HOME     SZKOLENIA     FACEBOOK     ZAPYTAJ WANDE     CENTRUM POMOCY  
 
   
   


Archiwum: Czerwiec 2007

Odmowa to normalka

19 czerwca 2007, wtorek

W biznesie spotkanie sie z odmowa to normalka. Trzeba z gory zalozyc, ze przewazajaca wiekszosc ludzi nie potrzebuje tego co sprzedajemy – mimo tego, ze nam sie wydaje ze powinni. Ogromnie wazne jest wiec byc przygotowanym z gory na odmowe, przyjmowac odmowe z gracja i nie popelniac gaf kiedy sie z odmowa stykamy.

A jest tych gaf sporo. Kiedy je popelniamy, psuje to nawiazany kontakt z potencjalnym klientem, ktory wprawdzie teraz nie kupil, moze jednak zmienic zdanie i kupic lada chwila, albo w przyszlosci kiedy bedziemy oferowac cos innego. No i moze tez zarekomendowac swoim znajomym, zeby kupili od nas – ludzie, ktorzy decyduja sie od nas nie kupic, czuja sie jednak czesto wobec nas zobowiazani. Szczegolnie kiedy spotkali sie z pomoca i zrozumieniem z naszej strony.

Najgorsza gafa to powiedziec cos w rodzaju:
- Popelnia Pan/Pani pomylke decydujac sie na produkt konkurencji…

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Okazja puka do drzwi…

17 czerwca 2007, niedziela


Tony, moj maz, zadzwonil do mnie ze sklepu spozywczego – w naszym domu to on robi zakupy zywnosciowe, taka jestem szczesciara. Zadzownil na komorke, zeby sie spytac ktore platki sniadaniowe wole: Special K z truskawkami, z borowkami, czy moze wole po prostu te z “pelnym wloknem”.

Szczerze mowiac wszystko mi jedno i wolalabym, zeby on sam podjal decyzje, ktore platki kupic, ale Tony lubi dzwonic i sie przypominac bardzo czesto, czesto mi przerywa w pisaniu, ale tego typu rozmowy nawet jak mi przerywaja tok myslenia, to mala cena za to, ze nie musze sama robic zakupow – warto :-)

- Nie wiem, ktory, wybierz sam – naprawde wszystko mi jedno. – odpowiedzialam na jego pytanie.
- Te z borowkami maja w srodku darmowy dlugopis – powiedzial Tony.
- Darmowy dlugopis? Myslisz, ze nam jest potrzebny jeszcze jeden darmowy dlugopis?

Oczywiscie czytajac te slowa nie zdajesz sobie sprawy z tego jak sie przedstawia sprawa dlugopisow w naszym domu i jak bardzo jest nam niepotrzebny jeszcze jeden darmowy, szczegolnie taki raczej byle jaki dlugopis znajdujacy sie w pudelku z platkami…

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Do wszystkiego sie mozna przygotowac

16 czerwca 2007, sobota

Wczoraj w specjalnym raju dla kotow pojawil sie moj ukochany Misiu. Ogromnie mi smutno, ale to takze wielka ulga, bo biedaczek cierpial ostatnio tak bardzo, ze postanowilismy go wreszcie uspic.

Mial siedemnascie lat i pobil swego rodzaju rekord. Jakis czas temu mial operacje, usunieto mu nowotwor i mialo to przedluzyc jego zycie o trzy miesiace – tymczasem pozyl jeszcze prawie trzy lata.

Kiedys musielismy juz uspic Tigera, wiec wiedzialam jak to wszystko bedzie wygladac. Pelna nerwowa. Wielki pospiech, jazda samochodem, klinika dla zwierzat, poczekalnia z innymi pupilami mialczacymi, warczacymi . I w tym wszystkim Tiger – trzasl sie, przerazony z pewnoscia mimo tego ze staralam sie go jakos uspokajac. Kiedy zapadla decyzja o tym, ze trzeba go uspic, polozono go na stole w gabinecie lekarza, metalowe meble, pelne swiatla, nieznajomi ludzie, grozne biale fartuchy.

Trzymalam go i glaskalam do konca i ciesze sie, ze z nim bylam do samego konca, bo tak bylo lepiej i dla Tigera i dla mnie. Ale przez lata nie moglam sie pozbyc mysli, ze moglam mu ulatwic przejscie na tamten swiat i zapobiec jego poczuciu strachu. Postanowilam, ze kiedy przyjdzie czas na Misia, bedzie inaczej. I bylo zupelnie inaczej.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Niechec w spoleczenstwie?

15 czerwca 2007, piątek

“Dlaczego propozycja pracy w MLM spotyka sie
w spoleczenstwie z taka niechecia – nawet,
jesli produkt jest przez nich nabywany? To
otwiera przed ludzmi tak szerokie horyzonty…”

Nie sadze, zeby sie to spotykalo z niechecia w spoleczentwie – sadzac z ilosci osob ktore sie aktywnie przylaczaja do MLM, spotyka sie to raczej z dosc sporym zainteresowaniem.

Spotyka sie to z niechecia tylko wsrod osob, ktore sa usilnie nagabywane a nie sa tym zainteresowane. Dlaczego nie sa tym zainteresowani mimo, ze produkt jest przez nich kupowany? Z tego samego powodu, dla ktorego ludzie reagowaliby z ogromna niechecia gdyby im zaproponowac wykonywanie kazdego innego zawodu, ktorego wykonywac po prostu nie chca.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Przygotuj sie na najgorsze

14 czerwca 2007, czwartek

To niezmiernie wazne, zeby byc optymista i umiec podejmowac ryzyko wierzac w to, ze wszystko dobrze pojdzie. Ale rownie wazne jest, zeby za kazdym razem kiedy popelniamy dezycje w jakiejs sprawie, patrzec na to pod katem ewentualmego fiaska. Inteligentne podejmowanie decyzji polega na tym, zeby zwazyc i “za” i “przeciw” biorac pod uwage kazda okolicznosc.

Nastepnym razem, kiedy bedziesz podejmowac znowu jakas decyzje, np. dodajac nowy produkt albo usluge do swojego wachlarza ofert, robiac ciecia w swoim budzecie, albo wchodzac w nowy uklad partnerski zrob liste 10 mozliwych negatywnych nastepstw. Nawet wtedy, kiedy juz wiesz jaka decyzje podejmujesz. Nawet kiedy masz pewnosc, ze powinienes zrobic wlasnie tak a nie siak – przygotuj sie takze na najgorsze.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Co zrobic by byc poza konkurencja?

13 czerwca 2007, środa

Jesli chcesz by twoja firma byla konkurencyjna, to co oferujesz musi byc w jakis wymierzalny, wazny dla klienta sposob, lepsze od tego co oferuje twoja konkurencja.

Bycie poza konkurencja oznacza, ze to co oferujesz jest tak ogromnie wartosciowe w oczach twoich klientow, ze kupowanie od ciebie i tylko od ciebie jest dla nich oczywiste i kupowanie od konkurencji niemal nie wchodzi w gre (tylko niemal bo trzeba tez pamietac, ze to zawsze bedzie wchodzic w gre).

To oczywiscie ocznacza przede wszystkim, ze musisz wiedziec kim jest twoja konkurencja. I nie tylko musisz wiedziec kim oni sa – musisz takze wiedziec co twoja konkurencja oferuje i czym to cos sie rozni od tego co ty oferujesz. No bo inaczej skad mozesz wiedziec czy i w jaki sposob to co ty oferujesz jest istotnie lepsze?

Oto podstawowe pytania, na ktore musisz znac odpowiedz, zeby realnie ocenic swoja konkurencyjnosc – calkiem mozliwe, ze tych pytan sobie nie zdawales i nie masz na nie konkretnych odpowiedzi.

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Jak sie nie dac zwiesc na manowce?

11 czerwca 2007, poniedziałek

Calkiem mozliwe, ze mimo tego, ze planujesz i dosc dobrze ci idzie rozpoczynanie roznych projektow, inaczej sie ma z doprowadzeniem tych planow do konca. Dajesz sie jakos od tych swoich projektow odciagnac i wloka sie one czesto w nieskonczonosc…

Jesli tak, nie jestes sam! Zareczam cie, ze kazdy sie z tym zmaga w pewnym stopniu. Nawet ci najbardziej zorganizowani i produktywni. Zeby jednak maksymalnie zwiekszyc swoje mozliwosci i zeby pomnozyc rezultaty swojej pracy konieczna jest umiejetnosc koncentrowania sie na tym co najbardziej istotne.

Jednym slowem konieczna jest dyscyplina – bez dyscypliny nie bedzie sukcesu firmy. Tematem wtorkowego czatu beda wlasnie sposoby na to, by w sobie wyrobic dyscypline i trzymac sie planow nie dajac sie zwiesc na manowce

Tutaj znajdziesz dodatkowe informacje na tego i innych czatow-warsztatow

Czy bedziesz moim gosciem w Pelican Cove?

09 czerwca 2007, sobota

Jeden z czlonkow Klubu Przedziebiorcy wygra pod koniec roku konkurs na Najbardziej Usprawniona Firme i w nagrode zostanie na tydzien moim sasiadem w Sarasocie (nagroda to wyjazd do USA dla dwoch osob).

Moze to bedziesz wlasnie TY?

Zeby wam zaostrzyc apetyt nakrecilam ten film z jednego z moich ulubionych zakatkow mojego “podworka” – jet to wejscie do portu Pelican Cove od strony zatoki widzane oczami kapitana “Wondering Light” (a kapitan to ja :)




Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

To nie brak pieniedzy jest problemem

09 czerwca 2007, sobota

Kiedys dostalam bardzo ciekawy list od jednej z czytelniczek na temat zamiaru stworzenia fundacji dla osob niepelnosprawnych.

Piszac o swoich planach ta czytelniczka (nazwijmy ja Anna) zwierzyla sie, ze jej najwazniejszym problemem sa finanse, “bo fundacja nie moze istniec bez dotacji – a te sa wprost niemozliwe do zdobycia.”

Anna napisala, ze nawet kiedy ludzi to nic nie kosztuje, bo moga to sobie odtracic od podatku to i tak nie mozna znalezc chetnych, ktorzy chcieliby jej fundacje popierac.

Wiele osob mysli podobnie. Kiedy nie moga znalezc pieniedzy na jakis cel , uwazaja, ze to brak funduszy jest ich problemem. A to nieprawda….

Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »

Jak utrzymac klienta

07 czerwca 2007, czwartek

Jeden z czytelnikow zadal mi pytanie, na ktore chyba wielu z was chcialoby poznac odpowiedz:

“Powiedz Wando, czy istnieje jakas magiczna czynnnosc aby zatrzymac klientow, zeby kupowali wiecej i zeby nie odchodzili do konkurencji?”

Dobre pytanie – niestety nie ma jednej magicznej czynnosci. Jest jednak magiczne nastawienie. I jest magiczny KOMPLEKS czynnosci. W ogromnym skrocie wyglada to tak:

    1. Skoncentruj sie na specyficznej grupie klientow (nigdy nie probuj starac sie o wszystkich na raz)
    2. Dowiedz sie co klienci naprawde chca

    Czytaj reszte – jak zwykle, pytania i komentarze mile widziane! »