Moje proste reguły gry w biznesie

Przez dłuuuuuugie, zbyt długie lata, wierzyłam w to w co większość ludzi biznesu powtarza w kółko “let’s not mix business with pleasure” (nie mieszajmy biznesu z przyjemnością). Wielka bzdura! Jeszcze wiekszą bzdurą jest ta reguła, do której się wielu ludzi stosuje, a która się wzięła nie wiadomo skąd, żeby się zbytnio z własnymi klientami nie wiązać – wręcz nakazująca żeby się z klientami nie przyjaznić.
Ja mam całkowicie inne podejście do biznesu pod wieloma względami niż większość wszelkiego rodzaju doradców. Oto moje reguły gry…

1. Traktuj klientów jak traktujesz prawdziwych przyjaciół
2. Twój biznes powinien być zabawą i dostarczać nam radości
3. Kierowanie firmą powinno być proste, nawet łatwe
4. Biznes powinien przynosić OGROMNE dochody i satysfakcję
5. Zatrudniaj tylko szczęśliwych pozytywnych ludzi
6. Badź liderem w swojej dziedzinie w swojej niszy
7. Rozwój z szybkością geometryczną jest możliwy i nawet wskazany

Mam nadzieję, że ci sie te reguły spodobają. Podnieś poprzeczkę i postaw sobie i swojej firmie tego rodzaju wymagania. Życie jest zbyt krótkie, żeby prowadzic biznes, który nie spełnia tych warunków!

Lubisz to? Zostańmy w kontakcie!

Chcesz wiedzieć kiedy pojawi się nowy artykuł albo nagranie?

Twoje dane są bezpieczne - ja też nie cierpię spamu!

11 Responses to “Moje proste reguły gry w biznesie”

  • Robert

    Pani reguly gry sa swietne i wprost proporcjonalne do rzeczywistosci, gdy by wszyscy ludzie nie mieszali biznesu z przyjemnoscia to biznes nie przynosil by satysfakcji a przeciez zarabianie pieniedzy to ogromna przyjemnosc :)

  • Zgadzam sie z kazdym Twoim slowem Wando. Dostosowanie sie do tych regul jest niezbedne, gdy chcemy odniesc naprawde duzy sukces.
    W pracy spedzamy ok. 1/3 naszego zycia, dlaczego to mialaby byc katorga?
    Nie wyobrazam sobie robic czegokolwiek, co nie przynosilo by mi satysfakcji, pieniedzy i swobody.

    Pozdrawiam żądnych przyjemnosci w biznesie przedsiebiorcow :-)
    Malgorzata Ratajczak

  • Wlasnie z powodu tych zasad tak bardzo chlone Wando to czego uczysz. I sa tego efekty.

    Pracuje dla klienta, ktory jeszcze nie jest przyjacielem, ale wszystko jest na dobrej drodze, ze kims takim sie stanie. Zaczelo sie od tego, ze ja go zaczalem traktowac jak przyjaciela.

    Robie coraz wiecej rzeczy, ktore sprawiaja mi frajde. Ciagne jeszcze za soba pewne rzeczy z przeszlosci. Przez to czuje sie jeszcze troche przytloczony. Trudno sie od razu uwolnic od przeszlosci. Stopniowo, w miare pozbywania sie pewnych rzeczy, sadze, ze prowadzenie firmy bedzie coraz latwiejsze.

    Wlasnie to jest chyba problemem dla wielu ludzi. Nie potrafia porzucic tego co ich przytlacza.

    Aby te zasady mogly bys realizowane trzeba zaczac od wizji. Od zobaczenia siebie realizujacym te wszystkie reguly. Kiedy dzieki temu uwierzymy, ze to jest mozliwe, bedziemy gotowi na podjecie decyzji aby trzymac sie tych regul.

  • Amelia

    Odkrywcze… zaiste..

  • Rita

    Dopiero sie rozkrecam. Tego sie wlasnie ucze – relacji z ludzmi. W moim biznesie takie relacje, o jakich piszesz, Wando, sa podstawa. Bez tego – ten biznes nie ma prawa funkcjonowac.

  • Viola

    Wando Droga
    to , co piszesz jest absolutnie trafne, przez ostatni rok zweryfikowalam mocno swoje myslenie i nastawilam sie tylko na pozytywne relacje, okazuje sie, ze mozna tak dzialac! Ze tych pozytywnych ludzi przybywa, jakby byla jakas cudowna nic, ktora laczy to co inspirujace i kreatywne, wampiry energetyczne znikaja. To dziala!
    Niewatpliwie wymaga przestrojenia siebie na inne, pozytywne strony i relacje.

  • Irena

    Genialna Wando !
    Z Twoich reguł pierwsze 3 są u mnie jak ulał ale jeszcze muszę coś zmienić aby wszystkie pozostałe u mnie zaczęły funkcjonować.Wiem,że nie zmienię świata to ja muszę się zmienić i wówczas będą mnie dotyczyły i pozostałe reguły gry.
    Wando wspaniale, że mam Cię pod ręką, a raczej na ekranie.
    Pozdrawiam Irena

  • W swoich spisanych celach droga Wando wybrałem jeden najważniejszy dla mnie. Jest nim dokładnie to „rzyć wśród ludzi szczęśliwych”. Przyznaję też szczerze, że uważałem to w chwili pisania za mało realne. Ale zapisałem sobie. Pomyślałem wtedy realne czy nie, tak czuję i trzeba zapisać. A tu proszę jestem bliżej niż bym się spodziewał. Przeczytałem ” zatrudniać tylko szczęśliwych pozytywnych ludzi” Niezmiernie mnie zbudowało Twoje stwierdzenie.
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

    Józef Staszkiewicz

  • Droga Wando

    Zgadzam się z Twoimi regułami, pod warunkiem, że się je doprecyzuje i dostosuje do swojej osoby.

    Klient chce być traktowany jak przyjaciel (ja często nie chcę, wolę po prostu być miło, sprawnie i profesjonalnie obsłużony, bez osobistych pytań i spouchwalania się. Przyjaźń to duże słowo, więc wolę w biznesie stosować słowo “owocna znajomość”
    Chyba, że patrzymy w kategoriach być wrogi lub przyjacielski wobec klienta, to wówczas przyjacielski – jako dobrze nastawiony jest ok. Introwertyk raczej nie będzie się przyjaźnił z klientami, ale będzie się skupiał na rzetelny wykonaniu swojej pracy. Pamiętaj, że w biznesie są także ludzie mocno nieetyczni i bez skrupułów wykorzystują, dobroć i jej wcale nie doceniają.

  • Witaj Wando.
    W Szczecinie jest dzisiaj przepiękna pogoda, ja także nam wspaniały nastrój, a intuicja podpowiada mi aby przekazać Ci Wando jak bardzo Cię podziwiam i szanuję za Twoje osiągnięcia: pomagasz tak wielu przedsiębiorcom / nie tylko / zmieniać ich świat na lepsze pozytywnie wpływając na życie nie tylko samych przedsiębiorców ,ale także pracowników, których zatrudniają oraz ich rodzin. Powiedzenie “Co siejesz, to zbierasz” nie jest tylko przysłowiem, to prastare prawo natury.
    Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę Ci powodzenia we wszystkich dziedzinach Twojego życia….. .
    Henryka Ewa

    • Dziękuję Henryko za miłe słowa – cieszę się, że do mnie trafiłaś!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *