<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pomoge ci wyjsc z tego kokonu&#8230;</title>
	<atom:link href="http://sukcestwojejfirmy.com/469/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sukcestwojejfirmy.com/469?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=469</link>
	<description>Znajdziesz tutaj duzo wartosciowych informacji na temat skutecznego prowadzenia firmy, prowokujace pytania - warto zalozyc zakladke i zagladac tutaj czesto!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 21:53:26 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: iwona</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/469/comment-page-1#comment-85525</link>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2009 13:22:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/469#comment-85525</guid>
		<description>Ja do niedawna byłam taką gąsienicą.Zwolnienie z pracy, po 14 latach ,spowodowało,że zostałam przygnieciona do ziemi,zniszczona,upodlona...Nie mogłam wstać,poczułam ogarniającą mnie depresję.Pewnego dnia,w krzyku rozpaczy powiedziałm : DOŚĆ! , nie dam się ,ma prawo do życia i szczęścia.Dżwignęłam się i wyprostowałam,teraz zakładam swoją firmę i odniosę sukces.Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja do niedawna byłam taką gąsienicą.Zwolnienie z pracy, po 14 latach ,spowodowało,że zostałam przygnieciona do ziemi,zniszczona,upodlona&#8230;Nie mogłam wstać,poczułam ogarniającą mnie depresję.Pewnego dnia,w krzyku rozpaczy powiedziałm : DOŚĆ! , nie dam się ,ma prawo do życia i szczęścia.Dżwignęłam się i wyprostowałam,teraz zakładam swoją firmę i odniosę sukces.Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wanda Loskot</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/469/comment-page-1#comment-85333</link>
		<dc:creator>Wanda Loskot</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 17:15:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/469#comment-85333</guid>
		<description>Ewelino - bardzo ciekawa ale tez szalenie smutna opowiastka. Nie moge sie teraz pozbyc obrazu tego biednego czolgajacego sie po ziemii motyla.  

Motyl tuz po wyjsciu z kokonu staje sie tez latwa ofiara - bo ma jeszcze mokre skrzydla i przez pewien krotki okres czasu nie moze fruwac, dopiero jak mu te skrzydelka obeschna. W tym  momencie czesto ptaki czesto wykorzystuja sytuacje jak sie im nadarzy i po motylu...

 Cale szczescie nie  jestesmy motylami i nie grozi nam ani to ze sie ktos na nas rzuci i zje ani nie grozi nam czolganie sie do konca zycia - ani nic podobnego, jesli wyjdziemy z kokonu zbyt wczesnie! 

Opowiadajmy sobie to co motywuje nas do wyjscia z kokonu, bo motywacja, zeby w nim pozostac dluzej jest  niebezpieczna (i zbyteczna, bo przytlaczajaca wiekszosc ludzi to robi bez mootywacji).

Ta opowiastka moze byc blednie zinterpretowana przez nasza podswiadomosc (choc swietnie rozumiem twoje intencje cytujac te opowiesc) , tak latwo jest sie nakarmic czyms negatywnym co nas powstrzymuje od dzialania.

Prawdziwym niebezpieczenstwem dla czlowieka jest to, ze wlasnie w tym kokonie tkwi i sie nie odwaza na to, zeby wyjsc poza swoja sfere komfortu. A obraz takiego czolgajacego sie do konca zycia motyla moze kogos calkowicie zalatwic wyolbrzymiajac w jego podswiadomosci obawy z tym zwiazane.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewelino &#8211; bardzo ciekawa ale tez szalenie smutna opowiastka. Nie moge sie teraz pozbyc obrazu tego biednego czolgajacego sie po ziemii motyla.  </p>
<p>Motyl tuz po wyjsciu z kokonu staje sie tez latwa ofiara &#8211; bo ma jeszcze mokre skrzydla i przez pewien krotki okres czasu nie moze fruwac, dopiero jak mu te skrzydelka obeschna. W tym  momencie czesto ptaki czesto wykorzystuja sytuacje jak sie im nadarzy i po motylu&#8230;</p>
<p> Cale szczescie nie  jestesmy motylami i nie grozi nam ani to ze sie ktos na nas rzuci i zje ani nie grozi nam czolganie sie do konca zycia &#8211; ani nic podobnego, jesli wyjdziemy z kokonu zbyt wczesnie! </p>
<p>Opowiadajmy sobie to co motywuje nas do wyjscia z kokonu, bo motywacja, zeby w nim pozostac dluzej jest  niebezpieczna (i zbyteczna, bo przytlaczajaca wiekszosc ludzi to robi bez mootywacji).</p>
<p>Ta opowiastka moze byc blednie zinterpretowana przez nasza podswiadomosc (choc swietnie rozumiem twoje intencje cytujac te opowiesc) , tak latwo jest sie nakarmic czyms negatywnym co nas powstrzymuje od dzialania.</p>
<p>Prawdziwym niebezpieczenstwem dla czlowieka jest to, ze wlasnie w tym kokonie tkwi i sie nie odwaza na to, zeby wyjsc poza swoja sfere komfortu. A obraz takiego czolgajacego sie do konca zycia motyla moze kogos calkowicie zalatwic wyolbrzymiajac w jego podswiadomosci obawy z tym zwiazane.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewelina Daniła</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/469/comment-page-1#comment-85321</link>
		<dc:creator>Ewelina Daniła</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 19:58:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/469#comment-85321</guid>
		<description>Moja ulubiona przypowieść o motylu:

&quot; Jednego dnia, mały motyl zaczął wykluwać się z kokonu; mężczyzna usiadł i przyglądał się jak motyl przeciska swoje ciało przez ten malutki otwór. I wtedy motyl jakby się zatrzymał.Tak jakby zaszedł tak daleko jak mógł i dalej już nie miał sił.Więc mężczyzna postanowił mu pomóc: wziął nożyczki i rozciął kokon.Motyl wyszedł dalej bez problemu.
Miał za to wątłe ciało i bardzo pomarszczone skrzydła.Mężczyzna kontynuował obserwacje,ponieważ spodziewał się, że w każdej chwili skrzydła motyle zaczną grubieć, powiększać się dzięki czemu motyl będzie mógł odlecieć i zacząć żyć.Tak się nie stało!
Motyl spędził resztę życia czołgając się po ziemi z mizernym ciałem i pomarszczonymi skrzydłami. Do końca życia nie był w stanie latać.Człowiek w całej swej życzliwości i dobroci nie wiedział, że walka motyla z kokonem była bodźcem dla jego skrzydeł i dzięki
temu motyl był w stanie latać, gdy tylko pokona opór kokonu.Czasem walka to jest to, czego nam w życiu potrzeba.Jeśli los pozwala nam iść przez życie bez jakichkolwiek problemów, to może to zrobić z nas słabeuszy. Nie bylibyśmy tak silni, jak moglibyśmy być.
Nie bylibyśmy w stanie latać.&quot; 

Pozdrawiam ciepło</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja ulubiona przypowieść o motylu:</p>
<p>&#8221; Jednego dnia, mały motyl zaczął wykluwać się z kokonu; mężczyzna usiadł i przyglądał się jak motyl przeciska swoje ciało przez ten malutki otwór. I wtedy motyl jakby się zatrzymał.Tak jakby zaszedł tak daleko jak mógł i dalej już nie miał sił.Więc mężczyzna postanowił mu pomóc: wziął nożyczki i rozciął kokon.Motyl wyszedł dalej bez problemu.<br />
Miał za to wątłe ciało i bardzo pomarszczone skrzydła.Mężczyzna kontynuował obserwacje,ponieważ spodziewał się, że w każdej chwili skrzydła motyle zaczną grubieć, powiększać się dzięki czemu motyl będzie mógł odlecieć i zacząć żyć.Tak się nie stało!<br />
Motyl spędził resztę życia czołgając się po ziemi z mizernym ciałem i pomarszczonymi skrzydłami. Do końca życia nie był w stanie latać.Człowiek w całej swej życzliwości i dobroci nie wiedział, że walka motyla z kokonem była bodźcem dla jego skrzydeł i dzięki<br />
temu motyl był w stanie latać, gdy tylko pokona opór kokonu.Czasem walka to jest to, czego nam w życiu potrzeba.Jeśli los pozwala nam iść przez życie bez jakichkolwiek problemów, to może to zrobić z nas słabeuszy. Nie bylibyśmy tak silni, jak moglibyśmy być.<br />
Nie bylibyśmy w stanie latać.&#8221; </p>
<p>Pozdrawiam ciepło</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Grazyna Dobromilska</title>
		<link>http://sukcestwojejfirmy.com/469/comment-page-1#comment-85107</link>
		<dc:creator>Grazyna Dobromilska</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 23:11:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sukcestwojejfirmy.com/469#comment-85107</guid>
		<description>Witaj Wando

Wspaniala opowiesc.

Tak wzruszajaca i tak podbudowujaca, ze wiem, ze warto bylo mi warto zaryzykowac ze wszystkim,
na co sie niedawno zdecydowalam, by stac sie motylem :- )

Mam troche ograniczen jeszcze i licze na twoja pomoc, pierwsza klientka kursu, jak pisalam do ciebie na blogu Sukces Twojej Firmy :- )

Pozwolilam sobie skopiowac swoj wpis z bloga kursu magia Wysokiej Samooceny, poniewaz twoj blog Sukces Twojej Firmy jest odrebnym &quot;bytem&quot;, ktory jest moim podstawowym przewodnikiem we wprowadzaniu zmian w moim zyciu biznesowym. Traktuje go integralnie z Klubem Przedsiebiorcy, oczywiscie. Bywam i tu i tu.

Gdyby nie ty i twoje nauki, twoje przewodnictwo, inspiracje, oceny i pomoc - do dzis podgladalabym zycie przez dziurke od klucza, a nie - zdecydowala sie na zycie pelnia zycia, przynaleznego moim wrodzonym predyspozycjom, ktore zostaly przez kilka manipulacji na moim &quot;żywym organizmie&quot; zabetonowane i schowane pod gleboka skorupa niemocy:- )

Pozdrawiam serdecznie, Grazyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Wando</p>
<p>Wspaniala opowiesc.</p>
<p>Tak wzruszajaca i tak podbudowujaca, ze wiem, ze warto bylo mi warto zaryzykowac ze wszystkim,<br />
na co sie niedawno zdecydowalam, by stac sie motylem :- )</p>
<p>Mam troche ograniczen jeszcze i licze na twoja pomoc, pierwsza klientka kursu, jak pisalam do ciebie na blogu Sukces Twojej Firmy :- )</p>
<p>Pozwolilam sobie skopiowac swoj wpis z bloga kursu magia Wysokiej Samooceny, poniewaz twoj blog Sukces Twojej Firmy jest odrebnym &#8220;bytem&#8221;, ktory jest moim podstawowym przewodnikiem we wprowadzaniu zmian w moim zyciu biznesowym. Traktuje go integralnie z Klubem Przedsiebiorcy, oczywiscie. Bywam i tu i tu.</p>
<p>Gdyby nie ty i twoje nauki, twoje przewodnictwo, inspiracje, oceny i pomoc &#8211; do dzis podgladalabym zycie przez dziurke od klucza, a nie &#8211; zdecydowala sie na zycie pelnia zycia, przynaleznego moim wrodzonym predyspozycjom, ktore zostaly przez kilka manipulacji na moim &#8220;żywym organizmie&#8221; zabetonowane i schowane pod gleboka skorupa niemocy:- )</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie, Grazyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

