HOME    KURSY    KALENDARZ    RADIO SUKCES   KLUB   ZAPYTAJ   WANDA
 
   
   

Archiwum: luty 2009

Weekendowo - “Lucky” jeszcze raz!

28 luty 2009, sobota

Niedawno podzielam sie z wami ta piosenka wraz z jej slowami i wspomnialam, ze oficjalny teledysk nie oddaje nawet w czesci uroku wykonawcow -Jason Mraz & Colbie Caillat - no i na szczescie ktos wrzucil na YouTube to nagranie na zywo. Rzadko zdarza sie tak zgrany duet jak ten - chwala Bogu za YouTube!

Nota Bene - Jason Mraz byl nominowany na nagrode Grammy za najlepsza piosenke roku, ale za inny, rowniez uroczy ale bardziej ambitny utwor -I’m Yours - ale mnie sie ta piosenka jakos uczepila i slucham jej czesciej!


Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Ile pieniedzy zaoszczedzisz delegujac

23 luty 2009, poniedziałek

Jedna z najwiekszych trudnosci dla wiekszosci przedsiebiorcow jest delegowanie, szczegolnie na poczatku. Bardzo latwo wpasc tutaj w bledne kolo pt.”nie stac mnie na to, zeby kogos zatrudnic” - niestety, malo kto sie zastananawia ile pieniedzy sie na delegowaniu oszczedza i ile sie traci nie delegujac.

Zeby to wyliczyc nie trzeba jakichs wielkich umiejetnosci - wystarczy podstawowa znajomosc matematyki i troche czasu. Ale to swietna inwestycja, bo zobaczysz ile naprawde jest wart twoj czas i ile warto zainwestowac zatrudniajac np. asystenta albo menedzera projektow.

Najpierw muisz wyliczyc swoja stawke godzinna.
Czy wiesz ile wart jest twoj czas?

Ile zarabiasz wtedy kiedy naprawde pracujesz nad tym nad czym powinienes pracowac? - Np. jesli architektem, ile zarabiasz kiedy projektujeszdom? Jesli jestes doradca - ile zarabiasz kiedy jestes ze swoim klientem i po prostu doradzasz…

Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

W czasie recesji nie mozesz sobie pozwolic na straty

18 luty 2009, środa

W trakcie recesji (jesli twoj biznes jej jeszcze nie odczuwa, z pewnoscia odczuje ja wkrotce) latwo jest wpasc w panike i akceptowac kazdego klienta, ktory zapuka w twoje drzwi. Nie daj sie poniesc emocjom!

Ustal zdrowe kryteria i nawiazuj relacje tylko z tymi, ktorzy sie w tych kryteriach mieszcza. Kiedy sie nad tym zastanowisz, na pewno bedziesz w stanie szybko rozpoznac tych ktorych warto zaakceptowac jako klientow i tych na ktorych lepiej machnac reka.

Zareczam cie, ze i ty na tym dobrze wyjdziesz i twoja firma.

Przytlaczajaca wiekszosc przedsiebiorcow stara sie obslugiwac kazdego klienta, ktorego moga miec. Niestety, jesli sie przyjrzec rezultatom, nie wychodzi to im na dobre. Dlaczego? Bo w takim ukladzie wiekszosc klientow przynosi im straty - statystycznie tylko 20% klientow przynosi im 80% zyskow co takze oznacza, ze 80% klientow przynosi im tylko 20% zyskow i duzo strat.

Twoim zadaniem jest odwrocic te liczby!

Oczywiscie wiekszosc przedsiebiorcow nie prowadzi kalkulacji i nawet nie zdaja sobie sprawy z tego ile kosztuje ich obsluga trudnego klienta.

Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Czy skutecznie wykorzystujesz e-mail? - czesc 5

14 luty 2009, sobota

Wysylanie grupowych emaili z wlasnego komputera moze sie wydawac idealnym sposobem komunikowania, ale na ogol tak nie jest. Wprawdzie zdarzaja sie wyjatki, na ogol to najlepszy sposob na spowodowanie, zeby ludzie na ktorych ci zalezy w ogole ignorowali twoje emaile w przyszlosci.

Przede wszystkim najwazniejsze do zapamietania: NIGDY nie wysylaj grupowych emaili bez zezwolenia chocby nie wiem jak wartosciowa wydawalaby ci sie wiadomosc, ktora chcesz sie podzielic.

Grupa emaili to lista. A zeby wyslac cokolwiek na jakakolwiek liste, chocby na liste znajomych, musisz miec najpierw zgode osob ktore na tej liscie umieszczasz. Jesli tego nie zrobisz - twoja wiadomosc bedzie spamem. (nawet jesli nikt ci tego z poczucia grzecznosci nie zarzuci)

Zakladam jednak, ze juz o tym wiesz i ze osoby ktore sa na twojej liscie wyrazily zgode na przysylanie im emaili. Jesli to jest niewielka lista, rzeczywiscie mozesz wysylac wiadomosci ze swojego komputera, bez potrzeby uzycia serwera obslugujacego takie listy.

Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Przynajmniej raz na miesiac naucz sie nowej piosenki

06 luty 2009, piątek

Jesli chcesz sie nauczyc angielskiego na blache, postaw sobie jako cel nauczyc sie przynajmniej raz na miesiac slow nowej piosenki - i spiewaj! To jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobow na nauke jezyka - i jaka przy tym frajda!

Od czasu do czasu bede wiec tutaj wam sugerowac inteligentne piosenki, ktore nie sa zbyt banalne ale jednoczesnie niezbyt trudne. Mysle, ze “Lucky” pasuje jak ulal. Mam nadzieje, ze wam sie tez spodoba, chociaz to oficjalne wideo nie jest nawet w czesci tak urocze co wystep Colby Caillet i Jason Mraz na zywo w duecie. Ale tak czy siak moim zdaniem piosenka jest urzekajaca…

Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Tak wyglada podjecie odpowiedzialnosci

04 luty 2009, środa

Czesto mowie o tym, jak wazna jest w sukcesie umiejetnosc podejmowania odpowiedzialnosci. To jedna z charakterystyk silnych liderow. Slabi ludzie zawsze zwalaja odpowiedzialnosc na innych - szczegolnie w obliczu bledow nie sa w stanie przyznac, ze popelnili pomylke. To inni sa zawsze winni - nie oni.

Wczoraj Barak Obama zaszokowal wiele osob przyznajac w wywiadzie otwarcie “popelnilem pomylke” - w odniesieniu do jego wyboru czlonkow gabinetu, ktorzy spotkali sie z oporami w senacie (i nie bez racji).

Podniosly sie oczywiscie glosy krzykaczow “jak to, juz po 10 dniach zrobil pomylke?” (ogolnie biorac od tych ktorzy nigdy sie do pomylek nie przyznaja). Dla mnie to jednak wyjatkowa oznaka lidera, ktory podejmuje odpowiedzialnosc za to, za co wiekszosc ludzi nigdy by sie w tej sytuacji odpowiedzialnosci nie podjelo.


Oczywiscie nikt nie lubi popelniac pomylek, ale zycie jest zyciem i kazdy z nas pomylki popelnia i popelniac je bedzie. Wez przyklad z Obamy w jaki sposob sie zachowac w obliczu problemu tak, zeby popelnienie omylki nie oslabilo twojej pozycji, ale ja nawet wzmocnila budujac zaufanie.

Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Rozwoj firmy - jak wychowanie dziecka czy psa?

03 luty 2009, wtorek

Chanel ma juz 11 tygodni - kurcze, nie wyobrazalam sobie ile to wymaga pracy, zeby porzadnie wychowac psa! Padam ze zmeczenia :) Teraz dopiero wyobrazam sobie ile pracy wymaga wychowanie dziecka!

To przypomina budowanie wlasnej firmy, bo budowanie firmy tez wymaga cierpliwosci i pasji, trzeba w to wlozyc duzo czasu i energii, i stale sie trzeba doksztalcac jak to sie robi…

Jednak budowanie firmy, ktora dziala, bardziej przypomina wychowanie dziecka niz wychowanie psa. Jak myslisz - dlaczego?

Czytaj reszte - jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »