Archiwum: Październik 2007
31 października 2007, środa
Kazdy kto sprzedaje w internecie dluzej niz piec minut zczyna zadawac sobie takie pytania:
- Jak sprawdzic skutecznosc mojej witryny internetowej?
- Skad moge wiedziec co dziala a co nie dziala?
- Jesli cos usprawnie na mojej witrynie, skad bede wiedziec ze to wlasnie To przynosi lepsze efekty?
Profesjonalisci wiedza, ze aby uzyskiwac w sieci coraz to lepsze wyniki trzeba stale ulepszac swoje teksty i stale je poddawac badaniom. Ale jak te badania robic? Jak mozna testowac naglowki i oferty?
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
31 października 2007, środa
Moze byc wiele odpowiedzi na to pytanie – ale ostatnio zdalam sobie sprawe z tego, ze jest jedna przez wszystkich guru sukcesu zapomniana cecha, moze nie zapomniana, ale niewiele sie o tym mowi. I wlasnie ta cecha ma DECYDUJACE znaczenie.
To czy odniesiesz sukces czy sie bedziesz z sukcesem rozmijac jest uzaleznione wlasnie od tego….
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
29 października 2007, poniedziałek
Jak juz pisalam wiele razy, kluczem do sukcesu twojej firmy jest znajomosc klienta. Pamietaj, ze tzw. szeroki zasieg nic ci nie da jesli ludzie w tym zasiegu nie sa przekonani do tego, ze potrzebne jest im to co sprzedajesz, jesli nie moga sobie pozwolic na to by to cos kupic i jesli nie maja do ciebie na tyle zaufania by chcieli to kupic od ciebie wlasnie – nie od twojej konkurencji.
Jesli nie wiesz dokladnie kto jest w tym szerokim zasiegu i jesli nie mozesz sie z tym *zasiegiem* wystarczajaco czesto i konsekwentnie komunikowac, watpliwe czy ci uda zbudowac to zaufanie.
Ahaaaaaaa…. slowo kluczowe.
Wlasnie ZAUFANIE.
Szeroki zasieg to kosztowna propozycja. Dla malej firmy nie jest praktycznie mozliwe by wlozyc wystarczajaco wiele wysilku (i pieniedzy) by sie chocby zorientowac w tym jak podejsc do „ogolu”. A jeszcze trudniej jest ten wielki ogol przekonac do swoich wyrobow czy uslug.
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
25 października 2007, czwartek
Ciagle dostaje emaile od czytelnikow, ktorzy uzywaja swojego wieku jako wymowki. A to trudno im sie uczyc bo sa „w podeszlym wieku”, a to nie wiedza jak poslugiwac sie komputerem bo sa „JUZ po piecdziesiatce” – czasami nawet pisza „jestem osoba w starszym wieku, mam 57 lat”.
Nie wszyscy wiedza, ze ja sama mam 58 lat – i to z kawalkiem. Nie nazwalabym siebie w starszym albo w podeszlym wieku. Wiek sprawil, ze mam o wiele wiecej doswiadczenia niz inni. Ale jesli chodzi o to jak sie czuje, to czuje sie szczeniakiem w porownaniu z niektorymi znajomymi.
Na przyklad Ed, moj mechanik, skonczyl 74 lata i nie tylko co roku konczy nasz maraton w Sarasocie jako jeden z pierwszych (10 mil w 2 godziny i 10 minut w tym roku), ale w tym swoim „podeszlym wieku” ma wielkie plany na przyszlosc. Wlasnie konczy budowac swoj jacht pelnomorski i wyrusza w podroz dookola swiata.
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
24 października 2007, środa
Zacząłem prowadzić wraz z przyjaciółką firme szkoleniową 3 miesiące temu. Mamy za sobą 1 grupę zadowolonych klientów (4) i drugą grupę w trakcie. Największym problemem dla mnie w tej chwili jest to, że chciałbym zainwestować w mailing, ale mam do dyspozycji dość ograniczoną kwotę 400-500 zł. Sam znam jedynie podstawowe strategie perswazji, a wszędzie trzeba słono zabulić za szkolenia z perswazji. Myślałem, zeby wynająć profesjonalistę, ale wtedy nie starczy mi kasy na mailing
Gratuluje ci zadowolonych klientow – to swietny poczatek!
Kiedy masz ograniczone srodki, musisz sam sie nauczyc pisac oferty – bez tej wiedzy twoje ciezko zarobione pieniadze zainwestowane w mailing sa doslowne wyrzucane w bloto. Lepiej wiec nie inwestuj w wiekszy mailing do nieznajomych dopoki nie bedziesz wiedzial jak to zrobic,
Na szczescie mam dla ciebie dobra wiadomosc – mozesz skorzystac z mojego narzedzia, ktore poprowadzi cie krok po kroku, doslownie mysl po mysli, akapit po akapicie, przez caly proces pisania skutecznego listu z oferta – od naglowka po podpis i post scriptum, bedziesz wiedziec dokladnie co napisac i jak.
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
21 października 2007, niedziela
Jedna z czytelniczek napisala do mnie ostatnio:
„Przymierzamy sie z kolezanka do stworzenia spolki. Zastanawialysmy sie juz nad wieloma aspektami naszej ewentualnej wspólpracy i teoretycznie wszystko ok. Ale nie jestem pewna, czy naprawde warto podejmowac taka wspólprace. Co twoim zdaniem powinno byc omówione przed podjeciem spolki?”
Czesto lubie cytowac opinie, ze na ogol spolki w biznesie maja jedna rzecz wspolna – przynajmniej jednego partnera ktory sie czuje wykorzystywany. Niestety, tak jest w praktyce.
Nie dlatego, ze ludzie CHCA kogos wykorzystywac, choc to niestety sie takze zdarza. Bardziej dlatego ze stwarzajac spolki partnerzy rzadko kiedy przyjmuja z gory konkretne zasady gry. Po prostu nie przygotowuja sie na wszelkie mozliwe do przewidzenia sytuacje i pozostawia zbyt wiele do osobistej interpretacji. Nic dziwnego, ze spolki sie rozssypuja, bo to przepis na fiasko.
Bo wszyscy, chocby nie wiem jak jestesmy do siebie podobni, mamy jednak rozne oczekiwania i rozne systemy ocen. Rozne rzeczy sa dla nas w zyciu najwazniejsze … Inaczej interpretujemy te same sytuacje, w ktorych sie znajdujemy niz ktos inny w identycznej sytuacji. Mamy rozne zrozumienie dla tych samych pojec…
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
19 października 2007, piątek
Z mojej skrzynki pocztowej:
dzien dobry pani wando, nie mam nigdy mozliwosci zeby skorzystac z czatow. czy moglaby mi pani doradzic jak wybrac moj docelowy rynek? tak zebym robil to w czym jestem najlepszy i jak w ogole zaczac jak nie mam pieniedzy? i jak przejsc z tego co robie obecnie w cos innego, czy tez jestem skazany na to co robie? czy to w ogole jest mozliwe? pisala pani ze w polsce jest mala jeszcze konkurencja ale czy nie jest tak ze w stanach ludzie pomoga a u nas raczej zadusza? no i co to sa za branze pani zdaniem rozwojowe w ktore mozna wejsc?
Sporo dostaje podobnych listow, ja te kategorie listow nazywam „manna z nieba”, bo autorzy licza na cud.
Nie o sama dzialalnosc gospodarcza chodzi – tutaj mozna, a nawet powinno sie miec wielkie cele i wielkie oczekiwania. Ale spodziewac sie, ze ja moge doradzic w jednej odpowiedzi jak wybrac docelowy rynek, jak jak zaczac bez pieniedzy i wszystko to jeszcze na dodatek bez wiary we wlasne sily to liczenie na manne z nieba.
W biznesie manna z nieba nie spada. Zeby w biznesie sie udalo trzeba przede wszystkim naprawde chciec – tak bardzo chciec, ze nie musimy pytac o pozwolenie i o to czy mozliwe. Trzeba wiedziec ze dla chcacego nie ma nic trudnego. jesli tego jeszcze nie wiesz, do biznesu sie nie nadajesz.
I trzeba sie solidnie przygotowac do dzialalnosci gospodarczej. Z palca nawet Krol Salomon nie potrafil wystrzelic. Wprawdzie nie trzeba miec fortuny, ale nie oszukujmy sie – trzeba miec pieniadze.
Warto takze przypomniec jak skutecznie zwracac do kogos o pomoc – tak zeby adresat nie tylko z zainteresowaniem to przeczytal, ale takze zeby mogl odpowiedziec.
1. Badz konkretny. Jesli prosisz o porade, opisz krotko ale jak najbardziej precyzyjnie swoj problem.
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
18 października 2007, czwartek
Z listow, ktore stale dostaje od czytelnikow wynika ze nie wszyscy wiedza o tym, ze…
- Mozna sie zapisac do Klubu Przedsiebiorcy bez karty kredytowej. Od niedawna mozna juz placic zwyklym przelewem!
- Juz nie musisz czekac na specjalne zapisy do klubu – teraz zapisy do klubu trwaja non-stop.
- Mozesz nalezec do Klubu GRATIS! Wystarczy ze trzy osoby zapisza sie do klubu z twojego polecenia, zeby miec dostep do stron klubowych za darmo.
Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »
|