Archiwum: Marzec 2008
31 marca 2008, poniedziałek
Powoli dobiega konca pierwsza tura mojego szkolenia “Zarabiaj Na Wiedzy” i juz wkrotce udostepnie ten program ponownie., w nowej formie. Wiem, ze zainteresowanie tym programem rosnie – poprzednio wiele osob zawiodlo sie ze nie zdazyli sie zapisac na czas, wiec jesli ten program cie interesuje koniecznie zapisz sie na liste – tutaj na tej stronie
A w miedzyczasie przygotowalam dla ciebie wideo, ktore uzmyslowi ci od czego trzeba zaczac zarabianie na wiedzy (jesli chcesz NAPRAWDE duzo zarabiac)
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
30 marca 2008, niedziela
Wczoraj znow bylam na koncercie mojej ulubionej grupy “The Moody Blues” – poniewaz jeden z czllonkow zespolu mieszka w Sarasocie, wystepuja tutaj przy okazji kazdego turnee – wlasnie tutaj zreszta zaczynaja swoje wystepy.
Sa w fantastycznej formie – po 40 latach w dalszym ciagu brzmia jak kiedys. Jak oni to robia? Justin Hayward ma tak samo przejmujacy silny glos jak na plytach. “Nights in White Satin” w koncercie na zywo to po prostu magiczne przezycie..
Co ma Moody Blues do biznesu?
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
29 marca 2008, sobota
Relacja Grazyny Dobromilskiej
z dzialalnosci Klubu Przedsiebiorcy
W listopadzie Wanda zaproponowala nam w Klubie nowa metode wspolpracy – powolywanie sposrod nas 4-5-osobowych zespolow Master Mind, czyli Super Umysl do rozwiazywania problemow.
W specjalnym formularzu zgloszeniowym napisalismy jak dlugo jestesmy w Klubie Przedsiebiorcy, ile mamy za soba sesji glownego szkolenia klubowego, co jest nasza glowna sila, jaka wnosimy do Master Mind, i co jest nasza glowna slaboscia. Na tej podstawie ustalila sklad naszej grupy po mistrzowsku.
Pasujemy do siebie jak “cwiartki jablka” ( nie pisze “polowki”, bo jest nas 4 osoby :-) Od razu w naszym Master Mind 3 (trzeci z kolei zespol) zauwazylismy, ze jego efekty skutecznosci sa zachwycajace…
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
28 marca 2008, piątek
Prezydenta Wilsona spytano kiedys:
- Jak dlugo sie pan przygotowuje do 10-minutowego wystapienia?
- Dwa tygodnie.
- A do polgodzinnego wystapienia?
- Tydzien.
- A ile czasu musi pam poswiecic, zeby sie przygotowac do dwugodzinnego wystapienia?
- To moge w kazdej chwili!
Oczywiscie do 30-sekundowego wystapienia warto sie tez przygotowac bardzo gruntownie – kliknij tutaj po szczegoly >>>
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
26 marca 2008, środa
Mnoza sie pytania na temat zatrudniania – jak przyciagnac i utrzymac dobrych pracownikow. Duzo mitow w tym temacie, duzo blednych zalozen. I oczywiscie duzo problemow.
Wiekszosc ludzi szukajac pracownikow ciagnie kota za ogon. Wprawdzie wiedza jakie dany pracownik powinien miec wyksztalcenie i umiejetnosci – nie zastanawiaja sie jednak w ogole nad tym jakiegoo CZLOWIEKA pragna do siebie przyciagnac.
W zwiazku z tym zatrudniaja przecietnych ludzi. Plusem jest ze przecietnym nie trzeba wiele placic. No i w ogole przecietni malo wymagaja. Niestety przecietnie nie wyrozniaja sie wyobraznia i nie podejmuja sie odpowiedzialnosci. I to wlasnie jest zrodlem problemow z zatrudnianiem.
Kiedy pozniej wlasciciel firmy ma z pracownikami problemy, przymyka na to oko, bo szczerze mowiac nie oczekuje wiele. jakos wie, ze nie moga spodziewac sie wielkiego poswiecenia od ludzi bez wielkiej pasji…
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
25 marca 2008, wtorek
Ogromnie wam polecam te ksiazeczke autobiograficzna Richarda Bransona. Faceta, ktory od 40 lat lat buduje firme za firme ,stale buntujac sie przeciw sztywnym normom, stale rozszerzajac swoja wizje i stale demonstrujac swiatu, jak wiele jest mozliwe kiedy popchniemy poprzeczke w gore.
Napisalam “ksiazeczke”, bo to niewielka objetosciowo pozycja, ktora przeczytac mozna w czasie jednego posiedzenia. Bardzo dobrze sie to czyta – jak artykul w popularnym tygodniku.
Jestem od dawna wielkim fanem Sir Bransona, ktory jak powszechnie wiadomo jest wlascicielem wielu nowatorskich firm pod szyldem “Virgin”. To czlowiek z wielka wizja. Czytalam juz przedtem kilka innych ksiazek na jego temat, lacznie z jego znana autobiografia “Losing My Virginity” (Utrata Mojego Dziewictwa), wiec kiedy znalazlam to malenstwo w ksiegarni, od razu po to siegnelam jak na fana przystalo. A jak juz otworzylam to nie moglam sie oderwac…
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
22 marca 2008, sobota
Tradycyjnie przygotowalam dla was specjalne wielkanocne wideo.
Wprawdzie nie wystepuje tym razem osobiscie, ale mysle, ze sie wam spodoba obsada ;)
Obejrzyj tutaj …
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
21 marca 2008, piątek
Wando, twoja strona na temat Klubu Przedsiebiorcy jest bardzo dluga. Moim zdaniem za dluga i mimo tego ze zaczalem czytac nie dobrnalem do konca. Skad sie wzial ten trend pisania dlugich stron i czy ludzie to w ogole czytaja?
Dobre pytanie. Nie jestes sam. Ta ilosc informacji i dluga strona wzbudza sprzeciw wielu odwiedzajacych – tylko niewielki procent tych ktorzy wchodza na strone o klubie czytaja to co tam jest do konca. Wlasciwie nalezysz do wiekszosci.
A wiec po co ta strona i kto to czyta?
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
20 marca 2008, czwartek
Jednym z glownych zadan, ktore stoja przed toba jako wlascicielem firmy jest przyciaganie klientow. Sukces twojej firmy zalezy w ogromnym stopniu od twojej umiejetnosci dotarcia do jak najwiekszej grupy osob, ktore najprawdopodobniej sa zainteresowane tym co masz i ktorych stac na to, zeby za to zaplacic.
Ale uwaga – po im mniejszy fragment rynku zbytu siegasz jako wlasciciel malej firmy, tym wiecej klientow do siebie przyciagniesz i tym wieksze pieniadze zarobisz. To brzmi jak paradox, ale po im wiekszy rynek starasz sie siegnac, tym mniej zarobisz.
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
17 marca 2008, poniedziałek
Ludzie czesto myla umiejetnosc zarabiania pieniedzy z umiejetnoscia ich gromadzenia. Pozornie jedno z drugiego wynika, ale to dwie rozne rzeczy. To dlatego ludzie o calkiem przecietnych dochodach staja sie milionerami, podczas kiedy wielu tych ktorzy maja wielkie dochody bankrutuja.
Jak wiadomo dochody to pieniadze (na ogol, ale niekoniecznie), ktore wplywaja na twoje konto albo do twojej kieszeni. Bogactwo, to nie twoje wplywy, ale pieniadze i inny majatek, ktory jestes w stanie zgromadzic i miec do swojej dyspozycji.
Wezmy jako przyklad wiewiorke, ktora jak wiadomo lubi gromadzic. Jej dochod roczny to ilosc nasion i orzeszkow, ktore jest w stanie uzbierac w ciagu jednego roku. A jej majatek to ilosc nasion i orzeszkow, ktore JUZ zgromadzila w dziupli, albo zakopala gdzies gdzie moze je odnalezc. Nasza wiewiorka ma jednak problem….
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
|