STRONA GŁÓWNA | GRATISY | CZATY | ZAPYTAJ | SZKOLENIA | WANDA | POMOC  


Archiwum: Kwiecień 2008

Lojalnosc klienta – jak ja sobie zaskarbic?

29 kwietnia 2008, wtorek

Kim sa osoby, ktore od ciebie kupuja? Klientami czy tylko nabywcami? Wiekszosc ludzi sie nad tym nigdy nie zastanawia. Kupujacy to kupujacy a jak go zwal, tak go zwal – jakie to ma znaczenie?

A jednak to ma spore znaczenie.

Choc niestety nowoczesny jezyk polski niezbyt to odzwierciedla. W kazdym razie nie widze wyraznej roznicy w definicji podanej przez slownik jezyka polskiego w sieci. Mysle, ze kiedys byla lepsza definicja slowa „klient”, tylko sie chyba to w czasie komuny to wypaczylo.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Zeby przyciagac klientow koncentruj sie na tych ktorych chcesz przyciagac

24 kwietnia 2008, czwartek

Jednym z najwiekszych (i najbardziej zrozumialych) bledow stale popelnianych przez poczatkujacych przedsiebiorcow jest rozproszenie.

Tyle jest okazji do zarobienia! ‘
Tylu mozliwych klientow!

Latwo sie poczuc jak dzieciak, ktory z dycha w kieszeni wyladowal w sklepie z cukierkam. Tyle tego dobrego, trudno zadecydowac. Ale… po co decydowac? – Moze lepiej kupic wszystko! :-)

Niestety, wpada w te pulapke przewazajaca wiekszosc wlascicieli malych firm – chwytajac sie kazdej okazji oddalaja sie, zamiast zmierzac do celu z coraz wiekszym przyspieszeniem. Bo tak jak 10 zlotych nie pozwoli dzieciakowi kupic calego sklepu z cukierkami, jako wlascicel malej firmy nie jestes w stanie spenetrowac duzego rynku zbytu.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Mentalnosc wozka inwalidzkiego

23 kwietnia 2008, środa

Kiedys juz pisalam w mojej seriii Slynne Zmagania na temat mentalnosci wozka inwalidzkiego, ktora niestety sporo osob sie wykazuje – takze komentujac moje wpisy tutaj w blogu.

Jesli ktos mysli, ze W Mitchell to postac wyssana z palca zapraszam do obejrzenia tego video.

W Mitchell mial nie jedna ale kilka katastrof zyciowych, ktore pozostawily go ze sdeformowana twarza, w wozku inwalidzkim, nawet bez palcow. Metabolizm to pestka w porownaniu z tym co jego spotkalo. A jednak wlasnie on stale podkresla, ze nasze zycie jest takie jakie chcemy miec, bo to nie to co nam sie zdarza decyduje o naszym zyciu, ale co my robimy z tym, co zycie nam daje.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Twoje zycie jest takie jakie CHCESZ miec!

21 kwietnia 2008, poniedziałek

Nie pisalam przez kilka dni, bo ostatni tydzien mialam wyjatkowo zajety. Wzielam na siebie zbyt wiele projektow i teraz ledwo zipie z ich ukonczeniem…

Oczywiscie, sama jestem sobie winna, to wszystko jest spowodowane moim wlasnym wyborem. To moje wlasne decyzje spowodowaly ze w ostatnich dwoch tygodniach zasuwam jak maly samochodzik – to jeszcze jeden blad na ktorym sie ucze. Duzo wnioskow, duzo wiedzy bede miec do przekazania w wyniku tej lekcji zyciowej…

Wreszcie do mnie dotarlo, w duzej mierze pod wplywem ksiazki „The Power of Full Engagement” (Potega Pelnego Zaangazowania) jak wazna jest energia w naszym zyciu. Do tej pory kierowalam sie w podejmowaniu decyzji pytaniem „czy mam na to czas?” – teraz zadaje sobie pytanie „czy mam na to wystarczajaco duzo energii?”

Czas i energia – duuuuuza roznica. Co z tego, ze mamy trzy godziny wolne wieczorem, jesli nie mamy energii, zeby w tym czasie zrobic to co naprawde chcemy zrobic..

Na szczescie od nas zalezy ile tej energii mamy…

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Prowadzac wlasna firme musze byc dyspozycyjna

15 kwietnia 2008, wtorek

Od czasu do czasu dostaje email, ktory mnie prawdziwie bulwersuje. Tak bylo z emailem od Ireny, ktora zakonczyla takimi slowami…

Prowadzac wlasna firme musze byc dyspozycyjna prawie cala dobe. To nie jest biuro czy sklep, ktory mozna zamknac o okreslonej porze i zapomniec o pracy i ludziach. Nasza praca polega na pomaganiu ludziom w kwestii zdrowia, a to nie wybiera dnia ani godziny. Z tego powodu nie moge zapisac sie do Klubu Przedsiebiorcy, choc bardzo tego pragne.

Odpisalam Irenie osobiscie, ale publikuje to takze tutaj w blogu, bo wiem, ze tego typu podejscie gnebi wielu przedsiebiorcow. Nie chodzi tutaj zapisanie sie do klubu, ale o samo to poddanie sie w stylu „nie moge mimo tego, ze bardzo pragne” – ajajajajaj!

Ireno, jesli uwazasz, ze musisz byc dyspozycyjna przez prawie cala dobe, to jestes niewolnikiem swojego biznesu i swoich klientow. Niewolnikiem szefa, ktorym…

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Blogowanie – idealne narzedzie marketingowe

14 kwietnia 2008, poniedziałek

Jesli prowadzisz biznes w internecie i zalezy ci na tym by wykorzystac swoj atut jako wlasciciel malej firmy, twoim glownym zadaniem jest wystartowanie z blogiem.

A jesli juz blog masz, to twoim glownym zadaniem jest utrzymywanie tego blogu tak, by byl on czytany z zainteresowaniem przez twoich najbardziej pozadanych klientow i potencjalnych klientow.

W tym nagraniu podaje ABC blogowania…

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Warto sie uczyc inwestowania w nieruchomosci…

12 kwietnia 2008, sobota

Ogromna frajde sprawia mi kiedy widze wlasnych czytelnikow odnoszacych wielkie sukcesy. Jeszcze nie tak dawno wlasciciele „Zlotych Mysli” Mateusz Chlodnicki i Marcin Kadziolka uczestniczyli w moich czatach – dzisiaj udzielaja wywiadow jako uznani ludzie sukcesu…

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Potęga pełnego zaangażowania

10 kwietnia 2008, czwartek

Wlasnie czytam „The Power of Full Engagement” i z radoscia odkrylam, ze ta ksiazka sie ukazala takze w Polsce – pod tytulem „Potęga Pełnego Zaangażowania” (autorzy: Jim Loehr i Tony Schwartz)

Ogromnie polecamja tym z was, ktorzy sa serio zainteresowani zwiekszeniem wlasnej produktywnoscia i maksymalnym wykorzystaniem czasu – mam nadzieje wielu z was sie zalicza do tej kategorii.

To nie jest tylko ksiazeczka do poczytania, ale raczej program treningowy. Podstawa do maksymalnego wykorzystania naszych mozliwosci jest zdac sobie sprawe z tego, ze nasze zycie tonie jeden wielki maraton ale raczej seria sprintow. Zeby byc w swietnej formie po jednym sprincie musimy odpoczac i zregenerowac sily, zanim zabierzemi sie za kolejny.

Oczywiscie malo kto tak robi.
Dlatego wiekszosc ludzi jest zaganiana i stale ledwo dyszy….

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »