyć, że najważniejsze w tym wszystkim były twoje emocje.

    Pamiętaj, że także dla twojego klienta, w ostatecznym rachunku najbardziej się liczą emocje. Koncentruj się więc na emocjach. I na tym, żeby dostarczyć klientom jak najwięcej pozytywnych doznań.

Tylko dla ambitnych przedsiębiorców

jeśli chcesz zarabiać 10x więcej robiąc to co kochasz robić!

Twoje dane są bezpieczne - ja też nie cierpię spamu!

12 Responses to “Jak przyciągnąć i utrzymać klienta – #13”

  • Witaj Wando

    Moim najmocniejszym przezyciem bylo uratowanie zycia corki w trakcie porodu w XI 1992 roku, gdy bylam umowiona na ciecie cesarskie,a samo sie zaczelo w nocy w tym samym dniu i polozne mnie namawialy do naturalnego porodu.
    A jak jak kon z klapkami na oczach uparlam sie na cesarke i trzeba bylo budzic lekarza prowadzacego po nocy.
    No i by sie moja obecnie prawie 18-latka sliczna nie urodzila, bo byl wezel prawdziwy, czyli w trakcie naturalnego porodu pepowina by sie zacisnela i dziecko by sie nie urodzilo.

    A emocje mile zawodowe przezylam akurat wczoraj.
    Bo od paru dni pracuje z klientem nad folderem, rodza sie pomysly, ja pracuje z pelnym zaangazowaniem.
    I klient powiedzial, ze mu sie swietnie ze mna wspolpracuje i ze juz malo na swiecie ludzi tak oddanych pracy :-)

  • Krystyna Borawska

    Niby coś tam wiem o Internecie,
    ale dwa dni temu oddelegowałam domenę na serwer zewnętrzyny.
    Założyłam folder i dodałam domenę do swojego serwera.
    Nie do końca byłam pewna.
    Informacje , które pokazywały się nie były takie jakie powiny być.
    Robiłam bardziej to wszystko na wyczucie.
    Denerwowałam się,
    ale jak pokazało,że wszystko ok.
    odtańczyłam taniec radości.
    Yes!Yes!Yes!

    To był ten trudny cel. :-)

  • Witaj Wando

    Podziele sie jeszcze emocja,ze to jest wielkie szczescie jak klient ci bezgranicznie wierzy, ze masz przede wszystkim jego dobro na mysli :-)

    Lubie takich klientow jak obecny, ktorzy dziela sie emocjami zwiazanymi z nasza wspolna praca.

    I nie omieszkam dodac, ze ja bezgranicznie wierze tobie, nawet jak niekiedy jestes dla mnie “ostra” :-)

  • Grazyno – dziekuje Ci za to zaufanie, to dla mnie wielki komplement, ogromnie mi to schlebia, czuje sie tym zaszczycona…

    … ale…

    Prosze, wez sobie to do serca, bo to ogromnie wazne:

    NIGDY NIGDY NIGDY – nigdy nie wierz nikomu bezgranicznie.
    Nigdy nikomu.

  • Wando!
    Wtrącę swoje 3 grosze do powyższej wypowiedzi.Masz w 100% rację.

  • Wierze, ale wyciagam wlasne wnioski :-)
    Nie jestem podporzadkowana bezgranicznie :-)

  • Krystyna Borawska

    Masz racje Wando.
    Ja stosuję zasadę ufam , ale kontroluję.

  • Wando

    Masz racje,ze nie mozna wierzyc ludziom bezgranicznie.

    Ale zgodzisz sie,ze mozna ci wierzyc bezgranicznie,ze doradzajac w blogu i w Klubie, masz nasze najwyzsze dobro na mysli :-)

  • Praca z moimi klientami zaczyna sie najczęściej od nażekań, beznadziei…… itd (czywiśnie moich klientow) W miaę czsu dostaję wiadomości radosne, emanujące enerią, czasem wręcz frywolne ……. i to jet to – wiem, że pomoglam, cieszymy się razem. pozdrawiam

  • Jacek Chrapiec

    witam serdecznie ..z moich obserwacji , i pewno nie tylko moich , wynika że , każdy z nas , w mniejszym lub większym stopniu , przeciąga na SWOJĄ stronę , . (przecież zawsze mam racje , bo jestem ,bo ja itd . …) , tak…., to emocje biorą górę , nad nami , ale z drugiej strony pomagają nam w podejmowaniu decyzji i innych spraw .
    Pamiętam , wstałem wcześnie rano , powoli zaczołem zdawać sobie sprawę co to za dzień , zblizała się godzina spotkania , każde spojrzenie w lustro powodowało że miałem więcej i więcej czerwonych plam i wyprysków na twarzy . Emocje wzieły górę i spowodowały to . Być może każdy z nas inaczej przeżywa … to był mój, Nasz ślub . Wiem że to my powinniśmy kierować naszymi emocjami , to my powinniśmy dostarczać tych enocji , lecz nie raz jest inaczej . Ważne że potrafimy przekazywać te najbardziej pozytywne i wartościowe , te które przyniosą naszym klientom , partnerom itp. , no i nam najwięcej korzyści .

  • Iza

    Wiem to z doświadczenia.Nie pieniądze,ale emocje są najważniejsze.Emocje pozytywne.Gdy inni są przez nas traktowani osobowo,a nie podmiotowo po prostu lgną do nas.I można to wykorzystać w nie tylko w biznesie.

  • Moim najwiekszym przezyciem byla chwila, gdy moja niepelnosprawna corka, po wielu miesiacach prob wypowiedziala poprawnie trudne dla niej slowo : restauracja. Byla bardzo zmotywowana do cwiczen, bo nagroda byl posilek samodzielnie zamowiony przez nia w restauracji. Drogo mnie kosztowal ten sukces ;) ale z radoscia zaplacilam za bardzo wyszukane dania…
    Pozdrawiam Cie Wando serdecznie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *