HOME     KLUB PRZEDSIEBIORCY     ZARABIAJ NA WIEDZY     CENTRUM POMOCY    WANDA
 
   
   


Archiwum: Lipiec 2007

Zeby inni byli wobec ciebie uczciwi …

20 lipca 2007, piątek

Niektore pytania, ktore dostaje od czytelnikow sa ogromnie frapujace, albo rozbrajaja swoja szczeroscia. na przyklad to:

Jak pisac w biznesplanie nieprawde, zeby nie zostalo to zauwazone?

Przysiegam, czasami przecieram oczy, zeby miec pewnosc, ze dobrze rozumiem co czytam. Wiem, wiem – wielu ludzi oszukuje, temu sie juz nie dziwie, ale myslalam, ze mam na tyle dobra marke wyrobiona, ze czytelnicy juz wiedza, ze ja im w oszustwach nie pomoge…

A wiec prosta odpowiedz na poczatek: pisanie nieprawdy to oszustwo. Zeby nieprawda nie zostala zauwazona, najlepiej w planie umiescic tylko to, co jest prawda.

Teraz troche bardziej skomplikowana odpowiedz:

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Kogo powinnam zaprosic na rozmowe?

19 lipca 2007, czwartek

Przygotowuje serie wywiadow z polskimi ludzmi sukcesu, ktorzy moga byc inspiracja dla przedsiebiorcow.

Niestety mieszkajac w USA nie jestem w stanie trzymac reki na pulsie w Polsce – przynajmniej nie w takim stopniu jak bym chciala. Mam wiec nadzieje, ze pomozecie mi stworzyc liste osob, ktore warto zaprosic na rozmowe.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Jak zapewnic sobie plynnosc finansowa

18 lipca 2007, środa

Jak prawidlowo zaplanowac sobie rozwój firmy, której glówna dzialalnosc to sprzedaz uslug finansowych / produktów inwestycyjnych-funduszy, produktow bankowych. Gdzie sama szukasz klienta i tak naprawde nigdy nie wiesz ile osób, do których dotrzesz to sa te wlasciwe. Kiedy nie dziala dobrze system polecen i pracujesz na zimnych kontaktach. Kiedy niejednokrotnie, aby klient byl “twój” musisz poswiecic mu kilka miesiecy i dopiero wtedy przychodzi zarobek. Jak stworzyc plan aby zapewnial plynnosc pieniadza w mojej kieszeni.

Nie wiesz na pewno do ktorych dotrzesz? Tylko wtedy kiedy nie zwracasz uwagi na wazne wskazniki. Zapewniam cie, ze da sie przewidziec ile osob z tych do ktorych dotrzesz to osoby wlasciwe, jesli to dokladnie przeanalizujesz. I jesli zaplanujesz dobrze swoj marketing

W jakis sposob? Na przyklad, wyliczasz to na podstawie swoich dotychczasowych danych. Powiedzmy, ze w tym roku, do tej pory dotarlas do 150 potencjalnych klientow i sposrod nich 30 okazalo sie osobami wlasciwymi. To wskaznik 20%. Mozesz na tej podstawie przewidziec, poslugujac sie prosta arytmetyka, wyliczyc, ze aby dotrzec do 120 wlasciwych klientow, musisz wejsc w kontakt z 600 podobnymi osobami. Albo po analizie tych danych mozesz …

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Chce ci dac w prezencie moja ksiazke!

17 lipca 2007, wtorek

Czy chcesz dostac w prezencie moja ksiazke “Make Your Business Thrive” – z osobista dedykacja?

To proste. Zapisz sie jak najszybciej do Klubu Przedsiebiorcy – dla pierwszych 50 osob zarezerwowalam ten specjalny bonus. Jesli bedziesz wiec jedna z tych pierwszych 50 osob, ktore sie zapisza, wysle Ci te ksiazke gratis!

(chodzi tutaj o moja drukowana ksiazke – nie e-booka)

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Kiedy zaczynalam kariere w USA….

17 lipca 2007, wtorek

Kiedy lata temu zaczynalam w USA swoja kariere jako wlascicielka malej firmy – najpierw z restauracja, pozniej prowadzac biuro handlu nieruchomosciami – mialam marzenia i cele podobne do twoich.

I tak jak ty myslalam, ze jesli tylko bede starac sie wydajnie i uczciwie pracowac sluchajac dobrych rad i wlasnej intuicji, jakos wszystko sie niewatpliwie ulozy i osiagne sukces. W koncu znalazlam sie w kraju o nieograniczonych mozliwosciach (jesli mieszkasz w Polsce, teraz ty jestes w tej chwili w kraju o nieograniczonych mozliwosciach – kazdy kto pamieta czasy komuny sie z tym zgodzi).

Wtedy, na poczatku mojego pobytu w Stanach nie wiedzialam jeszcze ile bolesnych niespodzianek mam przed soba. Okazalo sie, ze nie wystarczy, zeby bywalcy restauracji uwielbiali nasze dania i zeby redaktorzy gazet rozplywali sie w pochwalach, zeby osiagnac trwaly sukces jako restauracja. Niestety, nasz biznes nie przynosil wystarczajaco duzych dochodow i po trzech latach trzeba bylo zamknac drzwi….

Ciezka praca, uczciwosc, i rady zyczliwych przyjaciol, nawet tych ktorzy sami odnosili duze sukcesy w biznesie, niewiele pomogly. To byl zbyt krotki lewarek, zeby sie uporac z ciezarem prowadzenia wlasnej firmy….

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Ile zainwestowac w reklame?

15 lipca 2007, niedziela

Jestem laureatka konkursu na najlepszy biznesplan. Mam 20 lat i od pazdziernika otwieram swoja pierwsza firme. Bedzie to dzialalnosc uslugowa kompleksowosc uslug dla domu sprzatanie, opiekunki do dzieci. Chcialabym zadac jedno bardzo wazne pytanie, ktore mnie nurtuje a osoby ktore pytalam nie umieja precyzyjnie odpowiedziec.
Czy na poczatek musze zainwestowac w reklame?
Czy ma to byc jakas ostra reklama czy wchodzic powoli?
Czy duzo w nia srodkow zainwestowac?

Przede wszystkim ogromnie ci gratuluje startowania z wlasna i firma w tak mlodym wieku. I jeszcze bardziej ci gratuluje przygotowania biznesplanu. Zaliczasz sie do nielicznych, ktorzy wystarczajaco serio traktuja rozwoj swojej firmy – a to juz bardzo duzo!

Musze przyznac, ze twoj email mnie troche zaniepokoil. No bo jesli plan jest w miare sensowny, to wlasnie powinien zalozyc takie podstawowe rzeczy jak sposob zdobywania klientow i wydatki zwiazane z marketingiem. To podstawa dzialalnosci!

Od czegos trzeba jednak zaczac – spiesze wiec z moimi w miare precyzyjnymi odpowiedziami na twoje pytania:

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Czy warto sie ode mnie uczyc?

14 lipca 2007, sobota

Na najblizsze cztery dni zatrzymalam sie w tym przepieknym Marriocie w Delray Beach tuz nad oceanem. Mimo tego, ze sama mieszkam nad woda, niedaleko pieknej plazy, plaza atlantycka to dla mnie wielka trakcja, to jednak cos innego niz nasze plaze na Zatoce Meksykanskiej. Szum fal jest tu bardziej intensywny. I same fale sa inne. Jest tutaj nawet bardziej slono…

Ale wiekszosc czasu spedze wewnatrz hotelu, bo przyjechalam tutaj na konferencje – (cena tym razem $2.497 – plus hotel i rozne wydatki oczywiscie). Choc wiekszosc tego co jest tutaj prezentowane to rzeczy mi juz doskonale znane, zawsze na takich konferencjach dowiaduje sie czegos nowego. Czasem jest to jakis drobiazg, ktory jest jednak z reguly wart o wiele wiecej niz cena ktora place za udzial. czasami to jest cos wiecej – co powoduje cos w rodzaju przewrotu w mojej dzialalnosci a jako rezultat takze i w dzialalnosci moich klientow.

Jedna z najwiekszych atrakcji na takich konferencjach jest kontakt z ludzmi – nawiazywanie nowych przyjazni i odswiezanie starych znajomosci. Teraz w Delray mam znow okazje spotkac sie z moim guru Jayem Abrahamem …

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Zapisy do Klubu Przedsiebiorcow

13 lipca 2007, piątek

Od kilku tygodni tygodni jestem zasypywana pytaniami kiedy wreszcie zaczna sie nowe zapisy do Klubu Przedsiebiorcy – no bo najpierw mialy byc zapisy pod koniec maja, potem w czerwcu… a tu juz lipiec… Wybaczcie to czekanie.

Mam dobra wiadomosc. Juz w przyszly wtorek, 17 lipca o godz. 15:00 czasu warszawskiego znow otwieram wejscie do klubu dla nowych czlonkow. Zanotuj sobie te date w kalendarzu, zeby nie przegpic, bo bedzie sie mozna zapisac do klubu tylko przez piec dni – do 22 lipca.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Przedstawiam wam moje nowe maluchy

13 lipca 2007, piątek

Jak juz pisalam stracilam ostatnio, po 17 latach, swojego ukochanego kotka Misia – spodziewalismy sie jego smierci, bo od dwoch lat mial raka. ale bylo to oczywiscie i tak ogromnie bolesne. Natomiast calkowitym szokiem bylo, ze po dwoch tygodniach okazalo sie, ze nasz drugi kotek, o wiele mlodszy Domino, byl tez bardzo chory tylko przez dlugi czas nie mial zadnych objawow. Byl w beznadziejnej sytuacji i takze trzeba bylo go uspic. To byl szok – w czerwcu stracilismy wiec oba kotki!

Ale zycie idzie naprzod. Trzy dni temu zaadoptowalismy nowe “dzieci” – dwa 9-tygodniowe kociaki, ktore wam ponizej przedstawiam. Mam nadzieje, ze beda z nami przez dlugie lata:





To jest Chip, moj nowy asystant – zdecydowanie zarzadza moim biurem, szczegolnie podoba mu sie komputer. Od czasu do czasu pozwalam mu sie wypowiadac na wtorkowych czatach… … a to mlodszy brat Chipa – Dale. Dale nie jest tak ambitny jak Chip i moje biuro go specjalnie nie bawi, na razie o wiele bardziej interesujace sa dla niego buty, a zwlaszcza sznurowki…

Kliknij w obrazek, jesli chcesz zobaczyc wiecej szczegolow.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Jak duzo chcesz dla siebie?

12 lipca 2007, czwartek

Przyznaje sie bez bicia. Mam raczej drogie gusty i nawyki. Gdyby jakis facet chcialby mnie zaprosic na randke, nie byloby tanio (na szczescie nikomu to nie grozi :-) Jesli jem poza domem, a lubie, to w dobrej restauracji. Jesli teatr albo koncert, to chce miec po prostu najlepsze miejsca. Chce miec tez co tydzien swiezy bukiet kwiatow w domu (chcialabym codziennie, ale sie ograniczam). Dbam o siebie – masaz co tydzien u mnie w domu to rutyna, regularne sesje z trenerem. Co miesiac chodze do kosmetyczki i pedikurzystki. Jesli chodzi o wlosy, to czeste wizyty u dobrej fryzjerki – mowy nie ma o odrostach.

Nie lubie ogladac telewizji na malym ekranie a wiec mam wielki ekran. I duze plaskie ekrany przy komputerach. Nosze wysokiej jakosci ciuchy – z miekkich materialow, dobrze wykonczone. I po prostu kocham drogie buty.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »